Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Widoczność zależy także od oświetlenia: co masz udowodnione na tym filmiku. Niezależnie bowiem czy to "coś" jest Kretą, czy "chmurami" to na początku nie jest widoczne, a potem gdy jest podświetlone przez słońce staje się widoczne. Zmiana oświetlenia- zmiana widoczności.
Prosta sprawa. Trzeba powtórzyć obserwację. Jeśli to Kreta prześwietlona przez słońce, bez trudu się uda. Jeśli to chmury, nie uda się.
Ja już znam odpowiedź, a ty? -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Dlaczego więc "Kreta znajdująca się prawie tysiąc km dalej miałaby być zawsze widoczna"? Bo...?
Bo patrząc na proporcje jest duża. Ma wystarczający rozmiar kątowy.
Odcinała by się wyraźnie od dużo jaśniejszego niebaJednak jesteś bezmyślny. Mimo, że Ci napisałem, mimo że obrazek wkleiłem to Ty nadal swoje.
Typowe dla kogoś kto z definicji myśli od rzeczy („odkrywa kształt ziemi ze świateł nieznanego nieba”).To DLACZEGO nie jest widoczne (to „coś”) na początku filmiku?
Jak można nadal nie rozumieć że widoczność zależy też od oświetlenia ?Na dodatek obserwacja w podczerwieni.
-
@Maciej prosta sprawa. Powtórzyć obserwację.
Kreta to duża wyspa która się stantąd nie rusza. Platforma też będzie tam jakiś czas zapewne.
Dopóki jest to jedna obserwacja to najbardziej prawdopodobne jest że są to chmury. -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Uważacie się za "wiedzących i inteligentnych" a nie rozumiecie rzeczy najprostszych i nawet to co trywialne trzeba wam tłumaczyć.
Wytłumacz mi tylko jedno wielce "inteligentny".
Kreta jest na ziemi. Obserwator jest na ziemi.Tak.
Słonce jest w niebie u góry.
A skąd „wiesz”, że słońce:
- w ogóle „jest”
- i że „jest w niebie”
?
Gdy się wypowiada zdanie, to warto się zastanawiać nad tym co się wypowiada. I zadawać sobie pytania „ a co jeżeli nieprawda, jeżeli nie jest tak jak wypowiedziałem”?
To znakomicie ułatwia zauważanie założeń własnego myślenia.Nawet tak proste zdanie jak „słońce jest” może być tylko założeniem w myśleniu !
A co jeżeli to nieprawda? Jeżeli słońca nie ma ani jako konkretnego „ciała gdzieś” ( zlokalizowanego) lub nawet jako tylko obrazu, który „gdzieś się konkretnie lokalizuje” ?
Bo ja twierdzę, że właśnie tak jest. Że nigdzie, nawet w niebie nie ma słońca ani jako „ciała” ani nawet jako „konkretnie umiejscowionego obrazu”.
Lecz słońce jest jedynie lokalnym obrazem powstałym ze „skupienia” światłości nieba . Bo tak działa niebo.
Każdy punkt ziemi i przestrzeni nad ziemią „widzi własne słońce”, bo tak działa urządzenie optyczne zwane „niebem” (nie chodzi tylko o sklepienie nieba, ale też o „inne części nieba”).Dlaczego tak twierdzę? Z powodu faktów, o których zaświadczył Bóg.
Dwa znaki kosmiczne. Pierwszy: zatrzymanie słońca na niebie nad Gibeonem przez Jozuego. Słońce stoi nad Gibeonem, a nie stoi nad resztą ziemi.
Drugi: taniec słońca w Fatimie. Tańczy nad Fatimą i okolicami, nie tańczy ale świeci normalnie nad resztą ziemi.
Gdyby słońce było „czymś konkretnie, w jednym miejscu, w danej chwili umiejscowionym” to te znaki kosmiczne wydawałyby się bardzo niemożliwe.Natomiast jeśli „każdy widzi własne słońce” to nie ma problemu z takimi efektami.
Twierdzę, że tak właśnie działa niebo: słońce jest jedynie lokalnym skupieniem światłości nieba, a nie „czymś co gdzieś jest konkretnie i w danym jednym tylko miejscu ,w danej chwili”
Jakim cudem słońce prześwietla Kretę?
Nie „prześwietla” tylko podświetla. Jakby to „coś” na dole było prześwietlone, to nie twierdziłbym że to może być ląd. Światło słońca nie jest zdolne prześwietlić lądu.
Jakim cudem za Kretą widać słońce?
Tak działa niebo.
Nie ma to przecież nic wspólnego z "optyką nieba" bo to dwa różne miejsca.
Absolutnie ma to związek z optyką nieba, z działaniem nieba jako pewnego urządzenia optycznego.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A skąd „wiesz”, że słońce:
w ogóle „jest”
i że „jest w niebie”
?14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata
Czyli to takie ciała niebieskie bez ciała?
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Absolutnie ma to związek z optyką nieba, z działaniem nieba jako pewnego urządzenia optycznego.
Żadnego związku, bo światło rozchodzi się od chmur ("Krety") do obserwatora nad ziemią a nie w niebie.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A skąd „wiesz”, że słońce:
w ogóle „jest”
i że „jest w niebie”
?Gdy się wypowiada zdanie, to warto się zastanawiać nad tym co się wypowiada. I zadawać sobie pytania „ a co jeżeli nieprawda, jeżeli nie jest tak jak wypowiedziałem”?
To znakomicie ułatwia zauważanie założeń własnego myślenia.Spokojnie, za chwilę sprawdzimy Twoje założenia...
Dlaczego tak twierdzę? Z powodu faktów, o których zaświadczył Bóg.
Dwa znaki kosmiczne. Pierwszy: zatrzymanie słońca na niebie nad Gibeonem przez Jozuego. Słońce stoi nad Gibeonem, a nie stoi nad resztą ziemi.I jak? Skąd założenie, że faktycznie słońce się tam zatrzymało?
A co, jeżeli to nieprawda?
Zastanowiłeś się nad tym, co sam wypowiedziałeś?Drugi: taniec słońca w Fatimie. Tańczy nad Fatimą i okolicami, nie tańczy ale świeci normalnie nad resztą ziemi.
Popatrz sobie przez dłuższą chwilę na Słońce, to zobaczymy, czy nie będziesz widział "tańczącego słońca". Może i matkę boską zobaczysz...
Gdyby słońce było „czymś konkretnie, w jednym miejscu, w danej chwili umiejscowionym” to te znaki kosmiczne wydawałyby się bardzo niemożliwe.
To akurat są znaki komiczne a nie kosmiczne...
-
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A skąd „wiesz”, że słońce:
w ogóle „jest”
i że „jest w niebie”
?14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata
Czyli to takie ciała niebieskie bez ciała?
To jest fałszywe tłumaczenie, powstałe w XX wieku. Zapewne pod wpływem „osiągnięć” tzw „nauki”. Stracili wiarę, przestraszyli się tego co świat mówi. Aż do XX wieku stało w Piśmie Św „światła” a nie „ ciała”
Bóg stworzył ŚWIATŁA nieba a nie „ciała nieba”. Tak objawił Mojżeszowi. Sprawdź we wcześniejszych wersjach Biblii, np w Vulgacie, czy w Biblii Wujka, zapewne także w Bibliach protestanckich
-
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A skąd „wiesz”, że słońce:
w ogóle „jest”
i że „jest w niebie”
?Gdy się wypowiada zdanie, to warto się zastanawiać nad tym co się wypowiada. I zadawać sobie pytania „ a co jeżeli nieprawda, jeżeli nie jest tak jak wypowiedziałem”?
To znakomicie ułatwia zauważanie założeń własnego myślenia.Spokojnie, za chwilę sprawdzimy Twoje założenia...
Dlaczego tak twierdzę? Z powodu faktów, o których zaświadczył Bóg.
Dwa znaki kosmiczne. Pierwszy: zatrzymanie słońca na niebie nad Gibeonem przez Jozuego. Słońce stoi nad Gibeonem, a nie stoi nad resztą ziemi.I jak? Skąd założenie, że faktycznie słońce się tam zatrzymało?
A co, jeżeli to nieprawda?To by znaczyło, że Pismo kłamie lub zawiera fałsz. Odrzucam z założenia.
Zastanowiłeś się nad tym, co sam wypowiedziałeś?
Drugi: taniec słońca w Fatimie. Tańczy nad Fatimą i okolicami, nie tańczy ale świeci normalnie nad resztą ziemi.
Popatrz sobie przez dłuższą chwilę na Słońce, to zobaczymy, czy nie będziesz widział "tańczącego słońca". Może i matkę boską zobaczysz...
Dlatego właśnie będziesz potępiony: z powodu nienawiści do Matki Bożej.
Gdyby słońce było „czymś konkretnie, w jednym miejscu, w danej chwili umiejscowionym” to te znaki kosmiczne wydawałyby się bardzo niemożliwe.
To akurat są znaki komiczne a nie kosmiczne...
Komiczny to jest ten wasz „podbój kosmosu”, którego nie ma( i „kosmosu, wielkiego próżnego” i podboju).
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Absolutnie ma to związek z optyką nieba, z działaniem nieba jako pewnego urządzenia optycznego.
Żadnego związku, bo światło rozchodzi się od chmur ("Krety") do obserwatora nad ziemią a nie w niebie.
Ale za obraz słońca odpowiada niebo.
-
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A skąd „wiesz”, że słońce:
w ogóle „jest”
i że „jest w niebie”
?Gdy się wypowiada zdanie, to warto się zastanawiać nad tym co się wypowiada. I zadawać sobie pytania „ a co jeżeli nieprawda, jeżeli nie jest tak jak wypowiedziałem”?
To znakomicie ułatwia zauważanie założeń własnego myślenia.Spokojnie, za chwilę sprawdzimy Twoje założenia...
Dlaczego tak twierdzę? Z powodu faktów, o których zaświadczył Bóg.
Popatrz sobie przez dłuższą chwilę na Słońce, to zobaczymy, czy nie będziesz widział "tańczącego słońca".
Na słońce nie można patrzeć gołym okiem. Oślepia . Świadkowie Cudu w Fatimie zgodnie mówili, że wtedy można było patrzeć na słońce i nie oślepiało.
Myślę że podobnie będzie na końcu. Zbawieni będą mogli patrzeć na Światłość Boga. Potępieńców będzie oślepiać. Bo potępiony nie znosi światła, które jest blaskiem prawdy. Nie znosi prawdy i światła. To jeden z wielu powodów dlaczego uciekną w ciemności piekła: przez swój wybór ( odrzucenie Boga) nie przystosowali się do Nowego Świata, który nastanie w Wieczności.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Na słońce nie można patrzeć gołym okiem. Oślepia . Świadkowie Cudu w Fatimie zgodnie mówili, że wtedy można było patrzeć na słońce i nie oślepiało.
Widzisz, nawet w tej sprawie kłamiesz. Relacje były bardzo sprzeczne, niektórzy w ogóle nie widzieli nic nadzwyczajnego.
-
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Na słońce nie można patrzeć gołym okiem. Oślepia . Świadkowie Cudu w Fatimie zgodnie mówili, że wtedy można było patrzeć na słońce i nie oślepiało.
Widzisz, nawet w tej sprawie kłamiesz. Relacje były bardzo sprzeczne, niektórzy w ogóle nie widzieli nic nadzwyczajnego.
Na końcu zobaczymy.
Czy ja kłamałem?
Czy kłamali fałszywi świadkowie, którzy mieli przekonywać, że "nic się nie stało"?Świadectwo przytłaczającej większości świadków jest zgodne.
A fałszywych świadków nigdy na tym świecie brakować nie będzie, aż do końca świata. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Na końcu zobaczymy.
Czy ja kłamałem?
Czy kłamali fałszywi świadkowie, którzy mieli przekonywać, że "nic się nie stało"?Dałeś się oszukać diabłu. A pismo ostrzega:
Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych. -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Na końcu zobaczymy.
Czy ja kłamałem?
Czy kłamali fałszywi świadkowie, którzy mieli przekonywać, że "nic się nie stało"?Dałeś się oszukać diabłu. A pismo ostrzega:
Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.Dlatego właśnie będziesz potępiony. Bo Dzieło Boże bierzesz „ za diabelskie”. Podobnie mówili o Panu Jezusie „ mocą Belzebuba wyrzuca złe duchy”.
Grzech przeciw Duchowi Świętemu nie może być człowiekowi odpuszczony.
Matka Boża , apokaliptyczna Niewiasta jest Oblubienicą Ducha Św. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Dlatego właśnie będziesz potępiony. Bo Dzieło Boże bierzesz „ za diabelskie”. Podobnie mówili o Panu Jezusie „ mocą Belzebuba wyrzuca złe duchy”.
Osądzanie (potępianie kogoś) pochodzi od diabła, wiec to raczej ty musisz mieć obawy.
A poza tym księga sama cię ostrzega skąd miały być te "cuda" a ty dalej brniesz.
Przecież to nie ja a Jezus powiedział że te "cuda" będą czynić fałszywi prorocy, jak rozumiem pochodzący nie od Boga, skoro fałszywi, a od twojego mocodawcy.
On to powiedział nie ja.@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Matka Boża , apokaliptyczna Niewiasta jest Oblubienicą Ducha Św.
A to za przeproszeniem wyciągnąłeś sobie z dupy. Fałszywa interpretacja. Nie można wysnuć takiego wniosku że "niewiasta" to akurat Maria.
Chcielibyście aby wasza bogini wojny była tą niewiastą, ale nie jest. -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Dlatego właśnie będziesz potępiony. Bo Dzieło Boże bierzesz „ za diabelskie”. Podobnie mówili o Panu Jezusie „ mocą Belzebuba wyrzuca złe duchy”.
Osądzanie (potępianie kogoś) pochodzi od diabła, wiec to raczej ty musisz mieć obawy.
Ja nikogo nie osądzam, nikogo nie potępiam. To Pan Jezus powiedział, że grzech przeciw Duchowi nie będzie odpuszczony.
Lepiej jest nazwać dzieło diabelskie „ dziełem Bożym”, bo to może być odpuszczone, niż nazwać to co od Ducha Świetego „dziełem diabła”, bo to nie będzie odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym.Gdybyś był ostrożniejszy w potępianiu Objawień Matki Bożej i mówił „nie wiem co to i od kogo pochodzi”, to mógłbyś być zbawiony, a tak skoro potępiasz Dzieło Ducha Św to być nie możesz.
To Ty potępiasz, a innym przypisujesz że „ potępiają”.
Nikt Cię nie potępi, ale Ty sam się potępisz na końcu.
A poza tym księga sama cię ostrzega skąd miały być te "cuda" a ty dalej brniesz.
Przecież to nie ja a Jezus powiedział że te "cuda" będą czynić fałszywi prorocy, jak rozumiem pochodzący nie od Boga, skoro fałszywi, a od twojego mocodawcy.
On to powiedział nie ja.Ale powiedział też Duch „ ducha nie gaście proroctwa nie lekceważcie” i powiedział też że kto Mu uwierzy ten dokona nawet większych Cudów niż On.
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Matka Boża , apokaliptyczna Niewiasta jest Oblubienicą Ducha Św.
A to za przeproszeniem wyciągnąłeś sobie z dupy. Fałszywa interpretacja. Nie można wysnuć takiego wniosku że "niewiasta" to akurat Maria.
A kto ? Kto jest Niewiastą Apokaliptyczną?
To oczywiste, że Matka Boża, która woła z Nieba, bo jest brzemienna.
Tak jak zapowiedziano.Chcielibyście aby wasza bogini wojny była tą niewiastą, ale nie jest.
Dlatego nie możesz być zbawiony. Jeśli to co dobre i od Boga nazywasz w ten sposób, to jakbyś mógł?
Masz wszystko w rozumie odwrócone. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Lepiej jest nazwać dzieło diabelskie „ dziełem Bożym”, bo to może być odpuszczone,
No to teraz żeś chłopaku pojechał! W sumie, to nieźle pokazuje kim jesteś.
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Gdybyś był ostrożniejszy w potępianiu Objawień Matki Bożej i mówił „nie wiem co to i od kogo pochodzi”, to mógłbyś być zbawiony, a tak skoro potępiasz Dzieło Ducha Św to być nie możesz.
Sprawa jest prosta. To Jezus powiedział, nie ja, że te "znaki" i "cuda" miały pochodzić od kogoś innego, nawet jeśli będą się na jego imię powoływać. Nie czytałeś tego?? A może uważasz że diabeł ci powie że to on?
To nie są żadne "objawienia Maryjne"@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale powiedział też Duch „ ducha nie gaście proroctwa nie lekceważcie”
Właśnie zlekceważyłeś proroctwo Jezusa o fałszywych znakach i cudach. Sam się potępiłeś.
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A kto ? Kto jest Niewiastą Apokaliptyczną?
To oczywiste, że Matka Boża, która woła z Nieba, bo jest brzemienna.
Tak jak zapowiedziano.Oj głupcze, przecież to napisano wiele lat po jej brzemienności. Miała być brzemienna ponownie? Czy ty czytasz jakie bezsensy wypisujesz? To już nawet śmieszne nie jest (a przez chwilę było).
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Dlatego nie możesz być zbawiony. Jeśli to co dobre i od Boga nazywasz w ten sposób, to jakbyś mógł?
Masz wszystko w rozumie odwrócone.O mój rozum się nie martw. Tak napisano a ty jesteś ślepy.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
To oczywiste, że Matka Boża, która woła z Nieba, bo jest brzemienna.
Znowu Gabryś ją zbrzuchacił?