Witamy na Forum Płaska Ziemia

Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rządy To Mafie - Problem Rządów
#1




PROBLEM RZĄDÓW

   

Wszystkie rządy są niemoralnymi i kryminalnymi instytucjami, ponieważ zmuszają wszystkich pod groźbą przemocy, do płacenie obowiązkowych podatków, przez całe życie. Są setki podatków, od podatków za nieruchomości, przez podatek dochodowy, do podatku od dziedziczenia. Musisz je wszystkie płacić, albo rząd użyje rozwiązań siłowych by zająć twoje konto bankowe, przejąć twoje wynagrodzenie i/albo aresztuje cię i wsadzi do więzienia. Czym to się różni od mafii? Rządy domagają się abyśmy płacili nasze zobowiązania regularnie i obiecują nam że będziemy bezpieczni i chronieni jeśli to zrobimy. A jeśli nie, to pojawią się agenci by potrząsnąć nami albo nas zabrać. 

   
 
Jeśli podatki byłyby dobrowolne, wtedy rządy nie byłyby automatycznie niemoralne albo kryminalne, ponieważ byłyby całkowicie sponsorowane przez darowizny, w ten sposób samo istnienie byłoby ograniczone do datków. Jeśli rządy robiłyby dobrą robotę i wydawały nasze pieniądze mądrze, wtedy ludzie mogliby dobrowolnie wspierać socjalne programy dróg, szkół itp. Ale gdy podatki są obowiązkowe, a wielki procent z nich trafia do kieszeni kłamiących polityków, to nie mogą one pomóc prywatyzacji socjalnych programów, budowaniu dróg, szkół i wszystkiemu temu co rząd niesatysfakcjonująco nam dostarcza. Byłoby lepiej dla społeczeństw żyć w wolnym rynku, z decydującymi małymi zbiorowościami oraz sąsiedztwem, zamiast naszymi niemoralnymi i przestępczymi rządami. 

   

Kolejny obowiązkowy podatek i kontrowersyjne ograniczenie jakie nasze rządy na nas nakładają, to nasze naturalne międzynarodowe prawo do podróżowania. W rzeczywistości świat jest jedną nie podzieloną całością, wszystkie podziały takie jak kraje i granice są zaledwie ludzko stworzonymi budowami myśli, które nie mają rzeczywistości poza naszymi umysłami. To są tylko arbitralne linie narysowane na mapie, które rządy cały czas zmieniają. Ale każdy musi się gdzieś urodzić, więc rządy szybko połączą cię z narodowością natychmiast po twoich narodzinach. Teraz jest Polakiem, ponieważ urodziłem się na arbitralnej granicy fikcyjnej konstrukcji znanej jako Polska. Od kiedy jestem Polakiem ale podjąłbym decyzje aby żyć poza fikcyjną arbitralną konstrukcją w której się urodziłem, np. w Tajlandii. to miałbym całą nową serię podatków i rządowych upoważnień, które by mnie obowiązywały. Musiałbym nosić drogi paszport z mikro-czipem i stawiać się do urzędu imigracyjnego co każde 3 m-ce by wypełnić jakieś papierki i dać im więcej pieniędzy. Co 6 m-cy lub 1 rok byłbym zobowiązany przekraczać arbitralne granice fikcyjnej konstrukcji znanej jako Tajlandia, by udać się do sąsiedniej podatkowej farmy – ambasady, gdzie musiałbym wypełnić więcej papierków i dać im więcej pieniędzy za okresowe pieczątki wizy w moim paszporcie.  Aby pracować za granicą, rządy wymagają od niewolników aby dostarczali pozwolenia na pracę i płacili rocznie za ten przywilej.  Podatki i ból głowy nigdy się nie kończą, dzięki temu że jestem Polakiem, to właściwie miałem szczęście, że w ogóle mogłem żyć zagranicą i powinienem być szczęśliwy. Wielu ludzi z mniej szczęśliwych farm podatkowych, ma całkowicie zabronione podróżowanie, albo pracowanie dla innych bardziej szczęśliwych farm podatkowych.

   

Następną sprawą są, prawa gruntowe, jak możesz tak na prawdę stwierdzić że jesteś właścicielem ziemi, jeżeli musisz płacić podatki od nieruchomości każdego roku, tak długo dopóki jesteś ich właścicielem. Jeśli jesteś ich właścicielem to dlaczego musisz jeszcze płacić roczne opłaty? Rządy wyciągają alodialne tytuły i tylko czynią cię niewolnikiem dokumentów. Utrzymują prominentną dominację i mogą zorać twój dom za każdym razem, jak tylko będę chcieli np. zbudować autostradę.

   

Wymień jedną rzecz którą rządy dostarczają, takiej której ludzie nie mogli by zrobić lepiej, łatwiej, bardziej wydajnie i prywatnie, na poziomie społeczności. Wymień jeden powód dlaczego mamy napędzać to nigdy-niekończące się chomicze kółko rządowych upoważnień i podatków. Nie ma miejsca na ziemi gdzie możesz pojechać, które nie jest kontrolowane przez etatystyczne rządy. Każdy kawałek ziemi został podzielony i stwierdzony przez 196 krajów, wszystkie które są kontrolowane przez jakieś formę siłowych rządów. Nie ma niczego pozostałego na ziemi, gdzie suwerenne jednostki kochające wolność mogą pójść i żyć wolno bez mafijnych rządów zmuszających ich do płacenia podatków i przestrzegania prawa. Nieważne czy żyjesz w monarchii, oligarchii, lub republice, która nazywa się demokracją, komunizmem, socjalizmem czy faszyzmem. 

   
 
Wszystkie obecne formy rządów inicjują i upoważniają przemoc oraz niewolnictwo nad swoją populacją. Wszyscy jesteśmy niewolnikami naszych rządów, ponieważ każdy kraj zmusza pod groźbą przemocy i porwania, do płacenia im procentu od naszych dochodów. W niektórych krajach, jak np. w Tajlandii, jest to około 30%, Ameryka 40%-50%, Francja to około 60%, aby nie wymieniać dziesiątek innych obowiązkowych farm podatkowych, które mają te liczby jeszcze wyższe. Więc jeśli definicją niewolnictwa jest zabieranie 100% czyjegoś przychodu, to jak to się nazywa, gdy rząd zabiera siłą 60% czyjegoś przychodu? Czy to nie jest niewolnictwo? A co gdyby brali 30%, to czy to wciąż nie jest niewolnictwo? Zostaliśmy nauczeni w szkole, że niewolnictwo skończyło się dawno temu i jest to światowo zrozumiałe, że niewolnictwo jest niemoralne. Ale jeśli rządy wciąż siłą odbierają nawet 1% przychodów populacji, to jest to wciąż niewolnictwo i nawet 1% niewolnictwa jest niemoralny.

   

Właściwa definicja słowa rząd (z angielskiego - government), to kontrola umysłu (govern z Łaciny znaczy - kontrolować, ment z Łaciny znaczy – umysł), czyli KONTROLA UMYSŁU. I znaczna większość ludzi z całego świata, publiczny, jak również prywatny sektor, są absolutnie kontrolowane umysłowo przez ich rządy, media i system edukacji, do tego by wierzyć że ich etatyzmowy rząd jest moralną i altruistyczną instytucją, która istnieje dla dobra ludzi. Rzeczywistość jest oczywiście przeciwna, rzeczywistość jest taka, że wszystkie kraje są jak plantacje niewolników na otwartym powietrzu, pozwalając swoim intencjonalnie niewolniczym populacjom wybrać swój zawód dając iluzje wolności. Następnie robią nalot w dniu wypłaty by ukraść owoce twojej pracy. To dlatego wszystkie rządy są przestępcze i niemoralne oraz dlatego jedyne systemy sprawiedliwego rządzenia to anarchizm, agoryzm, albo waluntaryzm. 

   

Nie ma politycznego rozwiązania dla problemu rządów, głosowanie na jakiegoś ceremonialnego figuranta co cztery lata, nigdy nie stworzyło, nie stworzy i nie może stworzyć jakiejkolwiek trwałej pozytywnej zmiany ponieważ rządy nie mogą być ulepszone albo uczynione moralnymi od wewnątrz. Jest tam za dużo usankcjonowanych interesów i żaden etatyzmowy system, monarchia, oligarchia, komunizm, demokracja, republika albo dyktatura, żadne z nich nie szanuje prawa jednostki do uniezależnienia się od władzy.

   

Kiedy mafia pojawia się wokół twojego biznesu, to oni zawsze będą jak znajomi, którzy obiecają, że cię ochronią jak tylko im zapłacisz i będziesz im posłuszny. Jednak jeśli odmówisz, to mafia spali twój biznes aż do gleby. Podobnie jak wszystkie etatyzmowe rządy obiecują pomagać i chronić swoją populację tak długo dopóki będziemy płacić i będziemy posłuszni. Ale jeśli nie, to oni zabiorą nasze aktywa i wrzucą nas do więzienia. Cały problem polega na dawaniu jednej uprzywilejowanej gromadzie, legalnych praw i obowiązku do dopuszczania się przemocy i przymusu wobec reszty populacji.  Wszystkie rządy na całym świecie inicjują używanie przemocy w postaci policji i przymusu w formie podatków przeciwko swojej populacji i to jest całkowicie niemoralne i nie do zaakceptowania.
Dokonany za obopólną zgodą sex jest moralny ponieważ jest dobrowolny, podczas gdy gwałt jest niemoralny, ponieważ jest zmuszaniem. Podobnie jak działalność charytatywna, dotacje i wolny rynek są moralne, ponieważ są dobrowolne. Kiedy złodziejstwo i opodatkowanie są niemoralne, ponieważ są zmuszaniem.  Korzeniem problemu rozciągającym się na wszystkie rządy całego świata nie jest plądrująca wewnętrzna korupcja albo kryminalność, to są tylko symptomy i efekty uboczne etatyzmu. Nadrzędnym problemem z rządami jest to, że ich upoważnienia są obowiązkowe. Ich natręctwo jest przymusowe. Aby rządy były moralnymi instytucjami, to wszystkie podatki i interakcje powinny być woluntaryjne. Jeśli rządy szczerze istnieją dla naszego dobra to muszą one być woluntaryjne i nigdy nie inicjować używania siły wobec swojej populacji. Ten rodzaj autorytarnej przemocy  i przymusu jest niedopuszczany oraz nieakceptowalny w jakichkolwiek innych aspektach naszego życia.

   

To dlaczego owczo zbieramy się by głosować na nowego marionetkowego prezydenta co cztery lata myśląc, że w jakiś sposób sprawi, że mafia będzie moralna? Po prostu pracując dla rządu, czy to będąc żołnierzem, policjantem, politykiem, albo kimś innym, twoje wynagrodzenie pochodzi z podatków płaconych przez populacje zmuszoną do ich płacenia, czyniąc z ciebie przestępcę-pośrednika. Dlatego pracowanie dla etatowych rządów jest jak pracowanie dla mafii, niemoralne i przestępcze ponieważ twoje wypłaty pochodzą od ukradzionych pieniędzy. Innymi słowy, wszystkie rządy, wszyscy pracujący dla nich, oraz czerpiący korzyści z ich socjalnych programów są jak kierowcy uciekający po kradzieży, mogli nie ukraść osobiście twoich pieniędzy, ale twoje pieniądze są u nich w kieszeni, więc kto jest odpowiedzialny, jak nie oni?

   

Nie jestem fanem izmów, ale w sekundę jak wyrazisz ciekawy pomysł, to establishment szybko przebranżowi twoją rewolucję i zasymiluje twoje inspiracje do izmów, które może kontrolować. Na przykład anarchia, kiedyś przyzwoita nazwa po prostu znacząca brak rządzących, opowiadająca się za społecznościami bez rządów, dawno temu została przebranżowiona ręka w rękę z chaosem ubierającym się w zamaskowane twarze z bandaną i rzucające koktajle mołotowa. Właściwy pomysł suwerennych społeczeństw bez-przemocy, oświeconych i sposobnych poza potrzeby etatyzmowych rządów jest jednak ideałem a nie chaosem. Pojęcia agoryzm i woluntaryzm są podobnymi pomysłami, popierającymi tylko dobrowolne interakcje pomiędzy ludźmi i państwem. Nazywaj to jak chcesz, anarchizm, agoryzm, woluntaryzm, albo nazwij to po prostu wolność. To jest brakujący składnik we wszystkich rządach i korzeń całej państwowej korupcji i przestępczości. Jeśli ludzie chcą mieć biurokrację dyplomatów tworzących mnóstwo programów socjalnych dla ich zysków, czym rządy twierdzą że są, wtedy jest to w porządku, ale tylko to, że jakiś koleś w garniturze napisał coś na kawałku papieru, nie czyni tego obowiązkowym. Tylko dlatego, że mafia mówi abyś lepiej zapłacił, nie znaczy że powinieneś.

   

Nasz współczesny tzw. system sprawiedliwości jest nieoświeconą skorumpowaną farsą tak, że cały gmach powinien być zepchnięty do książek historycznych. Ludzkość desperacko potrzebuje ponownie rozważyć pomysł, że sprawiedliwość jest w jakiś sposób służąca systematycznemu karaniu, przetrzymywaniu czy zabijaniu przestępców, pomysł, czy powinniśmy płacić i wzmacniać nienaruszalne partie aby dostarczały standaryzowane kary oraz pomysł, czy policja za nic w świecie nie jest brutalnym i przymusowym egzekwowaniem naszej etatyzmowej mafii rządowej. Dzisiaj istnieją miliony praw i legislacji w samych tylko Stanach Zjednoczonych, a pod obecnymi oficjalnymi rozkazami, ignorujący te prawa nie mają wymówki za nieposłuszeństwo, zatem wszyscy obywatele są legalnie zobowiązani pod groźbą porwania i więzienia do czytania, zapamiętywania, rozumienia i przestrzegania milionów zawsze-rosnących praw albo jak nie to miliony czepliwych restrykcji opiekuńczych państw zdecydują, że jako dzieci musimy być całkowicie pohamowani od czegoś, w jakichkolwiek okolicznościach albo otrzymamy surową karę.

   

To są absurdalne rzeczy bez szkodliwego efektu, tak jak konsumpcja konopi, naturalnie rosnących roślin, którą rządy z całego świata uczyniły wystarczająco złą aby przetrzymywać cię w więzieniu przez dekady, ponieważ jak śmiesz pozwolić sobie na zioło demona, zasiane by zapuścić korzeń w twojej ziemi. Takie prawa są niczym jak anty-wolnością, napisaną przez ludzi, tak wysoko ponad prawem, że mogą oni pisać prawa. Jednak z pewnością potrzebujemy pewnego rodzaju prawa albo porządku systemu sądów i policyjnej ochrony - każdy płacze w odruchową jednomyślność. Tutaj jest wszystko co potrzebujemy, potrzebujemy wspólnych prawnych sądów, które legalnie rozstrzygną spór pomiędzy dwoma dotkniętymi stronami, biorąc pod uwagę sprawy takie jak urazy, kradzieże, złamania kontraktów. To jest wszystko, żadnych państwowych agentów, sędziów albo policji wymuszających konstytucję i kodeks. Żadnej morskiej Admiralicji ani innych sądów kapturowych. Jedyny spór, który wymaga pewnego rodzaju mediacji dostarczanej przez sądy i oceniających to taki, który jest pomiędzy dwoma zainteresowanymi stronami, w sprawie zaszkodzenia innej osobie albo własności, kradzieży lub złamania kontraktu. Święta Trójca wspólnego prawa. Wszystko co wymaga sądowej mediacji wpada w te trzy kategorie, i wszystko poza albo na zewnątrz tych kategorii to są przestępstwa bez ofiar, nie zawierające szkody dla stron, oraz nie mające interesu by być nazywane prawem. Przez wyeliminowanie milionów tych praw i pozostawienie tylko trzech, drastycznie zmniejszylibyśmy ilość spraw w sądach, tak że mogłyby działać bardzo tanio w woluntaryjnych społeczeństwach. Wyeliminowanie milionów tych praw również zmniejszyłoby ilość ludzi w więzieniach o 90%.

   

W Ameryce obecnie jest około 25% więźniów z całego świata, jednak sami Amerykanie to około 5% populacji świata. Ponad 2 miliony z populacji 300 milionów, co znaczy że prawie 1% całej populacji Stanów Zjednoczonych, żyje obecnie w klatkach, a ponad 90% z nich to są przestępstwa bez poszkodowanych. Szalony sposób w jaki ci ludzie są traktowani jest obrzydliwy a społeczeństwa przymknęły kolektywnie oczy na ich dole. W międzyczasie system niesprawiedliwości również idzie jeszcze dalej by chronić naprawdę złych ludzi od otrzymania tego na co zasługują. Ostatnio w Tajlandi, mężczyzna zabił swoją żonę za ignorowanie go i pisanie na messengerze za często. Następnie przystąpił do zabijania swojej teściowej, a kiedy jego syn przyszedł by zobaczyć co się dzieje, to też go zastrzelił, później wystrzelił kolejną rundę we wszystkich razem by się upewnić że nie żyją. Kiedy jego córka wróciła do domu, to rozważał też zabicie i jej, ale po długim błaganiu i proszeniu zdecydował się darować jej życie i ukraść jej złoty naszyjnik by pomóc sobie sfinansować swoją ucieczkę. Kiedy w końcu policja go złapała, to zmusiła go do odtworzenie całego morderstwa na miejscu zbrodni, tak jak zawsze to robią. 200 wściekłych sąsiadów szturmowało to miejsce by dostać się do niego i powiesić go na śmierć. Wymagało to 50 funkcjonariuszy by powstrzymać 200 osadników od zrobienia tego co powinni zrobić, jeśli wszyscy z nich uznają to za sprawiedliwe i niezbędne, co razem doprowadziłoby do końca życia tego psychopaty bez serca, który zamordował 3 członków ich osady. Tych 50 oficerów policji było tam aby chronić tego mordercę niewinnych kobiet i dziecka od ich rozjuszonego społeczeństwa. Ten spontanicznie zebrany sąd, złożony z 200 osadników z pewnością by go powiesił albo pobił na śmierć. W naturalnym plemiennym społeczeństwie, to jest z pewnością to, co by się stało. Jego osiedle zdecydowałoby kolektywnie o jego losie w oparciu o wolę każdego członka do przebaczenia albo uruchomienia jakiejś formy kary.

   

Jednak obecnie będzie on wzięty do nowoczesnego systemu sprawiedliwości, który znaczy zamiast być powieszonym albo zadeptanym na śmierć, przez jego słusznie wściekłych rówieśników, jest chroniony i przetrzymywany przez rządową mafię gangsterów, podczas kiedy wszystkie dotknięte strony są ciągane przez lata apelacji, wyciskane z wszystkich oszczędności, czekając na finalne osądzenie jakiegoś Masona w białej proszkowatej peruce i czarnym dresie, waląc drewnianym młotkiem i jazgocząc coś o porządku i honorze. Cała ta rzecz jest korupcyjną farsą, tak jak w przypadku 8, 9 letnich szatanistycznych rytualnych ofiar Gabrielle i Elisa Deerman, które zostały zgwałcone i porwane przez właśnie państwowego policjanta i pracownika opieki społecznej, którzy powinni chronić je i dążyć do sprawiedliwości. Jak sprawiedliwość kiedykolwiek może być zapewniona kiedy sądy, prawnicy, sędziowie i policja są bardziej skorumpowani niż przeciętny przestępca podczas rozprawy.

   

Prawo pozostawia osoby poszkodowane bezsilne do napisania własnych krzywd w taki sposób jaki im pasuje, a zamiast tego płacą i wzmacniają nienaruszalnych ludzi by wprowadzać standaryzowane karanie. Jeśli ktoś kłamię by kraść, oszukuje, gwałci lub zamorduje kogoś kogo znam, to wtedy ja, moi znajomi i moja rodzina zasługujemy na to by móc dostarczyć karę. Nie tylko to, ale w tych dotkliwych chwilach, ja i moja rodzina, nie chcemy siedzieć nieruchomo i czekać na policje by zrobiła najlepsze co może według prawa im dostarczonego. Zamierzamy zrobić najlepsze co możemy z tego co Bóg dostarczył i użyć naszej bosko-danej wolności by wprowadzić naszą własną etykę, czy to jest sroga kara czy wybaczenie.  Sprawiedliwość powinna być tym, o czym decydują tylko strony.

   

Załóżmy że widziałem cię jak zabijasz moją córkę, prawo mówi abym cię zostawił i zadzwonił na policję, zebrał dowody, konsultował się z prawnikiem, a następnie zeznawał przed lożą przyglądających się osób, którzy być może zablokują proces na lata ciągnących się apelacji zanim w końcu finalnie zostanie ogłoszony wyrok śmierci albo umrzesz ze starości. Natomiast jeśli zrobiłbym naturalną rzecz w takiej sytuacji i zabił cię samemu, to wtedy jest to twojej córki kolej by zbierać dowody, konsultować się z prawnikiem, zeznawać do przyglądającej się loży, która będzie mnie utrzymywała w apelacjach, każdej jednej karmiącej system, płacąc policji i sędziowskim pracownikom wypłaty, smarując te chciwe koła etatyzmowej sprawiedliwości przez lata naszej rozpaczy, tylko po to aby zrobić sprawiedliwą rzecz. Co więcej, powiedzmy że widziałem jak zabijasz moją córkę i zamiast życzyć ci śmierci, zamiast domagać się jakiejś kary, załóżmy że chciałbym zająć najwyższe moralne miejsce i skończyć cykl cierpień, by zatrzymać kontynuacje zła moim bezwarunkowym wybaczeniem. Załóżmy że chciałbym darować ci wszystkie kary, nie życzyłbym ci krzywdy a twoja rodzina nie musiałaby rozpaczać w taki sposób w jaki moja to robi, jeśli po tym wszystkim właściwie chciałbym aby ci wybaczono, to dowiemy się że jest to niezgodne z prawem. Musiałbym zniszczyć dowody, konsultować się z prawnikiem i zeznawać do loży przyglądających się osób, co jest szaleństwem. Powinniśmy móc sami ustalać nasze występki w lokalnych społecznościach albo przynajmniej powinniśmy mieć możliwość wybaczenia jako opcji.

   

Jest istotne by wiedzieć że rządy, tak jak kraje, granice, prawa i inne abstrakcyjne konstrukcje, tak na prawdę nie istnieją. Z pewnością wygląda to tak jakby rządy istniały od kiedy mają moc by mordować, okradać, albo więzić swoją populacje z byle jakiego kaprysu jaki im się tylko spodoba, ale w prawdzie rzeczy, one nie istnieją, tylko ludzie istnieją. Istnieją ludzie w dopasowanych uniformach, policjanci, żołnierze, politycy, strażnicy więzienni, publiczni nauczyciele i odbiorcy zasiłków. Ludzie którzy pracują dla i czerpią korzyści z systemu, są systemem. Bez ludzi chcących mordować, kraść albo przetrzymywać swoich braci i siostry w imię rządu, nie ma rządu. Jaki rząd byśmy mieli, jeśli nikt by się nie pojawił w dniu wyborów? Kto by nami potrząsał jakby nikt nie płacił podatków? Kto by prał mózgi naszym dzieciom jeśli nikt by ich nie wysyłał do publicznych szkół? Kto by walczył zagraniczne wojny, jeśli nikt nie byłby żołnierzem?
Jeśli ludzie przestaliby pracować dla rządu, to rząd musiałby przestać istnieć. Jeśli ludzie przestaną głosować, płacić podatki, to rządy przestaną istnieć. Policjanci, żołnierze, politycy i wszyscy inni rządowi pracownicy i odbiorcy zasiłków są beneficjentami naszych ukradzionych pieniędzy. Wszyscy szlachetnie pasożytniczą na obywatelach, zatrudnieni przez szkodliwy system by żerować na wszystkich innych. Oni wszyscy są anty-przedsiębiorcami aktywnie pracującymi przeciwko wolnemu rynkowi, to są ludzie którzy poprzez swoje poczynania zgadzają się, umożliwiają i wprowadzają przemoc oraz przymus wobec swoich kolegów i koleżanek. Przyznają sobie legalne prawo do podrabiania własnej waluty i będą więzić każdego, kto tylko tego spróbuje. Ich wypłaty pochodzą z podatków do których wszyscy jesteśmy zmuszani. Ich znaczeniem egzystencji są fałszerstwa i złodziejstwo. Ci złodzieje mają moc by wsadzać nas do więzień jeśli dobrowolnie nie oddamy im naszych ciężko zarobionych pieniędzy, kiedykolwiek i jakkolwiek o to nie zapytają.

   

Rząd narusza zasadę nieagresji, tworząc monopol siły z małą grupą ludzi ze wszystkimi broniami na ziemi, którzy rządzą wszystkimi ludźmi, a ludzie są zawsze wstrząśnięci faktem, że to skoncentrowane, nieograniczone stosowanie przemocy do rozwiązania skomplikowanych problemów społecznych zawsze się myli. Kradną i kłamią, są zasadniczo organizacją przestępczą, która próbuje zarządzać, kontrolować i minimalizować organizacje przestępcze, które nie działają.

   

Rząd, z angielskiego (government) znaczy dosłownie – kontrolę umysłu. To jest czas by ludzie zdali sobie sprawę że rządowe mafie wyprały im mózgi. Wstań i powiedz do wszystkich rządowych pracodawców wielkie nie dziękuje za twoją pracę. Do wszystkich policjantów i żołnierzy, do wszystkich polityków i rządowych pracowników z całego świata, rozważcie to wielkie podziękowanie swoim pracodawcom. Wszystkie twoje wypłaty pochodzą z pieniędzy ukradzionych od twoich ciężko pracujących znajomych, twój pracodawca, twój narodowy rząd jest w 100% sponsorowany z podatków. Z podatków które twoja populacja musi płacić pod groźbą porwania, przetrzymywania i często mordowania. Będąc zatrudnionym przez niemoralną i przestępczą organizację jak etatyzmowy rząd, jest nie moralne i przestępcze. Otrzymywanie ukradzionych pieniędzy i nazywanie ich twoją wypłatą, jest niemoralne i przestępcze. Błagam wszystkich pracowników rządowych aby zostawili swoje prace i podążyli za zajęciami z prawdziwą uczciwością. Znajdź sposób na zarabianie pieniędzy, bez okradania innych. Znajdź pracę albo klientów którzy będą płacić ci dobrowolnie. Wiem że to nie jest takie proste jak zmuszanie ludzi do płacenia twoich wypłat, ale to jest moralną rzeczą do zrobienia.

   

I do wszystkich innych, pozwólcie swoim żołnierzom, policji i politykom wiedzieć, że dziękujecie im za ich służbę, ale nie będziecie wspierać wojska, nie będziecie wspierać żadnego zawodu opierającego się na ukradzionych pieniądzach i innych mniejszych zawodów zbudowanych na krwi milionów niewinnych. Wysyłamy młodych mężczyzn i kobiety by zabijali albo byli zabici, by okaleczali albo byli okaleczeni, wszystko dla propagowania korporacyjnego imperializmu i etatyzmowej hegemonii. Następnie jeśli kiedykolwiek wrócą do domu, zdemoralizowani i z depresją prowadzeni przez ubolewanie i po-traumatycznym stresie, to zapowiadamy ich jako bohaterów, ale prawda jest taka że za każdym razem jak żołnierz opuszcza swój rodzinny kraj, to staje się terrorystą. Jeśli jesteś zainteresowany bronieniem swojego kraju i rodziny za darmo, to dołącz do lokalnych bojówek. Jeśli jesteś zainteresowany opuszczeniem swojego kraju i zaatakowaniem innych ludzkich rodzina dla pieniędzy, to dołącz do narodowej armii. To wcześniejsze jest godne szacunku, a to późniejsze ma złą reputację.

   
Odpowiedz
#2
Świetny materiał jak należy sobie radzić z urzędasami. Krzysztof Chudek bardzo dobrze dał do słuchu egoistom z Urzędu Skarbowego okradającym ciężko pracujących Polaków:




Więcej materiałów tutaj:
http://www.zawodowy-polak.pl/index.php?t...2%C3%B3wna

Tutaj przykład osoby nie płacącej podatku od nieruchomości od 9 lat:
http://www.nto.pl/strefa-agro/wiadomosci...,12380980/
Odpowiedz
#3
Post znaleziony na jednej z grup:

Dzień z życia podatnika

6.30 - Budzę się we własnym domu. Powierzchnia 150 m2 za którą płacę podatek 111 zł/rok. Wybudowany został na mojej działce 30a za którą płacę podatek 414 zł/rok. Urzędnik pozwolił mi nawet garaż wybudować!
6.40 - Włączam telewizor/radio za które płacę podatek 21,50 zł/miesiąc.
6.50 - Śniadanie, poranna toaleta za którą płacę VAT zużywając wodę i odprowadzając ścieki. Dodatkowo segreguję śmieci i płacę 32 zł/mies.
7.30 - Odwożę dzieci do szkoły używanym samochodem, za który zapłaciłem podatek przy kupnie 300 zł.
7.50 - Jadę z żoną do pracy. Gdy braliśmy ślub, wujek z USA podarował nam 12 000 zł. Zapłaciliśmy 874,48 zł podatku.
7.51 - Zatrzymuję się na stacji paliw, napełniam zbiornik Pb95 za 300 zł. Płacę podatek 165 zł.
8.00 - Jestem w pracy. Zarabiam miesięcznie 3000 zł brutto, płacę podatek i zostaje mi 2156 zł "na rękę". Mój szef płaci za moje miejsce pracy 3513 zł.
16.00 - Wracam do domu, robię zakupy za 80 zł i płacę podatek VAT 18,4 zł.
17.30 - Reguluję rachunek za energię elektryczną i płacę podatek 40 zł.
19.00 - Wieczorem pijemy ze znajomymi 4-pak piwa za 14 zł, zapłaciłem 5 zł podatku.
22.00 - Idę spać by mieć siłę na Państwo dać.

Rok 2050
Mam 70 lat, pracowałem 45. Dzieci w Wielkiej Brytanii mają wnuki i odwiedzą nas w Boże Narodzenie.
Czekam 6-ty miesiąc na operację w państwowym szpitalu. Powinienem zdążyć się zobaczyć z nimi i w tym roku.
Razem z pracodawcą płaciłem obowiązkowe składki (ZUS, FP, FGŚP) 900 zł miesięcznie. Miałbym teraz 2500 zł emerytury. Niestety ZUS upadł w 2022 r. Przez resztę życia próbowałem oszczędzić na lokacie Miałbym 175 tys. na koncie, ale... Zapłaciłem podatek Belki 9 tys. zł.
Niemal za wszystko co kupiłem w ciągu życia zapłaciłem 23% VAT.

Jednak zbytnio martwić się nie muszę. Przecież mam już 70 lat... Żałuję tylko, że nie miałem czasu dla żony i dzieci. Może dlatego, że z 45 lat etatu oddałem 30-ści pracując tylko na Państwo i podatki?
Jadę do naczelnika urzędu skarbowego zapisać spadek. Inaczej moje dzieci przedostatni raz zapłacą podatek od tego co po mnie zostanie.

Jeszcze podatek za trumnę i mam święty spokój.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości