Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana
-
@Maciej No, Maciuś, chciałeś pomiar obrotu Ziemi żyroskopem mechanicznym - dostarczyłem (po raz drugi): https://www.youtube.com/watch?v=7jSbmOEZy0s , i to żyroskopem wykonanym na specjalne zamówienie amerykańskiego kółka płaskiej głupoty. Widzę po twoich kolejnych komentach, że wpadłeś w tryb pełnego wyparcia
.
A wymyśliłeś już jakąś płaską wymówkę na fakt, że twoi bracia w głupocie uczestniczyli w budowie żyroskopu mechanicznego czułego na tyle, że wykazał obrót Ziemi? -
@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale to nie są efekty wynikające z „kulistości ziemi”, tylko są to efekty optyczne, co w zasadzie zawsze po prostu widać.
Maciej, Maciej... Ale nie zmieniaj tematu. Powiedziałeś, że wszystkie obserwacje przeczą kuli. OBSERWACJE! Te konkretnie właśnie kulę potwierdzają.
Nie. Nie potwierdzają. Ponieważ to są efekty optyczne, a nie wynik "krzywizny ziemi".
Tu masz ulicę San Francisco.
https://i.imgur.com/O0gWlYt.jpgA tu masz wycinek powyższego zdjęcia
https://i.imgur.com/mUHHhpP.pngPooglądaj sobie jak powinien wyglądać obiekt schowany za "wybulwienie kulistej ziemi"
Tu masz "Walter Bislin's Advanced Earth Curvature Calculator"
http://walter.bislins.ch/bloge/index.asp?page=Advanced+Earth+Curvature+Calculator
Pobaw się nim i zobacz jak powinno wyglądać "schowanie pod horyzont ziemi-kuli". Dokładnie tak jak na tych zdjęciach z San Francisco.
To zaś na co powołują się kulochciejcy są to efekty refrakcji. To widać.
To wygląda analogicznie do tego:
https://www.youtube.com/watch?v=gZoSTyp9eIQ&t=2s
Na tym kanale jest więcej tego typu obserwacji.
Dystans krótki. Schowanie się "pod horyzont" wykluczone. Udowodniona refrakcja zaginająca w górę.
Statek "znika od dołu". Z powodu refrakcji, zagięcia promienia w górę.Obrazki zupełnie analogiczne jak na większych dystansach.
https://i.imgur.com/hskXPGi.jpg
https://i.imgur.com/UzbWtyg.jpgMoje zdjęcia. Ostatnie: Toronto skyline "znika od dołu".
"Krzywizna ziemi"?
To proszę sobie porównać jeszcze raz jak to powinno wyglądać gdyby to było "chowanie się za wybulwienie kulistej ziemi"https://i.imgur.com/mUHHhpP.png
Właśnie tak jak wyżej. Patrz też symulator Bislina.
Tutaj natomiast "Toronto wisi w powietrzu". Bo jest zagięcie promienia w górę, dół miasta znika z powodu refrakcji (zagięcia w górę), co jest oczywistością przy zagięciu promienia w górę.Zazwyczaj w obserwacjach pokazywanych przez chciejców kulistości statki "unoszą się nad granicą wody". Takie "unoszenie się" to właśnie znak refrakcji i to refrakcji zaginającej promień w górę.
Nie istnieją żadne obserwacje potwierdzające "chowanie się statków pod horyzont" i istnieć nie będą, bo nie ma żadnej "krzywizny ziemi"
@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Gdyby ziemia była kulą ziemską to z zasady powinniśmy widzieć efekt „chowania się pod” BEZ ŻADNYCH efektów optycznych.
A to dlaczego? Zakładasz, że na Ziemi kuli nie ma atmosfery? Dlaczego? Potrafisz udzielić prostej odpowiedzi, czy znowu musisz się posiłkować potokiem słów?
Po pierwsze: bo to oczywistość.
Zwłaszcza na krótkim dystansie (np. takim jak 12 km- jak te moje obserwacje z NYC)
Po drugie: od czasu do czasu i to dość często refrakcja musiałaby się układać, nawet nad wodą wedle "standardowego rozkładu w atmosferze" (według waszego "rozumienia" refrakcji) i wtedy właśnie musielibyśmy oglądać widok taki jak na tej ulicy z SanFrancisco
Po trzecie wreszcie: wasze symulatory "krzywizny i refrakcji", np. symulator Waltera Bislina (który to Walter jest uznany i polecany przez innego waszego guru, czyli przez oszusta, łgarza i klauna opłacanego przez NASA- Woolfiego 6020), np. symulator Fizyka jasno potwierdzają mój punkt pierwszy (powyższy).
Pooglądajże sobie symulator Waltera Bislina z refrakcją standardową! Przecież masz silną wiarę w "krzywiznę ziemi" i wasze "rozumienie" refrakcji, więc sobie oglądaj.Również i nad zamarzniętym jeziorem refrakcja musiałaby się przynajmniej czasami układać według waszych standardów.
Zatem efekt "ulicy San Francisco" (jw) powinniśmy oglądać nad zamarzniętym jeziorem.Nigdy tego nie widziano i nigdy nie zobaczycie, bo nie ma "krzywizny ziemi".
Wszystko co będziecie mogli zobaczyć to tylko takie chowanie się statków jak na tych filmach z zabawkową łódeczką. Chowanie się z powodu efektów optycznych, refrakcji.
Nie łudź się, nie oszukuj samego siebie i innych. Ale najlepiej sprawdź samodzielnie!
Przestańcie wreszcie łgać, że istnieje "chowanie się statków pod horyzont". Bo takiego czegoś nie ma.
Są tylko efekty optyczne i wasze niezrozumienie tego co widzicie lub wasza zła wola.@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nawet sam niedawno zauważyłeś, że przeważnie najprostsze wytłumaczenie jest właściwe.
Ale prawdziwe. "Prosty fałsz" nie jest najlepszym rozwiązaniem.
@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Tak ma każdy sodomita.
Twoja nienawiść do ludzi jest wręcz przerażająca... Jak Ty funkcjonujesz w społeczeństwie?
A gdzie Ty tu widzisz "nienawiść" ?
-
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Kłócimy sie czy ten szary pixel na foto to kawałek lądu czy chmury.
A tu cyk, taki rejs mógłby przekonać wszystkich.Jesteś durniem, czy udajesz głupiego?
W jaki to niby sposób taki rejs mógłby kogokolwiek do czegokolwiek przekonać?Skąd byś wiedział po jakiej trasie płynąłeś , zwłaszcza czy płynąłeś po prostej?
Skąd byś wiedział z jaką prędkością płynąłeś (wpływ prądów)?Taki rejs niczego by nie uwododnił. Nawet gdyby był wykonany rzetelnie. To oczywistość.
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A przecież są prostsze!
Wychodzisz w teren i obserwujesz!
Tak jak np. ja, tak jak ten człowiek na zamarzniętym jeziorze.
Ogarnij się !Tylko, że nie zgadzasz się z nami, chociażby w temacie jak działa refrakcja.
Obserwacje można powtarzać (i nawet trzeba!) wielokrotnie.
Wtedy przekonalibyście się, że NIGDY nie zobaczylibyście "schowania pod horyzont"Zamiast wymyślać bzdury typu "leć w kosmos" lub "zrób rejs" zróbcie prostsze eksperymenty, prostsze i tańsze.
Powiedzcie mi: jak wy możecie nie być oszukani przez oszustów jeśli macie proste sposoby sprawdzenia, ale sprawdzić nie chcecie?
Jeśli kto nie chce sprawdzać => zdaje się na to co mu mówią "inni".
A co jeśli "inni" to oszuści? [Np. potomkowie morderców i psychopatów z SS]
Że są "przy władzy i na stołkach"?
A to oszust nie może być przy władzy? -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Skąd byś wiedział po jakiej trasie płynąłeś , zwłaszcza czy płynąłeś po prostej?
Skąd byś wiedział z jaką prędkością płynąłeś (wpływ prądów)?
Taki rejs niczego by nie uwododnił. Nawet gdyby był wykonany rzetelnie. To oczywistość.Nie wszyscy są takimi durniami, jak płaskoziemcy, że nie wiedzą jaką trasą płyną i z jaką prędkością.
Zwłaszcza nawigatorzy i kapitanowie statków. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Przestańcie wreszcie łgać, że istnieje "chowanie się statków pod horyzont". Bo takiego czegoś nie ma.
Są tylko efekty optyczne i wasze niezrozumienie tego co widzicie lub wasza zła wola.Nie, nie ma czegoś takiego.

Biała kreska to mniej więcej dno tego statku.
Linie perspektywy nie zachowane. -
@Maciej No, Maciuś, chciałeś pomiar obrotu Ziemi żyroskopem mechanicznym - dostarczyłem (po raz trzeci): https://www.youtube.com/watch?v=7jSbmOEZy0s , i to żyroskopem wykonanym na specjalne zamówienie amerykańskiego kółka płaskiej głupoty. Widzę po twoich kolejnych komentach, że wpadłeś w tryb pełnego wyparcia
.
A co do rejsu dookoła Antarktydy: "Skąd byś wiedział po jakiej trasie płynąłeś , zwłaszcza czy płynąłeś po prostej?" - Maciuś, od tego jest żyrokompas, jak sama nazwa wskazuje połączenie odpowiednio czułego na obrót Ziemi żyroskopu z kompasem. Dzięki temu żyrokompas zawsze wskazuje geograficzny kierunek płn/płd. dzięki temu określenie rzeczywistego kursu jest drobnostką. W ramach ciekawostki: są również żyroteodolity, do pracy pod ziemią, bo też się orientują na geograficzną płn./płd.
"Skąd byś wiedział z jaką prędkością płynąłeś (wpływ prądów)?" - twoja ignorancja chyba nie zna granic. Może zainteresuj się jak powstała i dlaczego jednostka prędkości morskiej nazywa się węzeł - to taki przykład motywacyjny dla ciebie, jak się efektywnie korzysta z mózgu... a, sorry że przypominam o brakach
No to jak, wymyśliłeś już jakąś płaską wymówkę na fakt, że twoi bracia w głupocie uczestniczyli w budowie żyroskopu mechanicznego czułego na tyle, że wykazał obrót Ziemi? -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej cyt: "Jeżeli „pochodzi od Boga” to nie sprawdzą się moje słowa, tylko Twoje.
Zobaczymy czyje się sprawdzi.
Na końcu."Nie Maciek, nie na końcu. To wiadomo już teraz. Bo zobaczył że to było dobre. I nastał wieczór i poranek...
No nie. Proroctwa weryfikuje przyszłość, a nie teraźniejszość. Ty prorokujesz: „elektryczność i magnetyzm pozostaną”. Ja prorokuję: „elektryczność i magnetyzm znikną z natury”.
Sędzią będzie przyszłość. Teraz nic nie wiadomo.Cyt: "Tak. NASA to organizacja założona przez byłych SS - manów. To żadna tajemnica. Nie podoba się ten fakt?"
To nie" fakt", tylko durnota powtarzana bezmyślnie przez płaskich baranów.
NASA założył jakiś prezydent USA, nie chce mi się szukać jaki bo to nieważne.No i co z tego, że jakiś prezydent podpisał ( co mu podsunięto do podpisu) ?
To nie prezydent sobie wydumał „podbój kosmosu” tylko właśnie ci naziści.
(Przede wszystkim dlatego, że to świetny biznes. Nikt z ludzi nie sprawdzi co „się dzieje w kosmosie”, a pieniądze wyciąga się z budżetu, czyli od frajerów podatników/wyborców domagających się „jeszcze większego podboju kosmosu”)I do tej agencji dołączono między innymi byłego nazistę i mordercę von Brauna.
Można było zrobić trzy rzeczy. Zabić, oddać ruskim albo wykorzystać. Hello!! Maciek, mówimy o politykach, wiadomo było że wykorzystają,Ale to nie oni „wykorzystali” tylko SS mani ich wykorzystali. Ogarnij się! Ludzi zaprawionych w oszustwie (np SS manów) nie da się tak łatwo „wykorzystać i kontrolować” (w zasadzie w ogóle się nie da!), ale jest na odwrót: to wprawny oszust wykorzystuje naiwnych.
Właśnie o to chodzi: rząd USA myślał, że sobie „wykorzysta oszustów SS”, a to oszuści sprytnie przejęli kilka instytucji rządowych.
W ogólności: kto chce korzystać z usług morderców i psychopatów ten sam jest sobie winien, nie może mieć potem pretensji do kogoś innego, tylko do samego siebie.dlatego "były nazista" to nie argument tylko DURNOTA.
Co Ty nie powiesz?
Ale wierzyć psychopatom SS manom „to mądrość”!Bo Werner poza zaletami (wg płaskich) że był nazistą i SS-manem miał też wadę. Potrafił jak nikt inny na świecie (w tych czasach) robić rakiety. I rakiety latają i ten FAKT bardzo was płascy uwiera w dupie, prawda Maciek?
Rakiety latają. Ale nie „ w kosmos”.
To raczej was uwiera, że jesteście takimi durniami, że wierzycie w opowieści psychopatów i morderców z SS.Zresztą, ciągle was coś w płaskiej dupie uwiera.
Njuton was uwiera, ale nie macie eksperymentu który przeczy jego teoriiMamy: ziemia nie jest „kulą ziemską”. Patrz obserwacje powierzchni ziemi, to pośrednio rozwala teorie niutonowskie.
ani nie znacie matematyki,
No to przecież jasne, że „matematykę tylko wy znacie”. Dlatego np. defekujecie z głowy takimi mądrościami jak „poznawanie kształtu ziemi ze świateł nieznanego nieba”.
no to trzeba błockiem obrzucić, np że był okultystą, >a kto to sprawdzi?
A to już sprawdzono. I wcale nie „płaskoziemcy” tylko wasi (kulochciejcy) odkryli że Newton był alchemikiem i adeptem magii. Jak zresztą MUSI BYĆ każdy wysoko postawiony mason.
Kopyrnik was uwiera? Kłopot macie bo obserwacje się zgadzają?
To jasne że uwiera. Każdy głupiec mnie uwiera.
Natomiast z Kopernikiem jest o tyle ciekawa historia, że on zdaje się wcale nie twierdził, że „jest tak jak on proponuje”, czyli „heliocentrycznie”, ale tyle że przyjęcie takiego modelu upraszcza obliczenia ruchu planet. Więc wydaje się, że jakieś resztki procesów myślowych Kopernik zachował.
Oczywiście dla idioty fakt „uproszczenia obliczeń ruchów planet” jest „dowodem na to że jest tak jak w modelu przy którym te obliczenia się upraszczają”.
Bo idiota wierzy np. „że jedynym aspektem istnienia świata jest to by komuś upraszczały się obliczenia ruchu planet”.No to trzeba błockiem, ma cyrkiel na obrazie?
Nie ma przypadków tylko znaki. Masoneria też nieprzypadkowo ma cyrkiel, kątownice i literę „G”. Jak już pisałem: znają tajemnice mierzenia ziemi.
Podobnie w CERN podziemne kręgi nieprzypadkowo układają się w motyw „666”. Nieprzypadkowo stoi także przed tym „naukowym” ośrodkiem posążek hinduskiego demona.
Oczywiście was to wszystko „śmieszy”.
Bo jesteście durniami.No to jezuita i mason.
Jezuita na pewno, to fakt. Czy mason to nie wiem, zważywszy że ta sekta ( która potem stała się masonerią) w czasach Kopernika miała inną nazwę i formę działania.
A obserwacje? A kogo to obchodzi?
Na pewno NIE was ! Ignorujecie wszystkie fakty dotyczące powierzchni ziemi, wszystkie obserwacje powierzchni ziemi.
Skupiacie się zaś na NIEDORZECZNYCH obserwacjach, czyli obserwacjach świateł nieznanego nieba.
Bo jako „wytrawni znawcy matematyki” nie rozumiecie że te obserwacje bez znajomości optyki nieba niczego wskazać (odnośnie kształtu ziemi) nie mogą. Jako „wybitni matematycy” nie rozumiecie bowiem, że jeżeli A=B+C i znamy tylko A, to B i C z tego wywieść nie możemy.Ajnsztajn was uwiera? A nie macie żadnego >eksperymentu który przeczy?
Einstein przeczy sam sobie. Więc to wystarcza. Jeśli teoria przeczy sama sobie=>nie trzeba „eksperymentu”, by poznać że jest fałszywa.
I ciągle Maciek to robicie. Używacie "argumentów" personalnych.
Zgadza się. Skoro idioci ignorują FAKTY, czyli obserwacje powierzchni ziemi jasno pokazujące brak „krzywizny kuli ziemskiej” to próbujemy zachwiać WIARĘ idiotów pokazując idiotom niską wiarygodność świadków. Jak jednak widać paranoikowi w zasadzie nie da się wytłumaczyć, że błądzi. (Co psychiatria jasno potwierdza.)
"Argument" że Werner był nazistą NIC nie zmienia, bo rakiety latają i to was uwiera najbardziej.
W ogóle mnie to nie uwiera, bo nie latają „w kosmos”. Bo „kosmosu” nie ma.
A to, że von Braun był psychopatą i SS - manem, to rozsądnemu człowiekowi powinno „zapalić czerwoną lampkę przed oczami”. Rozsądnemu !
Paranoikowi - kulochciejcy oczywiście nie zapali. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
No nie. Proroctwa weryfikuje przyszłość, a nie teraźniejszość. Ty prorokujesz: „elektryczność i magnetyzm pozostaną”. Ja prorokuję: „elektryczność i magnetyzm znikną z natury”.
Sędzią będzie przyszłość. Teraz nic nie wiadomo.O czym ty chłopie piszesz???


Jakie "proroctwa"? To w ogóle żadnym proroctwom nie podlega. Nie ma wyboru "zniknie albo nie".
Wiadomo że nie, bo to co "prorokujesz" to twój wymysł . Elektromagnetyzm to prawo natury, więc stworzone (jak kto chce) przez Boga. Działanie jego stworzenia na tym się opiera. Nie ma kwestii "diabelskiego elektromagnetyzmu" to idiotyzm.Co do reszty, uśmiałem się jak zawsze. Werner "wykorzystał" amerykanów. Cieszył się że może żyć, miał gacie pełne strachu zapewne.
-
@Tomasz-Middle Zaraz cię Maciuś sprostuje, że elektromagnetyzm to dzieło szatana (Maciusia idola). Bóg sklecił płaskie terrarium, a że się nie trzymało kupy to szatan skleił je elektromagnetyzmem
. -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Przestańcie wreszcie łgać, że istnieje "chowanie się statków pod horyzont". Bo takiego czegoś nie ma.
Są tylko efekty optyczne i wasze niezrozumienie tego co widzicie lub wasza zła wola.Nie, nie ma czegoś takiego.

Biała kreska to mniej więcej dno tego statku.
Linie perspektywy nie zachowane.Już Ci wyjaśniałem jak ten oszust osiągnął taki efekt.
To było zdaje się na discordzie, z którego w ramach waszej „wolności wypowiedzi” żeście mnie …wypchnęli.Teraz udajesz, że „nie słyszałeś, nie wiedziałeś”?
https://i.imgur.com/8oNcevW.png
Tu schemat jak się takie tricki osiąga.
Ja napisałem komentarz pod filmikiem tego oszusta.
Zbyt dużo zdjęć zrobiłem Nikonem P900 by nie poznać, że to oszustwo. Łgarz łże jak pies odnośnie odległości do statków ( ktoś kto robi zdjęcia dalekich widoków od razu pozna) i co do wysokości nad morzem.
Oszust ustawił aparat na plaży, nisko nad wodą i wykorzystał duże (i zmienne) fale oceanu Spokojnego.
Tak jak tłumaczy schemat.Tylko to wam zostaje: oszustwa i efekty refrakcji.
-
@Maciej "W ogóle mnie to nie uwiera, bo nie latają „w kosmos”. Bo „kosmosu” nie ma." - tak se wmawiaj, może w końcu uwierzysz

https://www.youtube.com/results?search_query=iss+trough+telescope
a tu z Polski: https://astropolis.pl/topic/79691-przelot-iss-z-ogniskowej-2350-mm/
A tu jakby do ciebie adresowane - jak obliczyć pułap i prędkość ISS: https://www.youtube.com/watch?v=wyRWpMhDy-U -
@M-N Maciek buduje swoją własną alternatywną historię.
Przynajmniej jest śmiesznie
-
@Maciej Twój schemat https://i.imgur.com/8oNcevW.png nie zgadza się ze zdjęciem. Jeśli już to musiałaby byś jedna, bardzo szeroka i lekko WYPUKŁA fala, a bliższy statek przed jej szczytem, zakłamany idioto.
A ile fal i jakich potrzebujesz, żeby "wytłumaczyć" sobie to
: https://www.youtube.com/watch?v=DSMRhTPMSfk ? -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Już Ci wyjaśniałem jak ten oszust osiągnął taki efekt.
Otóż na "płaskiej" jak naleśnik ziemi, nigdy nie osiągniesz takiego efektu.
Odległość zbyt mała żebyś to "tłumaczył" refrakcją w górę. Musiał byś zaimplikować co najwyżej "stojącą" kilkunasto metrową "falę" (stojąca fala - oksymoron) która udaje krzywiznę. Oczywiście możesz, nie takie głupoty już pisałeś. -
@Maciej Maciuś, ja rozumiem, że nie masz innego wyjścia jak udawać, że nie widzisz moich wypowiedzi i linków, które ci podaję. Urażona głupota jakoś musi się bronić, choćby zasłaniając się ignorancją i wyparciem.
Ale na dobranoc (moje, bo rano do pracy) zapodam ci jeszcze coś króciutkiego, tylko 2 min., powinieneś zdzierżyć - bo wiesz, skoro Ziemia płaska, poziom wody płaski... to solniska na 1 000 000% płaskie, nie? No i fal na nich niema
No i pod horyzontem, więc magiczna refrakcja w górę, miraże i inne z płaskiej dupy cuda odpadają
Niech ci się śni po nocach: https://www.youtube.com/watch?v=jSx7ZzPOtVw -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Już Ci wyjaśniałem jak ten oszust osiągnął taki efekt.
Otóż na "płaskiej" jak naleśnik ziemi, nigdy nie osiągniesz takiego efektu.
Odległość zbyt mała żebyś to "tłumaczył" refrakcją w górę. Musiał byś zaimplikować co najwyżej "stojącą" kilkunasto metrową "falę" (stojąca fala - oksymoron) która udaje krzywiznę. Oczywiście możesz, nie takie głupoty już pisałeś.Schemat tłumaczy wszystko. Jakiś błąd na schemacie?
Wskaż błąd !
No pokaż!
Lub odszczekaj to co piszesz. Nawet masz podane tam na schemacie przykładowe liczby i wyliczenia- odległości i co o ile się schowa.Nie, nie ma tam żadnych „fal stojących”. Nawet to wyraźnie zapisałem w tekście na schemacie.
To że na schemacie narysowałem po jednej fali i to „trójkątnej” NIE znaczy, że „występuje tylko jedna fala”.
Jak można być takim durniem by nie zrozumieć?SĄ REJONY falowania wyższego i niższego. Tak jak to się Z ZASADY MUSI ROZKŁADAĆ przy brzegu. Sama fizyka, sama logika.
Zazwyczaj rejon najwyższego falowania występuje NIE tuż przy linii plaży, NIE przy samym brzegu, ale w pewnym oddaleniu od linii plaży. To oczywistość. Rżniesz głupa, że „nie pokazywałem Ci już schematów” ( tłumaczących dlaczego wyższe falowanie z zasady NIE JEST tuż przy brzegu)?Na moim przykładowym schemacie rejon niższego falowania jest oddalony o 1 km od rejonu wyższych fal (różnica 1,30 metra- w wysokości szczytów fal- rozłożona na dystans 1 km). Bliższy statek jest przed rejonem wyższego falowania. Dalszy za tym rejonem.
Wszystko masz wyjaśnione na przykładzie. Nawet konkretne liczby masz podane dla hipotetycznego przykładu, który da podobny efekt. Rzeczywiste wartości pewnie były nieco inne, ale odleglłości do statków były mniej więcej takich rzędów (wiem to skądinąd- właśnie z własnego doświadczenia. Wiem jak widać statki przy oglądaniu ich Nikonem P900 przy danych odległościach)
To jest trick. A Ty jesteś matołem. Przykro mi, nie moja wina, że taki jesteś.
Schemat objaśnia jak taki trick osiągnąć. Znajdź błąd na tym schemacie lub odszczekaj swoje głupstwa , głoszące „nigdy nie osiągniesz takiego efektu na płaskiej ziemi” !!!
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Schemat objaśnia jak taki trick osiągnąć. Znajdź błąd na tym schemacie lub odszczekaj swoje głupstwa , głoszące „nigdy nie osiągniesz takiego efektu na płaskiej ziemi”
No bo debilu NIE OSIĄGNIESZ. Po prostu

To twój rysunek?

Wiesz co pokazują strzałki?
Żółta obserwator, czerwona, dno pierwszego statku, czarna, dno drugiego statku. Ty to narysowałeś, ja tylko dodałem strzałki. Dla obserwatora, przy zachowaniu linii perspektywy, pominięciu "stojącej fali (oksymoron), pominięciu refrakcji (zbyt blisko więc efekt bardzo mały) czarna strzałka pokazuje punkt który dla obserwatora (wg twego rysunku i religii naleśnika) powinien być widoczny WYŻEJ niż punkt oznaczony czerwoną.
Tymczasem jest tak:

Przypomnę że biała linia na zdjęciu to mniej więcej dno drugiego statku które powinno być WYŻEJ niż pierwszego. Jak jest każdy widzi.Rozumiesz już debilu czy nie?
Dla przypomnienia chodzi o ten statek. Burta wysoka na pięć kontenerów (conajmniej)

Naszczekałeś się i wyszedłeś na durnia.
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
No bo debilu NIE OSIĄGNIESZ. Po prostu
Właśnie oszust osiągnął, a Ty się nabierasz. A ja Ci tłumaczę jak to się osiąga. Ale Ty jesteś najwyraźniej głupcem.
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
To twój rysunek?
Tak.
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Wiesz co pokazują strzałki?
Żółta obserwator, czerwona, dno pierwszego statku, czarna, dno drugiego statku.Nie. Nieprawda. Nie "dno" ale miejsce z którego statek "wystaje" ze średniego poziomu morza. Punkt W- punkt w którym bliższy statek "wychodzi ze średniego poziomu morza". Punkt W NIE JEST tożsamy z punktem V, który Ty możesz zidentyfikować na filmie (zdjęciu). Właśnie dlatego, że kamera patrzy w górę, bo oszust nisko umieścił aparat, poniżej grzbietu bliższej fali.
Gdzie na zdjęciu jest punkt W- tego Ty nie wiesz.@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Dla obserwatora, przy zachowaniu linii perspektywy, pominięciu "stojącej fali (oksymoron)
http://www.rolf-keppler.de/lichtkrumm.htmNie ma żadnej "stojącej fali". Jest "stojący rejon" falowania (wyższego i niższego). Masz problem z ogarnięciem tego?
To sobie na tym schemacie wrysuj jeszcze np. 20-50-100-..n fal pomiędzy falą niższą a wyższą (punktami F i K) na moim schemacie. Liczba fal zależy od tego jaką odległość przyjmiesz pomiędzy grzbietami fal. Podobnie wrysuj sobie fale pomiędzy punktem E, a F. (oczywiście fale odpowiedniej wysokości- np. pomiędzy punktem F i K zachowujące się w następujący sposób: od punktu F do bliższego statku powiedzmy fale minimalnie się obniżają, od bliższego statku do K stopniowo narastają. Tak jak to się układa w realnym świecie: są rejony falowania różnej wysokości).
Jak sobie wrysujesz te fale to "puść ruch" byś zobaczył jak fale się przemieszczają. A wtedy kto wie, może ogarniesz, że nie musi być żadnej "stojącej fali", bo najwyraźniej nie ogarniasz.@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
pominięciu refrakcji (zbyt blisko więc efekt bardzo mały)
Co Ty nie powiesz? Można "pominąć"? Kilka km, może nawet ok. 8 km (do dalszego statku) to "zbyt mało"?
A już się zapomniało o tych filmikach z zabawkową łódeczką? Jak się zapomniało, to może trzeba sobie przypomnieć, nieprawdaż?
Refrakcja jest znacząca: widać to choćby po już widocznym spłaszczeniu (w pionie) kontenerów dalszego statku (patrz proporcja wysokość:długość). Oczywiście refrakcja w górę, bo tak działa refrakcja.@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
...czarna strzałka pokazuje punkt który dla obserwatora (wg twego rysunku i religii naleśnika) powinien być widoczny WYŻEJ niż punkt oznaczony czerwoną.
Ale my nie wiemy ani gdzie jest punkt W (patrz schemat), ani gdzie jest "punkt czarnej strzałki" !
Mało tego. Refrakcja, która jest znacząca (patrz spłaszczenie kontenerów) i która narasta przy podstawie obiektów (spłaszczenie narasta przy podstawie) sprawia, że Ty nie możesz sobie proporcjonalnie "odkładać w dół" by w ten sposób znaleźć "położenie punktu czarnej strzałki". Właśnie dlatego, że spłaszczenie narasta przy podstawie, bo tak działa refrakcja.
Dalszy statek jest zasłonięty przez dalszą falę. Nie wiesz jaki widok ukazałby Ci się po "usunięciu dalszej fali", czyli gdyby tego falowania nie było w ogóle . Najpewniej taki:
https://i.imgur.com/ej23UVu.jpg
Tj. podobny do tego Czyli: olbrzymie spłaszczenie kopuły Roger Center i dołu Toronto.
Dla porównania:
https://i.imgur.com/2rLujWR.jpgSkąd "wiesz", że "statek dalszy wychodzi ze średniego poziomu morza na białej linii"? Bo...? Bo tak byś chciał?
Bo sobie "ekstrapolujesz w dół"?
Ale z "ekstrapolacją w dół" bywa duży problem bo spłaszczenie narasta przy podstawie.
Łgarz umieścił kamerę bardzo nisko, na pewno poniżej 1 metra, z filmu widać, że ok. 70 cm nad wodą. Dla dalszego statku refrakcja ma więc duże znaczenie.@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Dla przypomnienia chodzi o ten statek. Burta wysoka na pięć kontenerów (conajmniej)
Nie wiadomo o jaki statek chodzi. Wiadomo tylko, że łgarz łże jak pies, a Ty się nabierasz jak dureń na jego łgarstwa.
Kłamca podaje dane:
https://i.imgur.com/jOL4eiK.pngTwierdzi, że robił zdjęcie z tego miejsca, kamera na wys.10 m npm.
https://i.imgur.com/pPs1TJf.jpg
To bardzo ważne! Do wody jest z tego miejsca 170 metrów.
Położenie statków według kłamcy:
https://i.imgur.com/YTLrmTm.png
Do bliższego ok. 7.7 km, do dalszego 26 km. Tak może kłamać ale nie tych, którzy robili zdjęcia Nikonem P900. Pierwszy statek, ten bliższy bardzo nie mieści się w kadrze, nawet jeszcze nie na największym powiększeniu. Dalszy statek też nie jest 26 km od aparatu, ale o wiele bliżej.
Dla przykładu:
https://i.imgur.com/oFMwP11.png
Tak wygląda wielki kontenerowiec sfotografowany przeze mnie moim Nikonem p900 na najwyższym zoomie optycznym (patrz ogniskowa dla filmu 35 mm- 2000 mm (największa dla tego aparatu). Kontenerowiec ten jest w odległości maksimum kilkanaście km. Nie chcę tu zmyślać na poczekaniu, ale mogę to łatwo wyliczyć (pojutrze) jak będę miał czas (na podstawie wymiarów kontenerów i ich wymiarów kątowych na zdjęciu, mam odpowiedni algorytm w Excelu, już to mówiłem tam na discordzie). Proszę też zwrócić uwagę na fakturę wody, czyli jak wygląda woda w odległości kilkanaście km widziana przez Nikona P900, na pewno nie tak jak na filmiku cynicznego łgarza.Statki są bliżej niż 10 km. To widać z filmiku. Dlaczego to takie ważne? A dlatego: bo z 10 metrów wysokości patrzenia (jak łże łgarz na temat wysokości) na dystansie mniejszym niż 10 km nie ma mowy o jakimkolwiek istotnym "schowaniu za horyzont kuli ziemskiej"
Proszę teraz obejrzeć film kłamcy. Obejrzeć i WSŁUCHAĆ SIĘ !
https://www.youtube.com/watch?v=k8zjQt3Tcaw&t=2sKłamca twierdzi, że mikrofon jest 10 metrów nad wodą, w odległości 170 metrów od wody (patrz mapka wyżej). Czy tak słychać morze gdy się stoi 170 metrów od morza, na wysokości 10 metrów nad morzem?
Napisałem temu załganemu draniowi komentarz pod filmikiem. Fragment komentarza wklejam:
It's manipulation. I know how it was done. I also have a nikon p900 camera so I know what the photos look like depending on the distance. First of all, you can immediately see that the ships are quite close and the camera is low over the water. Who photographs, especially using the Nikon P900 will know it at once. The very appearance of the ships and the appearance of the water shows that the closer ship is no more than 2 km away. Secondly, the low lens can be recognized by the sound of the sea waves. If a photo were taken from 10 m above sea level, the sound would have been different. It is easy to estimate by ship elements and containers that a distant ship is about 2.3 - 2.8 times farther than the closer one. Knowing that the maximum zoom of the Nikon P900 is at 2000 mm focal length and that it means an angle of view of approx. 1.2 degrees and knowing the typical dimensions of the ship's elements (e.g. railing, typical height of the floor), I estimated the most likely distance to the closer ship. It is about 1500-1600 meters (1.5-1.6 km). It is not possible for this ship to be significantly further away, it is certainly closer than 2 km. Hence, the distance to the distant ship is about 3.5-4.5 km, certainly less than 6 km. So, there is no possibility of any "hiding under the horizon of the earth-sphere with a radius of about 6371-6378 km". Please check the earth-ball curvature calculators for distances less than 6 km.
Streszczając:
- Schowanie dalszego statku jest za falę. Bo:
- Kamera jest ustawiona bardzo nisko, poniżej bliższej i dalszej fali
- Nawet przy założeniu prostoliniowego biegu światła możliwe jest uzyskanie takiego efektu, że domniemane położenie dołu statku dalszego (miejsca jego "wychodzenia ze średniego poziomu morza") jest widoczne niżej niż punkt V (patrz mój schemat).
- Tym bardziej domniemane ("z ekstrapolacji w dół") położenie dołu statku dalszego może być niżej (ww punktu V) jeśli działa refrakcja, czyli zagięcie w górę
- Refrakcja dla dalszego statku jest istotna, bo łgarz umieścił kamerę bardzo nisko, a do dalszego statku jednak jest kilka km.
- Rzeczywistego położenia dołu statku dalszego nie znamy (bliższego statku zresztą też nie!)
- Cały filmik jest oszustwem, a oszust kłamie. Co pozna każdy kto wykonuje obserwacje Nikonem P900, a nawet każdy kto się wsłucha w dźwięki wody (morza). Można poznać, że mikrofon jest blisko wody, a nie w odległości 170 metrów od brzegu.
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Naszczekałeś się i wyszedłeś na durnia.
Wskaż błąd na schemacie lub odszczekaj swoje.
JUż zapomniałeś jaki był Twój argument wyjściowy? Że był taki "nie można widzieć DOMNIEMANEGO dołu statku dalszego niżej niż widzimy wychodzący z wody bliższy statek"?
Otóż można widzieć i to nawet przy prostoliniowym biegu promienia światła. Tak, jak wyjaśnia schemat.Ja już nie mam wejścia na discord, ale Ty pewnie jeszcze masz.
Przecież Ty dobrze wiesz, że statki się pod horyzont nie chowają! Udajesz głupiego, że "nie wiesz"?
Przecież mieszkasz nad morzem, zgadza się? I co? Tylko na takie wrzutki (oszustów) Cię stać?
Przecież gdyby "statki schodziły pod horyzont", to Ty ponieważ mieszkasz nad morzem miałbyś już nie jeden ale wiele takich zdjęć i filmików, zrobionych przez siebie samego.
A co? Nie udaje się, prawda? Patrzysz i patrzysz od wielu lat, a tu albo nie schodzi "pod horyzont" albo "wisi w powietrzu" nad linią wody.
Przecież wiesz, że tak jest, nieprawdaż? Że to właśnie tylko widzisz.
Samego siebie chcesz oszukiwać, że tak nie jest ? Czy innych? -
@M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Maciuś, ja rozumiem, że nie masz innego wyjścia jak udawać, że nie widzisz moich wypowiedzi i linków, które ci podaję.
Ja podałem wiele linków do obserwacji obalających "kulę ziemską". Odniosłeś się choćby do jednej obserwacji?
Jakiejś analizy dokonałeś? Obaliłeś choć jedną?
W ogóle coś napisałeś na temat tego co podałem?Bo jeżeli nie, a zdaje się że nie, bo nie zauważyłem, to dlaczego uważasz, że ja "muszę reagować" na wszystko to czym Ty defekujesz ze swojej głowy?
Tym bardziej, że nieustannie defekujesz tym samym stolcem (jak choćby to "ISS", czy te niby "krzywizny" ziemi).
Ponadto zechciej zauważyć, że ja jestem tutaj atakowany przez kilku z was, tj. odpowiadam i dyskutuję z kilkoma naraz.
Jesteś zbyt głupi by to zauważyć? -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
No to przecież jasne, że „matematykę tylko wy znacie”
Akurat Twoją znajomość matematyki możemy szybciutko i bardzo łatwo sprawdzić. Oblicz tę prostą całkę: $\int e^x dx$
I tę różniczkę: $f`(x) = f(x)$
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nie. Nie potwierdzają. Ponieważ to są efekty optyczne, a nie wynik "krzywizny ziemi".
Cudownie. Jak coś potwierdza glob, to "efekt optyczny", ale jak już coś, co widać potwierdza (Twoim zdaniem) naleśniczek, to już jest "dowód". I jak tu Cię brać poważnie?
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Pobaw się nim i zobacz jak powinno wyglądać "schowanie pod horyzont ziemi-kuli". Dokładnie tak jak na tych zdjęciach z San Francisco.
No i Tomasz Ci pokazał. Jak zwykle w swoim fanatyzmie wszystko wyparłeś.
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nie istnieją żadne obserwacje potwierdzające "chowanie się statków pod horyzont" i istnieć nie będą, bo nie ma żadnej "krzywizny ziemi"
Jak widać istnieją

@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A gdzie Ty tu widzisz "nienawiść" ?
W Twojej radości gdy mówisz, że Ci ludzie zostaną potępieni i ukarani za to, jakimi stworzył ich ten Twój "bóg". No ale czy to nie w Biblii jest napisane, że widzisz drzazgę w czyimś oku, a belki w swoim już nie? Powinieneś się dobrze zastanowić nad tym cytatem.
A możesz mi jeszcze przypomnieć w jaki sposób Jezus potępił homoseksualistów w Nowym Testamencie?