Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
"W samolotach GPS nie działa"
To Twoje kłamstwo. Manipulacja. Wyrwałeś moje słowa z kontekstu całej rozmowy.
Manipulacja jest najwstrętniejszym rodzajem kłamstwa. Gdyż manipulator nie stara się dociec co autor miał naprawdę na myśli, lecz celowo "kawałkuje wypowiedź", wyrywając ją z całości, zmieniając sens.
To szczyt perfidii, wyżyny załgania.
W manipulacji ujawnia się bowiem jak na dłoni zła wola manipulatora.@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
W podziemiach Watykanu składają ofiary z małych dzieci."
A byłeś?, sprawdzałeś , wiesz?
Bo jeśli nie wiesz co tam się dzieje to skąd "wiesz", że "kłamstwo"?
Możesz najwyżej to nazywać "szalonym oskarżeniem, bezpodstawnym zarzutem", który nie mieści Ci się w głowie, ale jakie masz prawo (logiczne) nazywać to "kłamstwem"?
Lecz czego można się spodziewać po perfidnej, kłamliwej kreaturze?
Przecież na pewno nie tego, że będzie dociekać do prawdy.
-
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
196 KK
Fanatyzm religijny to rodzaj zaburzenia psychicznego...
-
@Maciej Pisałeś, że GPS nie działa na północnym Atlantyku, kłamco.
Ja ci dałem link, który pokazuje, że GPS w samolocie działa nawet nad biegunem północnym. Wtedy zignorowałeś coś co obnażyło twoje kłamstwo.
A teraz?
https://www.youtube.com/watch?v=bmFBEYvLuiA&t=260 -
@M-N Proszę, nie wchodź w moje buty. W odróżnieniu od Ciebie, mam wątpliwości, dlatego tu jestem i czytam to, co piszecie. Jest duże prawdopodobieństwo, że oficjalna narracja dotycząca naszej planety została sfałszowana i tyle. Wnoszę to w oparciu o własne doświadczenie.
Tak, zamieszczam linki, ale tylko wtedy, kiedy uważam, że jest sens potwierdzić, lub podważyć tezy autora. Dla Ciebie to głupoty, i brak znajomości fizyki. Zamiast 'mielić ozorem' po prostu przedstaw swój punkt widzenia na konkretne sprawy. Może czegoś się nauczymy, bo z tą edukacją w szkole różnie bywało.
Nie chodzi mi też o styl dyskusji z moim imiennikiem, ale o formę i brak szacunku do jego przekonań religijnych. Z pewnością też i innych czytelników tego forum (ze mną włącznie). A to już paragraf. Trzeba uważać na to, co się pisze. Internet pamięta.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Manipulacja jest najwstrętniejszym rodzajem kłamstwa. Gdyż manipulator nie stara się dociec co autor miał naprawdę na myśli, lecz celowo "kawałkuje wypowiedź", wyrywając ją z całości, zmieniając sens.
To szczyt perfidii, wyżyny załgania.
W manipulacji ujawnia się bowiem jak na dłoni zła wola manipulatora.Tak! Brawo! To dokładnie robiłeś np z moimi postami, na co zwracałem ci uwagę.
-
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
Nie chodzi mi też o styl dyskusji z moim imiennikiem, ale o formę i brak szacunku do jego przekonań religijnych. Z pewnością też i innych czytelników tego forum (ze mną włącznie). A to już paragraf. Trzeba uważać na to, co się pisze. Internet pamięta.
Nie strasz, nie strasz. Przekonania religijne możecie sobie mieć, jakie chcecie, ale w sytuacji, kiedy używacie ich zamiast argumentów w dyskusji o realnym świecie, to nienazwanie tego głupotą byłoby obrazą rozumu.
-
@RAV Uderz w stół, a .... Jak do tej pory cytujesz innych, co to 'wiedzą lepiej', że oceany są cieplejsze lub zimniejsze. Nie masz własnego rozsądku? Muszę powtarzać? Jeśli słońce jest oddalone od nas o 150 milionów km, to średnica Ziemi w porównaniu, nijak uzasadnia różnicę temperatur nie tylko na biegunach, ale i wogóle. Wnieś coś ciekawego do dyskusji, proszę.
-
@maciej-jesmanowicz Dałem ci 3 przykłady co by się działo gdyby elektrostatyka odpowiadała za przyspieszenie grawitacyjne 9.81m/s2. Na ten temat żadnego komentarza nie wystukałeś? Dlaczego? Żeby przypadkiem czegoś się nie nauczyć?
To do przekonań religijnych zaliczasz pogląd, że dzieci urodzone dzięki in vitro nie posiadają duszy a w podziemiach Watykanu są składane ofiary z dzieci? Proste pytanie: masz nasrane do łba tak samo jak twój imiennik? -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Prawda jest jednak taka: dalekie południe otrzymuje bardzo mało ciepła w porównaniu z daleką północą. Bo ziemia jest płaska, a słońce na północy zatacza małe kręgi (w czasie lata na północy- stąd też długie trwanie zmierzchu/świtu).
Natomiast na południu słońce zatacza wielkie kręgi (oczywiście wszystko na tę samą jednostkę czasu). Stąd takie efekty, stąd też wspominana przez innych szybkość zapadania zmierzchu (świecąca cześć sklepienia nieba, bo nie tylko słońce świeci, ale i część sklepienia nieba też świeci, w danym czasie, gdy jest dzień, jak "podświetlony sufit"- szybciej ucieka z danego miejsca na południu, niż na północy)OK, niby Australia, to nie jest "dalekie południe", ale tereny na równoleżniku 30S powinny dostawać 2x mniej Słońca niż na 30N.
Pewnie dlatego w Australii jest zimno...
Mam nadzieję, że już to sprawdziłeś i masz dokładnie udokumentowane?
Czy to badanie będzie kolejnym, a na razie masz na liście sprawdzanie rzeczywistych rozmiarów Australii?

-
@Maciej napisał w Antarktyda:
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
W podziemiach Watykanu składają ofiary z małych dzieci."
A byłeś?, sprawdzałeś , wiesz?
Ok, czyli jak napiszę, że w swojej piwnicy złożyłeś mnóstwo ofiar, to w porządku?
-
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
@RAV Uderz w stół, a .... Jak do tej pory cytujesz innych, co to 'wiedzą lepiej', że oceany są cieplejsze lub zimniejsze. Nie masz własnego rozsądku?
Mam rozsądek, dlatego zamiast wypowiadać się o sprawach, których nie zgłębiałem, podsunąłem Ci wypowiedź specjalisty. Tylko Ty próbujesz mądrzyć się na każdy temat, co jest śmieszne i żałosne.
-
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Prawda jest jednak taka: dalekie południe otrzymuje bardzo mało ciepła w porównaniu z daleką północą. Bo ziemia jest płaska, a słońce na północy zatacza małe kręgi (w czasie lata na północy- stąd też długie trwanie zmierzchu/świtu).
Natomiast na południu słońce zatacza wielkie kręgi (oczywiście wszystko na tę samą jednostkę czasu). Stąd takie efekty, stąd też wspominana przez innych szybkość zapadania zmierzchu (świecąca cześć sklepienia nieba, bo nie tylko słońce świeci, ale i część sklepienia nieba też świeci, w danym czasie, gdy jest dzień, jak "podświetlony sufit"- szybciej ucieka z danego miejsca na południu, niż na północy)OK, niby Australia, to nie jest "dalekie południe", ale tereny na równoleżniku 30S powinny dostawać 2x mniej Słońca niż na 30N.
Pewnie dlatego w Australii jest zimno...
Mam nadzieję, że już to sprawdziłeś i masz dokładnie udokumentowane?
Czy to badanie będzie kolejnym, a na razie masz na liście sprawdzanie rzeczywistych rozmiarów Australii?

A pomiędzy 40N (mniej więcej Madryt), a 40S (jakieś zadupie w Argentynie), różnica będzie 2,6x
To pewnie też już zbadane? -
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
@RAV Uderz w stół, a .... Jak do tej pory cytujesz innych, co to 'wiedzą lepiej', że oceany są cieplejsze lub zimniejsze. Nie masz własnego rozsądku? Muszę powtarzać? Jeśli słońce jest oddalone od nas o 150 milionów km, to średnica Ziemi w porównaniu, nijak uzasadnia różnicę temperatur nie tylko na biegunach, ale i wogóle. Wnieś coś ciekawego do dyskusji, proszę.
A od kiedy to zależy od średnicy Ziemi?
Zależy od nachylenia osi Ziemi do Słońca.
Zanim zaczniesz krytykować oficjalną naukę to się doucz proszę. -
@Highlander Czytaj ze zrozumieniem, proszę. A naukowcy to też ludzie. Mogą sie mylić. 150 milionów kilometrow? Było 3 za Kopernika, ... w ile byś uwierzył? 150 trylionów km? I wciąż byś woził Polaris za sobą, by codziennie oglądać sobie Wielki Wóz w tym samym miejscu, choć jak cytuje naukowców Twój kolega, ... się właśnie rozłazi. I oczywiście, zależy to wszystko od kąta pochylenia, już nie wiem ... popytaj tych właśnie, co 'wiedzą lepiej'.
-
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
W podziemiach Watykanu składają ofiary z małych dzieci."
A byłeś?, sprawdzałeś , wiesz?
Ok, czyli jak napiszę, że w swojej piwnicy złożyłeś mnóstwo ofiar, to w porządku?
Jeżeliby byłoby to zgodne z prawdą, to tak, mogłoby być w porządku.
Jeśli kto rzuca fałszywe oskarżenia bez powodu to surowo odpowie przed Bogiem. Bardzo surowo!
Jeżeli kto rzuca prawdziwe oskarżenia , to może nie odpowiedzieć przed Bogiem za to.
(„Może”- wynika stąd , że czasami nawet rzucanie prawdziwych oskarżeń nie jest dobrym czynem. Bywa bowiem i tak że wyjawianie wad bliźniego jest czymś złym, niepotrzebnym). -
@RAV Rozsądek, powiadasz. Oglądaj horyzont lecąc w samolocie, oddalające się słońce zmieniające swą wielkość, konstelacje na niebie, i anteny 'satelitarne' wokoło. Nie akceptuj rzek płynących pod górę. Także nie wybieraj się solo na Antarktydę, bez poczytania Traktatu, bo nie jestem pewien, czy pozwala on zabrać ze sobą szczoteczkę do zębów, o psach nie wspomnę. Nie zasłaniaj się specjalistami. To chowanie głowy w piasek. Postrzegam, komentuję, nie biorę nic na wiarę. I odpowiadam za to, co piszę, w odróżnieniu.
-
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
@Highlander Czytaj ze zrozumieniem, proszę. A naukowcy to też ludzie. Mogą sie mylić.
Mogą. Sami naukowcy to przyznają.
150 milionów kilometrow? Było 3 za Kopernika, ... w ile byś uwierzył? 150 trylionów km?
W tamtych czasach nikt nie wyobrażał sobie, że odległości w kosmosie są tak ogromne.
To po prostu kolejne przybliżenia pomiarów, w miarę jak udoskonalano metody obserwacyjne.
Zauważ, że nie ma tak, że dzisiaj jest 150, jutro 270, a za tydzień 130mln km.
Tu nie chodzi o to, by uwierzyć, naukowcy nie przyjmują czegoś "na wiarę".I wciąż byś woził Polaris za sobą, by codziennie oglądać sobie Wielki Wóz w tym samym miejscu, choć jak cytuje naukowców Twój kolega, ... się właśnie rozłazi. I oczywiście, zależy to wszystko od kąta pochylenia, już nie wiem ... popytaj tych właśnie, co 'wiedzą lepiej'.
Nie wiem o co Ci chodzi z "wożeniem Polaris za sobą"?
Wielki Wóz się rozłazi? Tak, ale baaaardzo powoli.
To była odpowiedź na Twój argument, że nic na niebie się nie zmienia od tysięcy lat.
Zmienia się, ale powoli.
Wygooglaj sobie gwiazdę Barnarda. Cytuję z wikipedii:
"Przemieszcza się ona na tle innych gwiazd o ¼ stopnia w trakcie życia człowieka, a więc w przybliżeniu o połowę średnicy Księżyca" -
-
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Prawda jest jednak taka: dalekie południe otrzymuje bardzo mało ciepła w porównaniu z daleką północą. Bo ziemia jest płaska, a słońce na północy zatacza małe kręgi (w czasie lata na północy- stąd też długie trwanie zmierzchu/świtu).
Natomiast na południu słońce zatacza wielkie kręgi (oczywiście wszystko na tę samą jednostkę czasu). Stąd takie efekty, stąd też wspominana przez innych szybkość zapadania zmierzchu (świecąca cześć sklepienia nieba, bo nie tylko słońce świeci, ale i część sklepienia nieba też świeci, w danym czasie, gdy jest dzień, jak "podświetlony sufit"- szybciej ucieka z danego miejsca na południu, niż na północy)OK, niby Australia, to nie jest "dalekie południe", ale tereny na równoleżniku 30S powinny dostawać 2x mniej Słońca niż na 30N.
Dlaczego „2 x” ?
Z tego co ja pamiętam jak orientacyjnie liczyłem, to zwrotnik koziorożca jest dłuższy o 70% od zwrotnika raka. Ale to tylko takie szacunki.
W przypadku 30 stopnia nie szacowałem. Poza tym to jest tylko to co wynika z długości równoleżników a szczegółów działania nieba nie znamy.Jednak zadałem sobie pytanie:
Czy zwrotnik koziorożca jest zimniejszy niż raka?
I z tego co patrzyłem na mapach temperatury wygląda że jest, jest trochę zimniejszy niż zwrotnik raka.Natomiast już tuż pod zwrotnikowym koziorożca różnice z północą stają się wyraźniejsze.
Ciepła strefa rozciąga się na północ od zwrotnika raka dalej niż ciepła strefa na południe od zwr. Koziorożca.Pewnie dlatego w Australii jest zimno...
Mam nadzieję, że już to sprawdziłeś i masz dokładnie udokumentowane?
Czy to badanie będzie kolejnym, a na razie masz na liście sprawdzanie rzeczywistych rozmiarów Australii?

-
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
@RAV Rozsądek, powiadasz. Oglądaj horyzont lecąc w samolocie, oddalające się słońce zmieniające swą wielkość,
Słońce nie zmienia swojej wielkości podczas codziennego przemieszczania się po niebie.
Jeśli uważasz inaczej to pokaż swoje pomiary.konstelacje na niebie
Oglądam konstelacje na niebie. Nic nie wskazuje na płaska ziemię.
, i anteny 'satelitarne' wokoło.
Co jest nie tak z antenami satelitarnymi?
Nie akceptuj rzek płynących pod górę.
Nie ma rzek płynących pod górę. Uwierzyłeś oszustowi Dubayowi?
Nie zasłaniaj się specjalistami. To chowanie głowy w piasek.
Wolę wierzyć specjalistom, niż szurom, którym się wydaje, że "wiedzą lepiej niż wszyscy naukowcy".
Postrzegam, komentuję, nie biorę nic na wiarę.
A komu uwierzyłeś, że "Słońce się oddala i zmienia swoją wielkość" i "rzeki na globie płynęłyby pod górę"?