Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Antarktyda

    Kącik Płaskoziemcy
    20
    433
    54854
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M
      Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez Maciej

      @Highlander napisał w Antarktyda:

      To niby bóg nas stworzył ciekawymi świata.
      I teraz się okazuje, że nawet to jest złe?

      Bez Boga wszystko jest złe.

      Gdy dziecko pyta "tato a dlaczego jest tak, dlaczego tak się dzieje?" i czeka na odpowiedź ojca, mając zaufanie do ojca- to jest dobre.
      Ale gdy dziecko mówi "mam gdzieś twoje słowa stary zgredzie, ja samo sobie wszystko wyjaśnię i objaśnię, samo poznam"- to to jest złe.

      Podobnie jest między człowiekiem a Bogiem Ojcem.
      Ewa pierwsza uwierzyła kłamcy, przestała wierzyć Bogu.
      Podobnie jak wy.
      Wierzycie kłamcom (np. od ko(s)micznych opowieści). Bogu nie wierzycie.
      Jesteście ciekawscy, ale w ciekawości swojej nie zwracacie się do Boga Ojca, jak dziecko do ojca.

      Ciekawość- pierwszy stopień do piekła.
      Należy poprzestawać na skromnym.
      Lepsza skromna wiedza, ale prawdziwa, niż wielkie urojenie.

      @Highlander napisał w Antarktyda:

      A jak Van Eyck namalował taki ołtarz to zrobił to dla chwały bożej, a przy okazji stał się sławny, czy odwrotnie?

      A to Pan Bóg wie. Zamysły serc wyjdą na jaw na Końcu.
      I będą jawne dla wszystkich.
      Sława światowa nie zawsze oznacza pychę. Pan Jezus też jest sławny, niemal wszyscy znają Jego Imię.
      Ale On nie zabiegał o własne wywyższenie (jedynie o wywyższenie na krzyżu) tylko o wolę Ojca, chwałę Bożą.

      Być może artysta działał z własnej pychy ? A być może dla Chwały Bożej?
      Bóg wie.
      Intencje wyjdą na jaw na Końcu.

      Natomiast w tym czasie obłędu większość artystów (i nie tylko artystów) zabiega o własne wywyższenie. Zatem działa z pobudek diabelskich.

      @Highlander napisał w Antarktyda:

      Mającym tego rodzaju intencje => diabeł podaje, wprost do rozumu.
      Tak miał na przykład podane Newton.

      Dowód?

      Newton był heretykiem. Nie był katolikiem. Był też magiem, zajmował się magią.
      Takim diabeł podaje.

      [Ale uwaga! Nawet diabeł może podać prawdę (choć z obrzydzeniem). Czyni to jednak zawsze po to by wprowadzić w większy błąd.
      Z tego zatem to wynika: nigdy heretyk nie stworzy dzieła w pełni bezbłędnego, czystego.]

      @Highlander napisał w Antarktyda:

      Czy zatem mamy coś we współczesnej nauce, co poznaliśmy bo bóg tak zdecydował, czy wszystko jest tam diabelskie?

      To co jest prawdziwe- to jest od Boga.
      [Nawet jeśliby zostało podane przez diabła/za pośrednictwem diabła- patrz wyżej]
      Wystarczy zbadać co jest prawdziwe => będziesz wiedział co jest od Boga.
      To co jest fałszywe => to jest od diabła.

      Niewiele we współczesnych naukach jest od Boga.
      Ale np. to, że "A jest A"- jest od Boga.
      Że "2+2=4"- jest od Boga.
      A to, że "ziemia jest kulą o promieniu ok. 6371-6378 km" lub czymś do takiej kuli zbliżonym (np. jakąś "geoidą")- to jest od diabła . Bo jest fałszywe
      Teoria "grawitacji"- od diabła. Bo fałszywa.

      Lepsza skromna wiedza, ale bezbłędna, prawdziwa, niż rozbudowane urojenia.
      W lepszym stanie, w lepszej sytuacji jest ten kto wie tylko tyle, że "2+2=4" niż ten kto ma "ogromną wiedzę o czarnych dziurach" , o "kuli ziemskiej", czy o "kosmosie".
      Pierwszy jest mądry.
      Drugi jest głupcem, paranoikiem.

      @Highlander napisał w Antarktyda:

      A nie możesz poprosić Boga, żeby zrobił tak:
      Niech wyłączy Słońce na 24h.
      Zamiast słońca na niebie będzie oblicze boga czy tam innego gołębia.

      Szyderstwo diabelskie.
      Grzech przeciwko Duchowi Świętemu nigdy nie będzie człowiekowi odpuszczony.
      Tym bardziej szyderstwo z Ducha Świętego.

      @Highlander napisał w Antarktyda:

      ak już wróci słońce, to każdy pogada z żoną, dzieckiem, sąsiadem itp. o tym co usłyszeli. Wtedy wszyscy uwierzą, nie będą mieli wyjścia.

      Głupek, skończony dureń.
      Wiara nie jest "z widzenia i ze słyszenia".
      Lecz Wiara jest Tajemnicą (woli człowieka).

      Pan Jezus zaświadczył: jeżeli kto Mojżesza i proroków nie słucha, to choćby kto powstał z martwych nie uwierzy.
      Pan Jezus nie kłamie ani się nie myli.

      Czy słuchasz Mojżesza i Proroków?
      Jeżeli zatem ich nie słuchasz => nie uwierzysz w Boga i Bogu choćbyś nie wiem co zobaczył/usłyszał.

      Bo zawsze uwierzysz w "inne objaśnienie" (tego coś widział/usłyszał).
      A pełno różnych "objaśnień" na tym świecie.
      (Diabeł- niezwykle płodny w "objaśnieniach")
      Tylko w to można uwierzyć w co chce się uwierzyć.
      Tajemnica Wiary to Tajemnica woli ludzkiej, tajemnica ludzkiego "chcę".

      Highlander ZJ 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • G
        Gerwazy2 @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej napisał w Antarktyda:

        To tylko twoje urojenie.

        Poważnie? A coś więcej niż tylko paplanie religijne?

        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M
          Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

          @Gerwazy2 napisał w Antarktyda:

          @Maciej napisał w Antarktyda:

          To tylko twoje urojenie.

          Poważnie? A coś więcej niż tylko paplanie religijne?

          Elektryczność i magnetyzm znikną z natury.
          A światło nie zniknie.
          Przypadłości bierzecie za "istotę (danej, np. światła) rzeczy"

          Światło jest blaskiem Prawdy.
          A "fala elektromagnetyczna"- to łajno diabelskie, które różnych rzeczy się czepia.
          Przypadłość.

          Poznacie, gdy będą oddzielone.
          Wtedy poznacie, że to co braliście za "rzecz istotną" było tylko przypadłością.

          G 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • G
            Gerwazy2 @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Antarktyda:

            Światło jest blaskiem Prawdy.
            A "fala elektromagnetyczna"- to łajno diabelskie, które różnych rzeczy się czepia.

            Macieju odleciałeś konkretnie. Wyłącz światło, wyrzuć telefon, wyrzuć radio, wyrzuć samochód. Wszystko wyrzuć i przeprowadź do jaskini. Albo na słup jak niejaki Szymon. W przeciwnym razie jesteś tylko nędznym hipokrytą. xd

            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
            • M
              Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

              @Gerwazy2 napisał w Antarktyda:

              Wyłącz światło, wyrzuć telefon, wyrzuć radio, wyrzuć samochód.

              A niby dlaczego?

              G 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • G
                Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                A jeszcze jedno. W owej jaskini możesz sobie przyświecać lucyferyną. xd
                Jak pewien robaczek. xd

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                • G
                  Gerwazy2 @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                  A niby dlaczego?

                  A dlatego.

                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                  A "fala elektromagnetyczna"- to łajno diabelskie, które różnych rzeczy się czepia.

                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Highlander
                    Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                    Współczesna medycyna ani nie panuje nad naturą, ani za bardzo nie pomaga człowiekowi.

                    Są procedury ratujące życie np bypassy.
                    Czyli uratowanie życia na przekór naturze.

                    W dniach Początku żyli po kilkaset lat.
                    Bez żadnej "medycyny".

                    Te bzdury już sobie daruj...

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                    • Highlander
                      Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                      Newton był heretykiem. Nie był katolikiem. Był też magiem, zajmował się magią.
                      Takim diabeł podaje.

                      Studiował też biblię.
                      A to, czy był katolikiem nie ma znaczenia, był chrześcijaninem.

                      G 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                      • Highlander
                        Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

                        @Maciej napisał w Antarktyda:

                        Głupek, skończony dureń.
                        Wiara nie jest "z widzenia i ze słyszenia".
                        Lecz Wiara jest Tajemnicą (woli człowieka).

                        Zatem wiesz, że ci coś bóg objawił, czy tylko wierzysz w to? Może ci się tylko coś przywidziało?

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                        • G
                          Gerwazy2 @Highlander ostatnio edytowany przez

                          @Highlander napisał w Antarktyda:

                          Studiował też biblię.

                          Był diabelskim grawitantem. Wymyślił wszeteczną grawitację i co bardziej ohydne i diaboliczne, wymyślił też odpowiednie wzory coby mącić w głowach pobożnym chrześcijanom. Najpewniej dzięki lucyferycznym podszeptom wymyślił też bezbożne trzy zasady dynamiki he he "Newtona" które pozorną poprawnością sprowadzają na manowce maluczkich. Miał wspólnika w swoich demonicznych orgiach, niejakiego Cavendisha który wręcz oczywista był piekielnym pomiotem i wysłannikiem samego Belzebuba.

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                          • ZJ
                            ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

                            @Maciej napisał w Antarktyda:

                            Niewiele we współczesnych naukach jest od Boga.
                            Ale np. to, że "A jest A"- jest od Boga.
                            Że "2+2=4"- jest od Boga.
                            A to, że "ziemia jest kulą o promieniu ok. 6371-6378 km" lub czymś do takiej kuli zbliżonym (np. jakąś "geoidą")- to jest od diabła . Bo jest fałszywe
                            Teoria "grawitacji"- od diabła. Bo fałszywa.

                            Już kiedyś chyba o to pytałem, ale spytam jeszcze raz.
                            Ty wiesz, że od Boga bo proste, wręcz prymitywne.
                            A to co ludzie odkryli i jest bardziej złożone to już od diabła?
                            Czy tylko od Boga jest to co w Biblii?

                            A "0" to od diabła czy od Boga?

                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • G
                              Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                              @ZJ napisał w Antarktyda:
                              > A "0" to od diabła czy od Boga?

                              Zero to może i od Boga ale -1 to już od samego diabła. Nie mówiąc już o takich diabolicznych emanacjach jak "i"

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                              • Tomasz Middle
                                Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                @Maciej napisał w Antarktyda:

                                Co to znaczy "połączenie lokalnych"?
                                Niebo (tak jak je widzisz z ziemi, światła nieba) to tylko obraz.
                                Jeden obraz niczego na innym obrazie nie wymusza.

                                Immmmmbecyl.
                                Gwiazdy, gwiazdozbiory tworzą sferę (obraz) a obserwator na Ziemi widzi zawsze półsferę. Dwóch obserwatorów z punktów antypodycznych zobaczy całą sferę. Obserwator pomiędzy nimi zobaczy swoją "lokalną" półsferę. Obserwowanie całej sfery z naleśnika jest niemożliwe chyba że jesteśmy pod nim, do góry nogami.
                                I jeden obraz na drugim nic nie wymusza ale jak je połączymy to mamy sferę której z naleśnika nie zobaczysz.
                                I nie, symulator Bilsina tego nie wyjaśnia immmmmmmmmbfecylu, sssssssss.....

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                • Tomasz Middle
                                  Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                                  Atmosfera to nie światłowód, i ugina się tak jak się ugina i mniej więcej wiadomo jak.

                                  No i co z tego? Co to ma do rzeczy?

                                  Immmmmmmbecyl.
                                  Z dziesięć razy ci to pisałem. Symulator Bislina ugina światło w atmosferze a nie w niebie głuptaku

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                  • Tomasz Middle
                                    Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                                    W symulatorze Bislina chodzi o "wyprodukowanie lokalnego (dla lokalnego obserwatora) nieba".
                                    I tyle.
                                    To jakie tam są "szlaki promienia"- kompletnie bez znaczenia.

                                    Immmmmmbecyl. Oczywiście że ma znaczenie. Bo ty immmmmmbecylu ssssss....sugerujesz że to z powodu "budowy nieba" widzimy to co widzimy a nie z powodu ugięcia w atmosferze. Symulator Bislina nie produkuje lokalnego widoku z nieba tylko z ugięcia w atmosferze. Więc ma znaczenie głuptaku.

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • Tomasz Middle
                                      Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

                                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                                      By twierdzić, że "nad płaską ziemią 24 godzinne słońce na obwodzie płaskiej ziemi jest w ogóle niemożliwe" to trzeba by udowodnić, że takie żądanie ("24 godzinnego nieba na obwodzie płaskiej powierzchni") jest wewnętrznie sprzeczne.

                                      Nie trzeba nic udowadniać. 24 godzinne słońce, dzień i noc polarna, wynikają wprost z modelu ziemi kulistej. Więc będą potwierdzeniem modelu. Dla immmmmmmmmbfecyli od modelu AE, a są jeszcze tacy, 24 godzinne słońce jest niemożliwe więc nie potwierdza modelu. Chyba że zastosujemy inne założenia, np że symulator Bislina działa i jest tak jak w symulatorze. No ale nie jest bo atmosfera aż tak światła nie ugina, zgadza się głuptaku?

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                      • Tomasz Middle
                                        Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                        @Maciej napisał w Antarktyda:

                                        Czy przeczysz, że w obiektywie aparatu optyka nie jest prosta?
                                        Oczywiście, że wiem, że optyka nieba nie może być prosta i już to udowodniłem.
                                        Zapomniałeś o moim dowodzie, który już z kilka razy przytoczyłem?

                                        Jak trafia w oś obiektywu jest prosta.
                                        I nie, nic nie udowodniłeś. Dowód oparty o bajkowe założenia nie może być uznany.

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M
                                          Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                                          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                          Gwiazdy, gwiazdozbiory tworzą sferę (obraz) a obserwator na Ziemi widzi zawsze półsferę.

                                          No i co z tego?

                                          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                          Dwóch obserwatorów z punktów antypodycznych zobaczy całą sferę.

                                          A co to "punkty antypodyczne"?

                                          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                          Obserwator pomiędzy nimi zobaczy swoją "lokalną" półsferę. Obserwowanie całej sfery z naleśnika jest niemożliwe chyba że jesteśmy pod nim,

                                          W symulatorze Bislina właśnie obserwują całą sferę.
                                          Z płaskiej powierzchni.
                                          Dobierz sobie dwóch obserwatorów z "punktów antypodycznych" na ziemi jak w symulatorze Bislina. Dla uproszenia jeden na biegunie płn. drugi na obrzeżu, południowej krawędzi ziemi.
                                          W danym momencie, w symulatorze Bislina właśnie obserwują całą "sferę niebieską"
                                          Jesteś głuptakiem.

                                          "Sfera niebieska"- tylko obraz.
                                          Dotarło?

                                          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                          Z dziesięć razy ci to pisałem. Symulator Bislina ugina światło w atmosferze a nie w niebie głuptaku

                                          Jesteś po prostu idiotą.

                                          Dlatego proponowałem ci: w symulatorze Bislina pociągnij promienie wysoko, wysoko w górę, np. 10 km w górę (ponad ten rysuneczek, którym jest symulator) i wyobraź sobie, że "pociągnąłeś je do wyższego nieba".
                                          A następnie poprowadź je z powrotem do poziomu rysuneczku będącego symulatorem Bislina, tak by weszły w lokalną sferą (dla lokalnego obserwatora) dokładnie tak jak teraz wchodzą te niepociągnięte w górę

                                          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                          Oczywiście że ma znaczenie. Bo ty immmmmmbecylu ssssss....sugerujesz że to z powodu "budowy nieba" widzimy to co widzimy a nie z powodu ugięcia w atmosferze.

                                          Dokładnie tak: z powodu działania i budowy nieba.
                                          "Atmosfera"- daje tylko efekty kosmetyczne (ułamki stopnia kątowego odgięcia promienia)

                                          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                          Symulator Bislina nie produkuje lokalnego widoku z nieba tylko z ugięcia w atmosferze.

                                          Jesteś po prostu imbecylem.

                                          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                          Więc będą potwierdzeniem modelu. Dla immmmmmmmmbfecyli od modelu AE, a są jeszcze tacy, 24 godzinne słońce jest niemożliwe więc nie potwierdza modelu

                                          "24 godzinne słońce na obwodzie" jest jak najbardziej możliwe na płaskiej powierzchni.
                                          Patrz symulator Bislina.

                                          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                          Chyba że zastosujemy inne założenia, np że symulator Bislina działa i jest tak jak w symulatorze.

                                          Jest tak jak w symulatorze w tym sensie: efekt na wyjściu (dla lokalnego obserwatora- lokalne niebo) jest analogiczny do efektu na wyjściu w symulatorze Bislina.

                                          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                          @Maciej napisał w Antarktyda:

                                          Czy przeczysz, że w obiektywie aparatu optyka nie jest prosta?
                                          Oczywiście, że wiem, że optyka nieba nie może być prosta i już to udowodniłem.
                                          Zapomniałeś o moim dowodzie, który już z kilka razy przytoczyłem?

                                          Jak trafia w oś obiektywu jest prosta.
                                          I nie, nic nie udowodniłeś. Dowód oparty o bajkowe założenia nie może być uznany.

                                          Optyka układu optycznego jest prosta (z definicji) wtedy i tylko wtedy gdy tor każdego promienia światła w tym układzie optycznym może być tylko linią prostą.
                                          Stąd: optyka takiego układu optycznego jak obiektyw aparatu nie jest prosta.
                                          Stąd: optyka układu optycznego jakim jest "próżnia" jest prosta.

                                          Tomasz Middle ZJ 7 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • Tomasz Middle
                                            Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                            @Maciej napisał w Antarktyda:

                                            Gwiazdy, gwiazdozbiory tworzą sferę (obraz) a obserwator na Ziemi widzi zawsze półsferę.

                                            No i co z tego?

                                            Nic, wyjaśniam immmmmmmmbecylowi podstawy.

                                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors