Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Czy edukacja to "programowanie"?

    Ogólne dyskusje
    16
    392
    50069
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Tomasz Middle
      Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

      @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

      Obserwacja świateł nieba bez wiedzy o tym "jak byłoby bez atmosfery" nie daje żadnych podstaw do wyciągania wniosków na temat refrakcji atmosfery

      Ależ to tylko z twojej strony zaparcie z wyparciem płaskiego debila, nic więcej.

      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M
        Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

        @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

        Obserwacja świateł nieba bez wiedzy o tym "jak byłoby bez atmosfery" nie daje żadnych podstaw do wyciągania wniosków na temat refrakcji atmosfery

        Ależ to tylko z twojej strony zaparcie z wyparciem płaskiego debila, nic więcej.

        Znów niezrozumienie prostych kwestii logicznych. Znów to samo "równanie", najwyraźniej nie do ogarnięcia w przypadku gdy się cierpi na obłęd wielki, kosmiczno-liczbowy.

        Jeżeli S= B +A oraz znamy tylko S, to (z samej tylko znajomości S) nie możemy znać ani B, ani A
        S- światło nieba tak jak jest widziane na niebie (tu nad horyzontem, blisko horyzontu). B- to jak to światło byłoby widziane Bez atmosfery; A- wpływ optyczny atmosfery.
        {oczywiście tak jak już tłumaczyłem. Znaki "=" i "+" należy czytać ogólnie. "="- jako "jest wynikiem, wynika z..itp" ; "+"- jako "oraz"}

        Ty nie znasz B. Tylko masz rojenie, "że znasz". Widziałeś kiedyś z ziemi wygląd gwiazd tuż nad horyzontem BEZ ATMOSFERY ?
        Nie znasz, a jedynie sobie ekstrapolujesz w oparciu o swoje wyobrażenia (nt świateł nieba i ziemi). Ekstrapolujesz sobie na podobnej zasadzie jak sobie dopowiadasz, że "słońce schodzi pod ziemię/za horyzont" w czasie zachodu słońca.

        Naucz się odróżniać własną ekstrapolację (opartą na własnych wyobrażeniach) od faktów!
        Naucz się myśleć!
        Myśl dokładnie!

        Lepiej w ogóle nie myślec, niż myśleć byle jak, myśleć niedokładnie.
        Bo kto w ogóle nie myśli ten wie, że nie wie. Bo w ogóle nie myśli.
        A kto myśli byle jak, niedokładnie ten popełnia błędy, których nie zauważa i wpada w urojenie, że "już wie".

        Lepsza jest niewiedza, niż wiedza urojona, urojenie wiedzy.

        Bo niewiedza ani nie oddala ani nie zbliża do prawdy.
        A wiedza błędna, urojenie wiedzy oddala od prawdy.
        Fałsz jest dalej od prawdy, niż niewiedza.

        Nie ma nic straszniejszego w rozumie, niż urojenie, że się "już wie, już rozumie".

        Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • Tomasz Middle
          Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

          Lepiej w ogóle nie myślec

          Kwintesencja płaskoziemstwa.
          I przy okazji twojej "logiki".

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Tomasz Middle
            Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

            Nie ma nic straszniejszego w rozumie, niż urojenie, że się "już wie, już rozumie".

            A czy wiesz i czy rozumiesz że "gwiazdy i gwiazdozbiory między sobą mają stałe, niezmienne położenia bez względu na miejsce obserwacji"?
            A ryba w wodzie za soczewką zmienia położenie wraz ze zmianą punktu obserwacji?
            I gdzie się nagle podziało twoje "logiczne" myślenie durniu?
            Zostało ci kopiuj-wklej.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
            • Z
              ZeratulDG @Maciej ostatnio edytowany przez

              @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

              To samo co wyżej ale wprowadzamy taką zmianę : ryba pływa nad głowami obserwatorów w wielkim akwarium, w wodzie podtrzymywanej przez szybę. Szyba jest idealnie przeźroczysta, woda podobnie i woda jest idealnie nieruchoma. Obserwatorzy nie zdają sobie sprawy z tego, że patrzą przez medium jakim jest woda i szyba.
              W takim wypadku nie da się striangulować obrazu ryby, umieścić tegoz obrazu na jakiejś jednej sferze, w jednym i konkretnym punkcie lub znaleźć jednego wspólnego kierunku do obrazu ryby (gdyby ten obraz był bardzo bardzo daleko, jw).
              Nie da się ponieważ wtedy żaden z obserwatorów nie widzi "ryby samej w sobie", tj. nie widzi ryby "bezpośrednio po prostej", ale wtedy każdy z nich widzi WŁASNĄ PROJEKCJĘ RYBY. Kierunek do tej projekcji jest uzależniony od położenia obserwatora.
              W tym drugim przypadku dałoby się obserwatorom ustalić "położenie ryby samej w sobie" [nie "położenie obrazu ryby"- bo tenże obraz nie ma żadnego konkretnego położenia, ale kierunek do obrazu jest różny dla różnych obserwatorów], ale pod następującymi warunkami:
              po pierwsze musiałoby przyjść obserwatorom do głowy, że założenie o "striangulowaniu obrazu w jednym miejscu lub jednym kierunku" może nie być prawdziwe. Czyli musieliby w ogóle pomysleć o tym, że mają do czynienia z efektami optycznymi, że optyka nie jest prosta. Po drugie musieliby znać właściwości medium (znać optykę tego co jest nad ich głowami).

              Maciej, znowu pokazujesz swoją nędze umysłu.
              Niestety to tylko Twoje kolejne błędne założenie i da się stwierdzić, gdzie jest ryba, w Twoim przykładzie, odpowiednią liczbą obserwacji. Mało tego, da się określić skład tej wody i szyby np. metodami spektrometrycznymi.
              Wmawiasz nam jakieś założenia, których nie ma np.:

              • że nie znamy kształtu Ziemi bo wywodzimy go ze świateł na niebie co jest bzdurą, kształt Ziemi jest określony na wiele innych sposobów
              • że zakładamy, że światło do obiektów na niebie biegnie po liniach prostych - też bzdura, uwzględniamy choćby refrakcje i ugięcie spowodowane efektami relatywistycznymi, więc absolutnie nie zakładamy linii prostych i potrafimy to ugięcie dokładnie policzyć

              tymczasem to Ty aby bronić swoich urojeń zakładasz bez dowodów ani nawet przesłanek, że :

              • lotów w kosmos nie ma (dla nas mogą być, może ich nie być, w obu przypadkach Ziemia to kula, dla Ciebie musi ich nie być),
              • istnieje jakaś magiczna optyka nieba, której nie da się sprawdzić (dla nas może istnieć dowolna, potrafimy ją zweryfikować dostępną matematyką i technologią),
              • nie ma innej metody pomiaru kształtu Ziemi niż obserwacja nieba (w realnym świecie jest ich mnóstwo),
              • istnieje jakiś wielki globalny prawie niemożliwy do utrzymania spisek (zbędne założenie jeśli Ziemia jest kulą).,
              • w Biblii zapisano samą prawdę, choć zawiera ona mnóstwo sprzeczności,
              • itd...
                Mógłbym Twoje ukryte założenia wymieniać jeszcze długo, ale wiem, że i tak to do Twoje zakutego łba nie dotrze.
              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
              • Z
                ZeratulDG @Maciej ostatnio edytowany przez ZeratulDG

                @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                Nie, to są fakty. Patrz dalekie obserwacje.

                Serio, dzielisz się tutaj tymi linkami, pokazującymi kolejną biedę umysłu ich autorów i klakierów pod nimi komentujących ?
                Wszystkie (które chciało mi się otworzyć) są doskonale mi znane i żaden nie udowadnia tego co byś chciał.

                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • M
                  Maciej @ZeratulDG ostatnio edytowany przez

                  @ZeratulDG napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  Maciej, znowu pokazujesz swoją nędze umysłu.

                  To wy jesteście paranoikami. Własne urojenia na temat świata nazywacie "wiedzą". Obłęd wielki, kosmiczno-liczbowy.

                  @ZeratulDG napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  i da się stwierdzić, gdzie jest ryba, w Twoim przykładzie, odpowiednią liczbą obserwacji.

                  Bez znajomości optyki nie da się stwierdzić.

                  @ZeratulDG napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  Mało tego, da się określić skład tej wody i szyby np. metodami spektrometrycznymi.

                  Co Ty nie powiesz?

                  @ZeratulDG napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  że nie znamy kształtu Ziemi bo wywodzimy go ze świateł na niebie co jest bzdurą

                  Wypieramy z siebie historię (tego świata)?
                  Kształt ziemi "poznaliście" ze świateł nieba. Tak "poznał" Arystoteles, tak "poznał" Eratostenes i późniejsi paranoicy, czyli wszyscy ci którzy nie odróżniają własnej wyobraźni na temat nieznanego i odległego od poznania i wiedzy.
                  To "poznanie kształtu ziemi ze świateł nieba" to gigantyczny, kosmiczny (nomen omen) błąd myślenia. I tak będzie to "poznanie" nauczane w podręcznikach historii na pewno już w przyszłym stuleciu, a prawdopodobnie jeszcze w tym.
                  Ponieważ nie rozumieć, że jeżeli S=Z+N i znamy tylko S, to (z samego tylko S) nie możemy poznać ani Z, ani N, to ogromny błąd logiczny, wielka słabość umysłowa.
                  To co wy nazywacie "wielkimi osiągnięciami rozumu ludzkiego" to jest nędza.
                  Potomkowie wasi będą się o tym "poznaniu" uczyli już zgodnie z prawdą. Tak będą się o tym uczyli: że to był obłęd wielki, kosmiczno-liczbowy. Bo choroba przyszła z wpatrywania się w niebo i z uwierzenia (wydumanym) liczbom i "wzorom".
                  Bo potomkowie wasi będą zdrowsi od was. Także dlatego, że będą już "wyleczeni przez empirię". Bo żyć będą po tym gdy gwiazdy spadną na ziemię.

                  @ZeratulDG napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  o Ty aby bronić swoich urojeń zakładasz bez dowodów ani nawet przesłanek, że :

                  lotów w kosmos nie ma

                  To nie założenie, to wniosek. Po pierwsze jeżeli ziemia to nie jest "kula ziemska", to oczywiście, że kłamią pokazując nam "loty w kosmos".
                  Po drugie jednak o tym, że żadnych lotów ko(s)micznych nie ma można się przekonać niezależnie od kwestii kształtu ziemi. Np. studiując to co opowiadają tzw. "astronauci".

                  https://www.youtube.com/watch?v=Y_fLkL_kS9U

                  Po trzecie więc: w żadnym wypadku nie jest to "założenie". Ja nigdy nie "zakładałem że nie ma lotów ko(s)micznych".
                  Jako dziecko i naiwny młody człowiek wierzyłem w te ko(s)miczne opowieści. Ale musiałem zweryfikować swą wiarę w oparciu o fakty i rozum. Przy czym to, że żadnego "lądowania na księżycu" nie było to odkryłem kilkanaście lat wcześniej, zanim odkryłem, że ziemia to nie "kula ziemska o promieniu..." , jak nas uczą.

                  @ZeratulDG napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  istnieje jakaś magiczna optyka nieba, której nie da się sprawdzić (dla nas może istnieć dowolna, potrafimy ją zweryfikować dostępną matematyką i technologią),

                  Jaka "magiczna" optyka? Ja o żadnej "magicznej" optyce nie mówiłem. Ale optykę "czegoś", (mówiąc ogólnie"), np. optykę układu A definiuję w następujący sposób:
                  Def.
                  Optyką układu A nazywamy zachowanie się (bieg) światła w tym układzie.
                  Optykę układu A znamy <=> znamy bieg każdego (z dowolnego kierunku) promienia światła w układzie A.
                  Optykę układu A znamy częściowo <=> znamy bieg (zachowanie się) części (np. z niektórych kierunków) promieni światła.
                  Optyki układu A w ogóle nie znamy <=> nie znamy biegu (toru) nawet jednego promienia światła w tym układzie.

                  Gdzie w tym jest coś "magicznego"?

                  [Ciekawa historia: to co rzeczywiście jest magią, np. niektóra tzw. "wysokozaawansowana technologia" tego czasu, czyli magia materii- to tego nie nazywacie magią. Ale to co na pewno magią nie jest (budowa nieba)- to nazywacie "magią". Kompletne odwrócenie w rozumie. Oczywiście tu trzeba by podać definicję "magii". W razie potrzeby mogę podać]

                  Tak, optyki nieba (czym jest optyka układu- patrz wyżej) nie da się poznać. W niebie nikt nie był.
                  Per analogiam: zaglądasz okiem w okular jakiegoś przyrządu optycznego. Widzisz różne światła, mówiąc ogólnie. Ale optyki tego przyrządu nie znasz. By poznać musisz zajrzeć do wnętrza tego przyrządu (choć to może nie wystarczyć). Bez zaglądnięcia do wnetrza nie poznasz optyki przyrządu (czym jest optyka układu- patrz wyżej).
                  Możesz poznać efekt wyjściowy, czyli to co "wychodzi z okularu" (różne światła, które tam widać i ich zachowanie). Ale jak to się dzieje, że tak widać- tego nie poznasz bez zajrzenia do wnętrza.
                  Per analogiam: spójrz na błękitne niebo nad głową. Patrzysz ..."przez wielki okular". To co nad głową to (jak) "wielki okular" nieba.

                  @ZeratulDG napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  nie ma innej metody pomiaru kształtu Ziemi niż obserwacja nieba

                  Jest. Obserwacje powierzchni ziemi. Ale te nie są łatwe. Bo istnieje refrakcja atmosfery, której to refrakcji jeszcze nie znamy. Bo nikt jej na poważnie nie badał.

                  @ZeratulDG napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  stnieje jakiś wielki globalny prawie niemożliwy do utrzymania spisek

                  Jaki "wielki spisek"?! Ogarnij się!
                  Istnieje DURNOTA ludzi. Dali się nabrać na błędy paranoików od "poznawania kształtu ziemi ze świateł nieba". Urojenia są zaraźliwe.
                  Owszem, pewien spisek istnieje. Np. ci decydenci od "badania kosmosu", czy niektórzy wojskowi znają prawdę. Ale to mała liczba ludzi. Większość to pożyteczni durnie (np. Ty), którzy popełniają błędy myślenia.

                  @ZeratulDG napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  w Biblii zapisano samą prawdę, choć zawiera ona mnóstwo sprzeczności

                  Nie istnieje w Biblii ani jedna sprzeczność. Po prostu w Twoim rozumie jest słabość

                  M N Highlander Z 4 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M N
                    M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej "Tak, optyki nieba (czym jest optyka układu- patrz wyżej) nie da się poznać. W niebie nikt nie był." - proste pytanie, zakłamany idioto: od jakiej wysokości n.p.m. zaczyna się to twoje "niebo"?

                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • Highlander
                      Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Po drugie jednak o tym, że żadnych lotów ko(s)micznych nie ma można się przekonać niezależnie od kwestii kształtu ziemi. Np. studiując to co opowiadają tzw. "astronauci".

                      https://www.youtube.com/watch?v=Y_fLkL_kS9U

                      Autor tego filmu jest nieuczciwym szują i kłamcą, dokładnie tak jak ty.

                      W filmie mowa o kilku różnych obserwacjach:
                      -z ISS czy innych statków w kierunku przeciwnym niż Słońce - oczywiście widać gwiazdy
                      -nie wiem skąd obserwował ten chiński astronauta, ale mówi o patrzeniu w te stronę gdzie jest Słońce - podaje że nie widać gwiazd, co jest oczywiste bo światło słońca na to nie pozwala
                      -wreszcie Armstrong mówi o patrzeniu na niebo z powierzchni Księżyca (w dzień) - jasna powierzchnia Księżyca dobrze odbija światło, czyli znowu wzrok musi się do tego przystosować, zmniejsza źrenice i nie może widzieć tak słabych źródeł światła jak gwiazdy

                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • Highlander
                        Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                        @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                        Przy czym to, że żadnego "lądowania na księżycu" nie było to odkryłem kilkanaście lat wcześniej, zanim odkryłem, że ziemia to nie "kula ziemska o promieniu..." , jak nas uczą.

                        Nic nie odkryłeś, popadłeś w paranoję. Ale to nic dziwnego, w końcu fanatyzm religijny to rodzaj zaburzenia psychicznego...

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                        • M
                          Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                          @M-N Od sklepienia nieba. Nad sklepieniem są wody nieba. Co jest dalej, czyli wyżej? Pan Bóg wie.

                          Przy okazji taka ciekawostka: zakładając że sklepienie nieba (gdzieś) styka się z ziemią („opiera na ziemi”) i zakładając że ziemia jest płaska oraz zakładając że wody nieba nad sklepieniem też tworzą płaską powierzchnię ( jak wody na ziemi) , czyli zakładając takie „morze nieba” nad naszymi głowami, to jest wielce prawdopodobne, że otrzymujemy gigantyczną soczewkę wklęsłą nad naszymi głowami. (Proszę sobie wyobrazić, narysować).Czyli element optyczny ułatwiający otrzymywanie „eratostenesowego efektu cieni słońca”.
                          Patrz filmik z „soczewką i gwoździami na stole”.
                          Oczywiście to nie jest wiedza. To tylko spekulacja na temat nieba nad głowami. Podobnie jak wasza nauka „ o wielkim próżnym kosmosie”.
                          Natomiast jest faktem, że wg. Biblii już na początku Bóg mówi o sklepieniu nieba i wodach nad i pod sklepieniem.

                          M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M N
                            M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej "Zakładając"... - widzisz, z deka cię przycisnąć i od razu okazuje się, że jedyne co masz to "zakładając", czyli ani jednego potwierdzonego faktu.
                            No i poza tym, "zakładając", że to twoje "sklepienie nieba" i woda w nim są materialne, to byłyby łatwo wykrywalne przy pomocy radarów i spektroskopii a nawet tej twojej ukochanej podczerwieni - zarówno to magiczne sklepienie jak i woda musiałyby być cieplejsze w obszarze bezpośrednio pod twoim magicznym słoneczkiem. Ale masz zbyt zakuty ten pusty łeb, żeby chociaż spróbować zrozumieć ten podstawowy, fizyczny, fakt.

                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

                              @M-N napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                              @Maciej "Zakładając"... - widzisz, z deka cię przycisnąć i od razu okazuje się, że jedyne co masz to "zakładając", czyli ani jednego potwierdzonego faktu.
                              No i poza tym, "zakładając", że to twoje "sklepienie nieba" i woda w nim są materialne, to byłyby łatwo wykrywalne przy pomocy radarów i spektroskopii a nawet tej twojej ukochanej podczerwieni - zarówno to magiczne sklepienie jak i woda musiałyby być cieplejsze w obszarze bezpośrednio pod twoim magicznym słoneczkiem. Ale masz zbyt zakuty ten pusty łeb, żeby chociaż spróbować zrozumieć ten podstawowy, fizyczny, fakt.

                              Wasze opowieści na temat „wielkiego ciemnego pustego kosmosu z nielicznymi, rzadko rozsianymi kulkami materii, m in z ‚kulą ziemską’” to też tylko spekulacje. Urodzone z obserwacji świateł nieba przy założeniu prostej optyki.
                              To czy byłoby sklepienie „łatwo wykrywalne” to już zależy od jego własności.
                              Dr facto ono jest wykrywalne. Tylko że promień odbija się od niego inaczej niż w typowy sposób. Co wynika zapewne z jego budowy. Nauczyliście się przecież odbijać sygnały radiowe od sklepienia , co wykorzystujecie w TV satelitarnej i w osiąganiu efektów „tzw satelitów”, czy w pokazach optycznych na wielką skalę w stylu „przelot ISS”.
                              Mało tego. Od dawna znacie fakt komunikacji radiowej między Europą a np. Argentyną, jeszcze przed II wojną światowa radioamatorzy rozmawiali tak ze sobą. Ponieważ jednak wiecie że „ na kuli ziemskiej” taka komunikacja to dziwactwo ( popatrzcie na globus- ile globusa przesłania lot promienia) to wysraliście z głowy, że „wicie rozumiecie odbija się od jonosfery”. Bo przecież tego że odbija się od sklepienia nieba mówić nie możecie, bo to nie pasuje do „wielkiego próżnego kosmosu”

                              J M N JhnW 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • J
                                jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez

                                @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                Wasze opowieści (...) to też tylko spekulacje.

                                Na szczęście, Ty w ogóle nie spekulujesz...

                                @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                To czy byłoby sklepienie „łatwo wykrywalne” to już zależy od jego własności.
                                Dr facto ono jest wykrywalne. Tylko że promień odbija się od niego inaczej niż w typowy sposób. Co wynika zapewne z jego budowy.

                                Ups....

                                A powiedz mi jeszcze, czemu nie kontynuowałeś dyskusji o żyroskopach? Podrzuciłem Ci filmy z pomiarami (żyroskopem mechanicznym jak i laserowym) i nie doczekałem się na nie odpowiedzi.

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • Z
                                  ZeratulDG @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej
                                  Dyskusja z Tobą nie ma sensu, klepiesz w kółko te same frazesy jak mantrę, które jak już dawno zostało Ci wykazane, nie pasują do Twojej argumentacji. Rozmowa to nie modlitwa i powtarzając w kółko te same brednie, nie zmienisz rzeczywistości.

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M N
                                    M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                    @Maciej Pomiar odległości radarem czy odbicie fal radiowych od powierzchni księżyca wykorzystywane przed radioamatorów na całym świecie (E.M.E communication, potocznie radio moonbounce) to nie spekulacje tylko codzienne fakty. Poza tym to twoje szklane, wklęsłe "sklepienie nieba" siłą rzeczy musiałoby mieć idealnie gładką powierzchnię od dołu,a to by powodowało, że byłoby w nim widoczne częściowe odbicie twojego magicznego naleśnika, tak jak w każdej szybie, idioto. To kolejny prosty fakt, który twój zakuty pusty łeb musi zignorować.

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • JhnW
                                      JhnW @Maciej ostatnio edytowany przez JhnW

                                      @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                      Dr facto ono jest wykrywalne. Tylko że promień odbija się od niego inaczej niż w typowy sposób. Co wynika zapewne z jego budowy. Nauczyliście się przecież odbijać sygnały radiowe od sklepienia , co wykorzystujecie w TV satelitarnej i w osiąganiu efektów „tzw satelitów”, czy w pokazach optycznych na wielką skalę w stylu „przelot ISS”.
                                      Mało tego. Od dawna znacie fakt komunikacji radiowej między Europą a np. Argentyną, jeszcze przed II wojną światowa radioamatorzy rozmawiali tak ze sobą. Ponieważ jednak wiecie że „ na kuli ziemskiej” taka komunikacja to dziwactwo ( popatrzcie na globus- ile globusa przesłania lot promienia) to wysraliście z głowy, że „wicie rozumiecie odbija się od jonosfery”. Bo przecież tego że odbija się od sklepienia nieba mówić nie możecie, bo to nie pasuje do „wielkiego próżnego kosmosu”

                                      Tutaj od razu widać Twoją złą wolę. W pierwszym fragmencie os razu widać, że masz na myśli użycie fal krótkich. Problem jest taki, że możesz sprawdzić długość fal...
                                      W drugim fragmencie nagle zapominasz o zjawisku które przytaczałeś czyli odbiciu fal krótkich od jonosfery które pozwala ominąć krzywiznę.
                                      Czyli co, nad płaską się odbijają, ale nad kulistą już odbieramy mandat istnienia? Śmieszne.

                                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej @JhnW ostatnio edytowany przez

                                        @JhnW napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                        Tutaj od razu widać Twoją złą wolę. W pierwszym fragmencie os razu widać, że masz na myśli użycie fal krótkich. Problem jest taki, że możesz sprawdzić długość fal...

                                        A co ma za znaczenie (dla tej kwestii) długość fali?
                                        Długa, średnia, krótka....musi się od czegoś odbijać, od czegoś u góry, a zwłaszcza na "globusie ziemskim".

                                        [Marconi pierwszy sygnał przez Atlantyk przesłał w 1901 roku (nadany drogą radiową sygnał alfabetem Morse'a).
                                        Niestety nie mogę znaleźć na jakiej długości fali to poszło? Ale to przecież bez znaczenia dla tej kwestii.]

                                        http://hanys.polacy.eu.org/4656/ukf-tv-ir-gps-i-pseudosatelity-/
                                        Kilka ciekawostek w tej sprawie

                                        @JhnW napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                        W drugim fragmencie nagle zapominasz o zjawisku które przytaczałeś czyli odbiciu fal krótkich od jonosfery które pozwala ominąć krzywiznę.

                                        Od jakiej "jonosfery"?
                                        Kolejne nasr... we łbach.
                                        Otóż: tę "jonosferę" wydumali sobie niemal natychmiast po "fenomenach Marconiego"! Dlaczego jest to takie ważne, że niemal natychmiast?
                                        A dlatego: bo wtedy jeszcze byli bez żadnych szans na wzniesienie się do owej mitycznej "jonosfery"
                                        "Jonosfera" jest to więc wydumanie mające omijać problem zbyt dalekiej propagacji fal radiowych na ziemskim "globusie"

                                        Od żadnej tam "jonosfery". Od sklepienia nieba się odbija.
                                        Sklepienie nieba jest "twarde jak lustro metalu" (jak Biblia podaje)- najpewniej doskonale nadaje się do solidnego odbijania fal.
                                        A "jonosfera"? Nawet wedle nauk obłąkanych jest tam "straszna rzadzizna" jeśli chodzi o liczbę tzw. "cząstek elementarnych". I od tej rzadzizny miałoby się tak ładnie odbijać?
                                        Ale tak w ogóle: był kto w owej "jonosferze"? Bo jeśli nie to dlaczego gadanie o "jonosferze" jest traktowane na poważnie, a mówienie o sklepieniu nieba jest wyśmiewane?

                                        Jeżeli ani pierwszego, ani drugiego nikt nie dotykał (nie badał z bliska i bezpośrednio) to obydwa ze względu na kryterium logiczne należą do tej samej kategorii, czyli SPEKULACJI rozumu ludzkiego na temat nieznanego, tego "co u góry".

                                        @JhnW napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                        Czyli co, nad płaską się odbijają, ale nad kulistą już odbieramy mandat istnienia? Śmieszne.

                                        Odbijają się od sklepienia. Nie od "jonosfery".
                                        Lub inaczej: tak czy srak odbijają się od "czegoś". Wy jednak (kuloziemcy) musicie mówić o "jonosferze", bo przecież sklepienie nieba jest dla was nie do zaakceptowania, burzy wszystkie wasze wyobrażenia o świecie.

                                        Jest oczywiste, że transmisja fal na wielkie odległości, na płaskiej ziemi, czyli w realnym świecie musi także odbywać się przez odbicie od góry (od sklepienia), a nie bezpośrednio. Z dwóch powodów: 1.skuteczna transmisja ma miejsce nie tylko z nadajników stojących na wielkich górach. 2. Fala standardowo zagina się "od ziemi", czyli ku górze.

                                        JhnW 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M
                                          Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                                          @Highlander napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                          Po drugie jednak o tym, że żadnych lotów ko(s)micznych nie ma można się przekonać niezależnie od kwestii kształtu ziemi. Np. studiując to co opowiadają tzw. "astronauci".
                                          https://www.youtube.com/watch?v=Y_fLkL_kS9U

                                          Autor tego filmu jest nieuczciwym szują i kłamcą, dokładnie tak jak ty.

                                          Wręcz przeciwnie. W filmie jasno widać jak zaprzeczają jedni drugim. Najpewniej zapomnieli lub nie ustalili jednej wspólnej wersji [ko(s)micznego kłamstwa]: czy widać gwiazdy lub ewentualnie kiedy widać, a kiedy nie widać.
                                          Nie rozumiesz po angielsku?

                                          Highlander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • M
                                            Maciej @ZeratulDG ostatnio edytowany przez Maciej

                                            @ZeratulDG napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            Serio, dzielisz się tutaj tymi linkami, pokazującymi kolejną biedę umysłu ich autorów i klakierów pod nimi komentujących ?
                                            Wszystkie (które chciało mi się otworzyć) są doskonale mi znane i żaden nie udowadnia tego co byś chciał.

                                            Jak mogą Ci być "wszystkie doskonale znane" jeżeli "nie wszystkie Ci się chciało otworzyć"?!
                                            Masz tak niesamowitą pamięć, że po samym linku, bez otwierania wiesz, co się pod tym linkiem kryje? Po samych znakach zapisanych w linku?

                                            Ale jeśli są Ci "doskonale znane" to wybierz jeden i pokaż dlaczego on "nie udowadnia tego co bym chciał". "Doskonała znajomość" powinna Ci to ułatwić.

                                            Z 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors