Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@RAV napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale obserwacje powierzchni ziemi przeczą temu, że ziemia jest taką kulą.
Które konkretnie?
Wszystkie, w zasadzie wszystkie. Zacznij obserwować, a przekonasz się.
Ja obserwuje od 7 lat i NIGDY, ani raz nie widziałem obserwacji zgodnej z "kulistą ziemią".Wcześniej pisałeś, że obserwacje PRZECZĄ kulistej Ziemi, a teraz tylko stwierdzasz, ze nie widziałeś takiej, która by POTWIERDZAŁA. Z tego wynika, że słabo patrzyłeś. Poza tym brak potwierdzenia to jeszcze nie zaprzeczenie. Istnieje mnóstwo obserwacji, które pasują zarówno do kuli, jak i płaszczyzny, czyli nie powinieneś szukać takich, które potwierdzają płaszczyznę, tylko takich, które zaprzeczają kuli. Wystarczy jedna (byle niepodważalna), żeby zaprzeczony model upadł raz na zawsze. Masz takie? Bo obserwacji zaprzeczających płaszczyźnie jest całe mnóstwo...
Zwolennicy kuli ziemskiej wprowadzili "poprawki refrakcyjne" zakładające, że "zagina się w dół".
Nie w dół, tylko w stronę gęstszego ośrodka. W atmosferze to przeważnie oznacza "w dół", ale istniejące wyjątki nie zaprzeczają kuli, bo dają się wyjaśnić w inny sposób.
najczęściej promień w powietrzu zagina się od ziemi
Kłamiesz.
Większości obserwacji i tak nie da się wytłumaczyć nawet po przyjęciu fałszywego modelu refrakcyjnego.
Ale prawdziwy działa bardzo dobrze.
Przecież gdyby powierzchnię ziemi było widać zgodnie z "kulą ziemską", to dlaczego ktokolwiek miałby podważać "kulistość ziemi"?
To mnie właśnie w całej tej płaskoziemskiej hecy najbardziej interesuje. Po co tylu ludzi zaprzecza faktom, buduje wizję, która się kupy nie trzyma i publicznie jej broni, wychodząc przy tym na bandę idiotów, godnych umieszczenia w Sevres pod Paryżem jako wzorzec bandy idiotów? Nie wiem, ale się domyślam.
Gdyby obserwacje nieba oraz obserwacje powierzchni ziemi zawsze potwierdzały "kulę ziemską", to nie byłoby powodu "podważania kuli ziemskiej".
Też bym chciał, żeby wszyscy umieli patrzeć i myśleć. Albo żeby siedzieli cicho, jeśli nie umieją.
-
Czy Twoja żona i inni członkowie rodziny również podzielają Twój pogląd na świat i religię?
-
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czy Twoja żona również podziela Twój pogląd na świat i religię?
Sprawdzasz, czy nie ksiądz?

-
@RAV napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czy Twoja żona również podziela Twój pogląd na świat i religię?
Sprawdzasz, czy nie ksiądz?

Nie, pamiętam że kiedyś pisał o żonie.
-
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@RAV napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czy Twoja żona również podziela Twój pogląd na świat i religię?
Sprawdzasz, czy nie ksiądz?

Nie, pamiętam że kiedyś pisał o żonie.
Księża często piszą o żonach.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale to nie są efekty wynikające z „kulistości ziemi”, tylko są to efekty optyczne, co w zasadzie zawsze po prostu widać.
Np to jest ładnie pokazane i opisane tutaj:A co w takim razie widać tutaj?
Jak platforma schowana to, jak rozumiem, efekt refrakcji.
A jak widać całą, to taki normalny, codzienny widok?
Super!


-
@M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej Maciuś, przestań wreszcie pieprzyć bez zastanowienia. Zachowania homoseksualne są w świecie przyrody dosyć rozpowszechnione. Nawet, idioto, u owadów.
Można się wzorować na zwierzętach, nawet jak widać na owadach, ale można wznosić serce w górę i wzorować się na Bogu. Generalnie upadek człowieka, po grzechu pierwszych ludzi, dziedziczony w spadku po Praojcach jako grzech pierworodny jest zezwierzęceniem człowieka, jego umniejszeniem, poniżeniem. Po grzechu (pierwszym) człowiek stał się zwierzęcy. Szatan jest nazywany bożkiem natury i Bestią, właśnie ze względu na zezwierzęcenie. Diabeł ma wpływ do końca świata na całą naturę, także na zwierzęta i ich zachowanie (zwierzęta w Raju będą łagodne i miłe i bez wynaturzonych zachowań). Ale wpływ diabła na naturę będzie usunięty. Jedynie w czeluści, w piekle zachowa swój wpływ, w swoim królestwie. Ale też tylko w ramach wyznaczonych przez Boga. Tam będą wszelkie wynaturzenia. Ale na powierzchni ziemi nie będzie wpływu diabła na naturę. Cały jego wpływ będzie usunięty. Przedsmakiem tego, czyli częściowym ograniczeniem wpływu diabła na naturę będzie usunięcie elektryczności i magnetyzmu z natury. To sprawi, że świat będzie oczyszczony, choć jeszcze nie w całości. W Tysiącletnim Królestwie będzie podobnie jak za pierwszych Patryjarchów przed potopem. Ludzie będą żyli przeciętnie po kilkaset lat, niektórzy ponad tysiąc, niektórzy w ogóle nie umrą, ale dożyją do końca świata i w dzień końca świata będą przemienieni. Będzie więc tak jak było, tak jak wy nie wierzycie że było. Matuzalem żył 969 lat, w Tysiącletnim Królestwie niektórzy żyć będą dłużej. Bez żadnej medycyny i bez „postępu”. Ale nawet wbrew „postępowi” dlatego że wpływ diabła na naturę będzie ograniczony. Co zostanie z zabawek „postępu wiedzy”, gdy Pan zabierze elektryczność i magnetyzm? Dziś wierzą w „postęp wiedzy”. Że postępuje i będzie „postępował już zawsze”, aż „zdobędą kosmos i galaktyki”, zgodnie ze swoimi urojeniami na temat świata i przyszłości. A tu będzie dokładnie na odwrót, jak dawniej było za dni pradawnych. Co urodziło się z bezbożnej pychy, którą jest pycha „wiedzy” to upadnie w jednej chwili. Upadnie magia materii, magia Babilonu Wielkiego, nazywana „ nauką i wiedzą”. Na gruzach tego upadku urodzi się Prawdziwa Nauka o świecie, taka która Bogu nie będzie przeczyć, ale będzie z Niego czerpać. Będzie to Nauka Wiary. Fałszywa jest „wiedzy”. Prawdziwa będzie Wiary.
To wskazuje, że twój idol szatan vel. bóg nie miał nic przeciwko, skoro obdarzył tymi zachowaniami całkiem sporą część życia na Ziemi. Są też gatunki, u których przy braku samic niektóre samce spontanicznie fizycznie zmieniają płeć, po to by gatunek mógł przetrwać. Nie podoba się? Zażalenia kieruj do swojego idola, to jego dzieło.
Co innego jest dopust a co innego „nic nie mieć przeciwko”. Można się wzorować na Bogu, a można na zwierzęcych instynktach. Wybór jest człowieka.
Upadek człowieka polega na jego umniejszeniu czyli zezwierzęceniu. Rodzaj zwierzęcy jest bowiem pierwszym niższym od ludzkiego rodzajem. W Raju wszystko, tj całe stworzenie będzie na wyższym poziomie, o jeden poziom wyżej. Aniołowie jakby bogowie, ludzie jakby aniołowie, zwierzęta jakby ludzie ( zwierzęta w Raju będą też mówić ludzkim głosem, będzie można z nimi rozmawiać), rośliny jakby zwierzęta, materia nieożywiona jakby rośliny. Wszystko o jeden poziom w górę. Można chcieć w górę, a można chcieć w dół, wybór człowieka. Najdziwniejsze w tym całym szaleństwie, w tym domu wariatów który teraz trwa jest to, że ludzie chwalą się swoją nędzą. Np. chwalą się tym że zaspokajają swoje pożądliwości i jeszcze tym jak je zaspokajają, jakby to w ogóle był powód do chwalenia się. Nawet bowiem jeśli kto zaspokaja swoje popędy bez wynaturzenia, to czy to jest jakiś powód do chwały i chwalenia się? A cóż dopiero gdy ktoś obnosi się ze swoim wynaturzeniem. Bo nawet jeśli by ktoś zrobił coś szlachetnego i naprawdę chwalebnego, jak np matka która poświęca się dla dziecka, nawet aż do utraty zdrowia, to też przecież mimo że ma powód do chwały chwalić się nie powinna, bo co dobrego w chwaleniu samej siebie? Jakim więc strasznym znakiem szaleństwa jest to gdy ludzie chwalą się swoją obrzydliwością, swoim grzechem. Nie mając się czym pochwalić, chwalą się i obnoszą ze swoją nędzą, ze swoim umniejszeniem i poniżeniem. Dom wariatów, nic więcej. A jednak można chcieć w górę, tam gdzie Bóg. Wybór należy do człowieka. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Przedsmakiem tego, czyli częściowym ograniczeniem wpływu diabła na naturę będzie usunięcie elektryczności i magnetyzmu z natury
Czyli Bóg usunie swoje własne dzieło, które, jak kilka razy czytamy, "i zobaczył że to było dobre"?
Coś ci się miesza w głowie. -
@RAV napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@RAV napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale obserwacje powierzchni ziemi przeczą temu, że ziemia jest taką kulą.
Które konkretnie?
Wszystkie, w zasadzie wszystkie. Zacznij obserwować, a przekonasz się.
Ja obserwuje od 7 lat i NIGDY, ani raz nie widziałem obserwacji zgodnej z "kulistą ziemią".Wcześniej pisałeś, że obserwacje PRZECZĄ kulistej Ziemi, a teraz tylko stwierdzasz, ze nie widziałeś takiej, która by POTWIERDZAŁA.
Tak. I co ?
Z tego wynika, że słabo patrzyłeś. Poza tym brak >potwierdzenia to jeszcze nie zaprzeczenie.
W sprytny i pokrętny sposób wymazałeś i wypaczyłeś to co powiedziałem.
Jeszcze raz zatem: obserwacje powierzchni ziemi przeczą kulistości ziemi oraz ja nigdy nie widziałem ani jednej obserwacji, która by potwierdzała tę domniemaną „kulistość”, bez żadnych wątpliwości. Okazywane mi przez kulozaślepieńców obserwacje zazwyczaj mają „skazę refrakcyjną”, tj łatwo dostrzec że to efekty refrakcji bierze zaślepieniec za „wynik kulistościWystarczy jedna (byle niepodważalna), żeby zaprzeczony model upadł raz na zawsze. Masz takie?
Przecież choćby tutaj pokazywałem. No i co to dało? Przecież nic. Nie zauważacie. Nawet się nie odnosicie. Więc, ogarnij się! Czego Ty chcesz?
Sprawdź sam!
Niepodważalna będzie ta Twoja.
Tylko do tego zachęcam: sprawdź samodzielnie w realu, nie w internecie.Bo obserwacji zaprzeczających płaszczyźnie jest całe mnóstwo...
Nie znam ani jednej, ale pokaż mi.
najczęściej promień w powietrzu zagina się od ziemi
Kłamiesz.
Sprawdź samodzielnie.
Pokazałem Ci obserwację, którą możesz powtórzyć .
Tę „po niemiecku”.Światło z zasady zagina się od ziemi i to jest oczywistość , bo tak wynika z obserwacji.
Większości obserwacji i tak nie da się wytłumaczyć nawet po przyjęciu fałszywego modelu refrakcyjnego.
Ale prawdziwy działa bardzo dobrze.
Nie ma żadnego „prawdziwego”. Wasz jest fałszywy. Refrakcja w powietrzu wymaga dalszych badań.
Przecież gdyby powierzchnię ziemi było widać zgodnie z "kulą ziemską", to dlaczego ktokolwiek miałby podważać "kulistość ziemi"?
To mnie właśnie w całej tej płaskoziemskiej hecy najbardziej interesuje. Po co tylu ludzi zaprzecza faktom, buduje wizję,
Przecież to wy zaprzeczacie faktom. Choć ściślej to należałoby powiedzieć ignorujecie je. Nawet nie chcecie się zmierzyć z tym co wam okazano.
Tobie „ płaska ziemia nie mieści się w głowie”, bo od dzieciństwa prano Ci mózg „globusem”. To bardzo prosty i zwyczajny efekt psychologiczny. Zasada dr Goebbelsa. Tłuczenie globusem po głowie „ od kolebki” sprawia że bardzo trudno zmienić sposób myślenia. Sytuacja pogarsza się jeszcze gdy istnieje uwikłanie i chciejstwo. Uwikłanie: ktoś np zrobił doktorat na tekstach w których „ziemia jest globusem”. Trudno się przyznać do błędu. Chciejstwo- ktoś np bardzo chce aby tak było jakby Boga nie było i niczego nie objawił.która się kupy nie trzyma i publicznie jej broni, wychodząc przy tym na bandę idiotów, godnych umieszczenia w Sevres pod Paryżem jako wzorzec bandy idiotów? Nie wiem, ale się domyślam.
Przecież to kulochciejstwo nie trzyma się kupy. Zaczęło się od błędu myślenia i teraz się wali. To wy przemijacie i wasze urojenia. Za 100 lat już „kuli ziemskiej” nie będzie. Warto jednak teraz skupować globusy, przekazać wnukom w prezencie. Będą miały dużą wartość muzealną.
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Przedsmakiem tego, czyli częściowym ograniczeniem wpływu diabła na naturę będzie usunięcie elektryczności i magnetyzmu z natury
Czyli Bóg usunie swoje własne dzieło, które, jak kilka razy czytamy, "i zobaczył że to było dobre"?
Coś ci się miesza w głowie.Ale to było PRZED grzechem. Po grzechu diabeł dotknął tego dzieła za Bożym przyzwoleniem, przez wzgląd na Sprawiedliwość- skoro uwierzyli diabłu.
Czy śmierć też jest dobra? A jest w naturze.
Była od początku? Czy weszła w naturę jako skutek grzechu? -
@Maciej tak? A w którym momencie diabeł "dotknął" elektromagnetyzmu? Konkretnie a nie "wydaje mi się".
. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Przedsmakiem tego, czyli częściowym ograniczeniem wpływu diabła na naturę będzie usunięcie elektryczności i magnetyzmu z natury.
Podasz źródło, gdzie to jest napisane?
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej tak? A w którym momencie diabeł "dotknął" elektromagnetyzmu? Konkretnie a nie "wydaje mi się".
.Szatan NIE „dotknął elektromagnetyzmu” tylko dotknął natury stworzonej przez Boga ( za Bożym przyzwoleniem, ze względu na Sprawiedliwość, skoro wybrali ofertę diabła). Skutkiem tego dotyku są między innymi (bo nie „tylko”) elektryczność i magnetyzm. Są one skutkiem „spięć i sprzeczności” jakie wywołuje w naturze celowa działalność diabła. Diabeł jest niszczycielem, działa zawsze tak by zniszczyć dzieło Boże, przez sprzeczności, wprowadzając sprzeczności do dzieła Bożego. Jest wiele skutków diabelskiego dotyku - w naturze. Badacze Babilonu Wielkiego nazywają wiele z nich „siłami natury”. Mierzą je, obserwują, „dokładnie” badają. Ale nie badają duchowej natury sił natury, nawet nie pomyślą by tak badać lub w ogóle tak myśleć (że „siły natury” mają przyczynę pozanaturalną, metafizyczną). Stąd cudzysłów przy słowach „dokładnie” badają. Takie myślenie wydaje im się „śmieszne”. Dlatego te „największe głupki” jak ich nazwał demon (w pewnych egzorcyzmach- tak powiedział o uczonych tego czasu) doświadczą DOKŁADNIE TEGO SAMEGO CO MAGOWIE Starego Egiptu i pierwszego Babilonu, magowie pierwszej magii. Ich zaklęcia („wzory i liczby” i magiczne zestawienia materii) przestaną działać w jednej chwili, dokładnie tak jak przestały działać formuły pierwszej magii (staroegipskiej), która była magią słowa. W czasie Wyjścia, gdy Pan przeszedł przez Egipt i odbył się sąd nad wszystkimi bogami Egiptu. I przestało działać to co „zawsze działało”, magia pierwsza, magia słowa. Bo odebrano moc bogom Egiptu. Podobnie upadnie druga magia, magia tego czasu, zwana „nauką i wiedzą”. Wielki Książę pochwyci Smoka i zwiąże go wielkim łańcuchem i wtrąci do czeluści, pieczęć nad nim położy, na tysiąc lat. W jednej chwili odejdzie druga magia. Kręcić się będzie turbina, a prąd nie będzie się wzbudzał. To zostało po pierwszej magii: hieroglify i zapisane w nich zaklęcia. To zostanie po drugiej: „liczby i wzory”. Tak jak hieroglify- bez żadnej już mocy działania, będą znakiem minionej potęgi wiedzy Nowego Egiptu i Babilonu Wielkiego. Tyle zostanie z magii drugiej: znaki, liczby i „wzory”.
Jest bardzo wiele „sił natury” będących skutkiem działania diabła w naturze. Nie tylko elektryczność i magnetyzm, ale także np. „rozpad promieniotwórczy” i INNE. Tak będzie pod sam koniec Apokalipsy: wiele z tych „sił” zniknie z natury. To co zniknęło: to NIE pochodziło od Boga. To co zostało (inne siły natury): nie wiadomo od kogo pochodzi . To będzie usunięte co nie pochodzi od Boga. Ale NIE wszystko co będzie pozostawione ( jeszcze) w naturze będzie tylko od Boga. Bo wszystko co od diabła będzie usunięte dopiero na końcu. Jako ostatnia będzie usunięta śmierć, największy z cudów szatana. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czy weszła w naturę jako skutek grzechu?
Ta religia jest naprawdę popierdolnięta.
Rodzisz się, rośniesz, ledwo zaczynasz coś ogarniać i nagle - jeb! - dostajesz od księdza w ryj tekstem, że urodziłeś się z grzechem... -
@Maciej tylko że elektromagnetyzm pochodzi od Boga, jest czymś dobrym.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Wielki Książę pochwyci Smoka i zwiąże go wielkim łańcuchem i wtrąci do czeluści, pieczęć nad nim położy, na tysiąc lat. W jednej chwili odejdzie druga magia. Kręcić się będzie turbina, a prąd nie będzie się wzbudzał.
"A Pan skrzywił się w uśmiechu, a ludzie spożywać poczęli owce, leniwce, karpie, orangutany, płatki śniadaniowe, przetwory owocowe..."
Szkoda że chłopaki z Monty Pythona już wiekowi, niektórzy nie żyją już.
Mieliby od Ciebie niezły scenariusz na film... -
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czy weszła w naturę jako skutek grzechu?
Ta religia jest naprawdę popierdolnięta.
Rodzisz się, rośniesz, ledwo zaczynasz coś ogarniać i nagle - jeb! - dostajesz od księdza w ryj tekstem, że urodziłeś się z grzechem...Nie musisz słuchać księdza, który uczy Bożej Prawdy. Możesz słuchać świata, który Ci mówi „jesteś w porządku”. Jeśli nie chcesz zbawić się od zła, które jest w Tobie, bo „jesteś w porządku”, to umrzesz „w porządku”. Zobaczymy na końcu czy będziesz „w porządku”, czy byłeś „w porządku”, czy będziesz szczęśliwy w wieczności?
Pamiętaj, bo wy to często mieszacie: to nie Bóg Cię potępi, to Ty sam siebie potępisz i znienawidzisz samego siebie, jeżeli się nie nawrócisz do Boga
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej tylko że elektromagnetyzm pochodzi od Boga, jest czymś dobrym.
Jeżeli „pochodzi od Boga” to nie sprawdzą się moje słowa, tylko Twoje.
Zobaczymy czyje się sprawdzi.
Na końcu. -
W ogóle cały ten wątek jest bez sensu, nikt nikogo nie przekona.
Przecież wiemy, że ludzie polecieli w kosmos i widzieli glob, dziś już nie musimy obserwować terenu żeby badać kształt ziemi.
No, ale Maciej nie uwierzy, bo "spiseg", NASA, masoni, naziści i okultyści...
A przecież jest proste rozwiązanie.
Wynajmijcie jacht i zróbcie trasę Johannesburg-Ushuaia-Perth.
Jeśli uda się w takim czasie jak wynika z globu, to płaska ziemia jest pozamiatana.
Tylko trzeba dołożyć obserwatorów, żebyście specjalnie nie oszukiwali zwalniając
-
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A przecież jest proste rozwiązanie.
Wynajmijcie jacht i zróbcie trasę Johannesburg-Ushuaia-Perth.Jeśli jakiś eksperyment mógłby wykazać bzdurność płaskoziemstwa, to oni go nie wykonają. Będą wymyślać najróżniejsze przeszkody, ale nawet nie spróbują.