Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Że samoloty najczęściej latają na wysokości ok. 10 km. I zgadując (jak wy) takie wartości należy przyjmować.
A ten akurat leciał na prawie 12. Zaprzeczasz?
Myślę, że ten korytarz z zachodu na wschód (mniej więcej) może być wyżej. Nad stanami duży ruch, samoloty latają w różnych kierunkach. Tak może być, czy jest, po prostu bezpieczniej.
I tak jak szurze widziałeś nie zgadywałem tylko sprawdziłem. Ty zgadujesz bo nie sprawdzasz. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Że przyjmuję jako bliższe prawdy (jeśli chodzi o wysokość) to co mówił JTolan, bo to on wtedy, leciał tym samolotem.
[Na marginesie to nawet widać, że to nie jest zbyt duża wysokość. Jakbyś dużo latał to też byś to widział]Czy to ten sam co gadał że widzi na 1200 a było 350? Ja bym mu nie ufał. A reszta twoich bredni to typowe: za górami za lasami. Znowu ściemniasz.
-
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
eszcze co do firmamentu:
Bóg stworzył sklepienie, od którego odbijają się fale radiowe, stworzone przez szatanaTak.
Aczkolwiek ściśle rzecz biorąc "twórczość" diabła jest innego rodzaju, niż twórczość Boża.
W sensie ścisłym "stworzyć" znaczy powołać z nie-istnienia do istnienia, z nicości do istnienia. Tworzenie prawdziwe (czyli tak jak Bóg działa) jest tworzeniem z niczego. Creatio ex nihilo.
Diabeł natomiast tak nie potrafi. Diabeł jest alchemikiem. Stąd jego twórczość nie jest twórczością z niczego, ale jest przekształcaniem już (wcześniej) istniejącego. Diabeł bierze więc jedno dzieło Boże i inne dzieło Boże i wprowadzając fałsz, niszcząc jedno i drugie (czyli przez sprzeczność) tworzy swoje efekty , jak na przykład największy z jego cudów czyli śmierć. Zupełnie podobnie powstaje elektryczność i magnetyzm: przez wprowadzenie spięć i sprzeczności w naturę. I pojawia się efekt tej alchemii, tego przekształcania dzieła Bożego, np. "fala elektromagnetyczna" lub inne.Na czym polega wielki metafizyczny błąd "naukowców" tego czasu?
Że nie badają duchowej natury "sił natury", a wszystkie "siły natury" biorą za dobrą monetę. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Zupełnie podobnie powstaje elektryczność i magnetyzm: przez wprowadzenie spięć i sprzeczności w naturę. I pojawia się efekt tej alchemii, tego przekształcania dzieła Bożego, np. "fala elektromagnetyczna" lub inne.
Czyli śmiesz twierdzić że Bóg pozwolił ingerować w prawa które sam stworzył? Które jak sam powiedział że było to dobre?
Śmiała teza. Smażył byś się w piekle, na szczęście dla ciebie nie istnieje.PRZYPOMINAM O KAPITANIE COOK-u!
Słabo ci coś idzie. Albo wiesz jaką głupotę palnąłeś.
Ale poczekam
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Myślę, że ten korytarz z zachodu na wschód (mniej więcej) może być wyżej. Nad stanami duży ruch, samoloty latają w różnych kierunkach. Tak może być, czy jest, po prostu bezpieczniej.
ja latam samolotami i wiem, że z zasady latają na wys. ok. 10 km. Tak latają najczęściej.
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
tak jak szurze widziałeś nie zgadywałem tylko sprawdziłem. Ty zgadujesz bo nie sprawdzasz.
Nie sprawdziłeś tamtego lotu tylko zgadujesz na podstawie innego lotu. A ja np. nieraz leciałem do Ameryki i na wysokości ok. 10. 5 km i na wysokości 12.5 km. To pierwsze częściej.
Ale masz szansę, pokaż na tych chmurach coś co mnie przekona że to ląd. Jakieś punkty charakterystyczne, dokładnie tak jak zrobił to fizyk.
już pokazywałem. Np.
https://i.imgur.com/STylegG.png
https://i.imgur.com/CH9Fiof.jpg
https://i.imgur.com/gcFISGV.pngNajlepiej oglądać w ruchu, na filmie. Nawet już tylko woda za tym co oznaczyłem jako "Shark Island" (bo to mogą też być wyspy leżące obok, jak tłumaczyłem- co jednak w tej kwestii zupełnie nieistotne, bo te same odległości) nie może być widoczna.
Symulator Fizyka także pokazał, że to na globie nie może tak wyglądać (jak widać) nawet z wys. 12 km.Ale pokazywanie Ci tego jest bez sensu, bo Ty idziesz w zaparte.
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czyli śmiesz twierdzić że Bóg pozwolił ingerować w prawa które sam stworzył? Które jak sam powiedział że było to dobre?
Tak.
Efektem tych ingerencji jest śmierć.Rozumiem więc, że Ty twierdzisz, że to "Bóg stworzył smierć"? Ale Pismo wprost mówi, że Bóg śmierci nie stworzył.
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Smażył byś się w piekle, na szczęście dla ciebie nie istnieje.
Piekło istnieje. I jest w nim nawet większość. Liczba potępionych jest większa, niż zbawionych.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
ja latam samolotami i wiem, że z zasady latają na wys. ok. 10 km. Tak latają najczęściej.
Ale to żadnego znaczenia nie ma że latasz samolotami. Ten akurat, prawie dokładnie w tym samym miejscu, leciał na 12. Zaprzeczysz?
Przypadek?
Nie ma przypadków, są tylko...przyczyny. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nie sprawdziłeś tamtego lotu tylko zgadujesz na podstawie innego lotu. A ja np. nieraz leciałem do Ameryki i na wysokości ok. 10. 5 km i na wysokości 12.5 km. To pierwsze częściej.
Jak widać na przykładzie, w tym miejscu "częściej" oznacza na 12. Punkt dla Fizyka.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
już pokazywałem. Np.
Pokazałeś chmury lub mgłę. Żadnych charakterystycznych punktów nie pokazaleś.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nie sprawdziłeś tamtego lotu tylko zgadujesz na podstawie innego lotu. A ja np. nieraz leciałem do Ameryki i na wysokości ok. 10. 5 km i na wysokości 12.5 km. To pierwsze częściej.
Nie sprawdziłeś tamtego lotu tylko zgadujesz na podstawie innego lotu.
Ja chociaż sprawdziłem W TYM SAMYM MIEJSCU. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Efektem tych ingerencji jest śmierć.
Śmierć jest skutkiem grzechu Adama. Nie umarłby gdyby się oparł, cokolwiek twój idol diabeł by zrobił.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Rozumiem więc, że Ty twierdzisz, że to "Bóg stworzył smierć"? Ale Pismo wprost mówi, że Bóg śmierci nie stworzył.
Lepiej nie "rozumuj" co myślą inni, bo ci to nie wychodzi.
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Pokazałeś chmury lub mgłę. Żadnych charakterystycznych punktów nie pokazaleś.
Charakterystyczne punkty zaznaczono strzałkami.
Skupmy się na minimum: widać "Shark Island" i wodę za wyspą rekinów.
Jeśli kto tego "nie widzi", to jasne, że idzie w zaparte.woda za Shark Island nie może być widoczna na globusie i to nawet z 12 km.
[Oczywiście widać i wszystko pozostałe, ale skupmy się na tym]
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Śmierć jest skutkiem grzechu Adama. Nie umarłby gdyby się oparł, cokolwiek twój idol diabeł by zrobił.
Tak.
Gdyby człowiek nie zgrzeszył , ale wytrwał czas próby diabeł nie uzyskałby wpływu na naturę.
To oczywiste: bo to sprawiedliwe.
Gdyby trwali przy Bogu => Bóg nie pozwoliłby diabłu ich niszczyć, diabeł nie dotknąłby natury. {Bóg pozwolił na początku diabłu tylko kusić, wabić, nęcić}
Skoro wybrali propozycję diabła => Bóg pozwolił im poznać co przynosi (ze sobą) diabeł.Na końcu zbawieni, którzy ostatecznie wybrali (powrócili do) Boga będą przez Boga chronieni od mocy i wpływu diabła (także na naturę).
A ci, którzy Boga odrzucili będą w mocy diabła, w piekle, pod ziemią. Tam diabeł będzie mógł działać. Także na naturze.To są rzeczy ostateczne i wieczne, będą ZAWSZE, bez końca: Niebo i piekło.
Innych rzeczy ostatecznych nie ma.Wybór należy do człowieka.
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Jak widać na przykładzie, w tym miejscu "częściej" oznacza na 12. Punkt dla Fizyka.
Nawet 12 km nic wam nie daje.
Nawet przy 12 km musisz iść w zaparte i "rżnąć głupa", że "to chmury". -
@Tomasz-Middle
Czy JTolan podawał nr lotu? Może da się na Flightradar24 sprawdzić jaki to flight level? -
@Highlander oj, nie wiem. Chyba nie.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Skupmy się na minimum: widać "Shark Island" i wodę za wyspą rekinów.
Jeśli kto tego "nie widzi", to jasne, że idzie w zaparte.Skup się Maciek na minimum
Za wyspą (upadłych) Aniołów nie widać ani wody ani Półwyspu Kalifornijskiego. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nawet 12 km nic wam nie daje.
Nawet przy 12 km musisz iść w zaparte i "rżnąć głupa", że "to chmury".Sam rżniesz, głupa boś głup. Bo tylko głup widząc mgłę może powiedzieć że to "horyzont wody". A za wyspą Aniołów jak nie widać było półwyspu tak dalej go nie widać.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A ci, którzy Boga odrzucili będą w mocy diabła, w piekle, pod ziemią. Tam diabeł będzie mógł działać. Także na naturze.
Nie wiem czy zauważyłeś, ale pierwsze kłamstwo brzmiało: "na pewno nie umrzecie".
I tak powielasz to kłamstwo swojego ojca.
Bo albo jest prawdą że zgrzeszysz to umrzesz (jak powiedział Bóg), albo masz nieśmiertelną duszę i nie umierasz i jesteś ze swoim ojcem w piekle.
No ale, twój wybór komu wierzysz. Wybrałeś diabła, masz w końcu wolną wolę. -
@Maciej jeszcze ci tylko przypomnę o "jednorazowym opłynięciu" Antarktydy przez Cook-a.
Ciężko znaleźć szurskie źródło które potwierdzą te brednie?
Pewnie że trudno
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Skupmy się na minimum: widać "Shark Island" i wodę za wyspą rekinów.
Jeśli kto tego "nie widzi", to jasne, że idzie w zaparte.Skup się Maciek na minimum
Za wyspą (upadłych) Aniołów nie widać ani wody ani Półwyspu Kalifornijskiego.Odwracasz uwagę od tego co niszczy wasz globus. Typowe zagranie krętaczy.
- Widać półwysep za wyspą Anioła Stróża.
Przyjrzyj się mapie (oczywiście ziemia jest płaska) i spróbuj zrozumieć jak to widać. - Wody pomiędzy wyspą Anioła Stróża a półwyspem nie może (w zasadzie) być widać - wysokość lotu ok. 9.6 km, odległość, do wyspy Anioła Stróża od 430 do 460 parę km, wysokość gór wyspy Anioła Stróża 600-700 metrów, rozrysuj sobie odpowiedni trójkąt (przekrój w pionie przez ww wysokości- profil terenu, oczywiście ziemia płaska)
- Oceanu nie widać bo nad Baja California wiszą chmury, gorsza widoczność.
Ale dalej na południe mniej chmur, lepsza widoczność i widać nawet horyzont oceanu.
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bo tylko głup widząc mgłę może powiedzieć że to "horyzont wody"
Mgła na obrazach w podczerwieni jest biała (chmury są białe). Woda jest czarna.
Widać horyzont oceanu, widać wodę pomiędzy Shark Island a półwyspem . To jest koniec globusa.Takim jak Ty pozostaje tylko pójście w zaparte i udawanie przygłupa.
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A za wyspą Aniołów jak nie widać było półwyspu tak dalej go nie widać.
Ależ oczywiście, że widać.
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bo albo jest prawdą że zgrzeszysz to umrzesz (jak powiedział Bóg), albo masz nieśmiertelną duszę
Ucz się logiki.
Zaprzeczeniem "umrzesz" jest "nie umrzesz".
A nie jest zaprzeczeniem "masz nieśmiertelna duszę".Śmierć nie wyklucza nieśmiertelności duszy.
Dusza ludzka jest nieśmiertelna, nie może przestać istnieć, gdy raz powołana do istnienia.
A smierć to rozdzielenie duszy i ciała.@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ciężko znaleźć szurskie źródło które potwierdzą te brednie?
Pewnie że trudnoW ogóle nawet nie zacząłem szukać.
Podsuwanie Ci pod nos w ogóle mnie nie interesuje.
I tak do niczego nie doprowadzi, bo masz zła wolę: patrz jak udajesz głupa widząc "chmury, mgłę, cień chmur...", jak idziesz w zaparte.Jak przypadkowo znajdę (natrafię), to Ci podsunę, ale szukać nie zamierzam.
- Widać półwysep za wyspą Anioła Stróża.