Witamy na Forum Płaska Ziemia

Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak to jest z meteorytami na PZ?
#1
Od kiedy zainteresowałem się tematem Płaskiej Ziemi i wszystkim tym co z tą teorią jest związane zacząłem zastanawiać się jak tłumaczone jest występowanie w tym modelu rojów meteorów oraz tych "spadających spontanicznie". Każdy z nas przecież może je zobaczyć. Znamy też relacje ludzi z Czelabińska oraz historię katastrofy tunguskiej.

Jakieś koncepcje?
Odpowiedz
#2
(09-12-2017, 03:12 PM)pionek napisał(a): Od kiedy zainteresowałem się tematem Płaskiej Ziemi i wszystkim tym co z tą teorią jest związane zacząłem zastanawiać się jak tłumaczone jest występowanie w tym modelu rojów meteorów oraz tych "spadających spontanicznie". Każdy z nas przecież może je zobaczyć. Znamy też relacje ludzi z Czelabińska oraz historię katastrofy tunguskiej.

Jakieś koncepcje?

Śmierć z PRZESTRZENI KOSMICZNEJ - Globalna eksterminacja asteroidą

Wiesz, że to Asteroida zabiła dinozaury. Naprawdę! To jest to co ci mówią.

Masowe Wymieranie - Porno Strachu.


   

Nazywanie tego kraterami może być użyte do promowanie fikcyjnego kosmosu.
   
Góra Pinatubo
   


Jeśli tam naprawdę by coś latało, to widzielibyśmy to latające we wszystkich możliwych kierunkach (od dołu do góry, lub horyzontalnie), ale wszystko co widzimy to jakieś światła na niebie (tzw spadające gwiazdy) gdzie możemy zaobserwować że spadają w kierunku horyzontu i żadne nie unoszą się do góry a przecież powinny.
To co widzieliśmy w Czelabińsku to najprawdopodobniej była wystrzelona przez wojskowych samozapalająca się rakieta, by dać efekt meteorytu i dalej nabierać ludzi na kosmiczne-kule.

Nikt z nas nie widział kamienia spadającego z nieba powodującego wielki wybuch i wystającego z ziemi, tak abyśmy mogli to zweryfikować i stwierdzić że to przyleciało z kosmosu. Jedyne co widzimy to poruszające się światła na niebie.
Nigdzie wokół wielkich kraterów nie ma pozostałości po tych rzekomych meteorytach, jedyne co nam pokazują to jakieś małe eksponaty, które po dokładniejszym zbadaniu okazują się mieć jak najbardziej ziemskie pochodzenie a nie poza ziemskie.

Więcej info w tym materiale od Erica Dubaya:


Odpowiedz
#3
cześć.moim zdaniem też uważam że nie ma meteorytów satelit itp. sprzęt optyczny który mam nic nie pokazuje np. na nocnym niebie prawie nic nie widać tylko około godziny 22.40-22-45 leci kulisty świecący obiekt z prędkością około 2 razy szybciej od samolotu z południowego zachodu na północny wschód raz zdarzyło się że skręcił .jest to mały obiekt bo przy max zumowaniu jest mniejszy od gwiazd i leci nisko około10-15km .obiekty zwane spadające gwiazdy przemieszczają się dużo wyżeji szybciej jakby pod samym sklepieniem-kopułą,nie wiem czy to są te same obiekty czy zjawiska czy tzw.nole krtóre pojawiają sie miedzy samolotami chemitrials gdy je nagrywam jak pryskają na nas.to wszystko jest tak porąbane że człowiek musi się uczyć sam by nie tylko wierzyć ale przede wszystkim wiedzieć, dotknąć. wszystko przed nami ukryli.I musimy być ostrożni w diagnozowaniu czegokolwiek bo oni robią galimatias i zamęt na każdym kroku naszego przebudzenia.
Odpowiedz
#4
(10-17-2017, 11:53 PM)Mehmed napisał(a): Cóż ciekawe, ale jak wiadomo takie skały z kosmosu jednak są, jak to wyjaśnić?
https://www.youtube.com/watch?v=QKg3jKvbaq4

Skąd wiadomo, bo w mediach Ci o tym powiedziano?
Byłeś tam? Widziałeś jak leci i spada na ten dom że jesteś tego pewien?
Myślisz, że nie można przekupić jednej rodziny (być może Masonów) by opowiedzieli taką bajeczkę przed kamerą i dalej promowali kosmiczne kule?
Odpowiedz
#5
(10-18-2017, 12:07 PM)Mehmed napisał(a): Takich miejsc i osób jest bardzo dużo. Są nawet grupy poszukujące meteorytów.
W niektórych przypadkach są setki świadków Tak jak tutaj https://pl.sputniknews.com/polish.ruvr.r...105382133/ W dodatku mamy nagrania wlatujących meteorytów. Skąd one się biorą?

A skąd biorą się latające wróżki? Z filmów wideo? I co w nie też wierzysz?
Osoby twojego pokroju próbują tutaj dostarczyć filmy wideo jako jedyny dowód na istnienie takich meteorytów, ale muszę cię zmartwić, to nie jest miejsce dla zaślepionych fanatyków heliocentryzmu, a żaden kamień z nieba jak dotąd nie spadł, a tym bardziej żaden kamień który rzekomo spadł z nieba nie został przebadany, to co mamy to opowieści fantastyki naukowej maskującej się jako nauka.
Odpowiedz
#6
(10-18-2017, 06:06 PM)Mehmed wyznawca napisał(a): Jestem zdziwiony tą odpowiedzią. Meteoryty niektóre zdobyły nawet ogromną sławę https://tech.wp.pl/allende-najdokladniej...276399745a są badane na całym świecie i w różnych krajach. Badają je różne grupy naukowe i widać je na niebie. Czy przeprowadzono w takim razie naukowe badania kopuły i jej składu? Kto je prowadził?

Jak wiele jeszcze razy będziesz próbował tu wracać po wcześniejszym zbanowaniu z innego konta?
Odpowiedz
#7
Odpalili kolejną rakietę samozapalającą by dalej nabierać ludzi na fikcyjny konstrukt kosmosu i wciskać kosmiczne kule spadające z nieba. 

W linku poniżej udostępnili zdjęcia i materiał wideo, ale jak zwykle, kamienia nie ma.
https://www.wprost.pl/swiat/10098524/met...-oczy.html


"Naukowcy szacują, że 44 ton (44 000 kilogramów, około 48,5 ton) materiału meteorytowego spada na Ziemię każdego dnia"

Sprawdziłem to w Google i sama NASA mówi to na swojej stronie internetowej. LOL
https://solarsystem.nasa.gov/planets/meteors/indepth

48 TONY KAŻDEGO DNIA MOI DRODZY!

OK pozwólcie że zaokrąglimy to do 50 TON. 50 ton dziennie równa się 18250 TON rocznie lub 16,556,121 MILIONÓW Kilogramów

Co za ŻART [Obrazek: icon_lol.gif]

Niech ktoś z NASA mi powie, gdzie do diabła jest 16.5 miliona kilogramów rzekomych kamieni spadających z nieba!
Odpowiedz
#8
Nie mogę się doszukać jak tłumaczycie tzw. ''deszcze meteorytów'', które obserwowałam kilkukrotnie? Ponadto w 2017 latem w Illinois widziałam na własne oczy jak coś palącego się spadało ''z nieba''. W biały dzień. Czym to było?
Odpowiedz
#9
(02-07-2018, 08:56 PM)Memoria napisał(a): Nie mogę się doszukać jak tłumaczycie tzw. ''deszcze meteorytów'', które obserwowałam kilkukrotnie? Ponadto w 2017 latem w Illinois widziałam na własne oczy jak coś palącego się spadało ''z nieba''. W biały dzień. Czym to było?

Nie ma żadnych "deszczy meteorytów", jedyna co jest to deszczowa propaganda CGI albo wystrzeliwanych samo-zapalających się rakiet.
Żadne kamienie nie spadają z nieba na Ziemię.
Odpowiedz
#10
A więc należy założyć, że tego typu rakiety były znane w starożytności? Już w dawnych czasach czytamy o "łzach świętego Antoniego", które były deszcze meteorytów. Podobne zapisy znajdujemy w źródłach chińskich. Naprawdę sądzicie, że oni mieli taką technologię w tamtych czasach?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości