Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Maciejowy chaotyczny megawątek

    Kącik Płaskoziemcy
    10
    1492
    290185
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Highlander
      Highlander @maciej jesmanowicz ostatnio edytowany przez

      @maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:

      @Highlander Czytaj ze zrozumieniem, proszę. A naukowcy to też ludzie. Mogą sie mylić.

      Mogą. Sami naukowcy to przyznają.

      150 milionów kilometrow? Było 3 za Kopernika, ... w ile byś uwierzył? 150 trylionów km?

      W tamtych czasach nikt nie wyobrażał sobie, że odległości w kosmosie są tak ogromne.
      To po prostu kolejne przybliżenia pomiarów, w miarę jak udoskonalano metody obserwacyjne.
      Zauważ, że nie ma tak, że dzisiaj jest 150, jutro 270, a za tydzień 130mln km.
      Tu nie chodzi o to, by uwierzyć, naukowcy nie przyjmują czegoś "na wiarę".

      I wciąż byś woził Polaris za sobą, by codziennie oglądać sobie Wielki Wóz w tym samym miejscu, choć jak cytuje naukowców Twój kolega, ... się właśnie rozłazi. I oczywiście, zależy to wszystko od kąta pochylenia, już nie wiem ... popytaj tych właśnie, co 'wiedzą lepiej'.

      Nie wiem o co Ci chodzi z "wożeniem Polaris za sobą"?
      Wielki Wóz się rozłazi? Tak, ale baaaardzo powoli.
      To była odpowiedź na Twój argument, że nic na niebie się nie zmienia od tysięcy lat.
      Zmienia się, ale powoli.
      Wygooglaj sobie gwiazdę Barnarda. Cytuję z wikipedii:
      "Przemieszcza się ona na tle innych gwiazd o ¼ stopnia w trakcie życia człowieka, a więc w przybliżeniu o połowę średnicy Księżyca"

      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M N
        M N @maciej jesmanowicz ostatnio edytowany przez

        @maciej-jesmanowicz

        150 milionów kilometrow? Było 3 za Kopernika,

        A były radary za Kopernika?

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M
          Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

          @Highlander napisał w Antarktyda:

          @Maciej napisał w Antarktyda:

          Prawda jest jednak taka: dalekie południe otrzymuje bardzo mało ciepła w porównaniu z daleką północą. Bo ziemia jest płaska, a słońce na północy zatacza małe kręgi (w czasie lata na północy- stąd też długie trwanie zmierzchu/świtu).
          Natomiast na południu słońce zatacza wielkie kręgi (oczywiście wszystko na tę samą jednostkę czasu). Stąd takie efekty, stąd też wspominana przez innych szybkość zapadania zmierzchu (świecąca cześć sklepienia nieba, bo nie tylko słońce świeci, ale i część sklepienia nieba też świeci, w danym czasie, gdy jest dzień, jak "podświetlony sufit"- szybciej ucieka z danego miejsca na południu, niż na północy)

          OK, niby Australia, to nie jest "dalekie południe", ale tereny na równoleżniku 30S powinny dostawać 2x mniej Słońca niż na 30N.

          Dlaczego „2 x” ?

          Z tego co ja pamiętam jak orientacyjnie liczyłem, to zwrotnik koziorożca jest dłuższy o 70% od zwrotnika raka. Ale to tylko takie szacunki.
          W przypadku 30 stopnia nie szacowałem. Poza tym to jest tylko to co wynika z długości równoleżników a szczegółów działania nieba nie znamy.

          Jednak zadałem sobie pytanie:
          Czy zwrotnik koziorożca jest zimniejszy niż raka?
          I z tego co patrzyłem na mapach temperatury wygląda że jest, jest trochę zimniejszy niż zwrotnik raka.

          Natomiast już tuż pod zwrotnikowym koziorożca różnice z północą stają się wyraźniejsze.
          Ciepła strefa rozciąga się na północ od zwrotnika raka dalej niż ciepła strefa na południe od zwr. Koziorożca.

          Pewnie dlatego w Australii jest zimno...
          Mam nadzieję, że już to sprawdziłeś i masz dokładnie udokumentowane?
          Czy to badanie będzie kolejnym, a na razie masz na liście sprawdzanie rzeczywistych rozmiarów Australii?
          😄

          Highlander M N 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Highlander
            Highlander @maciej jesmanowicz ostatnio edytowany przez

            @maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:

            @RAV Rozsądek, powiadasz. Oglądaj horyzont lecąc w samolocie, oddalające się słońce zmieniające swą wielkość,

            Słońce nie zmienia swojej wielkości podczas codziennego przemieszczania się po niebie.
            Jeśli uważasz inaczej to pokaż swoje pomiary.

            konstelacje na niebie

            Oglądam konstelacje na niebie. Nic nie wskazuje na płaska ziemię.

            , i anteny 'satelitarne' wokoło.

            Co jest nie tak z antenami satelitarnymi?

            Nie akceptuj rzek płynących pod górę.

            Nie ma rzek płynących pod górę. Uwierzyłeś oszustowi Dubayowi?

            Nie zasłaniaj się specjalistami. To chowanie głowy w piasek.

            Wolę wierzyć specjalistom, niż szurom, którym się wydaje, że "wiedzą lepiej niż wszyscy naukowcy".

            Postrzegam, komentuję, nie biorę nic na wiarę.

            A komu uwierzyłeś, że "Słońce się oddala i zmienia swoją wielkość" i "rzeki na globie płynęłyby pod górę"?

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • Highlander
              Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

              @Maciej napisał w Antarktyda:

              @Highlander napisał w Antarktyda:

              @Maciej napisał w Antarktyda:

              Prawda jest jednak taka: dalekie południe otrzymuje bardzo mało ciepła w porównaniu z daleką północą. Bo ziemia jest płaska, a słońce na północy zatacza małe kręgi (w czasie lata na północy- stąd też długie trwanie zmierzchu/świtu).
              Natomiast na południu słońce zatacza wielkie kręgi (oczywiście wszystko na tę samą jednostkę czasu). Stąd takie efekty, stąd też wspominana przez innych szybkość zapadania zmierzchu (świecąca cześć sklepienia nieba, bo nie tylko słońce świeci, ale i część sklepienia nieba też świeci, w danym czasie, gdy jest dzień, jak "podświetlony sufit"- szybciej ucieka z danego miejsca na południu, niż na północy)

              OK, niby Australia, to nie jest "dalekie południe", ale tereny na równoleżniku 30S powinny dostawać 2x mniej Słońca niż na 30N.

              Dlaczego „2 x” ?

              Z tego co ja pamiętam jak orientacyjnie liczyłem, to zwrotnik koziorożca jest dłuższy o 70% od zwrotnika raka. Ale to tylko takie szacunki.
              W przypadku 30 stopnia nie szacowałem.

              W przypadku zwrotników wyszło mi 68%, ok
              W przypadku 30N i 30S odległość w stopniach od "środka płaskiej ziemi, hehe":
              30N -> 60 stopni
              30S -> 90 + 30 = 120 stopni
              Czyli 2x

              Poza tym to jest tylko to co wynika z długości równoleżników a szczegółów działania nieba nie znamy.

              Twoje religijne bredzenie nic nie wnosi do tematu.

              A zresztą ja Ciebie nie pytałem, czy zgadzasz się, że to jest 1,7x czy 2x, tylko czy dokonałeś już pomiarów, że południe otrzymuje mniej ciepła słonecznego.

              PS wciąż czekam na pomiar odległości w Australii i równoleżnika 60S.

              RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • RAV
                RAV @Highlander ostatnio edytowany przez

                @Highlander napisał w Antarktyda:

                W przypadku 30N i 30S odległość w stopniach od "środka płaskiej ziemi, hehe":

                Pytanie właściwie do płaskoziemców, więc nie bierz tego do siebie... Szerokość geograficzną mierzy się w stopniach. Czyli to jest jakiś kąt. Ale między czym, a czym, na płaskiej Ziemi?

                M N Highlander M 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                • M N
                  M N @RAV ostatnio edytowany przez

                  @RAV Bum! Headshot!

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Highlander
                    Highlander @RAV ostatnio edytowany przez

                    @RAV napisał w Antarktyda:

                    @Highlander napisał w Antarktyda:

                    W przypadku 30N i 30S odległość w stopniach od "środka płaskiej ziemi, hehe":

                    Pytanie właściwie do płaskoziemców, więc nie bierz tego do siebie... Szerokość geograficzną mierzy się w stopniach. Czyli to jest jakiś kąt. Ale między czym, a czym, na płaskiej Ziemi?

                    😄
                    Ja podałem te "stopnie" tylko dlatego, że ta ich "mapa" nie ma skali...
                    Odległości między równoleżnikami w "stopniach", to jedyna miara jakiej mogłem użyć w celu obliczenia proporcji ich długości.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M N
                      M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                      orientacyjnie liczyłem, to zwrotnik koziorożca jest dłuższy o 70% od zwrotnika raka. Ale to tylko takie szacunki.

                      No to powtóreczka z rozszerzeniem:
                      Odległość z Sydney 33.8S, 151.2E do Perth 31.9S, 115.8E to 3290 km.:
                      https://www.jetstar.com/au/en/cheap-flights/sydney/perth-to-sydney?adults=1&children=0&destination=SYD&flexible=1&flight-type=2&infants=0&origin=PER
                      Dla ułatwienia przyjmijmy, że leżą na tym samym równoleżniku (niecałe 2 stopnie różnicy), 151.2 - 115.8 = 35.4. 3290km. / 35.4 = 92.9 km.
                      Na szer. geogr. ok. 32 S jeden stopień to ok. 92.9 km., czyli mniej niż 111km.
                      Skoro mamy przybliżoną odległość pomiędzy dwoma kolejnymi pełnymi południkami na 32 równoleżniku południowym obliczoną z odległości liniowej i kątowej pomiędzy Perth a Sydney, to z powodzeniem możemy obliczyć przybliżony obwód całego 32S
                      92.9 km x 360 = 33 444 km.
                      No i możemy jeszcze sprawdzić w Argentynie odległość pomiędzy Perito Moreno 46.6S 70.9W i Las Heras 46.6S 68.9W.
                      Samochodem to 165 km., po ortodromie 151km.
                      70.9 - 68.9 = 2
                      151 / 2 = 75.5 km.
                      Odległość pomiędzy dwoma pełnymi południkami na równoleżniku 46.6S to około 75.5 km.
                      Obwód równoleżnika 46.6S:
                      75.5 x 360 = 27 180 km.
                      długość Zw. Raka = 36 770 km
                      długość Koziorożca = 36 788 km
                      długość 32S = ok. 33 444 km.
                      długość 46.6S = ok 27 180 km.
                      Co ty na to, Maciuś?

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • maciej jesmanowicz
                        maciej jesmanowicz ostatnio edytowany przez

                        Odpowiem, choć niechętnie. Najpierw czytajcie do końca, co piszę, nie wybierając zdań z kontekstu.

                        Highlander: W 'tamtych czasach'? To właśnie Kopernik wskazał te 'nieogromne' 3 miliony km od słońca. Tym też wyjaśniał stałą pozycję jeszcze bardziej odległych konstalacji. Niestety, nie brał pod uwagę ruchu słońca w Galaktyce. A Słońce, jak twierdzą naukowcy, pędzi z zawrotną prędkością wokół centrum Galaktyki przesuwajac się jednocześnie w kierunku gwiazdy Wegi. Niemożliwe jest zatem, byśmy obserwowali Gwiazdę Polarną i znane konstalacje codziennie na niebie, w tym samym miejscu. Nie zwróciłeś na to uwagi? Masz okazję. I nie sugeruję, że nic się na niebie nie zmienia. Piszę tylko o tym, co sam obserwuję.

                        Słońce oczywiście nie zmienia swojego rozmiaru. To perspektywa pozwala na to zjawisko. Oznaczało by to, że słońce jest stosunkowo blisko, na tej samej wysokości, i jest w ruchu. Tylko tym można wyjaśnić ogromne słońce na zdjęciu, które swego czasu pokazałem. Osobiście to zjawisko obserwowałem także w Monument Valley. Masz inny pomysł?

                        Rzeka Missisipi, z kolei, przed wpłynięciem do Zatoki Meksykańskiej, musiała by płynąć pod górę, po uwzględnieniu krzywizny Ziemi. Można ją wyliczyć i sprawdzić na globusie.

                        Co do 'anten satelitarnych', to sensowne jest kierowanie ich w kierunku najbliższych stacji radiolokacyjnych (jak by je nie nazywać). 'GPS' rozwinął się dopiero po wprowadzeniu telefonii komórkowej, a sama metoda lokalizacji obiektu znana była już w czasie II Wojny Światowej. Także poprzez boje na morzach i oceanach. Teoria spiskowa o braku satelitów w termosferze może mieć rację bytu. Nie mówię, że ma.

                        M N: Odległości Ziemi od słońca z pewnością nie zmierzono radarem (skąd ten pomysł?). Jak? Są różne szkoły. 'Płaskoziemcy' pewnie mierzą kąt padania promieni przez dach z dziurami lub przez długość cienia, podobnie jak Eratostenes.

                        M N Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M N
                          M N @maciej jesmanowicz ostatnio edytowany przez

                          @maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:

                          Słońce oczywiście nie zmienia swojego rozmiaru. To perspektywa pozwala na to zjawisko. Oznaczało by to, że słońce jest stosunkowo blisko, na tej samej wysokości, i jest w ruchu.

                          Jak blisko? Spróbuj oszacować jego odległość od powierzchni Ziemi (i samolotu w tym przypadku) na podstawie tego filmu:
                          https://www.youtube.com/watch?v=XQKS0kvTWzQ

                          Rzeka Missisipi, z kolei, przed wpłynięciem do Zatoki Meksykańskiej, musiała by płynąć pod górę, po uwzględnieniu krzywizny Ziemi. Można ją wyliczyć i sprawdzić na globusie.

                          Pora się dokształcić choć troszeczkę:
                          https://www.youtube.com/watch?v=hsmpOcuxEG4&t=1440s

                          Odległości Ziemi od słońca z pewnością nie zmierzono radarem

                          Z pewnością się mylisz, lub być może kłamiesz.
                          Tu znajdziesz pełne dokumentacje naukowe (do pobrania za free) prawie 10ciu takich pomiarów:
                          https://mctoon.net/sun/
                          Również radarem wielokrotnie zmierzono odległość do Księżyca, wystarczy wyszukać frazę "radar distance to the moon". Obecnie robią to nawet krótkofalowcy podczas stosowania E.M.E (earth moon earth communication, pot. radio moon bounce) odbijając od niego fale radiowe:
                          https://www.youtube.com/watch?v=0zTtAq6lk0c

                          maciej jesmanowicz 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • maciej jesmanowicz
                            maciej jesmanowicz @M N ostatnio edytowany przez maciej jesmanowicz

                            @M-N napisał w Antarktyda:

                            Pora się dokształcić choć troszeczkę: ... Z pewnością się mylisz, lub być może kłamiesz.

                            Z tym dokształcaniem z Internetu jest różnie. Podaję linki ale nie oznacza to, że autorzy tych filmów mają rację, czy podobnie jak czasem NASA (zdjęcia okrągłej Ziemi), nie robią z widza balona. Od tego mamy rozum i własne doświadczenie, by to filtrować. Liczę na to, że ktoś z tego forum osobiśce coś sprawdził i podzieli się wynikami. Jeśli są wątpliwości, to można poprzez bezpośrednie pytania sprawdzić, czy blefuje. Jak zaznaczyłem, nie mam złych intencji pisząc na tym forum. Mam wątpliwości i przedstawiam sprawy jak je widzę. Zdajesz sobie sprawę z tego, co by się stało, gdyby jakimś 'niesamowitym' splotem okoliczności zmieniła się oficjalna narracja w której hipoteza 'płaskoziemców' stała by się prawdziwa?

                            M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M N
                              M N @maciej jesmanowicz ostatnio edytowany przez M N

                              @maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:

                              Liczę na to, że ktoś z tego forum osobiśce coś sprawdził

                              A co ty sprawdziłeś osobiście i jak? Np.:

                              • jak sprawdziłeś, że rozmiar kątowy słońca zmienia się przez perspektywę? Jaki konkretnie jest mechanizm powodujący tą zmianę?
                              • jak sprawdziłeś, że Missisipi płynie pod górę? Notabene - jeśli ustawisz globus biegunem północnym na "samej górze" to Missisipi spływa w "dół" globusa (a to budzi we mnie podejrzenie, że albo jesteś ciężko pokrzywdzony na umyśle albo trollujesz).
                              • jak sprawdziłeś, że odległości Ziemi od słońca z pewnością nie zmierzono radarem?
                                Co do Missisipi płynącej pod górę - obejrzyj jeszcze raz ze zrozumieniem:
                                https://www.youtube.com/watch?v=hsmpOcuxEG4&t=1440s
                              RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • RAV
                                RAV @M N ostatnio edytowany przez

                                Jak pomierzyć wielkości i odległości do Księżyca i Słońca metodami dostępnymi w Starożytności:
                                https://www.youtube.com/watch?v=HnJ9Xdxvx1k

                                M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                • M N
                                  M N @RAV ostatnio edytowany przez

                                  @RAV Ja to znam. Pytanie czy @maciej-jesmanowicz będzie chciał poznać i zrozumieć...

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • J
                                    jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez

                                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                                    Jeżeli kto rzuca prawdziwe oskarżenia , to może nie odpowiedzieć przed Bogiem za to.

                                    Ooo... Czyli masz jakieś dowody, żeby stwierdzić, że w podziemiach Watykanu składa się ofiary? No to podziel się nimi z nami. Nie wstydź się.

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • Highlander
                                      Highlander @maciej jesmanowicz ostatnio edytowany przez

                                      @maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:

                                      Słońce oczywiście nie zmienia swojego rozmiaru. To perspektywa pozwala na to zjawisko. Oznaczało by to, że słońce jest stosunkowo blisko, na tej samej wysokości, i jest w ruchu. Tylko tym można wyjaśnić ogromne słońce na zdjęciu, które swego czasu pokazałem. Osobiście to zjawisko obserwowałem także w Monument Valley. Masz inny pomysł?

                                      Ciekawe, to znaczy, że oddalając się, jednocześnie Słońce powiększa się wizualnie? Bo przecież to "ogromne słońce na zdjęciu" było nad horyzontem...

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • Highlander
                                        Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                                        @Maciej napisał w Antarktyda:

                                        A może w wodach nieba też żyją jakieś stworzenia (zwierzęta?) ?

                                        Nie, bo jakby nasrały do tej wody, to niebo byłoby brązowe a nie niebieskie 😄

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                        • M
                                          Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                                          @Highlander napisał w Antarktyda:

                                          Tu nie chodzi o to, by uwierzyć, naukowcy nie przyjmują czegoś "na wiarę".

                                          Cała "kula ziemska" bierze się z wiary. [W to, że "niebo jest takie jak sobie wyobraziliśmy".]

                                          W ogólności i przy okazji:
                                          Niemożliwe jest rozumowanie, które nie opierałoby się na (jakiejś) wierze.

                                          "Czysta wiedza", w znaczeniu "sama wiedza" nie istnieje, istnieć nie może z przyczyn czysto logicznych.

                                          Każda "wiedza" stoi na jakiejś wierze.

                                          J 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • J
                                            jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez

                                            @Maciej napisał w Antarktyda:

                                            Każda "wiedza" stoi na jakiejś wierze.

                                            Czyli Ty tyko wierzysz, że jak upuścisz sobie 5cio kilową sztangę na stopę to zaboli? Dziwne. Ja to wiem.

                                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors