Witamy na Forum Płaska Ziemia

Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przymusowe Obozy Powszechnej Indoktrynacji - Szkoły
#1
Kiedy rządy zaczynają obligatoryjnie egzekwować obowiązkową edukację, to jest to czas aby stać się podejrzliwym o to jakie są ich prawdziwe motywy. 

   
Odpowiedz
#2
   

Kiedy było to po raz pierwszy prezentowane światu, obowiązek szkolny był tylko w wieku 9 - 12 lat, przez kilka tygodni w roku, pisanie, czytanie, arytmetyka i tego rodzaju rzeczy, więc postawili swoją stopę w drzwiach i przez ostatnie 150 lat poszerzali zakres czasu i wieku, aż do dzisiejszych wielu godzin dziennie od poniedziałku do piątku. I czego nas tam uczą? Algebra Calculus (studium kontynuującej zmiany). Wszystkich tych rzeczy których więcej nie użyjesz w życiu. To co robią to umieszczają w pomieszczeniach grupę 6 latków w 6 letnich ławkach, wszystkich skierowanych na przód, na szefa czarnej tablicy, który wydaje polecenia i wszyscy muszą ze sobą rywalizować o najwyższy stopień aby spróbować usatysfakcjonować ‘wielkiego szefa czarnej tablicy’. Później znowu umieszczają 7 latków w pomieszczeniu z 7 latkami. Jest to znakomity sposób aby zahamować ich rozwój, poprzez nie mieszanie ich z innymi grupami wiekowymi. Tak samo jak nastawianie ich na fantazje celów, takie jak wielki szef czarnej tablicy, czyniąc ich zaznajomionymi z niewolniczym więziennym stylem życia, gdzie nie mogą jeść dopóki dzwonek nie zadzwoni, nie mogą skorzystać z łazienki bez zapytania o pozwolenie, muszą szybko studiować i zapamiętywać, dzwoni dzwonek i idą do następnego pomieszczenia gdzie dalej zamykają swój mózg w pewien sposób, tak aby móc coś zapamiętać, a zazwyczaj później i tak szybko to zapominają, ponieważ jest to robione właśnie w taki a nie inny sposób. Więc tworzą grupę dzieci która jest dobra w byciu znudzonym i zapominaniu rzeczy, która patrzy na osobiste przyjemności poza szkołą, która nie może doczekać się tego dzwonka jak zadzwoni, a to co on robi to przygotowuje cię na tryb 9-17 poniedziałek-piątek pracującego życia, bycia czyjąś osobą zatrudnioną przez jedną z tych wielkich korporacji, dokładnie tak jak chcieliby abyś pracował. Więc posiadanie takiego trybu pracy 9-17 nie będzie takie nudzące, bo zostałeś do tego zaadoptowany kiedy dorastałeś.

   
 
Inny możliwy rodzaj szkoły, to miejsce gdzie nie jesteś absolwentem dopóki nie masz swojego własnego biznesu, który stworzyłeś i który robisz, dokładnie takiego jakie są twoje rozkosze i pasje, które chcesz robić. Każdy ma taką rzecz, którą chciałby robić gdyby pieniądze nie były kwestią. Sekret, którego nie mówią w szkole, to abyś to po prostu robił i znalazł produkt lub usługę związaną ze swoimi pasjami. W miarę upływu czasu, w końcu zarobisz pieniądze i odniesiesz swój sukces. To może być i będzie jedyna rzecz, którą będziesz musiał robić jako pracę. To jest dokładnie to co uwielbiasz robić i nie będziesz musiał pracować dla innego Pana, nie będziesz musiał wypełniać tych fantazji celów szefa czarnej tablicy. To jest to czym te dyplomy i certyfikaty są, one są czymś do dania dla pracodawcy i mówią 'proszę, proszę bądź moim Panem'. Jednak wszyscy z nas powinni być nie do zwolnienia, jeśli już robimy pracę, którą chcemy robić, ponieważ już jesteśmy samo-zatrudnieni i zarabiamy pieniądze, nie musimy używać tego drogiego kawałka papierku, który oprócz pieniędzy kosztował nas dużo czasu. Tylko po to aby być zatrudnionym, niewolnikiem pensji, kogoś innego. Mam duży sprzeciw wobec tego, że musimy uczęszczać na uniwersytety, aby być „nadającymi się” do zatrudnienia, to nie jest system powszechnej edukacji tylko system powszechnej indoktrynacji.

   

„Plany są w toku aby zastąpić społeczność, rodzinę i duchowość propagandą, edukacją i mediami .... roztrzęsione państwo oderwane od uduchowienia dociera do szkoły ... Ludzie są tylko małymi plastikowymi bryłami ludzkiego ciasta." -Edward A. Ross, „Social Control” 1901
 
„Każdego roku dziecko zbliża się coraz bardziej aby należeć do państwa, a coraz mniej i mniej do rodziców.” -Ellwood Cubberley, „Conceptions of Education”1909

   
 
Przed rokiem 1852 Amerykańska edukacja składała się z jedno-pokojowego szkolnego domu, niezależnych nauczycieli i uczniów wszystkich grup wiekowych uczestniczących z własnej woli. Programy nauczania i finansowanie pochodziły bezpośrednio od społeczności lokalnych bez sfederalizowanej biurokracji w każdym aspekcie tak jak mamy to dzisiaj. W latach 1852-1918 wszystko się zmieniło, gdy rząd rozpoczął popychanie do egzekwowania obowiązkowego prawa szkolnego w całej Ameryce. Zostało to połączone z nowymi „prawami pracy dzieci” w celu wzięcia dzieci z gospodarstw spod kurateli ich rodzin i zmuszenia ich do obecności w obozach indoktrynacji pod opieką rządu. Przepisy te na każdym kroku spotykały się ze znaczną opozycją mieszkańców USA i gdyby nie było tam bardzo dobrze zabezpieczonej agendy zapewniającej, że takie prawa przejdą, to pewnie obecnie by ich nie było. Jeśli to po prostu byłaby kwestia tego co ludzie w poszczególnych stanach chcą, to praca dzieci i obowiązkowe szkolnictwo upadłyby tak szybko, jak tylko powstały.
 
„Na początku te prawa były dobrowolne ... później ustawa zaczęła obowiązywać we wszystkich stanach, ale okres obowiązkowy był krótki (dziesięć do dwunastu tygodni) oraz niskie limity wiekowe, dziewięć do dwunastu lat. Potem, zaczęli wydłużać czas, często po trochu ... rozszerzać granice wiekowe w dół do ośmiu i siedmiu oraz do góry do czternastu, piętnastu lub szesnastu; tak aby ustawa dotyczyła dzieci uczęszczających do szkół prywatnych oraz parafialnych i także wymagała współpracy z takimi szkołami dla prawidłowego rozpatrywania spraw; aby ustanowić lokalny państwowy nadzór organów; aby połączyć egzekwowanie uczęszczania do szkoły z przepisami prawa pracy dzieci poprzez system zezwoleń na pracę." -Ellwood Cubberley, “Public Education in the United State” 1934

   

Po federalizacji obowiązkowego szkolnictwa w całym kraju, obowiązkowe uczestnictwo 9-12 latków, 10-12 tygodni w roku, zostało stopniowo wydłużone do tego stopnia, że obecnie (w Ameryce) 4-latki wchodzą do przedszkoli, a 26 letni doktorzy nadal są indoktrynowani praktycznie przez cały rok. Paradoksalnie im dłużej uczniowie pozostają w swoich instytucjach, tym większy szacunek zyskują w swojej dziedzinie. Zatem nasi „eksperci” od medycyny, nauki, techniki, filozofii, ekonomii, polityki itp są na ogół tymi, którzy otrzymali najwięcej rządowej indoktrynacji.

„Od 1900 roku, dzięki aktywnym działaniom osób związanych z przepisami socjalnymi osób zainteresowanych poprawą moralnego dobra dzieci, oraz samych nauczycieli, nastąpił ogólny przegląd obowiązkowych przepisów edukacyjnych naszego Państwa i uchwalano wiele nowych dziecio-opiekuńczych ... i anty-dziecio-pracujących ustaw ... Te przepisy zostały wprowadzone do szkół, nie tylko z powodu wagarów czy niepoprawności, które w ramach poprzednich warunków opuszczały je wcześniej albo zostawały wyrzucone, ale również dla wielu dzieci ... które nie mają zdolności do uczenia książkowego lub wielu dzieci z gorszymi cechami umysłowymi, które nie zyskały na zwykłych procedurach klasowych ... Nasze szkoły mają składać się z wielu dzieci … które stają się utrapieniem i mają tendencję do demoralizowania szkolnych procedur.”-Ellwood Cubberley, „Public Education in United States” 1934

Na przełomie lat XX wieku Cubberley mówił o tym, jak dzieci mechanicznie myślące, bez zdolności do nauki książkowej lub o gorszych zdolnościach umysłowych, „stały się utrapieniem w szkołach i miały tendencję do demoralizowania szkolnych procedur.” Na przełomie XXI wieku, Bush nadal naciskał na ideę „No Child Left Behind” (żadne dziecko nie zostaje w tyle), która rozszerza w kosztach specjalności uzdolnionych i utalentowanych programów promujących „rozwiązania-oparte na edukacji” (okropną filozofię edukacyjną obecnie promowaną) i dalszą kontrolę państwa nad dziećmi. Jeśli wierzysz w mit dobrotliwej niani-państwa, która dba o twój najlepszy interes od kołyski aż po grób, to program „żadne dziecko nie zostaje w tyle” może dobrze pasować do twojej filozofii, ale dla niezależnych osób, miłośników wolności, to jest to ostateczne wkroczenie rządowej kontroli umysłu.
 
   

„W 1909 roku inspektorzy z fabryk zrobili nieformalne badanie wśród 500 dzieci pracujących w 20 fabrykach. Odkryto, że 412 z nich wolałoby pracować w strasznych warunkach w fabrykach, niż powrócić do szkół.” -Helen Todd, "Why Children Work" McClure’s Magazine, Kwiecień 1913
 
„W jednym badaniu w Milwaukee, na próbie 8000 osób(młodzieży) ... która została zapytana, czy powróciłaby w pełnym wymiarze godzin do szkoły, jeżeli zostałyby im zapłacone te same pieniądze, co zarabiane w pracy, to tylko 16 uważało, że by wróciło.” -David Tyack, „Managers of Virtune”, 1982

Administrator Edukacji w Kalifornii - Ellwood Cubberley był głównym
anty-esablishmentowym głosem sprzeciwu występującym przeciwko standaryzacji i wymuszaniu nauki. Wiodącym głosem pro-esablishmentowym był (1889-1906) Komisarz Edukacji USA William Torrey Harris. Posłuchajcie słów Harris’a z jego „The Philosophy of Education” (Filozofia Edukacji) z 1906 roku: „Dziewięćdziesiąt dziewięć [uczniów] na sto jest automatami, uważają, aby chodzić po wyznaczonych ścieżkach, uważają, zgodnie z ustalonym zwyczajem. To nie jest przypadek, lecz w  znacznym stopniu jest to wynik edukacji, która naukowo zdefiniowana, jest subsumcją z indywidualności.” Czy to rozsądne czerpać „Filozofie Edukacji” według wszelkich standardów? To jest człowiek, który dał Ameryce naukowo zdefiniowane klasy aby zastąpić długo praktykowaną z sukcesem
mieszankę-wiekową budynków szkolnych. W „Filozofii Edukacji”, Harris napisał swoją wizję idealnej klasy: „Wielkie cele szkół mogą być realizowane lepiej w ciemnych, bezpowietrznych, brzydkich miejscach ... To jest dla mistrzów fizycznego opanować samego siebie, aby przekraczać piękno natury. Szkoła powinna rozwijać moc odrzucania zewnętrznego świata.”

 
Pierwszy sfederalizowany zarząd edukacji powstał w 1870 roku i założył NEA (Narodową Administrację Edukacji), która szybko ogłosiła, że całe szkolnictwo kursów naukowych musi być zrestrukturyzowane, by uczyć „ewolucji” jako faktu, a nie teorii. Po uzyskaniu sporych wpływów w NEA, w 1903 roku, John. D. Rockefeller stworzył GEB (Generalny Edukacyjny Zarząd) w celu dążenia ku „temu celowi socjalnej kontroli.” Później w 1923 roku również on stworzył Międzynarodową Radę Edukacji zapewniając ponad 20 mln $ w celu promowania edukacji za granicą. Grupy Rockefeller, Carnegie i Ford często finansowały (a więc przez to kierowały) Amerykańską edukacją nawet bardziej niż rząd.

   

„Czytając w papierach Fundacji (GEB) Generalnego Zarządu Edukacji Rockefellera - dofinansowania rywalizowały we wpływach na szkolną politykę w pierwszej połowie XX wieku poprzez różne filantropie Andrew Carnegie - siedem ciekawych elementów zmuszających do uważnego czytania: 1 ) Pojawia się wyraźny zamiar kształtować ludzi poprzez naukę. 2) Istnieje wyraźny zamiar wyeliminowania tradycji i stypendium. 3) Efekt netto różnych projektów to stworzenie silnego systemu klasy z pogranicza kasty. 4) Istnieje wyraźny zamiar zmniejszania masy krytycznej inteligencji przy jednoczesnym wspieraniu nieskończonej specjalizacji. 5) Istnieje wyraźny zamiar osłabiania wpływu rodziców. 6) Istnieje wyraźny zamiar obalania akceptowanych zwyczajów. 7) Istnieją uderzające zgodności między skumulowanymi celami projektów GEB i utopijnymi nakazami dziwnej sekty religijnej, kiedyś znanej jako Perfekcjonizm, świeckiej religii nacelowanej na doskonałość ludzkiej natury, a nie zbawienie czy szczęście, cel istnienia. Agenda filantropii, która ma wiele wspólnego ze szkołami, które otrzymaliśmy, okazało się, że zawierała intensywny komponent polityczny.” -John Taylor Gatto, „The Underground History of American Education” (201)
 
„Ktoś by pomyślał, że skoro Rockefellerowie są traktowani jak kapitaliści, to wykorzystali oni swoje szczęście i sprzyjają filozofii wolności osobistej. Ale coś zupełnie przeciwnego jest prawdą. Nie udało nam się znaleźć jednego projektu w historii Fundacja Rockefellera, który promowałby wolny rynek ... prawie wszystkie dotacje Rockefellera były stosowane bezpośrednio lub pośrednio do promowania kolektywizmu gospodarczego i społecznego, czyli „Socjalizmo-Faszyzmu.” -Gary Allen, “The Rockefeller File”

   

„Filantropia jest istotnym elementem w tworzeniu potęgi Rockefellerów. Daje Rockefellerom bezcenną reputację jako dobroczyńców publicznych, których publika ceni tak wysoko, że władza nad sprawami publicznymi jest umieszczana w rękach Rockefellerów. Filantropia generuje więcej mocy niż bogactwa same mogą dostarczyć.” -Myer Kutza, „Rockefeller Power”
 
Charytatywność i filantropia Rockefellerów ma wpływ na wiele sektorów społeczeństwa od kształcenia do polityki po religię. Oto skrócona lista organizacji finansowanych przez Rockefellera: American Assembly, American Association for the United Nations, American Friends Service Committee, Atlantic Union, Center for Advanced Study in Behavioral Science, Center of Diplomacy and Foreign Policy, Citizens Committee for International Development, Committees on Foreign Relations, Committee for Economic Development, Council on Foreign Relations, Federation of World Governments, Foreign Policy Association, Institute of International Education, Institute for World Order, National Planning Association, US National Commission, The Trilateral Commission, World Affairs Council & United World Federalists. Zauważasz pewien trend? Wszelkie wątpliwości odnośnie intencji Rockefellera w uruchomieniu GEB są wyjaśnione we własnym oświadczeniu misji John D:
 
   

„W naszych marzeniach, ludzie poddają się z doskonałą uległością do naszych formujących rąk. Obecna konwencja kształcenia charakteru i intelektualnej edukacji znika z ich umysłów a nieskrępowani przez tradycję, pracujemy nad naszą własną dobrą wolą z wdzięcznym i elastycznym ludem. Powinniśmy starać się aby te osoby, lub którekolwiek z ich dzieci, nie zostały filozofami, albo ludźmi nauki. Nie wyrośliśmy z ich autorów, nauczycieli, poetów i pisarzy. Nie powinniśmy szukać wielkich artystów, malarzy, muzyków, ani prawników, lekarzy, kaznodziejów, polityków, mężów stanu – z których nic nie mamy. Zadanie jest proste. Zorganizujemy dzieci i będziemy je uczyć w doskonały sposób rzeczy, które ich ojcowie i matki robią w niedoskonały sposób.” -John D. Rockefeller, General Education Board (1906)
 
To nie jest człowiek który patrzy na dobro uczniów i studentów. Można wyczuć jego intencje z wypowiedzi „poddają się z doskonałą uległością do naszych formujących rąk”  i mówi o tworzeniu „perfekcyjnego systemu” edukacji państwowej lepszej niż niedoskonała edukacja rodzicielska. Martin Luther King Jr., w jednym, się nie zgadza z Johnem D. Rockefellerem mówiąc: „grupa składająca się z matki, ojca i dziecka jest główną agencją edukacyjną gatunku ludzkiego.” Z kim się zgodzisz?
 
Przed I Wojną Światową, w przemówieniu dla Amerykańskich biznesmenów, Prezydent Woodrow Wilson przyznał podobne cele jak Rockefeller: „Chcemy mieć jedną klasę edukacji liberalnej. Chcemy innej klasy, o wiele większej klasy konieczności aby zrezygnować z przywileju liberalnej edukacji i dopasować ich samych do robienia określonych trudnych manualnych zadań.” W 1931 roku Paul Mantoux w swojej przedmowie dla „Międzynarodowego Zrozumienia” napisał „Budowniczym tego nowego świata musi być edukacja ....  Pierwszym wyraźnym krokiem w przypadku każdego kraju jest szkolenie elit do myślenia, czucia i działania międzynarodowego.”
 
   

W 1932 roku, kontynuując swoje wysiłki, aby zmienić filozoficzne cele Amerykańskiej edukacji, zdominowanej przez Rockefeller/Carnegie - NEA stworzyło EPC (Komisje Zasad Działalności Edukacji). Lata później EPC wydało swoją książkę „Education for All American Youth” która nakreślała program federalny w zakresie zdrowia, edukacji i opieki społecznej aby je połączyć w jedną gigantyczną biurokrację. Opisywała programy przedszkolne, zajęcia edukacji seksualnej i usuwała sterowanie lokalne w kwestiach edukacyjnych „bez pozoru tego robienia.” W 1934 roku raport NEA radził ,„Umierający leseferyzm musi być całkowicie zniszczony a każdy z nas, wliczając w to ‘właścicieli', musi być poddany dużemu stopniowi społecznej kontroli.” Więc ci edukacyjni „eksperci” właściwie mówili o sobie jako o „właścicielach” i martwili się, że wpadną pod „duży stopień kontroli społecznej”, którą sami wprowadzili.
 
„Teza którą ośmielam się wam przedstawić jest następująca: W ciągu ostatnich czterdziestu albo pięćdziesięciu lat, ci którzy są odpowiedzialni za edukację stopniowo usuwali ją z programów nauczania Zachodniej kultury, która produkowała nowoczesne demokratyczne państwa; właśnie dlatego szkoły i uczelnie wysyłały ludzi na zewnątrz do świata, jednak nie rozumieli oni twórczej zasady społeczeństw w których musieli żyć, także pozbawieni tradycji kulturowych, nowo wykształceni ludzie Zachodu nie posiadali już formy i treści własnych umysłów, duchowości i pomysłów, oparcia, racji, logiki, metody, wartości przechowywanych mądrości, które są genialnym rozwojem Zachodniej cywilizacji; także panująca edukacja jest przeznaczona, na dalsze niszczenie cywilizacji zachodniej i w rzeczywistości ją niszczy. Zrozumiałem całkiem dobrze, że ta teza stanowi zamiatające potępienie współczesnej edukacji. Jednak wierzę, że potępienie jest uzasadnione i tutaj jest to przekonujący przypadek do wprowadzenia oskarżeń.” -Walter Lippmann,  Association for Advancement of Science, 29 grudnia 1940
 
   
 
W 1942 roku Instytut Stosunków Pacyfiku opublikował „Post War Worlds”. W nich P.E. Corbett napisał: „Rząd Światowy jest ostatecznym celem ... To musi być uznane, że prawo narodów ma pierwszeństwo przed prawem krajowym ... Proces musi być wspomagany przez skreślenie nacjonalistycznego materiału stosowanego w podręcznikach edukacyjnych i zastąpienie ich przez materiał wyjaśniający korzyści z mądrzejszych połączeń.”W 1946 roku, były redaktor NEA Journal, Joy Elmer, opublikował, „The Teacher and World Government” mówiąc takie rzeczy jak, „W walce o ustanowienie odpowiedniego światowego rządu, nauczyciel ... może zrobić wiele, aby przygotować serca i umysły dzieci do globalnego zrozumienia i współpracy ... w samym sercu wszystkich agencji, które zapewnią przyjście światowego rządu musi stanąć szkoła, nauczyciel i zorganizowana profesja." W następnym 1947 roku Amerykańskie Edukacyjne Koleżeństwo zorganizowane przez establishment sługi Johna Dewey wezwało do „ustanowienia prawdziwego ładu świata, porządku, w którym suwerenność narodowa jest podporządkowana władzy światowej." W październiku 1947 roku, sekretarz NEA William Carr napisał w NEA Journal, że nauczyciele powinni „uczyć o różnych propozycjach, które zostały dokonane na rzecz wzmocnienia ONZ, ustanowienia obywatelstwa światowego i rządu światowego."
 
„To powinni być naturalni biznesmeni, którzy będą poświęcać się czemuś oprócz biznesowi; aby dążyć do wywierania wpływu na uchwalanie oraz administrowanie praw krajowych i międzynarodowych oraz poprzez to powinni próbować kontrolować edukacje.”-Max Otto, „Science and the Moral Life,” 1949
 
Bertrand Russell, elitarny filozof Komitetu 300 w swojej książce z 1951 roku „Wpływ Nauki na Społeczeństwa” napisał „Edukacja powinna dążyć do zniszczenia wolnej woli, tak aby kształcone w ten sposób dzieci były przez resztę ich życia niezdolne do myślenia lub działania w inny sposób niż ich panowie ze szkół życzyliby sobie tego .... Wpływ rodzimego domu jest zawadzający; a w celu uwarunkowania studentów, wiersze dopasowywane do muzyki i wielokrotnie powtarzane są bardzo skuteczne ... To jest dla przyszłych naukowców, aby uczynili te maksymy precyzyjnymi i dowiedzieli się dokładnie, ile to kosztuje na głowę aby dzieci wierzyły, że śnieg jest czarny. Gdy technika zostanie dopracowana, to każdy rząd, który jest odpowiedzialny za edukację na dłużej niż jedno pokolenie, będzie w stanie bezpiecznie kontrolować swoich poddanych bez potrzeby armii lub policji.”
 
W 1953 roku Carroll Reece, Kongresmen z Tennessee i przewodniczący RNC (Republikańskiego Komitetu Narodowego) wraz z badaczem naukowym Normanem Dodd i adwokatem Rene Wormser, przeprowadzili pierwsze i jedyne szczegółowe dochodzenie co do działalności Fundacji Rockefellerów, Carnegie oraz Forda i ich wpływowi na Amerykańską edukację. Rene Wormser napisał, że dochodzenie Reece, „prowadziło do konkluzji, że oczywiście było tam coś w rodzaju rzeczywistej konspiracji wśród pewnych czołowych profesorów w Stanach Zjednoczonych, w celu doprowadzenia do socjalizmu poprzez wykorzystanie naszego szkolnego systemu.” Odkryto, że fundacja Rockefellera była głównym winowajcą za szybko zmieniającymi się zasadami NEA i nauczaniem socjalizmu w Amerykańskich szkołach/uczelniach. Wormser kontynuował „Bardzo silny zespół fundacji i pokrewnych organizacji rozwinął się w ostatnich latach aby wdrożyć wysoki stopnień kontroli nad edukacją. Część tego kompleksu i ostateczną odpowiedzialność za to ponoszą grupy Rockefellera i Carnegie.”
 
   

Podczas osobistego spotkania, prezes Fundacji Ford - Rowan Gaither powiedział badaczowi z Komitetu Reece - Normanowi Dodd, że „wszyscy z nas tutaj na poziomie tworzenia polityki fundacji, w tym czy innym czasie służyliśmy dla OSS [prekursora dla CIA] albo Europejskiej Administracji Gospodarczej, działającej w ramach dyrektyw z Białego Domu. My działamy zgodnie z tymi samymi wytycznymi ... Sedno według którego działamy jest tym, że powinniśmy wykorzystywać przyznaną nam moc do zmieniania życia w Stanach Zjednoczonych, tak aby móc wygodnie połączyć się z Unią Radziecką.” Tak jak ich spotkanie zmieniło się z obywatelskiego w grożące, Gaither ostrzegał Dodda, „Jeśli przystąpisz do dochodzenia, jak już wskazywałeś, to zostaniesz zabity.”

 
„Taka była sytuacja w 1950 roku, kiedy komisja Reece przeprowadziła krótkie dochodzenie. Grupy Rockefeller-Carnegie na zasadzie jednogłośności nadal przez następne 40 lat kontrolowały edukacje. Jednym z producentów podręczników szkolnych jest Grolier, Inc gdzie Avery Rockefeller Jr. siedzi na posiedzeniach zarządu Grolier, Inc. Innym ciekawym członkiem zarządu jest Theodore Wailer który jest dyrektorem Grolier, Inc. i był on członkiem Międzynarodowego Komitetu Książek UNESCO.” -Fritz Springmeier, „Bloodlines of the Illuminati”
 
   

W połowie lat sześćdziesiątych Departament Edukacji stworzył dokument zwany „Projektowanie Edukacji” który doradzał każdemu państwu aby ”tracić swoją niezależną tożsamość, jak również swój autorytet” w celu „uformowania partnerstwa z federalnym rządem.” Innym ważnym dokumentem w tym czasie był „Taxonomy of Educational Objectives” Benjamina Blooma, który został wykorzystany „jako narzędzie do klasyfikacji sposobów indywidualizmu mającego działać, myśleć lub czuć w wyniku jakiegoś modułu instruującego.”Korzystając z warunkowania instrumentalnego nowych modeli behawioralnych psychologii B.F. Skinnera, Amerykańska edukacja przesunęła się ku emocjonalnym/opartym-na-wynikach nauczaniu, nazywanym „klasyfikacją wartości” i „treningiem wrażliwości.” Jak zauważył Kurator Południowego St. Paul, ze szkoły w Minnesocie, Dr. Ray I. Powell, w 1975 roku, „To wszystko pranie mózgu!”

   

W 1981 roku NEA opublikowała Special Committee on Instructional Technology Report, który jak zwykle był adresowany do publiki/dzieci, jak do gródków gliny, która ma być formowana w zależności od woli: „Z przyszłym zaangażowaniem technologii w nauczanie, zawód znowu będzie musiał sprostać wyzwaniu przywództwa - przez przykład i skuteczną komunikację - wyzwanie przekona opinię publiczną, że edukacja jest czymś więcej niż traktowaniem studentów jak wiele psów Pawłowa, które mają być doprowadzone i zaprogramowane do posłusznej akceptacji planu Dobrego Życia zrób-to-sam.”
 
Poprzez uczenie „w oparciu o wynik” i inne zaawansowane znormalizowane metody kontroli umysłu, które w dalszym ciągu są wdrażane do dnia dzisiejszego, nasze państwowe szkoły nieustannie przygotowuje nową siłę roboczą dla specjalizacji pracy.
 
   

„Edukacja oparta o wynik, ponieważ koncentruje się na ‘produkcie końcowym’ ze swojego procesu, można powiedzieć, że ogranicza funkcje intelektualne studenta ... Sukces w warunkach opartych o wyniki jest ograniczony do wykonywania określonych zadań do punktu automatyzmu. Funkcje pamięci i kreatywności nie są używane, ani nie są uważane za niezbędne do osiągnięcia sukcesu w programie OBE (Outcome-Based Education – edukacji opartej o wynik) albo dowolnym innym programie, który używamy. Skinner-owska eksperymentalna analiza zachowań albo polecenia bezpośrednie. Podstawą OBE jest przewidywalność, ograniczając uczniów do odpowiedzi tylko tych, które są przewidywalne. Następnie przeszkolonemu przez metodologię OBE uczniowi nie może się nie udać, jeśli nie wykorzystuje kreatywności i nie wytwarza nieprzewidzianych reakcji. W środowisku OBE, on może wierzyć tylko w to, co jest akceptowalne. Najbardziej przewidywalne wyniki z biegiem czasu stają się frustracją - i ostatecznie zapewniają, niskie osiągnięcia i problemy z zachowaniem.” -Charlotte Iserbyt, “Deliberate Dumbing Down of America” (322)

 
„Szkoły obecnie stały się dla dzieci miejscem spędzania czasu, dzieci stały się pracownikami, emerytami rządu w młodym wieku. Jednak tak w ogóle zadania rządowe często nie są tak naprawdę pracami - na pewno tak jest w przypadku kwestii bycia uczniem. Tam nie ma nic lub jest bardzo mało do zrobienia w szkole, ale jedna rzecz jest wymagana - dzieci muszą uczęszczać, skazane na godziny rozpaczy, udawania że wykonują pracę, która nie istnieje. Pod koniec dnia, zmęczone, zdenerwowane, pełne agresji, ich rodziny czują nagromadzoną nudę w ich przytrzaśniętym życiu. Prace rządowe dla dzieci złamały ducha naszych ludzi.” -John Taylor Gatto, “The Underground History of American Education” (298)
 
   

Za czasu administracji Reagana, starszym doradcą Amerykańskiego departamentu polityki edukacji był Camden, dyrektorem szkoły Maine była Iserbyt Charlotte. Iserbyt od dawna była cenionym głosem opozycji w stosunku do edukacji opartej na wynik oraz Skinner-owskich metodologii. Parę lat temu opracowała ‘mamuta’, informujące expose na temat decentralizacji Amerykańskiej oświaty o nazwie „The Deliberate Dumbing Down of America” („Celowe Ogłupianie Ameryki”). Wyjaśnia ono w jaki sposób, „obcy kolektywizm (socjalistyczny), filozofia, z której wiele pochodzi z Europy, rozbiła się na brzegu naszego narodu, niosąc ze sobą radykalne zmiany w ekonomii, polityce i edukacji, finansowana - co zaskakujące - przez kilka bogatych Amerykańskich rodzin i ich zwolnione z podatku Fundacje. Cel tych bogatych rodzin i ich fundacji - nieprzerwany nie-konkurencyjny globalny system dla komercji i handlu - pozbawiony kwiecistych wyrażeń troski o mniejszości, które miały mniej szczęścia, itp, reprezentujący początkowy etap tego co autor obecnie nazywa zamierzonym ogłupianiem Ameryki. Siedemdziesiąt lat później widać, ostrożnie układane plany aby zmienić Amerykę z suwerennej republiki konstytucyjnej, z wolnej bazy przedsiębiorczości ekonomicznej, do tylko jednego z wielu narodów w socjalistycznym (kolektywistycznym) systemie międzynarodowym (Nowego Porządku Świata). Tylko po ogłupionym społeczeństwie, bez pamięci o Amerykańskich korzeniach jak o dumie narodu, można oczekiwać, że dobrowolnie podda się szkoleniu globalnej siły roboczej planowanej przez Carnegie Corporation oraz Johna D. Rockefellera.”(7)

   

John Taylor Gatto, autor „The Underground History of American Education” („Podziemna Historia Amerykańskiej Edukacji”), gdy został „nauczycielem roku” Nowego Jorku po raz trzeci w 1991 roku, to zrezygnował z 30 letniej kariery pedagogicznej mówiąc, że „nie był w stanie dalej krzywdzić dzieci” pisał: „Wstyd mi, że tak wielu z nas nie może sobie wyobrazić lepszego sposobu robienia rzeczy, niż zamykanie dzieci przez cały dzień w komórkach, zamiast pozwolić im dorastać znając ich rodziny, mieszając się ze światem, zakładając realne zobowiązania, dążąc do bycia niezależnym, samo-wystarczalnym i wolnym ... Nie chcę podburzać, ale to tak jakby szkoły rządowe czyniły ludzi głupszymi, a nie mądrzejszymi; czyniły rodziny słabszymi, a nie silniejszymi ... Polem treningowym dla tych groteskowych ludzki jest klasa. Szkoły uczą indywidualności by reagować jako masy. Chłopcy i dziewczęta są trenowane do wiercenia się z nudów, lęku, zazdrości, emocjonalnej chciwości i na ogół niekompletności. Sukcesywnie produkowana masowo gospodarka wymaga takiej klienteli. Ekonomia małej firmy, małego gospodarstwa jak ta Amishów wymaga indywidualnej kompetencji, refleksji, współczucia i powszechnego współuczestnictwa; ta narzucona od górnie wymaga kierowania wyrównanymi masami, bezdusznymi, niecierpliwymi, bez rodziny, bez przyjaciół, bezbożnymi i posłusznymi ludźmi, którzy wierzą, że różnica między sitcom-ami  jest przedmiotem wartym sporu. Dyrektor wykonawczy w Krajowym Stowarzyszeniu Edukacji poinformował, że jego organizacja oczekuje ‘że poprzez edukację osiągną, to co dyktatorzy w Europie usiłowali wprowadzić przymusem i siłą.’ Nie można zabrzmieć bardziej jaśniej od tego. II Wojna Światowa sprowadziła projekt do podziemi, ale nie opóźniło to za wiele jego impetu. Po ustaniu globalnych działań wojennych, szkoły stały się głównym polem bitwy krajowej racjonalizacji nauki w sprawach społecznych poprzez przymusową indoktrynację.”

   

Jest to bardzo ważne dla obu, dla rządów oraz korporacji, aby szkoły ciągle wypuszczały niepytające, nieświadome owce pozbawione kreatywności i indywidualności, które są emocjonalnie chciwe i reagują w układach-przemyśleń grupowych oraz znajdują swoje jedyne wytchnienie w materializmie/reklamowaniu. Gerald Bracey, główny promotor nauki rządowej w swoim raporcie rocznym z 1991 roku dla klientów biznesowych napisał:„musimy nadal produkować niewykształcone klasy.” Życiowe Systemy Kształcenia, są nową korporacją pomagającą reklamować przenikanie naszych szkół, jak powiedział do swoich klientów, „Szkoła jest idealnym czasem, aby wpływać na postawy, budowania długoterminowej lojalności, wprowadzania nowych produktów, testu-rynku, promowania użycia na próbę - i przede wszystkim - do generowania natychmiastowej sprzedaży.” Suzanne Cornforth z Paschall and Associates, konsultantka wizerunku była cytowana w New York Times 15 lipca 1998 mówiąc, „Dzisiejsi sponsorzy korporacyjni chcą widzieć swoje pieniądze używane w taki sposób, aby były w jednej linii z celami biznesowymi ... to jest młode pokolenie sponsorów korporacyjnych, a oni odkryli zalety budowania długo terminowych relacji z instytucją edukacyjną.”

 
„Sekret Amerykańskiej edukacji jest taki, że nie uczy ona dzieci sposobu nauczania, a nawet nie powinna, szkoła została zaprojektowana tak, aby służyć ukrytej gospodarce poleceń i celowemu nawarstwianiu społecznego porządku. To nie zostało dokonane dla dobra dzieci i rodzin, tak jak te osoby i instytucje, by zdefiniowały swoje własne potrzeby. Szkoła jest dla dziecka pierwszym wrażeniem zorganizowanego społeczeństwa, jak większość pierwszych wrażeń, jest ono trwałe. Życie według szkoły jest nudne i głupie, tylko konsumpcja jest ulgą: Cola, Big Mac, modne dżinsy, to jest tam gdzie prawdziwe znaczenie jest ukryte, jednakże niewłaściwie dostarczone ... Reklamowanie, wizerunku publicznego oraz silniejszych formy propagandy quasi-religijnej jest tak wszechobecne w naszych szkołach, nawet w szkołach ‘alternatywnych’, że niezależny osąd dusi się w inicjatywach badania rynku i masowo-produkowanych drugorzędnych doświadczeniach.” -John Taylor Gatto, „The Underground History of American Education”
 
Uwarunkowując małe dzieci do naukowego siedzenia w stylu-fabryki, standaryzowanie testów i podręczników rządowych przynoszących „porządek z chaosu” powoduje zarządzanie populacjami. Współczesne szkoły tworzą jednolitość, jednocześnie tłumiąc sceptycyzm i kreatywność. Nadmiernie-rozwijają ducha rywalizacji, podczas gdy nie doceniają miłosierdzia i ciekawości. Wspierają one klany, gangi, grupy mało umysłowe i „małe-obrazy” myślicieli. Klasyfikują i testują procedury utrudniając zrozumienie każdego „większego-obrazu” tematu i zmuszają studentów do skupiania się na bardziej prostych, stopniowanych aspektach. Prawdziwa edukacja i mistrzostwo przedmiotu w ręku nie jest promowane i nawet nie jest możliwe. Od studentów wymaga się jedynie zapamiętania banalnej informacji, takiej jak nazwiska, daty, miejsca, wydarzenia itp wystarczająco długo, aby byli w stanie bezmyślnie ją powtarzać w standardowych testach wielokrotnego wyboru. Następnie po egzaminie, trywialne informacje przechowywane w pamięci krótkotrwałej znikają wraz z ich powierzchownym rozumieniem każdego przedmiotu.
 
„Jesteśmy Studentami słów; jesteśmy zamknięci w szkołach, i na uczelniach, i salach recytatorskich, przez dziesięć czy piętnaście lat, by wreszcie na końcu wyjść z torbą wiatru, pamięci słów i niewiedzą niczego.” -Ralph Waldo Emerson
 
„To błędne założenie, jest efektem tego że celem edukacji publicznej jest wypełnienie młodych obywateli wiedzą i obudzenie ich inteligencji, tak aby ich dopasować do wywiązywania się z obowiązków obywatelskich w oświecony i niezależny sposób. Nic nie może być dalsze od prawdy. Celem edukacji publicznej wcale nie jest rozsiewanie oświecenia, celem jest po prostu zredukowanie tak wielu ludzi jak to tylko możliwe do tego samego bezpiecznego poziomu, aby hodować i trenować znormalizowanych obywateli, tak by odstawili odmienne zdania i oryginalność. To jest celem edukacji w Stanach Zjednoczonych, niezależnie od pretensji polityków, pedagogów i innych takich hochsztaplerów, to właśnie wszędzie takie są jej cele.” -H.L. Mencken
 
„Generalna stanowa edukacja jest tylko narzędziem do formowania ludzi aby byli dokładnie tacy jak inni; i tak jak forma w której są prezentowani podoba się przeważającej sile rządu ... to ustanawia to despotyzm nad umysłem.” -John Stuart Mill, „On Liberty”

   

Wykazano, że jeśli przeczyta się fale mózgowe typowego obywatela, to neurony lewej części mózgu są bardziej aktywne niż prawej. Przez stałe tłumienia kreatywności i prawo-mózgowych sympatii, rozbijamy cywilizację studentów, którzy chcą być muzykami, aktorami, artystami, malarzami i poetami, a są zmuszani do „prawdziwego świata” zawodowej rachunkowości, biznesu, ekonomii, reklamy itd.

 
„Jaka jest różnica między błyskotliwym, ciekawskim pięciolatkiem, a tępym, głupim dziewiętnastolatkiem? Czternaście lat Brytyjskiego system edukacji.” -Bertrand Russell
 
Dajcie mi cztery lata na nauczanie dzieci, a ziarno które zasieje już nigdy nie będzie wyplewione.” -Vladimir Lenin


„Edukacja to broń, której efekt zależy od tego, kto ją trzyma w swoich rękach i do kogo jest wycelowana.” -Joseph Stalin
 
„Szkoły mają niewiele wspólnego z edukacją. One są głównie instytucjami kontroli, gdzie podstawowe nawyki zostają wpajane w młodzież. Edukacja jest czymś innym i nie ma na nią za wiele miejsca w szkołach.” -Winston Churchill
 
„Podatkowo wspierany, obowiązkowy system edukacji jest kompletnym modelem totalitarnego państwa.” –jak powiedziała Isabel Paterson
 
   

Każdego dnia na całym świecie, miliony młodych umysłów spędzają najlepszy czas swojego życia będąc otoczonym przez rządy jak bydło, reagując na dzwonki i gwizdki i inne uwarunkowania Pawłowa/B.F. Skinner’a. Miliony dzieci są zamykane w programach Poniedziałek – Piątek od 9 do 17 czyniąc nudne/żmudne zadania wbrew swojej woli ponieważ społeczeństwo uczyniło to niezbędnym. Tak samo jak w pracy, niekwestionowana zgodność jest nagradzana, a twoim jedynym wytchnieniem są batoniki i przerwy obiadowe, które są trzymane z dala od ciebie jak od śliniących się psów czekających na dzwonek. W międzyczasie ty niecierpliwie siedzisz w ustawionych rzędach, patrząc na wielkiego szefa czarnej tablicy skoncentrowany na fantastycznych celach, uwarunkowany do postrzegania innych uczniów jako konkurentów lub przeszkody.
 
   

„Przez dzwonki i inne technologie niszczące koncentrację, szkoły uczą, że nic nie jest warte wykończenia, ponieważ niektóre arbitralne władze interweniują zarówno okresowo jak i nieokresowo ... Miłość do nauki nie może przetrwać tego stałego wiercenia. Uczniowie są uczeni aby pracować dla małych przysług i ceremonialnych stopni, które słabo korelują z ich rzeczywistymi zdolnościami. Przez przyzwyczajanie dzieci do zewnętrznego zatwierdzania i nonsensownych nagród, szkoły czynią je obojętnymi na prawdziwą siłę i potencjał, który tkwi w samo-poznawaniu odkryć. Szkoły zrażają zarówno zwycięzców, jak i przegranych ... przez gwiazdki, sprawdziany, uśmiechy, marszczenie brwi, nagrody, wyróżnienia i hańby, szkoły uwarunkowują dzieci do życiowej emocjonalnej zależności. To jak trenowanie psa. Cykle nagród/kar, znane od starożytności w trenowaniu zwierząt, są sercem ludzkiej psychologii destylowanej pod koniec dziewiętnastego-wieku w Lipsku i dokładnie włączonej do zarządzania rewolucją naukową na początku XX wieku w Ameryce. Pół wieku później, w 1968 roku, miała wpływ na każdy system szkolnictwa w Stanach Zjednoczonych ... Każdego dnia, szkoły wzmacniają bezwzględną i arbitralną władzę poprzez udzielanie i odmawianie dostępu do podstawowych potrzeb jak na przykład do: toalety, wody, prywatności i ruchu. W ten sposób podstawowe prawa człowieka, które zwykle wymagają tylko indywidualnej woli, przekształcone zostają do przywilejów, które nie mogą być brane za pewnik ... [szkoły] uczą jak beznadziejne jest opieranie się, ponieważ jesteś zawsze obserwowany. Nie ma miejsca aby się ukryć, ani nawet nie powinieneś tego chcieć. Twoje unikające zachowanie jest w rzeczywistości sygnałem, że powinieneś być obserwowany jeszcze bardziej niż inni. Prywatność jest uważana za przestępstwo. Szkoła dba o to, aby nie było czasu prywatnego, prywatnej przestrzeni, niekontrolowanej minuty, biurka wolnego od poszukiwań, siniaka nie skontrolowanego przez medyczną policję albo doradczego ramienia patroli myśli” -John Taylor Gatto, “The Underground History of American Education” (245-6)
 
   

„Wydaje mi się, że wiele z tego, co nazywamy edukacją, jest naprawdę socjalizacją. Zastanówmy się, co robimy naszym dzieciom. Czy to jest naprawdę dobry pomysł, aby wysyłać 6-latka do pomieszczenia pełnego 6-latków, a potem w następnym roku, aby umieszczać swojego 7-latka z innymi 7-latkami itd. Prosty powtarzający się argument sugeruje że to naraża je wszystkie na realne niebezpieczeństwo dorastania z umysłami 6-latków. A o ile się orientuje, to jest dokładnie to, co się dzieje. Nasza obecna kultura może być w dużej mierze kształtowana przez ten dziwny pomysł izolowania myśli dzieci od myśli dorosłych. Być może sposób w jaki nasza kultura kształci dzieci lepiej wyjaśnia, dlaczego większość z nas wychodzi takimi głupimi, jakimi wychodzi, niż wyjaśnia dlaczego niektórzy z nas wychodzą tacy mądrzy jakimi wychodzą.” -Marvin Minsky

   
 
„Nigdy w dziejach cywilizowanego świata nie było grupy dzieci, która byłaby od młodego wieku tak mało efektywnie prowadzona przez dorosłych i tak dostosowana do świata rówieśników. Pominęliśmy dorastającą mądrość i pozwoliliśmy im dryfować do samo-zbudowanego, bardzo relatywistycznego świata przyjaźni i rówieśników.” -William Damon, Stanford University Center on Adolescence
 
„Nie pozwól światu zabawnych zwierząt, tańczących literek alfabetu, pastelowych kolorów i modlitewnej muzyki udusić twoją świadomość małego chłopca lub dziewczynki, dokładnie w chwili, gdy kuszą wielkie pytania o świat. Śmieszne zwierzęta zostały wymyślone przez inżynierów społecznych; oni wiedzieli coś ważnego o fantazji i inżynierii społecznej, że powinieneś się jej nauczyć samemu.” -John Taylor Gatto, „The Underground History of American Education” (298-9)
 
Czy całe to wiekowe-ocenianie, dziecinnej „edukacji poprzez rozrywkę”, służyło do uczynienia edukacji bardziej zabawną czy bardziej banalną i powierzchowną? Tak piękni jak tylko mogą być są Disney, Barney, Ulica Sezamkowa i inni, którzy są najlepsi dla naszych dzieci? Czy podręczniki z obrazkami w jasnym kolorze są pomocnicze czy rozpraszające?
 
„Ludzie mieli lepiej bez wykształcenia niż kiedy byli kształceni przez rządzących.”
-Thomas Hodgskin, 1823


   
 
„Weźmy zakład z ludzi, sto dzieci z wielu generacji edukacji oraz sto dzieci niewyedukowanych i porównajmy z czymkolwiek mamy ochotę: siłą, talentami, umysłem, zdolnościami do nabywania wiedzy, a nawet z moralnością. I w wielu aspektach będziesz spłoszony przez zdecydowaną przewagę po stronie dzieci niewyedukowanych.” -Count Leo Tolstoy, "Education and Childern” 1862
 
„Moja szkoła nie tylko zawiodła aby nauczyć mnie tego czego powinna, ale utrudniła mi rozbudowanie i poszerzenie mojego wykształcenia co rozwściecza mnie kiedy myślę o wszystkim czego mógłbym się nauczyć samemu w domu.” -George Bernard Shaw

George Washington w swoim życiu uczęszczał tylko przez dwa lata do formalnej szkoły. Abraham Lincoln zaliczył tylko 50 tygodni nauki, a nawet to było postrzegane jako strata czasu przez jego krewnych. W 1840 roku procent złożonych umiejętności czytania i pisania w USA był bardzo wysoki, między 93 a 100 procent. Spis z Connecticut wykazał że tylko 1 osoba na każde 579 osób była analfabetą. Ponad półtora wieku później, w 1993 roku, raport National Adult Literacy Survey poinformował, że 1 na 5 Amerykanów jest analfabetami! Badanie z 1993 reprezentowało 190 milionów dorosłych Amerykanów w wieku powyżej lat 16 o średniej frekwencji szkolnej 12,4 lat. 42 Miliony było całkowitymi analfabetami, 50 mln czytało na poziomie 4-5 klasy, 55-60 milionów czytało na poziomie 6-8 klasy, 30 mln na poziomie 9-10 klasy i mniej niż 10 mln na poziomie Uniwersyteckim. To czego można być pewnym to to, że system nie dostarczy edukacji, która sama go obali.

„Wszyscy ludzie, którzy okazali się być cokolwiek warci, sami decydowali o własnej edukacji.” -Sir Walter Scott

„W 1882 roku, piąto klasiści czytali w ich Czytelni Szkoły Appleton takich autorów: William Szekspir, Henry Thoreau, George Washington, Sir Walter Scott, Mark Twain, Benjamin Franklin, Oliver Wendell Holmes, John Bunyan, Daniel Webster, Samuel Johnson, Lewis Carroll, Thomas Jefferson, Ralph Waldo Emerson i inni im podobni. W 1995 roku, nauczyciel piątej klasy w Minneapolis napisał do lokalnej gazety, „Powiedziano mi że nie należy spodziewać się po dzieciach, że napiszą poprawnie następujące słowa: powrót, duży, zadzwoń, przyszedł, może, dzień, prawda, pies, dół, dostać, dobra, mam, on, jeśli, dom, w, jest, to, jak, mało, mężczyzna, rano, matka, mój, noc, na zewnątrz, nad, ludzie, gra, bieg, powiedział, widział, ona, jakieś, wkrótce, ich, je, tam, razem, dwa, również, nas, bardzo, woda, my poszliśmy, gdzie, kiedy, będzie itp. Czy to nie jest szalone?”  -John Taylor Gatto , “The Underground History of American Education”

Dr Seuss, dziecięcy autor, który napisał wiele bestsellerów zauważalnie stosując kontrolowane "naukowo" słownictwo dostarczane przez jego wydawców. W wywiadzie w 1981 roku powiedział, „robiłem to dla podręczników, a oni wysłali mi listę słów. To było w związku z buntem Dewey-a w latach dwudziestych, w których wyrzucili akustyczne czytanie i sprowadzili je do czytania słów jakbyś czytał chiński piktogram zamiast mieszania dźwięków lub różnych liter. Myślę, że zabijanie akustyki było jedną z największych przyczyn analfabetyzmu w kraju. Zresztą oni mieli wszystko przygotowane, zdrowe dzieci w wieku czterech lat mogły nauczyć się jedynie paru słów w tygodniu. Więc tam w tej książce były dwieście dwadzieścia trzy słowa do wykorzystania. Przeczytałem listę trzy razy i prawie straciłem głowę. Powiedziałem, „Przeczytam to jeszcze raz i jeśli znajdę dwa słowa rymujące się ze sobą, to taki będzie tytuł mojej książki. Znalazłem ‘cat' i ‘hat’ i powiedziałem, że tytułem mojej książki będzie ‘The Cat in the Hat’.”

   

Daleko od niepowodzenia w swoim zamierzonym zadaniu, nasz system edukacyjny jest w rzeczywistości wspaniałym sukcesem, ponieważ jego celem jest trzymanie Amerykanów wystarczająco bezmyślnych, tak aby sami wspierali system.” -Richard Mitchell, “The Underground Grammarian”
Odpowiedz
#3


Odpowiedz
#4




Naukowe głosy nieobecne w podręcznikach...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości