Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Czy edukacja to "programowanie"?

    Ogólne dyskusje
    16
    392
    50061
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Fizyk od czapy
      Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

      @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

      Gdy człowiek większą nadzieję pokłada w wiedzy, niż w wierze Bogu.
      Sama w sobie wiedza złem nie jest. Ale wiedza postawiona na niewłaściwym miejscu jest złem. Wiedza bez Boga jest złem ( jak wszystko co bez Boga).

      A wiemy to, bo... Ach tak, bo ktoś tak powiedział i powiedział też, że wiara w to bez żadnych dowodów jest cnotą. Więc oczywiście to musi być prawda. Nie może być inaczej.

      A, no tak, tak jeszcze twierdzi księga, która jest słowem Boga. A wiemy, że jest słowem Boga... bo ktoś tak powiedział. I absolutnie nie miał żadnego interesu w tym, żeby kłamać, więc to musi być prawda. (Tak, jeśli wyczuwasz sarkazm, to słusznie.)

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • Fizyk od czapy
        Fizyk od czapy @JhnW ostatnio edytowany przez

        @JhnW Masz trochę racji, ale niestety każda religia z samej swojej natury jest mniej lub bardziej antyrozumowa. Musi być, bo potraktowanie twierdzeń nadprzyrodzonych rozumem szybko prowadzi do wniosku, że nie mają one żadnego uzasadnienia w faktach. W związku z tym każda religia musi jakoś usprawiedliwić, czemu akurat te twierdzenia bez oparcia w faktach są spoko, a inne niekoniecznie. Czyli musi postulować zawieszenie używania rozumu w tym konkretnym przypadku (a czasem i szerzej, ale tu właśnie jest to miejsce na stopniowanie antyrozumowości).

        JhnW 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • RAV
          RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

          (Bla bla bla, religijne wymysły)

          Po odrzuceniu religijnych wymysłów, z którymi nie ma sensu dyskutować, nie pozostaje nic, z czym wartoby to robić.

          Gdzie byśmy byli dzisiaj bez wiedzy?- pytasz. A gdzie jesteśmy? Czy nie umieramy jak ci sprzed tysięcy lat?

          Raczej nie jak ci sprzed tysięcy lat. Gdyby nie rozwój wiedzy, pewnie już dawno bym nie żył. Umarłbym od jakiejś banalnej dziś choroby, został pożarty, otrułbym się czymś lub umarł z głodu. Dzisiaj mam się dobrze, a szansa na śmierć tego rodzaju jest znikoma.

          A może znacząco dłużej żyjemy?

          Niewątpliwie.

          Ale co to jest nawet i tysiąc lat wobec wieczności, czyli zawsze?

          Wolę realne kilkadziesiąt lat niż wymyśloną wieczność.

          i tak umieramy, to przecież tylko tym gorzej, a nie lepiej ! Bo jeśli żyje się dłużej i w większych uciechach, to tym trudniej umierać, tym większe przerażenie gdy śmierć przychodzi.

          E tam. Coś sobie nawyobrażałeś. Może sam tak masz, ale nie przekładaj tego na wszystkich.

          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • JhnW
            JhnW @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

            @Fizyk-od-czapy a widzisz, niekoniecznie. Wychodzi z kryteriów ścisłych, które do religii nie mają zastosowania. No dobrze, ale czy to zarzut? Niestety ale te kryteria mają niestety równie małe zastosowanie do psychologii, ekonomii, socjologii oraz politologii.
            Czemu wymieniam te nauki? Gdyż wbrew pozorom do nich najbliżej religii. Tak samo jak pewne propozycje ładu społecznego wymagają pewnych silnych założeń a priori, tak samo jak takich założeń wymagają teorie psychologiczne, tak samo takich założeń wymaga religia. Oczywiście, nauki ścisłe też używają pewnych arbitralnych postulatów, ale tego nie przeczytam bo z samej swej natury są chociaż częściowo weryfikowalne.
            Wiem, że koncepcja absolutu wydaje się bardziej osobliwa od założenia, że głównymi popędami człowieka jest prokreacja i śmierć (Freud się kłania) ale generalnie są to postulaty do siebie zbliżone.
            Aby było zabawnie, bycie czysto rozumowym nie jest wartością samą w sobie, ale to już o Nietzschego zahaczamy , dygresja 😉

            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M
              Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

              @RAV napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

              Wolę realne kilkadziesiąt lat niż wymyśloną wieczność.

              Przed wiecznością nie uciekniesz. I tak umrzesz. Do wieczności trafisz czy tego chcesz czy nie chcesz.

              @RAV napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

              E tam. Coś sobie nawyobrażałeś. Może sam tak masz, ale nie przekładaj tego na wszystkich.

              To wszystkich dotyczy. Przerażenie śmierci dotknie każdego. Ciebie też. A potem co?
              Wy (żyjący tylko teraźniejszością, nie myślący o tym, co po śmierci) jesteście jak pijacy i ćpuny. "Pijmy i bawmy się, radujmy, kac nigdy nie nadejdzie".
              I jeszcze taką postawę nazywacie "rozumną".
              A przecież to koniec (dzieła) ma najważniejsze znaczenie.

              Mówiąc obrazowo:
              Wszystko to co dzieje się "tu i teraz", wszystkie nasze wysiłki, starania i spory (np. tutaj) to w porównaniu z wiecznością jest wielkie g...
              Bez większego znaczenia.
              Jak mówi Pismo "marność nad marnościami, wielka marność".

              RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M
                Maciej @JhnW ostatnio edytowany przez

                @JhnW napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                ale tego nie przeczytam bo z samej swej natury są chociaż częściowo weryfikowalne.

                W jaki sposób jest "weryfikowalny" np. postulat o "niezmienności praw fizyki w przestrzeni i w czasie"?

                Każda nauka (także ścisła) musi opierać się na tym co przyjmuje się a priori, bez dowodu. Czyli na wiarę, z założenia.

                Nie istnieje takie rozumowanie (zatem i nauka), które nie odwoływałoby się do jakiejś wiary, czyli przyjęcia bez dowodu.

                [Wiara (jako akt rozumu) <=> przyjmowanie bez dowodu.]

                JhnW 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • RAV
                  RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  Przed wiecznością nie uciekniesz. I tak umrzesz. Do wieczności trafisz czy tego chcesz czy nie chcesz.

                  Owszem, ale nie tak, jak wymarzyli sobie chrześcijanie. Już bardziej jak ci, który wierzą w reinkarnację. Pożyję jeszcze maksymalnie ze 30 lat. Potem przestanie działać mój mózg i skończy się świadomość czegokolwiek. Ciało trafi do ziemi, pewnie spora część jako dym i para - do atmosfery. "Moje" atomy zaczną krążyć w przyrodzie. Pewnie wejdą w skład czegoś nowego, to się po jakimś czasie znowu rozpadnie itd. Mało prawdopodobne, żeby któryś opuścił Ziemię. Po kilku miliardach lat Słońce pochłonie Ziemię, a więc i mnie. Potem pewnie wyrzuci gdzieś daleko i będę przez kolejne miliardy miliardów lat przemierzał Kosmos, aż wszystkie moje atomy zostaną wyłapane przez czarne dziury. A czy w nich istnieje czas (a więc i wieczność), to nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że przez cały ten czas ani nie będę wyśpiewywał "Hosanna", ani cierpiał za cokolwiek.

                  To wszystkich dotyczy. Przerażenie śmierci dotknie każdego. Ciebie też.

                  Skąd Ty jesteś tego taki pewny? Nie grzeszysz aby pychą?

                  Wy (żyjący tylko teraźniejszością, nie myślący o tym, co po śmierci) jesteście jak pijacy i ćpuny.

                  Zaczynasz przesadzać. Możesz sobie wierzyć, w co chcesz, ale nie próbuj obrażać innych tylko dlatego, że Twoich wierzeń nie podzielają. Nikogo w ten sposób nie przekonasz, a tylko wywołasz niechęć do siebie.

                  Wszystko to co dzieje się "tu i teraz", wszystkie nasze wysiłki, starania i spory (np. tutaj) to w porównaniu z wiecznością jest wielkie g...
                  Bez większego znaczenia.

                  Toteż nie przejmujemy się "wiecznością". Żyjemy tak, żeby teraz i w niedalekiej (max kilkadziesiąt lat) przyszłości było dobrze nam i naszym bliskim. Nielicznym udaje się pozostawić coś dobrego na setki czy tysiące lat. Poza tym zostaną po nas zabłąkane atomy...

                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                  • JhnW
                    JhnW @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    W jaki sposób jest "weryfikowalny" np. postulat o "niezmienności praw fizyki w przestrzeni i w czasie"?

                    Jeszcze nie znaleźliśmy przykładu niestałości praw fizyki.
                    Co więcej, matematyka daje silną przesłankę (acz nie dowód) w tej materii - od jakiegoś czasu badania fizyczne zaczyna się najpierw od matematyki, a potem poszukiwania potwierdzenia obserwacyjnego. W ten sposób szuka się np. nowych cząstek. Często było tak, że odkrywano nieścisłości w modelach lub podczas postulowania danego, nowego zjawiska alternatywą mogło być "fizyka działa inaczej" - ale tak się składa, że weryfikacja prowadziła do odkryć nowych zjawisk czy cząstek, a nie załamania praw fizyki 😉

                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                      @RAV napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Pożyję jeszcze maksymalnie ze 30 lat. Potem przestanie działać mój mózg i skończy się świadomość czegokolwiek. Ciało trafi do ziemi, pewnie spora część jako dym i para - do atmosfery. "Moje" atomy zaczną krążyć w przyrodzie. Pewnie wejdą w skład czegoś nowego, to się po jakimś czasie znowu rozpadnie itd. Mało prawdopodobne, żeby któryś opuścił Ziemię. Po kilku miliardach lat Słońce pochłonie Ziemię, a więc i mnie. Potem pewnie wyrzuci gdzieś daleko i będę przez kolejne miliardy miliardów lat przemierzał Kosmos, aż wszystkie moje atomy zostaną wyłapane przez czarne dziury. A czy w nich istnieje czas (a więc i wieczność), to nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że przez cały ten czas ani nie będę wyśpiewywał "Hosanna", ani cierpiał za cokolwiek.

                      "Pewne jest" ? Tak?
                      Najciekawsze jest to: ludzie o tak spaczonym myśleniu, jak Twoje atakują religię i ludzi religijnych "bo wierzą w niesprawdzone opowieści"
                      A co to jest to, co powyżej? Czym to się różni od wiary religijnej?
                      Czy to Twoje to jest "sprawdzona opowieść"? Już ją sprawdziłeś?
                      Tacy jak Ty też mają swoją religię. Jest to "religia beznadziei", bez ładu, składu, logiki. I bez żadnej nadziei.
                      [Co zresztą rozumne i logiczne, że bez nadziei. Bo jaka nadzieja, jeśli "po mnie tylko atomy"?]

                      @RAV napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Zaczynasz przesadzać.

                      Nie. Porównanie narzuca się samo. Ktoś kto nie martwi się o koniec, czyli o to "jak to się skończy" jest jak pijak i narkoman.

                      @RAV napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Żyjemy tak, żeby teraz i w niedalekiej (max kilkadziesiąt lat) przyszłości było dobrze nam i naszym bliskim. Nielicznym udaje się pozostawić coś dobrego na setki czy tysiące lat.

                      Po co ?!
                      Po co "pozostawiać coś dobrego", jeżeli Cię nie będzie i "pozostaną po Tobie tylko atomy"?
                      W takiej wizji ("po mnie tylko atomy") jakie ma znaczenie co pozostawisz?
                      Jeżeli "potem, po mnie tylko atomy", to nie ma żadnego znaczenia co tutaj teraz robię.
                      Czysta logika.

                      Fizyk od czapy RAV 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • Fizyk od czapy
                        Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                        @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                        A co to jest to, co powyżej? Czym to się różni od wiary religijnej?

                        Tym, że ma oparcie w faktach.
                        Nie pochodzi tylko z książki napisanej 2000 czy więcej lat temu, ale z ekstrapolacji danych uzyskanych doświadczalnie bezpośrednio z rzeczywistości przy pomocy modeli stworzonych na podstawie tych danych i wielokrotnie przetestowanych. Tym się różni.

                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M
                          Maciej @JhnW ostatnio edytowany przez

                          @JhnW napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                          Często było tak, że odkrywano nieścisłości w modelach lub podczas postulowania danego, nowego zjawiska alternatywą mogło być "fizyka działa inaczej" - ale tak się składa, że weryfikacja prowadziła do odkryć nowych zjawisk czy cząstek, a nie załamania praw fizyki

                          Na tej zasadzie nigdy nie nastąpi złamanie "praw fizyki".
                          Bo jeśli coś się nie zgadza z dotychczasowymi "prawami", czyli wydumaną przez nas teorią, to żaden problem, wymyślimy nowy byt, o "odpowiednich własnościach" (by łatał dziury w teorii) i już! Już się będzie zgadzać.
                          Apropos "cząstek elementarnych": widział ktoś jakąś, choćby jedną?
                          To jest zupełnie zadziwiające, ale wy nie odróżniacie własnych fantazji i teorii od rzeczywistości.
                          Atakujecie religie, że "mnożą byty" (aniołowie, diabły itp).
                          Gdy sami mnożycie byty z przyspieszeniem ko(s)micznym ? A to "co innego"! To jest "naukowe".

                          Współczesna "nauka" to religia. Niestety mało kto to rozumie. Bo obłęd jest już tak wielki.

                          @JhnW napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                          Jeszcze nie znaleźliśmy przykładu niestałości praw fizyki.

                          To nie dowód.
                          Ponadto proszę zauważyć, że postulatu "stałości praw fizyki w czasie i przestrzeni" nie można udowodnić empirycznie. Np. dlatego, że nie można dzisiaj sprawdzić tego co stanie się jutro. A co jeśli jutro stanie się coś co wywali waszą naukę do góry nogami?
                          [Np. gwiazdy spadną na ziemię.]

                          Postulat "stałości praw fizyki" to dogmat naukowy. Niczym nie różniący się (co do istoty logicznej, czyli tego, że jest przyjmowany bez dowodu, na wiarę) od dogmatów religijnych.
                          "Stałość praw fizyki" nie może być "sprawdzona". Np. dlatego, że nie możemy dzisiaj sprawdzić tego co będzie jutro.

                          RAV JhnW 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M
                            Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                            @Fizyk-od-czapy napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                            Tym, że ma oparcie w faktach.

                            Imię, nazwisko, data (ewentualnie miejsce "zjawienia") tego kto sprawdził tę jego opowieść (o jego/naszej przyszłości), czyli, "że po śmierci po nas tylko atomy..." (patrz wyżej). Metoda i sposób "sprawdzenia".

                            Jeśli nie podasz, to odpowiedz na pytanie:
                            Dlaczego twierdzisz, że "to (jego wersja tego co 'jest po śmierci') ma oparcie w faktach"?

                            Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • Fizyk od czapy
                              Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                              @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                              Dlaczego twierdzisz, że "to (jego wersja tego co 'jest po śmierci') ma oparcie w faktach"?

                              Konsekwencje uszkodzeń różnych części mózgu dość jasno sugerują, że nasza osobowość, pamięć i ogólnie wszystko co decyduje o tym, że my to my - to po prostu aspekty funkcjonowania mózgu. Dlatego.

                              Oczywiście że nikt tego jednoznacznie nie sprawdził, bo i nie ma za bardzo jak. Tym niemniej istnieją konkretne fakty dające podstawy, by tak twierdzić. Coś, czego nie mają opowieści o duszach i życiu wiecznym.

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • RAV
                                RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                                @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                "Pewne jest" ? Tak?

                                Oczywiście. Śpiewanie lub cierpienie wymaga działającego mózgu, którego po śmierci nie będę miał.

                                Po co ?!
                                Po co "pozostawiać coś dobrego", jeżeli Cię nie będzie i "pozostaną po Tobie tylko atomy"?

                                Bo nie jestem egoistą i dbam o przyszłość, nawet jeśli mnie ona nie będzie dotyczyć.

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                • RAV
                                  RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                  Atakujecie religie, że "mnożą byty" (aniołowie, diabły itp).

                                  I nutrie. Nie zapominajmy o nutriach. 😉

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                  • M
                                    Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                                    @RAV napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                    Bo nie jestem egoistą i dbam o przyszłość, nawet jeśli mnie ona nie będzie dotyczyć.

                                    Ale po co?
                                    Po co "nie jesteś egoistą"?
                                    Jeżeli "po Tobie tylko atomy", to żadne staranie "tu i teraz" nie ma przeważającego (dominującego nad innymi) uzasadnienia.

                                    Np.:
                                    Jeśli po mnie tylko atomy, to właśnie trzeba być egoistą. Brać, wykorzystywać, maksymalizować swoje zadowolenie nawet kosztem innych, nawet aż do przestępstwa, byle tylko zadbać by mnie nie złapali. Czyli być przebiegłym (nie dać się złapać). Czysta logika. Bo co użyję, to użyję, a jakie ma znaczenie co potem, skoro "po mnie tylko atomy". Będa mnie przeklinać, nawet moje dzieci? Ale co to ma za znaczenie, czy będę z tego powodu cierpiał? Po mnie tylko atomy.

                                    Ale również i taka postawa jest logiczna przy założeniu, że "po mnie tylko atomy":
                                    Idę i powieszę się. Bo przecież to przebywanie tu nie ma sensu. Już zbliża się starość i cierpienie, więc lepiej sobie ulżyć. Po mnie tylko atomy, czas szybko płynie, co mi z tego, że wydłużę o parę lat swoje cierpienie?

                                    Więc po co?

                                    Przy założeniu, że "po mnie tylko atomy" całe nasze istnienie, nasze życie jest bez sensu. (Jest smutnym i dziwnym żartem...kogo/czego?) I wszystko da się logicznie uzasadnić. Zarówno bezwzględny egoizm- jest jak najbardziej logiczny i do uzasadnienia, przy takim założeniu. Jak i samobójstwo- także jest zupełnie logiczne.

                                    Jeśli "po nas tylko atomy", to nie ma na tym świecie nic absolutnego, nic znaczącego, "wszystko jest dobre, wszystko dopuszczalne i do uzasadnienia".

                                    RAV J 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • RAV
                                      RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                                      @Maciej, pieprzysz takie głupoty, że szkoda czasu na czytanie ich, a co dopiero na odpowiadanie.

                                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                                        @RAV To Ty piszesz głupoty. Boisz się wniosków wynikających z Twoich założeń?
                                        Skąd wiem, że piszesz głupoty?
                                        Właśnie z logiki.
                                        Logika uczy: jeśli z założeń wynikają absurdalne (wzajemnie sprzeczne) wnioski, to założenia są fałszywe.
                                        Zauważ, że z moich założeń nie dojdziesz do takich wniosków.
                                        Jeżeli wszystko ma sens, istnieje prawda, sprawiedliwość, kara i nagroda, to nie da się wywieść wniosku, że "nie ważne co robisz".
                                        Dlatego nie ma żadnego rozumnego i logicznego uzasadnienia dla niewiary w Boga. Żadnego. Niewiara w Boga to irracjonalizm.

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • JhnW
                                          JhnW @Maciej ostatnio edytowany przez

                                          @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                          Na tej zasadzie nigdy nie nastąpi złamanie "praw fizyki".
                                          Bo jeśli coś się nie zgadza z dotychczasowymi "prawami", czyli wydumaną przez nas teorią, to żaden problem, wymyślimy nowy byt, o "odpowiednich własnościach" (by łatał dziury w teorii) i już! Już się będzie zgadzać.

                                          Jak zwykle przekręcasz. Akurat istnienie danej np. cząstki potwierdza się empirycznie. Przedstawiasz to tak, jakby na postulacie się kończyło.

                                          @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                          To nie dowód.

                                          Jak pisałem - przesłanka. Nie przekręcaj cudzych słów.

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • J
                                            jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez

                                            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            Ale po co?
                                            Po co "nie jesteś egoistą"?
                                            Jeżeli "po Tobie tylko atomy", to żadne staranie "tu i teraz" nie ma przeważającego (dominującego nad innymi) uzasadnienia.

                                            Może po prostu jesteśmy normalnymi ludźmi, którym zależy na czymś więcej, niż czubku własnego nosa, a nie psychopatami życzącymi śmierci i piekielnych tortur każdemu, to się z nami nie zgadza. Jakoś mnie nie dziwi, że tego nie rozumiesz...

                                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors