Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana

    Nowości YT
    9
    637
    94143
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M
      Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

      @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

      Maciuś, trollu, banalny przykład zachodu słońca w Polsce i jednocześnie słońca w górowaniu 90 południków dalej w kierunku zachodnim też niszczy te twoje kretynizmy o magicznym ugięciu światła w górę...

      Tak, co Ty nie powiesz? "Niszczy" ? Bo...?

      @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

      ale żeby to zrozumieć musiałbyś użyć elementarnej logiki

      Gdybyś Ty używał logiki to byś rozumiał, że "jeżeli A=B+C oraz znasz tylko A, to poznać B i C nie możesz."
      Nie rozumiejąc tak prostej zależności roisz sobie, że możesz "wywieść kształt z ziemi z NIEznanych świateł świecących Ci nad głowami".
      Nędza rozumu. Kosmiczna nędza.

      Otóż widzisz: zachowanie się świateł nad jakąś powierzchnią to jedno, a kształt powierzchni to drugie. To są rzeczy niezależne. Ani kształt ziemi nie jest "zdeterminowany przez światełka nad głowami". Ani światła nad głowami nie są "jakoś ograniczone kształtem ziemi".
      Zachodzi: nad dowolną powierzchnią (niekoniecznie ziemską, ale może być i ziemską) da się wygenerować dowolną grę świateł (niekoniecznie świateł nieba, ale mogą być i światła nieba).
      Oraz zachodzi:dowolny kształt powierzchni (niekoniecznie ziemskiej, ale może być i ziemskiej) da się umieścić pod daną (dowolną) grą świetlną (niekoniecznie grą świateł niebieskich, ale może być i świateł nieba).
      Rozumiesz głupcze?

      Jedno (gra świateł-optyka) drugiego (kształt powierzchni) nie warunkuje.

      Abyś z gry świetlnej nad głowami (ze świateł nieba) mógł sobie baranie wywodzić kształt ziemi, to musiałbyś wpierw WIEDZIEĆ jak działa to, co masz nad głowami, jak powstają te światła, jakie są tory promieni świetlnych...jaka jest optyka tego.

      Nędza waszych rozumów jest wielka, kosmiczna, tak wielka jak wielki jest wasz obłęd, obłęd kosmiczny-liczbowy, ta paranoja którą wy nie wiedzieć czemu nazywacie "nauką i wiedzą".

      Gwiazdy spadną na głowy pyszałków nadętych swym urojeniem, swą "wiedzą". Trzecia część gwiazd nieba spadnie na ziemię i już nigdy nie zaświeci na niebie.
      Wtedy poznają swą "wiedzę" i swoje "zrozumienie".

      @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

      A jak tam idzie ci wypieranie istnienia obu biegunów południowych

      To już się rozmnożyły?

      Zdaje się, że tutaj jakiś "mędrzec" twierdził, że "na południu niebo kręci się w drugą stronę".
      Nadal tak twierdzi?
      Czy zwyczajnie, nie chce się otwarcie przyznać do swojej nędzy?

      M N Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M N
        M N @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej Maciuś, "niszczy, bo" - a po co ci tłumaczyć? Cały czas tu udowadniasz, że za głupi jesteś żeby zrozumieć, a nawet jeśli ci się uda to wyprzesz.A to że ty nie znasz B i C nikogo nie obchodzi, tak jest nawet zabawnej. Nauka zna od setek lat.
        "Jedno (gra świateł-optyka) drugiego (kształt powierzchni) nie warunkuje" - za to kształt Ziemi i jej obrót warunkuje istnienie dwóch biegunów geograficznych i idealnie w pionie nad nimi biegunów niebieskich: https://vimeo.com/185168203 oraz to, że wokół południowego gwiazdy krążą zgodnie a wokół północnego przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, i żadne twoje kretynizmy tego nie wytłumaczą ani nie zmienią.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • Highlander
          Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

          @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

          Otóż widzisz: zachowanie się świateł nad jakąś powierzchnią to jedno, a kształt powierzchni to drugie. To są rzeczy niezależne. Ani kształt ziemi nie jest "zdeterminowany przez światełka nad głowami". Ani światła nad głowami nie są "jakoś ograniczone kształtem ziemi".

          Są ograniczone w tym sensie, że np polaris na półkuli południowej nie zobaczymy. Jak to jest wyjaśnione w modelu biblijnym?

          Jedno (gra świateł-optyka) drugiego (kształt powierzchni) nie warunkuje.

          Nie warunkuje, ale jakoś tak przypadkiem 2 bieguny nieba dokładnie pasują do obracającego się globu.
          Do płaskiej ziemi nijak to nie pasuje.
          Jeśli uważasz że pasuje, wymyśl model, który będzie choć w przybliżeniu działał, powodzenia...

          Gwiazdy spadną na głowy pyszałków nadętych swym urojeniem, swą "wiedzą". Trzecia część gwiazd nieba spadnie na ziemię i już nigdy nie zaświeci na niebie.

          A z czego te gwiazdy są zrobione? Chciałbym wiedzieć, czy spadnie mi na łeb małe ziarenko piasku, czy raczej cos wielkości cytryny a może arbuza? Czy to mnie zabije czy może uleczy? 😄

          Zdaje się, że tutaj jakiś "mędrzec" twierdził, że "na południu niebo kręci się w drugą stronę".
          Nadal tak twierdzi?
          Czy zwyczajnie, nie chce się otwarcie przyznać do swojej nędzy?

          Tak, ale jak potem uściśliłem, obraca się wokół południowego bieguna nieba (odwrotnie niż wokół północnego).
          Całe niebo obraca się oczywiście w tę samą stronę - pozornie, bo to ruch obrotowy ziemi powoduje.
          Jednak właśnie te 2 bieguny są wynikiem tego że ziemia jest globem.
          Jeśli uważasz że drugi, południowy biegun nieba jest możliwy na płaskiej ziemi - zaproponuj model to opisujący. Jak na razie, Twoje opowieści to stek bzdur, możesz je sobie wsadzić w biblię...

          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • M
            Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

            @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

            Są ograniczone w tym sensie, że np polaris na półkuli południowej nie zobaczymy. Jak to jest wyjaśnione w modelu biblijnym?

            Nie ma żadnych "półkul ziemskich", bo ziemia nie jest "kulą ziemską". Mówmy "na południu, na południe od równika".
            Mówienie "półkule ziemskie" to (mimowolne lub świadome) pranie sobie mózgu. Wiadomo: "kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą"- zasada propagandy (dr Goebbelsa).
            W ten sposób wyprano wam mózgi: przez pokazywanie "globusa" od kolebki, odkąd tylko umieliście patrzeć.
            Spróbuj więc mówić prawdziwie, mów tak "na południu, na południe od równika". Nie pierz sobie mózgu.
            To bowiem co powtarzasz, to wrasta w Twój rozum i mieszka w nim.

            Biblia nie wyjaśnia "działania nieba". Podaje jedynie kilka istotnych faktów, istotnych bo Bóg tak uznał, że istotnych, zatem (z jakiegoś powodu) ISTOTNYCH.
            Powoli staje się jasnym jaki jest jeden z tych powodów: upadek tego urojenia ("kulki ziemskiej i kosmosu") i okazanie się, że jest tak jak Bóg objawił już na początku przyczyni się do wielkiego powrotu rodzaju ludzkiego do Boga. Odkrycia nauki zaczynają jawnie potwierdzać prawdziwość Księgi Rodzaju, a będą jeszcze bardziej i jawniej. I to przyczyni się do wzmocnienia wiary.

            Gdy okaże się, że "stara księga" podyktowana "niepiśmiennym pastuchom bez wiedzy" (jak to szydzą szydercy) jest prawdziwa, że świat jest taki jak ona mówi, a nadęte urojenia ("wiedza tego czasu") upadły, to wtedy wielu powróci do Boga.
            Bóg, który zna początek i koniec, to co było to co jest i to co nadchodzi od początku wiedział, że powstanie obłęd i urojenie o "kosmosie i kuli ziemskiej" i że z powodu tej nadętej, próżnej bufonady (zwanej nie wiedzieć czemu "nauką i wiedzą") wielu zwątpi w prawdę Jego Słowa.
            Dlatego właśnie kazał Mojżeszowi zapisać np. te słowa o sklepieniu nieba i o wodach nad sklepieniem.
            To jest jedna przyczyna.
            Druga jest taka: Bóg nakazał zapisać te słowa, aby każdy kto Mu wierzy nie był oszukany przez światła na niebie, tak jak są oszukani ci którzy "myślą po swojemu, a z Bogiem się nie liczą".
            Bo każdy kto wierzy Bogu, kto wierzy w Jego Słowo, patrząc w niebo pamięta, że nad głową ma sklepienie nieba, a nad sklepieniem wody nieba. I taki ktoś nie pobłądzi z powodu świateł nieba, te światła go nie oszukają. Bo wierzy Bogu. A skoro wierzy to pomyśli: "zaraz zaraz, skoro tam nad głową jest sklepienie twarde jak lustro metalu, a nad sklepieniem są wody, to znaczy że widząc np. gwiazdę lub słońce wcale nie mogę mieć pewności, że one są w tym kierunku w którym ja patrzę, z którego dochodzi do mych oczu ich światło, ich obraz, bo przecież skoro tam są woda i sklepienie, to najpewniej są tam jakieś efekty optyczne, podobne jak np. przy patrzeniu przez wodę, np. przy patrzeniu na rybę w wodzie, że nie jest ona w tym kierunku w którym ją widać".
            Wierzący Bogu nie będzie więc oszukany światłami na niebie.
            Inaczej głupiec, ten który Bogu nie wierzy. On tak nie pomyśli, lecz myśli po swojemu, bo ze Słowem Boga się nie liczy, ale myśli tak jakby Boga nie było i jakby niczego nie powiedział. Bezbożny głupiec popada więc z powodu świateł nieba w urojenie, że "już wie, już rozumie". I buduje swój obłęd, swoją paranoję. Wytrwale i mozolnie, przez tysiąclecia, nie licząc się z Bogiem i Jego Słowem. Buduje i buduje przez pokolenia, aż w jednej chwili mu się zawali jego budowla. Gdy gwiazdy spadną na jego pustą i nadętą (przez pychę "wiedzy") głowę. I z wielkim sykiem ujdzie powietrze z głowy nadętej. I będzie pośmiewiskiem dla wszystkich ludzi. Upadek jego będą wszyscy widzieli i chwalić będą Boga Prawdy.
            Od zawsze, od pierwszego grzechu wpatrywanie się w gwiazdy, zgadywanie i wróżenie z gwiazd prowadziło bezbożne rozumy do obłędu.
            I nic się nie zmieniło. Jak było w starym Egipcie i w Babilonie, tak nie inaczej jest w Babilonie Wielkim i Nowym Egipcie, czyli w naszym czasie.
            Szatan, którym jest wąż starodawny nie został jeszcze zrzucony na ziemię. Lecz wypędzony z nieba zawisł jakby w pół drogi, zatrzymał się na "wojsku niebieskim", czyli na światłach nieba. I stamtąd hipnotyzuje bezbożnych, niewiernych Bogu, którzy z lubością wpatrują się w gwiazdy i z tego powodu "mają wyobrażenia i wizje", np. "wielkiego próżnego, ciemnego kosmosu i kuli ziemskiej". Dając im bezbożne i fałszywe pomysły o wyglądzie świata, dając im wprost do rozumów, jako pojawiające się ich głowach błędne pomysły.
            Tak to działa. lecz diabeł będzie zrzucony na ziemię. W czasie Apokalipsy. Wtedy dopiero zacznie się obłęd! Jeszcze większy, niż teraz. Bo choć wyleczą się z obłędu "naukowego", to jest obłędu kosmiczny-liczbowego, widząc nędzę ludzkich wymysłów, widząc spadające na ziemię gwiazdy, te "słońca odległe o miliardy lat świetlnych", to z powodu swojej bezbożności popadną w jeszcze większy obłęd, w urojenie Antychrysta, urojenie fałszywego boga. Nie będą czcić Boga prawdziwego, ale kłaniać się będą fałszywemu bogowi, Antychrystowi.
            Ale to tylko na krótki czas. Potem diabeł będzie związany wielkim łańcuchem i wrzucony pod ziemię, tam gdzie jego miejsce, do czeluści. Wtedy wyzdrowieją ludzkie rozumy i rozpocznie się Tysiącletnie Królestwo.

            Streszczając: wpatrywanie się w niebo szkodzi tym, którzy Bogu nie wierzą, bo z powodu nieliczenia się z tym co Bóg powiedział popadają w urojenia, tworzą fałszywe wymysły.
            Wpatrywanie się w gwiazdy może bardzo, ale to bardzo zaszkodzić!

            @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

            A z czego te gwiazdy są zrobione? Chciałbym wiedzieć, czy spadnie mi na łeb małe ziarenko piasku, czy raczej cos wielkości cytryny a może arbuza? Czy to mnie zabije czy może uleczy?

            A czy ja byłem w niebie, by wiedzieć z czego "gwiazdy są zrobione?"
            Zapytaj "wiedzących" ! Oni "wszystko wiedzą, wiedzą nawet co jest w środku gwiazdy odległej o miliardy lat świetlnych".
            A potem, gdy spadną na ziemię, te "odległe słońca", to potem też ich zapytaj. Zapytaj: jak to "objaśnicie"? Bądź pewien: na pewno znajdą "objaśnienie"! Bo są mistrzami w wymyślaniu i "objaśnianiu".

            @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

            Jednak właśnie te 2 bieguny są wynikiem tego że ziemia jest globem.

            Nie ma żadnych "dwóch biegunów" według waszych wyobrażeń.
            Ale gdyby ziemia była "kulą ziemską o promieniu ok. 6371-6378 km" to nie dałoby się wykonać wielu obserwacji, które wykonuje się rutynowo, typowo, z zasady.
            Obserwacje powierzchni ziemi przeczą temu, że ziemia jet taką kulą jak wyżej lub czymś do takiej kuli zbliżonym, choćby jakąś "geoidą".
            Wy jednak z niczym się nie liczycie, ani ze Słowem Boga, ani z obserwacjami. Tylko te obserwacje, które potwierdzają wasze urojenia- tylko te uznajecie. Inne- odrzucacie. Wszystko po to: aby trwało słodkie urojenie, by spokój nie był zaburzony, by była bezcenna "kula", zawsze przed oczami. Wasz bożek. Żeby "tak było jakby Boga nie było i jakby niczego nie powiedział"- to jest wasz motor napędowy.

            M N Highlander Tomasz Middle 4 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M N
              M N @Maciej ostatnio edytowany przez

              @Maciej Pranie mózgu to sobie robiłeś jak to "kazanie" pisałeś... a, sorry, musiałbyś jeszcze mózg posiadać 😂

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • Highlander
                Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                Nie ma żadnych "półkul ziemskich", bo ziemia nie jest "kulą ziemską". Mówmy "na południu, na południe od równika".

                Ale dlaczego Polaris na południe od równika nie zobaczymy, to już się nie dowiemy?
                Niby płaska ziemia, widać Polaris, a tu nagle po przekroczeniu równika znika za horyzontem? Model globu objaśnia to bez cienia wątpliwości.
                Natomiast w modelu dysku "Bóg tak chciał"?

                Bo każdy kto wierzy Bogu, kto wierzy w Jego Słowo, patrząc w niebo pamięta, że nad głową ma sklepienie nieba, a nad sklepieniem wody nieba. I taki ktoś nie pobłądzi z powodu świateł nieba, te światła go nie oszukają. Bo wierzy Bogu. A skoro wierzy to pomyśli: "zaraz zaraz, skoro tam nad głową jest sklepienie twarde jak lustro metalu, a nad sklepieniem są wody, to znaczy że widząc np. gwiazdę lub słońce wcale nie mogę mieć pewności, że one są w tym kierunku w którym ja patrzę, z którego dochodzi do mych oczu ich światło, ich obraz, bo przecież skoro tam są woda i sklepienie, to najpewniej są tam jakieś efekty optyczne, podobne jak np. przy patrzeniu przez wodę, np. przy patrzeniu na rybę w wodzie, że nie jest ona w tym kierunku w którym ją widać".

                Znam wielu naprawdę wierzących, którzy Twojego opisu świata nie podzielają...
                Normalni ludzie raczej wiedzą, że opis biblijny nijak się ma do rzeczywistości (kształt ziemi, wiek ziemi, ewolucja itp).

                Ale to tylko na krótki czas. Potem diabeł będzie związany wielkim łańcuchem i wrzucony pod ziemię, tam gdzie jego miejsce, do czeluści. Wtedy wyzdrowieją ludzkie rozumy i rozpocznie się Tysiącletnie Królestwo.

                Tak, oczywiście, wiemy to z Biblii, a to jest prawda, bo w Biblii tak napisali 😄

                Streszczając: wpatrywanie się w niebo szkodzi tym, którzy Bogu nie wierzą, bo z powodu nieliczenia się z tym co Bóg powiedział popadają w urojenia, tworzą fałszywe wymysły.
                Wpatrywanie się w gwiazdy może bardzo, ale to bardzo zaszkodzić!

                Niby jak?
                Jak ktoś jest dobrym człowiekiem, to Bóg i tak mu dojebie bo ten go nie czci?
                Toż to jakiś psychopata, a nie Bóg...
                Wracając do Twoich wcześniejszych oskarżeń, że nauka jest po to, żeby mówić że Boga nie ma...
                Wielu naukowców, również fizyków, wierzy w stworzenie i inteligentny projekt... no ale to raczej nie jest taki Bóg jakiego sobie wyobrażasz.
                Bo to nie jest tak jak mówią, że Bóg stworzył człowieka na podobieństwo Boże.
                To człowiek wymyślił Boga (niezależnie czy on istnieje czy nie), na swoje podobieństwo: mściwego i okrutnego.

                @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                A z czego te gwiazdy są zrobione? Chciałbym wiedzieć, czy spadnie mi na łeb małe ziarenko piasku, czy raczej cos wielkości cytryny a może arbuza? Czy to mnie zabije czy może uleczy?

                A czy ja byłem w niebie, by wiedzieć z czego "gwiazdy są zrobione?"
                Zapytaj "wiedzących" ! Oni "wszystko wiedzą, wiedzą nawet co jest w środku gwiazdy odległej o miliardy lat świetlnych".
                A potem, gdy spadną na ziemię, te "odległe słońca", to potem też ich zapytaj. Zapytaj: jak to "objaśnicie"? Bądź pewien: na pewno znajdą "objaśnienie"! Bo są mistrzami w wymyślaniu i "objaśnianiu".

                Mogę to wyjaśnić już teraz, gwiazdy nie mogą spaść na ziemię, bo są za daleko. Chyba że mówisz o słońcu, ale to tylko 1 gwiazda. No i skończyłoby się to armageddonem (hehe) dla wszystkich, nie tylko dla niewierzących. Z racji ogromnych rozmiarów słońca trzeba by mówić o wchłonięciu i spaleniu ziemi przez słońce.

                @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                Jednak właśnie te 2 bieguny są wynikiem tego że ziemia jest globem.

                Wy jednak z niczym się nie liczycie, ani ze Słowem Boga, ani z obserwacjami. Tylko te obserwacje, które potwierdzają wasze urojenia- tylko te uznajecie. Inne- odrzucacie. Wszystko po to: aby trwało słodkie urojenie, by spokój nie był zaburzony, by była bezcenna "kula", zawsze przed oczami. Wasz bożek. Żeby "tak było jakby Boga nie było i jakby niczego nie powiedział"- to jest wasz motor napędowy.

                Po to oddzielono naukę od religii, żeby na uczelniach "nie kopać się z koniem"...

                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Highlander
                  Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                  Powoli staje się jasnym jaki jest jeden z tych powodów: upadek tego urojenia ("kulki ziemskiej i kosmosu") i okazanie się, że jest tak jak Bóg objawił już na początku przyczyni się do wielkiego powrotu rodzaju ludzkiego do Boga. Odkrycia nauki zaczynają jawnie potwierdzać prawdziwość Księgi Rodzaju, a będą jeszcze bardziej i jawniej. I to przyczyni się do wzmocnienia wiary.

                  Jakież to odkrycia nauki to potwierdzają?

                  Ponieważ to co napiszesz i tak będzie z dupy, wiec od razu odpowiadam:
                  weź niepierdol

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M
                    Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                    @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                    @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                    Nie ma żadnych "półkul ziemskich", bo ziemia nie jest "kulą ziemską". Mówmy "na południu, na południe od równika".

                    Ale dlaczego Polaris na południe od równika nie zobaczymy, to już się nie dowiemy?
                    Niby płaska ziemia, widać Polaris, a tu nagle po przekroczeniu równika znika za horyzontem? Model globu objaśnia to bez cienia wątpliwości.
                    Natomiast w modelu dysku "Bóg tak chciał"?

                    Mogę Ci podać ogólną odpowiedź, ale ona Cię nie zadowoli, bo Ty byś chciał bym Ci „ w szczegółach opisał budowę i działanie nieba” ( jako urządzenia optycznego wyświetlającego obrazy/światła i świecącego w dzień nad częścią ziemi (gdzie jest : dzień), a nie świecącego nad tą częścią ziemi gdzie jest noc).
                    A więc ogólna odpowiedź: bo tak działa urządzenie optyczne jakim jest niebo znajdujące się nad płaską ziemią. To co Ty przypisujesz „globusowi ziemskiemu, jego obrotom i kosmosowi wedle swych wyobrażeń” to jest przede wszystkim wynikiem działania nieba, które mówiąc prostym językiem „tak wyświetla obrazy”, tak jak to widzimy.
                    Nie pytaj mnie jednak o szczegóły budowy i działania tego układu optycznego jakim jest niebo, bo w niebie nie byłem, a ponadto możliwości (konstrukcyjnych) tak działającego układu jest DOWOLNIE WIELE. Nie będę więc zgadywał, bo mam rozum i rozumiem: zgadywanie nieznanego jest (i z zasady być musi) z reguły nietrafione, fałszywe.
                    To jest poznanie: w nieznanym mi garażu słyszę nieznane stuki. Wyłamuję drzwi i widzę pijaka stukającego sobie pustą butelką po jeszcze bardziej pustej głowie. I poznałem, mam wiedzę.
                    A to jest zgadywanie i fantazjowanie: słysząc stuki w garażu zaczynam WYMYŚLAĆ możliwości tak by mi się w miarę zgadzały z tym co znam na zewnątrz garażu.
                    Mnie nie interesują domysły i zgadywanie, mnie interesuje wiedza, poznanie.
                    To co wy robicie odnośnie budowy świata to nie jest wiedza tylko zgadywanie, fantazje i wyobrażenia na temat tego gdzie nigdy nie byliście.
                    Ale wy nawet tego nie rozumiecie, że to co produkują wasze umysły to nie jest poznanie tylko zgadywanie , fantazje domysły i spekulacje. Ogarnijcie się głupcy!
                    Nie zamierzam więc wymyślać budowy nieba, bo i tak na pewno nie trafiłbym swymi domysłami w to co konkretnie tam jest. Bo możliwości jest DOWOLNIE WIELE.

                    Znam wielu naprawdę wierzących, którzy Twojego opisu świata nie podzielają...

                    Bo taka jest ich „wiara” jaki stan świata. Od dzieciństwa prano im mózgi „globusem” więc zwątpili i mają Boga za krętacza bawiącego się w słowne łamigłówki, w jakieś szarady. Lecz Bóg mówi prostym językiem i wprost. Gdy spotkasz jeszcze kiedyś tych „wierzących” to zapytaj się ich czy wierzą w to że Chrystus zmartwychwstał DOSŁOWNIE, czy „w przenośni, symbolicznie”? A tych którzy odpowiedzą „że dosłownie” zapytaj tak: to w takim razie dlaczego wierzycie że sklepienie nieba to „przenośnia”? A gdy Ci na to odpowiedzą „bo nauka…”, a tak raczej odpowiedzą, to ich zapytaj: to komu bardziej wierzycie słowu naukowca, czy Słowu Boga ? I zapytaj ich co zrobią gdy po świecie będą rozgłaszać iż „nauka udowodniła że Chrystus nigdy nie istniał, zatem nie mógł zmartwychwstać”, komu wtedy będą bardziej wierzyć?

                    Normalni ludzie raczej wiedzą, że opis biblijny nijak się ma do rzeczywistości (kształt ziemi, wiek ziemi, ewolucja itp).

                    Z powodu małej wiary zwątpili w Boga i przestraszyli się tej bufonady rozgłaszanej po świecie, a zwanej nie wiedzieć czemu „nauką i wiedzą”. A ponieważ zwątpili w Słowo Boga to rozum ich jest w zaćmieniu i nie widzą jak nędzna i błędna i żałosna jest ta bufonada, której się kłaniają. Im także potrzebny jest czas Apokalipsy, upadek gwiazd z nieba. By już nie wątpili, ale by odzyskali wiarę w Słowo Boga.

                    (Ewolucja to stek bredni. Jest to absurd w „najczystszej postaci”)

                    Tak, oczywiście, wiemy to z Biblii, a to jest prawda, bo w Biblii tak napisali 😄

                    Tak.
                    A gdy się wypełni będziecie się tłumaczyć przed Bogiem dlaczegoście Mu nie wierzyli. Zapewne odpowiecie tak „ bo cały świat, bo naukowcy mówili…”
                    Zatem odpowie wam: tam skarb wasz gdzie serca wasze. Skoro świat i naukowców cenicie bardziej niż Mnie, szukajcie pomocy w świecie i w jego mądrościach.

                    Streszczając: wpatrywanie się w niebo szkodzi tym, którzy Bogu nie wierzą, bo z powodu nieliczenia się z tym co Bóg powiedział popadają w urojenia, tworzą fałszywe wymysły.
                    Wpatrywanie się w gwiazdy może bardzo, ale to bardzo zaszkodzić!

                    Niby jak?

                    Tak jak każdy fałsz: odciąga od Boga. Z powodu kosmicznych opowieści wielu odeszło od Boga.
                    Skoro „nie ma wcale sklepienia i wód nieba” to znaczy, że Bóg kłamie lub myli się w pierwszych słowach swej księgi. A skoro myli się lub kłamie już w pierwszych słowach, to PO CO zawracać sobie głowę następnymi?
                    Czysta logika. Nie popełniają żadnego błędu w myśleniu ci którzy tak myślą. Popełniają jedynie błąd założenia( że „Bóg się myli”), bo zwiodła ich „ nauka”.
                    Ale Bóg jest litościwy. To także dla nich spadną gwiazdy z nieba. Wtedy będą mogli zweryfikować swoje założenia. A zachowując logiczne myślenie, którego nie stracili nigdy, będą mogli spokojnie powrócić do Boga. Czas Apokalipsy to przede wszystkim CZAS MIŁOSIERDZIA. Wszystkie te plagi i nieszczęścia to akt łaski Boga.

                    Jak ktoś jest dobrym człowiekiem, to Bóg i tak mu dojebie bo ten go nie czci?
                    Toż to jakiś psychopata, a nie Bóg...

                    Błąd założenia. Nie można być dobrym człowiekiem nie czcząc Boga i nie wierząc Bogu.
                    Ale skoro według Ciebie „można” to skąd wojny i tyle zła na świecie? Jeśli „tylu dobrych ludzi” dlaczego tyle zła?

                    Wracając do Twoich wcześniejszych oskarżeń, że nauka jest po to, żeby mówić że Boga nie ma...
                    Wielu naukowców, również fizyków, wierzy w stworzenie i inteligentny projekt... no ale to raczej nie jest taki Bóg jakiego sobie wyobrażasz.

                    Czyli nie wierzą w Boga Prawdziwego tylko bardziej wierzą w swoje wymysły o Bogu.
                    Nie można służyć Bogu i mamonie. Nie można wierzyć w dwie sprzeczne rzeczy naraz, tym bardziej gdy się uważa samego siebie za „naukowca”.

                    Mogę to wyjaśnić już teraz, gwiazdy nie mogą spaść na ziemię, bo są za daleko.

                    Nie musisz mi „wyjaśniać”. Czy Ty myślisz, że ja nie znam waszych urojeń, waszych kosmicznych opowieści? Bynajmniej, do 50 roku życia tkwiłem w tym samym obłędzie co wy. Ale Pan Bóg i Matka Boża łaskawie wyciągnęli mnie za uszy z tego domu wariatów. Nie opowiadaj mi tego , znam to wszystko bardzo dobrze. Nie myśl też że mi zaimponujesz tymi baśniami, albo że mnie tym przestraszysz.
                    Poznałem nędzę tego wszystkiego, cały ten fałsz, całe to smutne i żałosne napuszenie i już się tego nie boję. Raczej litość moją to wzbudza.

                    Ale dobrze: jeśli „gwiazdy są tym czym Ty mówisz” to nigdy nie stanie się to, co ja zapowiadam. Zobaczymy co się stanie. Przyszłość wyda werdykt.
                    Można powiedzieć „ taki wielki naukowy eksperyment”. Czy nauka nie polega także między innymi na tym, że „naukowiec zapowiada” a potem eksperyment weryfikuje zapowiedź?
                    Na końcu poznamy czyje się sprawdziło.

                    Po to oddzielono naukę od religii, żeby na uczelniach "nie kopać się z koniem"...

                    Problem nie w tym że „ naukę oddzielono od religii” ale w tym że nauka oddzieliła się od Boga i Jego Słowa.
                    Bóg jest Prawdą. To co oddziela się od Boga oddziela się od prawdy. Nauka to słowo. I tak jak każde słowo może być prawdziwa lub fałszywa. Ale Słowo Boga jest zawsze prawdziwe. Jeśli kto chce myśleć sprzecznie z tym, co Bóg powiedział to prędzej lub później popadnie w sprzeczności z rzeczywistością. Ale do czasu może się łudzić , że „wszystko gra”.

                    foto.mielec Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • foto.mielec
                      foto.mielec @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej Macieju - za każdym razem jak lecę samolotem sprawdzam sobie na mapach google w którym miejscu się nad oceanem znajduję. GPS działa ZAWSZE wystarczy telefon potrzymać kilkadziesiąt sekund przy oknie.
                      Proszę Cię nie pisz głupot, że tylko nad Europą działa.
                      Nie bądź kłamcą.

                      M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M
                        Maciej @foto.mielec ostatnio edytowany przez

                        @foto-mielec napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        @Maciej Macieju - za każdym razem jak lecę samolotem sprawdzam sobie na mapach google w którym miejscu się nad oceanem znajduję. GPS działa ZAWSZE wystarczy telefon potrzymać kilkadziesiąt sekund przy oknie.
                        Proszę Cię nie pisz głupot, że tylko nad Europą działa.
                        Nie bądź kłamcą.

                        Jeśli „zawsze działa” to dlaczego mnie nie działał np wtedy gdy robiłem te zdjęcia z których jedno wrzuciłem?
                        Fotografując widoki za oknem trzymam telefon/aparat ( nie tylko telefonem robię) właśnie przy oknie. I trzymam nie tylko „kilkadziesiąt sekund”.
                        Nie wiem którędy Ty latasz, ale tam gdzie ja latam najwyraźniej nie działa „zawsze”.
                        Nie napisałem także że „tylko nad Europą działa”. Ale tak „nad Europą działa”.
                        Aczkolwiek wcale nie jestem pewien czy nad Irlandią jeszcze działa. Spróbuję zwrócić na to uwagę następnym razem.

                        M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M
                          Maciej @foto.mielec ostatnio edytowany przez

                          @foto-mielec

                          Jeśli chodzi o "zawsze działanie GPS-a" to całkiem świeże moje doświadczenie:

                          https://i.imgur.com/nccUDUK.jpg
                          Zdjęcie wykonane o 18:19 czasu europejskiego.
                          GPS nie działa jak widać.

                          https://i.imgur.com/BXTsNwX.jpg.

                          To zdjęcie ekranu samolotu wykonałem o 19:08 - 818 km do NYC, z tego wynika, że (można orientacyjnie wyliczyć z czasu i prędkości) podczas wcześniejszego zdjęcia byłem jakieś 1500-1600 km od NYC, czyli gdzieś nad Nową Fundlandią (Newfoundland), czyli nad północną Kanadą.

                          Tam najwyraźniej "satelity GPS nie latają".
                          (Poprzednie zdjęcie, to sprzed kilku lat, to z zachodem słońca też mniej więcej stamtąd było)

                          Żeby nie było czepiania się o "poziomy", to ta aplikacja, której akurat teraz użyłem (Theodolite- nie polecam) fałszuje (zawyża poziom o jakieś 2-2.5 stopnia. Oto dowód:
                          https://i.imgur.com/hYX0h4s.jpg
                          Zdjęcie z lotniska z FRA, ten sam lot. Poziom "celuje w niebo".
                          https://i.imgur.com/E09Jjj9.jpg
                          To samo lotnisko ciut wcześniej , tym razem "poziom celuje w dach kadłuba samolotu", a powinien w okienka (bo to samoloty tej samej wysokości- tzn ten na zdjęciu i ten w którym ja siedzę)

                          Ale widać, że GPS "z palcem w d..." działa na lotnisku. A nad północną Kanadą najwyraźniej ma kłopoty.
                          Zgodnie z oficjalną wersją rzeczywistości i "teoriami o GPS" (czyli bajkami podawanymi do wierzenia pożytecznym idiotom) GPS powinien mieć łatwiej wysoko nad chmurami: ciut bliżej do "orbitujących satelitów", rzadsze powietrze, nie ma chmur nad głową, mniej zakłóceń w postaci innych fal elektromagnetycznych. A jednak najwyraźniej przy ziemi GPS-owi jest łatwiej.

                          Highlander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M N
                            M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                            Jeśli „zawsze działa” to dlaczego mnie nie działał np wtedy gdy robiłem te zdjęcia z których jedno wrzuciłem?

                            1. Bo masz jakiegoś muzealnego grata, który nie dosyć że może szwankować, to jego podzespoły (o parę generacji starsze) mają na starcie mniejszą czułość i moc obliczeniową niż obecne? Pochwalisz się szczerze jakiego kartofla używasz? Bo po samych proporcjach tego screena z twojej komórki widać, że to coś przez archeologów wygrzebane 😂 .
                            2. Bo zapomniałeś włączyć GPS?
                            3. Bo CELOWO nie włączyłeś GPSu, żeby szerzyć swoje kłamstwa?
                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                              @M-N

                              To zdjęcie sprzed kilku lat to już nie pamiętam jakim telefonem (ale mogę spróbować sprawdzić jak będę w Polsce), to z drugiego maja br to IPhone 11.

                              Ja nie kłamię, manipulacji nie dokonuję.
                              Każdy może samodzielnie sprawdzić czy ziemia jest „ kulą ziemską” oraz samodzielnie zweryfikować wiele innych światowych opowieści.

                              M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M N
                                M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                @Maciej Które drugie z iPhona 11? Powtórz link. Każdy może sprawdzić - racja. Tylko jak każdy zaczyna choćby minimalnie rzetelnie sprawdzać, to każdemu wychodzi CONAJMNIEJ, że Ziemia nie może być płaska: https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY
                                Druga oczywistość: naprodukowałeś tutaj literek bez sensu ale do tej pory nie zaproponowałeś nawet cienia wytłumaczenia, dlaczego jest takie miejsce na Ziemi, gdzie niebieski biegun południowy z Australis Polaris jest idealnie pionowo nad głową a gwiazdy krążą wokół niego zgodnie z ruchem wskazówek zegara, czyli w przeciwnym kierunku do ich ruchu wokół północnego bieguna niebieskiego: https://vimeo.com/185168203.

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • Tomasz Middle
                                  Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                  A skoro wierzy to pomyśli: "zaraz zaraz, skoro tam nad głową jest sklepienie twarde jak lustro metalu, a nad sklepieniem są wody, to znaczy że widząc np. gwiazdę lub słońce wcale nie mogę mieć pewności, że one są w tym kierunku w którym ja patrzę, z którego dochodzi do mych oczu ich światło, ich obraz, bo przecież skoro tam są woda i sklepienie, to najpewniej są tam jakieś efekty optyczne, podobne jak np. przy patrzeniu przez wodę

                                  A powiedz "mędrcze" jak to rozumiesz?
                                  IMG_20230512_083135.jpg

                                  Czyli mamy ręce i nogi tak jak On, śpimy i wstajemy tak jak On, jemy i wydalamy tak jak on?
                                  Tak? Wyraźnie napisane.

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M
                                    Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                                    @Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                    @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                    A skoro wierzy to pomyśli: "zaraz zaraz, skoro tam nad głową jest sklepienie twarde jak lustro metalu, a nad sklepieniem są wody, to znaczy że widząc np. gwiazdę lub słońce wcale nie mogę mieć pewności, że one są w tym kierunku w którym ja patrzę, z którego dochodzi do mych oczu ich światło, ich obraz, bo przecież skoro tam są woda i sklepienie, to najpewniej są tam jakieś efekty optyczne, podobne jak np. przy patrzeniu przez wodę

                                    A powiedz "mędrcze" jak to rozumiesz?
                                    IMG_20230512_083135.jpg

                                    Czyli mamy ręce i nogi tak jak On, śpimy i wstajemy tak jak On, jemy i wydalamy tak jak on?
                                    Tak? Wyraźnie napisane.

                                    Tak. Dokładnie TAK.
                                    Wzorem człowieka jest Jezus Chrystus.
                                    A On JEST Bogiem i Człowiekiem.
                                    Zostaliśmy stworzeni na Jego obraz.

                                    M N Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M N
                                      M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                      @Maciej Maciuś, ludzie istnieli przed Jezusem, który z genetycznego punktu widzenia był hybrydą... w końcu anioł przyszedł w nocy 😂, no chyba że twój bóg jest człowiekiem bo po prostu Józkowi dziewica z odzysku skoczyła na bok i musiał jakąś bajeczkę wymyślić.

                                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                        @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                        @Maciej Maciuś, ludzie istnieli przed Jezusem, który z genetycznego punktu widzenia był hybrydą... w końcu anioł przyszedł w nocy 😂, no chyba że twój bóg jest człowiekiem bo po prostu Józkowi dziewica z odzysku skoczyła na bok i musiał jakąś bajeczkę wymyślić.

                                        Bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu nie będzie odpuszczone, ale jest przyczyną wiecznego potępienia.

                                        M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M N
                                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                          @Maciej Od kiedy bluźnierstwem jest zwrócenie uwagi na fakt, że to nie bóg pofatygował się osobiście do Marysi i to w bardziej oficjalnym trybie - choćby w dzień - tylko wysłał "posłańca" w środku nocy? Kto tu był większym naiwniakiem: Marysia czy Józek?

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • M
                                            Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                            @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                            Które drugie z iPhona 11? Powtórz link.

                                            https://i.imgur.com/nccUDUK.jpg

                                            @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                            Tylko jak każdy zaczyna choćby minimalnie rzetelnie sprawdzać, to każdemu wychodzi CONAJMNIEJ, że Ziemia nie może być płaska: https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY

                                            Ten szyderczy filmik nie zawiera w sobie żadnych rzetelnych informacji. Ani też nie ma w tym filmiku żadnego rzetelnego rozumowania. Samo przekręcenie i szyderstwo.

                                            Co innego np. w tym przypadku:

                                            https://www.youtube.com/watch?v=z0qt2T5imgw

                                            M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors