Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Maciejowy chaotyczny megawątek

    Kącik Płaskoziemcy
    10
    1492
    290222
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M N
      M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Nie „pusta opinia” bo wasze modele przewidują zaginanie się ku ziemi, a zagina się z zasady odwrotnie, czyli właśnie tak jakby się odbijało.

      Pusta opinia poparta pustą opinią.

      Refrakcja jest badana od ponad 200 lat.

      No i co z tego?

      To z tego, że ty jej nie badasz w ogóle. Wymyślasz jedynie kłamliwe historyjki bez pokrycia w rzeczywistości.

      Nie istnieje poprawne zrozumienie refrakcji w powietrzu.

      W twoim bosko spartaczonym terrarium posklejanym przez szatana. W prawdziwym świecie istnieje i nic na to nie poradzisz.

      Wszystko drugorzędne wobec pierwszego błędu czyli mierzenia refrakcji w górę i odczytywaniu jako „krzywizny ziemi”

      Pierwszym twoim błędem jest sama refrakcja w górę. Dlatego zawsze uciekasz od dostarczenia dowodu na nią.

      https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY
      Znów ten szyderczy chłam bez żadnych konkretów.

      Powiedz to Jeranowi 😂 . Bo szyderczo i konkretnie obala twoje brednie? Powinieneś się z tym liczyć tworząc bezpodstawne kłamstwa.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • Tomasz Middle
        Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej napisał w Antarktyda:

        Jak wielkie trzeba mieć skretynienie w głowie, by tak bezmyślnie pluć z siebie "g.. prawda" i twierdzić, że "odległość do horyzont powierzchni wody nie zależy od warunków widoczności".
        Właśnie dlatego, że idioci mierzą refrakcję (mierzenie teodolitem "położenia horyzontu") oraz że refrakcja jest zmienna, to zawsze mogą dobrać takie chwile, że będzie im się nieźle zgadzać z "opadem globalnym" tj. z obniżeniem kątowym wynikającym z globusa.
        Ale tu mają problem i tego nigdy nie uda się im dograć, pogodzić z "kulą ziemską": odległości do horyzontu wodnego w sytuacji gdy nie ma ewidentnych efektów optycznych (jak na moich przykładach)

        Więc nadal twierdzę (kretynie) że to gówno prawda.
        I mogę ci pokazać setki zdjęć w różnych warunkach atmosferycznych, gdzie horyzont oczywiście nie zmienia położenia. Tylko że zdjęcia wykonane z 81 metrów, a nie jak twoje tuż nad wodą gdzie refrakcja jest najsilniejsza.
        Trzeba mieć gówno w głowie pomieszane z rzygowinami (tak jak ty) żeby to pokazywać zdjęcia tuż nad wodą jako przykład.
        Horyzont nie zmienia położenia bez względu na warunki, jest w tym samym miejscu, jak jest słaba widoczność to go po prostu nie widać.

        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M
          Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

          @Maciej napisał w Antarktyda:

          Jak wielkie trzeba mieć skretynienie w głowie, by tak bezmyślnie pluć z siebie "g.. prawda" i twierdzić, że "odległość do horyzont powierzchni wody nie zależy od warunków widoczności".
          Właśnie dlatego, że idioci mierzą refrakcję (mierzenie teodolitem "położenia horyzontu") oraz że refrakcja jest zmienna, to zawsze mogą dobrać takie chwile, że będzie im się nieźle zgadzać z "opadem globalnym" tj. z obniżeniem kątowym wynikającym z globusa.
          Ale tu mają problem i tego nigdy nie uda się im dograć, pogodzić z "kulą ziemską": odległości do horyzontu wodnego w sytuacji gdy nie ma ewidentnych efektów optycznych (jak na moich przykładach)

          Więc nadal twierdzę (kretynie) że to gówno prawda.
          I mogę ci pokazać setki zdjęć w różnych warunkach atmosferycznych, gdzie horyzont oczywiście nie zmienia położenia. Tylko że zdjęcia wykonane z 81 metrów, a nie jak twoje tuż nad wodą gdzie refrakcja jest najsilniejsza.

          Co to jest „tuż nad wodą”?
          Te które prezentowałem były z wysokości między 3,5 a 5 metrów.
          „Tuż”, czy „nie tuż”?
          Wysokość nie decyduje, ale kąt patrzenia. Efekty są analogiczne przy takich samych kątach

          Trzeba mieć gówno w głowie pomieszane z rzygowinami (tak jak ty) żeby to pokazywać zdjęcia tuż nad wodą jako przykład.

          W moich zdjęciach „tuż nad wodą” przynajmniej widać co się dzieje (refrakcję w górę)

          Horyzont nie zmienia położenia bez względu na warunki, jest w tym samym miejscu, jak jest słaba widoczność to go po prostu nie widać.

          Zawsze widać horyzont. Bo horyzont jest to granica widocznej powierzchni wody. Przy gorszej widoczności ta granica jest bliżej. Czyli niżej na obrazie
          Ponadto jak Ty możesz twierdzić „nie widać horyzontu” jeżeli Ty robisz dwie rzeczy: po pierwsze definiujesz sobie horyzont poprzez swoje urojenie „kuli ziemskiej” ( dla Ciebie „horyzont” jest „górką kuli ziemskiej”) ORAZ jednocześnie badasz TYLKO OPAD względem poziomu, ale NIE BADASZ odległości do widzianego przez siebie horyzontu? Skąd więc przy tak ułomnej metodzie możesz wiedzieć czy widzisz „horyzont” tak zdefiniowany jak Ty go rozumiesz (z urojenia kulistego) czy nie widzisz?
          No skąd?
          By wiedzieć czy „widzę lub nie widzę horyzont” rozumiany po Twojemu ( wedle urojenia „kuli ziemskiej”) MUSISZ ZBADAĆ ODLEGŁOŚĆ DO HORYZONTU !
          Inaczej nie wiesz co widzisz: czy bliżej, czy dalej niż wedle urojenia kulistego?

          Jak można takich rzeczy nie rozumieć?

          Zacznij badać NIE TYLKO opad horyzontu, ale i odległość do horyzontu! Nie, nie „ odległość wyliczaną z opadu”, ale odległość z oceny obrazu, z „markera” o znanej do niego odległości i oceny czy za tym markerem jest jeszcze powierzchnia wody czy nie jest? Przykłady jak to się robi pokazałem na moich obserwacjach.
          Gdy zaczniesz tak badać to przekonasz się że jest tak, a nie inaczej:
          W dzień bez „odbić” ( malej refrakcji”) inoczywiście dobrej przezierności powietrza ZAWSZE:
          Obraz jest opadnięty względem poziomu ORAZ horyzont wodny jest o wiele dalej, niż to wynika z „kuli ziemskiej”.
          Wtedy będziesz wiedział, że opad horyzontu NIE wynika z „kulistości ziemi” ale z refrakcji promienia w górę.
          Ziemia jest płaska, promień zagina się ku górze.
          Dlatego tak jest.

          Oczywiście zbyt duża wysokość dyskwalifikuje badanie, ponieważ przezierność powietrza nie jest nieskończona, a widoczność na kilkadziesiąt km nie jest częsta i łatwa. Nawet nie nad wodą, a nad wodą tym bardziej. W takich warunkach horyzont jest horyzontem z granicy widoczności.

          Obserwacje powierzchni ziemi jednoznacznie wykluczają urojenia „kuli ziemskiej”: horyzont wodny jest rażąco za daleko niż wedle „kuli ziemskiej”.

          To jasne dla kogoś kto zechce rozumnie obserwować.

          M N Tomasz Middle 6 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • M N
            M N @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Antarktyda:

            Zacznij badać NIE TYLKO opad horyzontu, ale i odległość do horyzontu!

            A ty w jaki sposób badasz/ mierzysz/ obliczasz odległość do horyzontu w swoim bosko spartaczonym terrarium posklejanym przez szatana?
            Pochwal się i zreferuj swoje metody.

            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M
              Maciej @M N ostatnio edytowany przez

              @M-N napisał w Antarktyda:

              @Maciej napisał w Antarktyda:

              Zacznij badać NIE TYLKO opad horyzontu, ale i odległość do horyzontu!

              A ty w jaki sposób badasz/ mierzysz/ obliczasz odległość do horyzontu w swoim bosko spartaczonym terrarium posklejanym przez szatana?
              Pochwal się i zreferuj swoje metody.

              Już pisałem. Jeżeli wiadomo, że jakiś marker ( np cypel lądu) jest w odległości d oraz za tym markerem widać powierzchnię wody, to mamy dowód że horyzont wodny jest CO NAJMNIEJ w odległości d.

              M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M N
                M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej A skąd CI wiadomo, że jakiś marker jest w odległości d?

                M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Tomasz Middle
                  Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                  Co to jest „tuż nad wodą”?
                  Te które prezentowałem były z wysokości między 3,5 a 5 metrów.
                  „Tuż”, czy „nie tuż”?

                  Tak, to jest tuż nad wodą, bo warstwa powietrza którą uwielbiasz, która powoduje twoje czary, ma wysokość znaczącą biorąc pod uwagę geometryczną odległość do widnokręgu.
                  Dlatego obserwacje z takich wysokości są nic niewarte.

                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Tomasz Middle
                    Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                    W moich zdjęciach „tuż nad wodą” przynajmniej widać co się dzieje (refrakcję w górę)

                    No i co z tego?

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • Tomasz Middle
                      Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                      Zawsze widać horyzont. Bo horyzont jest to granica widocznej powierzchni wody. Przy gorszej widoczności ta granica jest bliżej. Czyli niżej na obrazie

                      Tak jak pisałem, gówno prawda. W takim wypadku, najdalszy, geometryczny punkt powierzchni po prostu nie jest widoczny.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • Tomasz Middle
                        Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

                        @Maciej napisał w Antarktyda:

                        Zacznij badać NIE TYLKO opad horyzontu, ale i odległość do horyzontu! Nie, nie „ odległość wyliczaną z opadu”, ale odległość z oceny obrazu, z „markera” o znanej do niego odległości i oceny czy za tym markerem jest jeszcze powierzchnia wody czy nie jest? Przykłady jak to się robi pokazałem na moich obserwacjach.

                        Rozmawiamy tylko o odległości do horyzontu.
                        Akurat na zatoce jest spory ruch statków, przy tej pomocy łatwo sprawdzić że horyzont z wysokości 81 metrów jest zawsze w tym samym miejscu, około 34-35 kilometrów.
                        IMG_20230505_195705.jpg

                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • Tomasz Middle
                          Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                          @Maciej napisał w Antarktyda:

                          Oczywiście zbyt duża wysokość dyskwalifikuje badanie, ponieważ przezierność powietrza nie jest nieskończona, a widoczność na kilkadziesiąt km nie jest częsta i łatwa. Nawet nie nad wodą, a nad wodą tym bardziej. W takich warunkach horyzont jest horyzontem z granicy widoczności.

                          81 metrów to w sam raz żeby stwierdzić że bredzisz.

                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M
                            Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                            @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                            @Maciej napisał w Antarktyda:

                            Co to jest „tuż nad wodą”?
                            Te które prezentowałem były z wysokości między 3,5 a 5 metrów.
                            „Tuż”, czy „nie tuż”?

                            Tak, to jest tuż nad wodą, bo warstwa powietrza którą uwielbiasz, która powoduje twoje czary,

                            Jakie „czary”?
                            Pokazywałem przykładowe zdjęcia. Obrazy są klarowne i wyraźne, nie widać „odbić, wiszenia w powietrzu”
                            Jakie więc „czary”?
                            Że ZAWSZE widać niezgodnie z „kulą ziemską”?
                            To są te „czary”? „Czarami” sobie „ objaśniasz”, aby bożek „kula ziemska” trwał nadal w Twojej głowie?

                            ma wysokość znaczącą biorąc pod uwagę >geometryczną odległość do widnokręgu.

                            Gdyby ziemia była „kulą ziemską” to to dałoby się zaobserwować także przy obserwacjach z 3-5 metrów i na dystansach 10-15 km.
                            Bo CZEMU NIE ?!

                            Dlatego obserwacje z takich wysokości są nic niewarte.

                            Bo?
                            Bo Tomaszek się obraził, bo mu nie pasuje do jego urojeń?

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                              @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                              @Maciej napisał w Antarktyda:

                              Zacznij badać NIE TYLKO opad horyzontu, ale i odległość do horyzontu! Nie, nie „ odległość wyliczaną z opadu”, ale odległość z oceny obrazu, z „markera” o znanej do niego odległości i oceny czy za tym markerem jest jeszcze powierzchnia wody czy nie jest? Przykłady jak to się robi pokazałem na moich obserwacjach.

                              Rozmawiamy tylko o odległości do horyzontu.
                              Akurat na zatoce jest spory ruch statków, przy tej pomocy łatwo sprawdzić że horyzont z wysokości 81 metrów jest zawsze w tym samym miejscu, około 34-35 kilometrów.
                              IMG_20230505_195705.jpg

                              Sprawdzić „z mapki”?
                              To ja sprawdzam w swoich obserwacjach. Ty pokazujesz mapkę.

                              Tomasz Middle 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M
                                Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                                @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                @Maciej napisał w Antarktyda:

                                Oczywiście zbyt duża wysokość dyskwalifikuje badanie, ponieważ przezierność powietrza nie jest nieskończona, a widoczność na kilkadziesiąt km nie jest częsta i łatwa. Nawet nie nad wodą, a nad wodą tym bardziej. W takich warunkach horyzont jest horyzontem z granicy widoczności.

                                81 metrów to w sam raz żeby stwierdzić że bredzisz.

                                81 metrów może być za dużą wysokością. Ponieważ zgodnie z urojeniem "kuli ziemskiej" horyzont wodny jest jest wtedy, przy takiej wysokości patrzenia na owej "kuli ziemskiej" w odległości 32-33 km (jak sobie dodatkowo uwzględniać inne wasze urojenie, czyli "refrakcję według waszych wizji).
                                I w związku z tym (z tymi 32-33 km) powstaje taki problem, że uzyskanie nad wodą takiej widoczności, o takim zasięgu wcale nie jest pewne. Nad wodą, szczególnie nad morzem jest dużo wilgoci.

                                Nawet nad lądem widoczność 32-33 km nie zawsze występuje.

                                Ponadto im dłuższy dystans tym większa szansa, że spotkamy się ze zjawiskami "wiszenia w powietrzu", czy "efektu lustra"

                                Najlepsze do rozstrzygnięcia tych kwestii są odległości rzędu 10-12 km.

                                @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                @Maciej napisał w Antarktyda:

                                Zawsze widać horyzont. Bo horyzont jest to granica widocznej powierzchni wody. Przy gorszej widoczności ta granica jest bliżej. Czyli niżej na obrazie

                                Tak jak pisałem, gówno prawda. W takim wypadku, najdalszy, geometryczny punkt powierzchni po prostu nie jest widoczny.

                                To właśnie jest wypranie mózgu: nie można się pozbyć z głowy założenia "kuli ziemskiej".

                                Moja definicja horyzontu wodnego jest dobra na każdej ziemi (jaka by nie była, jakiego by nie miała kształtu):
                                def: horyzont wodny jest to granica widocznej powierzchni wody

                                Twoja definicja horyzontu wodnego jest znakiem wyprania mózgu, bo ma wpisane w siebie założenie (urojenie) o "kuli ziemskiej".
                                Def wg Ciebie: horyzont jest geometrycznym horyzontem "kuli ziemskiej" (ewentualnie z małymi poprawkami na refrakcję wedle waszego widzenia refrakcji)

                                W oczywisty sposób moja definicja jest lepsza, bo można ją stosować nawet nie znając kształtu ziemi. Zadziałałaby także na Twojej "kuli ziemskiej", a także na płaskiej ziemi.

                                Tomasz Middle 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • M
                                  Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                  @M-N napisał w Antarktyda:

                                  @Maciej A skąd CI wiadomo, że jakiś marker jest w odległości d?

                                  Skądinąd. Np. z mapy trenu.
                                  Lub ze znanego położenia zagłówki/statku/boi...itp

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M
                                    Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                    @M-N napisał w Antarktyda:

                                    @Maciej A skąd CI wiadomo, że jakiś marker jest w odległości d?

                                    Na przykład:

                                    https://rumble.com/vjbv45-flat-earth-fact-4-what-about-refraction.html

                                    Obserwacja z wiatrakami, z wysokości 3.5 stopy (1.07 metra).

                                    Zrzut ekranu 2023-06-26 o 9.18.26 PM.jpg

                                    Horyzont jest w odległości co najmniej 11.2 mile (18.02 km)
                                    Patrz!

                                    Zatem:

                                    f6b6724b-09c3-4615-ab1e-3f6160be3ab9-image.png
                                    https://i.imgur.com/eHuxZMG.png

                                    Byłoby to jak najbardziej możliwe na kuli o promieniu równym: = 151 435 km (ok. 151.4 tyś km)

                                    Obserwacje powierzchni ziemi jednoznacznie wykluczają możliwość by ziemia była "kulą o promieniu ok 6371-6378 km" lub czymś zbliżonym.

                                    M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M N
                                      M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                      @Maciej I znowu porcja oszustw od Taboo Conspiracy. Maciuś możesz to sobie liczyć w jakikolwiek sposób chcesz. Koniec końców jedyne co masz to obserwacje wykonywane przy samej powierzchni - i to najczęściej WODY - gdzie ugięcie światła w dół jest najsilniejsze bo w małym przedziale wysokości jest największa różnica temperatur zimniejszej wody i cieplejszego powietrza, a co za tym idzie większa różnica gęstości powietrza w pionie. Fizyki nie zmienisz - światło ugina się w powietrzu w kierunku gęstszej warstwy.
                                      Twoja magiczna refrakcja w górę w bosko spartaczonym terrarium posklejanym przez szatana tym bardziej traci sens im wyżej jest obserwator i ty doskonale o tym wiesz. Im wyżej obserwator tym rzadsze powietrze i tym bardziej wyrównany pionowy przekrój temperatury i ciśnienia. Więc siłą rzeczy część odcinka pomiędzy jego okiem a horyzontem przebiegająca przez warstwę najsilniejszej refrakcji tuż przy powierzchni procentowo coraz bardziej się zmniejsza. I wtedy się okazuje, że im wyżej obserwator tym odległość do horyzontu coraz dokładniej pasuje do wzoru d = √2Ra (a - wys. obserwatora w m.n.p.m., R - promień Ziemi 6371 (km.)).
                                      A ty i reszta płaskich debili świadomie skazujecie się na okłamywanie, przede wszystkim SIEBIE (bo 99.999% ludzkości nie ma mózgowego problemu ze zrozumieniem mechanizmów podstawowych zjawisk fizycznych) niziutkim przedziałem z wysoko i szeroko dostępnych rodzajów obserwacji i POMIARÓW, i to jeszcze celowo ograniczonym do warunków najsilniejszej refrakcji - bo wystarczy, że woda i powietrze w waszych obserwacjach mają zbliżone temperatury i odległość do horyzontu pasuje do kuli ziemskiej.
                                      Taka jest brutalna - dla CIEBIE - prawda.
                                      Możesz takich obserwacji z pozycji dżdżownicy na plaży wrzucać sobie ile chcesz - ani fizyki tym nie zmienisz/ obalisz, ani faktu, że od paru metrów wyżej wizja twojego bosko spierdolonego terrarium posklejanego przez szatana z refrakcją w górę rozwiewa się w pył.
                                      Ale jak wielokrotnie do tej pory udowodniłeś, uwielbiasz żyć w kłamstwie, więc się nie poddawaj - żyj tak sobie dalej.

                                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                        @M-N napisał w Antarktyda:

                                        @Maciej I znowu porcja oszustw od Taboo Conspiracy.

                                        Nie jest oszustem. A na pewno nie oszukuje w kwestii obserwacji powierzchni ziemi. Wiem, bo sprawdzam, obserwuję od 7 lat. Rezultaty moich obserwacji są takie same.
                                        Sprawdź samodzielnie.
                                        Każdy (za wyjątkiem inwalidów) może i to łatwo przekonać się samodzielnie, że nie istnieje „krzywizna kuli ziemskiej”, zatem ziemia nie jest „kulą ziemską”.
                                        Zachęcam ludzi dobrej woli do wykonywania i gromadzenia takich obserwacji. Gdy liczba ludzi i obserwacji stanie się wielka, to oszuści od „kuli ziemskiej” i oszukani „kulą ziemską” (np tzw „naukowcy”) nie będą mogli się głupkowato uśmiechać, „pukać po głowie”, wyszydzać lub udawać że „wszystkie dowody wskazują na kulę ziemską”

                                        Maciuś możesz to sobie liczyć w jakikolwiek sposób chcesz.

                                        Nie „jak chcę” tylko POPRAWNIE.

                                        Czy przeczysz, że jeżeli znamy odległość do markera, równą np d oraz za markerem jeszcze widać powierzchnię wody, to horyzont wodny jest w odległości co najmniej d?
                                        A czy przeczysz, że może to się zdarzyć na kuli o promieniu takim jak ja podaję (wg wzoru na odpowiednie Krzywej z mojego schematu)?

                                        (Jest to liczenie odległości do horyzontu po prostej, a nie po łuku powierzchni kuli, czyli jest to przybliżenie, ale dla małych dystansów bardzo dobre. Bo dla małych dystansów czyli gdy odległość do horyzontu jest mała w porównaniu z promieniem, to odległość po prostej i po łuku są praktycznie identyczne. Np dla takiej kuli jak urojona „kula ziemska” dla niskich wysokości są w zasadzie identyczne, a dla wysokości patrzenia 25 km rozbieżność nie przekracza 0.5%, czyli też można stosować to uproszczenie)

                                        Koniec końców jedyne co masz to obserwacje wykonywane przy samej powierzchni - i to najczęściej WODY -

                                        To oczywiste że nad wodą, bo powierzchnia wody jest pozioma i trzeba zbadać czy jej geometria ( powierzchni poziomej wody) jest geometrią „kuli o promieniu ok 6371-6378 km”, np testując czy odległość do horyzontu tej powierzchni poziomej zgadza się odległością wynikającą z „kuli ziemskiej”.
                                        To jasne że nad powierzchnią wody. A gdzie?
                                        To przecież wy twierdzicie , że „woda układa się w sferę kuli ziemskiej”. Więc ludzie testują wasze mówienie. Jakiś problem masz z tym?
                                        (Oprócz oczywiście takiego, że Ci się nie podoba, bo rozbija Twoje urojenie)

                                        Oczywiście nie „tylko wody” bo są jeszcze badania na zamarzniętej wodzie, powierzchną jeziora. Też Ci się nie podobają, bo też powodują dyskomfort, bo nie zgadzają się z urojeniem. Zamarznięte jezioro , nawet pokryte niedużą warstwą śniegu też jest praktycznie poziome, stąd też nadaje się do testowania czy jego powierzchnia układa się w sferę kuli o promieniu ok 6371-6378 km.

                                        No i są jeszcze obserwacje z samolotu w podczerwieni. I też Ci się nie podobają!

                                        Bo Tobie podobają się obserwacje NIEDORZECZNE, czyli np świateł nieznanego nieba.

                                        Są niedorzeczne, bo są nie do rzeczy, nie na temat. Ponieważ powierzchnia ziemi ma taką geometrię jaką ma, jaki jej kształt. Wystarczy badać samą powierzchnię, jej geometrię by poznać jej kształt. Gdyby światła nad ziemią zgasły lub zaczęły zachowywać się inaczej, to nie zmieni się od tego geometria ziemi.

                                        gdzie ugięcie światła w dół jest najsilniejsze bo w małym przedziale wysokości jest największa różnica temperatur zimniejszej wody i cieplejszego powietrza,

                                        Po pierwsze: nawet zaklinanie się na „ugięcie w dół” nie ratuje waszych twierdzeń. Np dlatego, że obserwacje tego typu są ZAWSZE niezgodne z „kulą ziemską” LUB nie do interpretacji. Innych wyników NIE MA
                                        Niezgodne- wtedy gdy widać tak jak pokazałem.
                                        Nie do interpretacji gdy mamy efekt „lustra”, „wiszenie w powietrzu”, czyli ewidentną silną refrakcję. Bo wtedy nie wiemy ile z powierzchni wody jest „zjedzone przez refrakcję”, a ile hipotetycznie mogłoby być „schowane za horyzont” urojonej „ziemi kuli”

                                        Ale nawet w tych obserwacjach nie do interpretacji też często widać niezgodności z „kulą ziemską”. Np widać odbicia, więc ocena odległości do horyzontu wodnego nie ma wielkiego sensu, ale jednocześnie widać obiekt, którego na „kuli ziemskiej” nie powinno być widać.

                                        Otóż gdyby ziemia była „kulą ziemską” wedle waszych urojeń, to MUSIAŁOBY być tak, że przynajmniej od czasu do czasu ( gdy mała refrakcja) byłoby widać absolutnie zgodnie z „kulą ziemską”: horyzont byłby tam gdzie ma być wg kuli ziemskiej i widzielibyśmy „chowanie się za/pod ten horyzont”, bez żadnych odbić, żadnego „wiszenia w powietrzu”.

                                        Otóż NIGDY TAK NIE MA!
                                        Sprawdź, przekonaj się.

                                        Zachęcam każdego człowieka dobrej woli do sprawdzania.

                                        Po drugie: promień światła zagina się do góry ( przynajmniej z zasady). To jeszcze bardziej pognębia tezę o „kuli ziemskiej”. Ale i tak wystarczy to co opisałem powyżej: czyli fakt że wielokrotne powtarzanie obserwacji w tych samych miejscach ani raz nie daje obrazów zgodnych z „kulą ziemską”

                                        a co za tym idzie większa różnica gęstości powietrza w pionie. Fizyki nie zmienisz -

                                        Już ją zmieniam!
                                        Upadek urojenia „kuli ziemskiej” spowoduje ogromne zmiany w „fizyce”. Zmieni się fizyka i wiele innych nauk ludzkich.
                                        My już zmieniamy ten świat. A wy jesteście już przegrani, bo FAKTY SĄ NA PO NASZEJ STRONIE.
                                        Na razie tylko jeszcze jest was wielu i dużo hałasujecie ( głównie wyszydzacie, wyśmiewacie i obrażacie”). I macie władzę nad propagandą „nauki”, nad „edukacją” ( czyli praniem rozumów). Trzymacie się jeszcze „siłą bezwładu” ( to typowa sytuacja na przełomie epok- stare zawsze odchodzi z oporem, potrzeba CZASU, nic z zasady nie zmienia się w jeden dzień, przez „pstryk i już”. Nie w ten sposób zmienia się ludzkie myślenie. Ale w ten: z reguły Z OGROMNYMI OPORAMI)
                                        Ale już zaczynacie odchodzić na śmietnik historii, tam gdzie wasze miejsce. To początek waszego końca.

                                        światło ugina się w powietrzu w kierunku gęstszej warstwy.

                                        Guzik prawda. Zawsze zachodzi: część światła ugina się w kierunku gęstszej, a część odbija się od gęstszej. Dla płaskich kątów część „wchodząca” jest praktycznie zerowa.
                                        Obserwacje pokazują, że światło w powietrzu dla płaskich kątów zagina się ku górze.
                                        Czy zdajesz sobie sprawę że wy nawet nie macie żadnego empirycznego potwierdzenia „zagięcia w dół”, w powietrzu?
                                        (Zazwyczaj jako „potwierdzenie” pokazujecie zagięcie promienia laserka w posolonej wodzie. Jakby ciecz była „tym samym co powietrze”)
                                        A ja mam potwierdzenie zagięcia w górę: np obserwację z tymi zabawkowym łódeczkami, czyli na krótkim dystansie

                                        A ty i reszta płaskich debili świadomie skazujecie się na okłamywanie, przede wszystkim SIEBIE

                                        Fakty są takie, że obserwacje powierzchni ziemi przeczą „kuli ziemskiej”. To Ty wypierasz te fakty, czyli sam się okłamujesz.

                                        bo wystarczy, że woda i powietrze w waszych obserwacjach mają zbliżone temperatury i odległość do horyzontu pasuje do kuli ziemskiej.

                                        A proszę bardzo! Zrób taką obserwację i pokaż to!
                                        Ja Ci już teraz mówię, że Ci się nie uda, bo ja obserwuję systematycznie od 7 lat i wiem jakie są efekty: dokładnie takie jak opisywałem wyżej

                                        Taka jest brutalna - dla CIEBIE - prawda.
                                        Możesz takich obserwacji z pozycji dżdżownicy na plaży wrzucać sobie ile chcesz - ani fizyki tym nie zmienisz/ obalisz, ani faktu, że od paru metrów wyżej wizja twojego bosko spierdolonego terrarium posklejanego przez szatana z refrakcją w górę rozwiewa się w pył.

                                        Biedny człowiek jesteś, żal mi Ciebie. Biedny jest człowiek, który w obliczu faktów nie potrafi się zastanowić i zmienić swego myślenia, pozbyć się swego urojenia.

                                        Ale jak wielokrotnie do tej pory udowodniłeś, uwielbiasz żyć w kłamstwie, więc się nie poddawaj - żyj tak sobie dalej.

                                        No biedny jesteś , żal mi was.

                                        M N Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M N
                                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                          @Maciej napisał w Antarktyda:

                                          To przecież wy twierdzicie , że „woda układa się w sferę kuli ziemskiej”.

                                          To nie nasze twierdzenie. To empiryczny fakt. Potwierdzany non stop, choćby, dystansami i czasami lotów na połuniowej półkuli.

                                          Więc ludzie testują wasze mówienie. Jakiś problem masz z tym?

                                          Żadnego, jeśli testujący są zdolni do przeprowadzania swoich testów rzetelnie i dokładnie:
                                          https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY
                                          https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
                                          Odnoście ciebie - mam problem z twoim zakłamaniem i pozą niedorobionego inkwizytora uciekającego w fanatyczno religijny obłęd i przepowiednie śmierci kiedy brakuje ci logicznych argumentów - co zdarza się podejrzanie za często (a przecież nie ma przypadków). A co do TC i twojej jego obrony; "Nie jest oszustem. A na pewno nie oszukuje w kwestii obserwacji powierzchni ziemi."
                                          Tu masz tylko 2 jego udowodnione oszustwa, które kiedy ciężar dowodów stał się zbyt wielki, usunął je ze swojego kanału:
                                          https://www.youtube.com/watch?v=4Lzrrx-SeQ4
                                          https://www.youtube.com/watch?v=tTHp42OTTjA
                                          Broniąc go sam stajesz się oszustem, sorry, ty oszustem jesteś od dawna.

                                          Oczywiście nie „tylko wody” bo są jeszcze badania na zamarzniętej wodzie, powierzchną jeziora. Też Ci się nie podobają, bo

                                          bo bezpośrednio nad lodem gradient gęstości powietrza jest jeszcze większy a przez to światło ugina się jeszcze bardziej w dół. Tu masz wizualną prezentację:
                                          https://www.youtube.com/watch?v=5lmmzvzz_Xs
                                          A tu masz obserwacyjne potwierdzenie, że światło w atmosferze ugina się w dół - gdyby uginało się górę to musiałbyś patrzeć PONIŻEJ rzeczywistej pozycji obiektu a przez to daleki obiekt poruszający się w dół wydawałby się PRZYSPIESZAĆ im bliżej horyzontu:
                                          https://www.youtube.com/watch?v=m-xXhrTG3Sk

                                          Fizyki nie zmienisz -
                                          Już ją zmieniam!

                                          Tylko w swojej obłąkanej mózgównicy.

                                          No biedny jesteś , żal mi was.

                                          Nie projektuj. Ty za to dostarczasz darmowej rozrywki a twoje niespotykane głupota i zakłamanie bardzo pomagają w upraszczaniu argumentacji tak, że nawet płaszczaki mające 1 poprawnie działający neuron zaczynają lepiej rozumieć świat.

                                          J M 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • J
                                            jakubcjusz @M N ostatnio edytowany przez

                                            @M-N napisał w Antarktyda:

                                            bo bezpośrednio nad lodem gradient gęstości powietrza jest jeszcze większy a przez to światło ugina się jeszcze bardziej w dół. Tu masz wizualną prezentację:
                                            https://www.youtube.com/watch?v=5lmmzvzz_Xs

                                            Jak to było? Jeden przykład obala teorię? No to teraz teoria Macieja wyginania się promieni w górę została obalona. Czekamy zatem na kolejny intelektualny szpagat Macieja, który nam wszystkim udowodni, że ten film niczego nie udowadnia 😄

                                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors