Witamy na Forum Płaska Ziemia

Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Scifun
#11
(08-18-2018, 06:54 PM)jan napisał(a): Co rozumiesz przez to, że zachód słońca trwa ponad godzinę? Od jakiej pozycji/wysokości słońca na niebie zaczynasz odliczanie? Z tego co wiem czas zachodu słońca liczy się od momentu "dotknięcia" horyzontu przez słońce do czasu jego całkowitego zniknięcia. Nie słyszałem żeby gdzieś trwało to ponad godzinę. Wg tego artykułu najwięcej to 15 minut
http://earthsky.org/astronomy-essentials...-solstices
Jeżeli podasz konkretny przykład, to zawsze możesz spróbować go zasymilować w takim programie astronomicznym jak choćby Stellarium, Celestia czy Space Engine. Nawet jeżeli nie zgadzasz się z nauką na bazie której te programy powstały. Jeżeli się nie da (a żeby nie było -  sam jestem ciekaw) - wtedy będzie to dobry kontrprzykład.
http://stellarium.org/
https://celestia.space/
http://spaceengine.org/

Wszystko zostało wyraźnie opisane w poście odnośnie "zachodu słońca". Jeżeli czegoś nie rozumiesz, to tylko świadczy to nie najlepiej o tobie, ponieważ opisałem tam jasno i przejrzyście co mam na myśli, więc nie widzę potrzeby się powtarzać, każdy logicznie myślący zrozumie co chciałem przekazać. Dobrze abyś miał świadomość, że twoje własne rozumienie jest subiektywne, a my nie zajmujemy się tutaj opiniami tylko nauką. więc odstawmy je na bok i przejdź do nauki..

Jeżeli nie słyszałeś żeby "zachód słońca" trwał dłużej niż godzinę, to znaczy, że powinieneś wyjść z jaskini i spojrzeć w końcu na niebo.  W programie to ty możesz sobie symulować nawet supermena lecącego nad nami, ale życie to nie program. Wystarczy spojrzeć na niebo i chyba od tego powinieneś zacząć.

Scifun wypromował tekst "zachód słońca" jako rzekomy argument w kwestii kulistości ziemi, jednak wciąż nikt z kulo-głowych nie może mi wytłumaczyć albo zaprezentować demonstrowalnie, jak zachód słońca miałby wyglądać na wirującej ziemi-kuli ze słońcem, które jest 109 razy większe i trwać nawet ponad godzinę? Przecież zachód słońca powinien następować w krótkiej chwili, jak tylko słońce przekroczy tzw. linie terminatora. Powinno to trwać moment, natomiast rzeczywistość pokazuje nam coś zupełnie innego, doświadczamy długich i powolnych zachodów słońca.

Poza tym radzę Ci się zapoznać z regulaminem forum i nie spamować, bo dalsza taka twoja aktywność nie będzie akceptowana.
Odpowiedz
#12
(08-29-2018, 11:48 AM)rogal napisał(a): Przyszła mi do głowy taka myśl. Jeśli na pólnocy Norwegii mają w grudniu coś takiego jak noc polarna, to gdzieś pomiędzy tą nocą polarną a nami musi być miejsce, gdzie tarcza Słońca uniesie się w ciagu doby ponad horyzont tylko tyle, żeby cały czas się z nim stykać. I będzie tam wtedy bardzo długi wschód Słońca. I od razu tak samo długi zachód. No i bardzo krótki dzień Smile

Aby tarcza słońca była na dokładnie tej samej wysokości horyzontu całą dobę, musielibyśmy się znaleźć w centralnym punkcie Ziemi, tzw. Biegunie Północnym.
Odpowiedz
#13
Jak dla mnie to po prostu ruch po okręgu, a ten okrąg przesuwa się w rocznym cyklu.
Odpowiedz
#14
(08-31-2018, 12:14 PM)rogal napisał(a): Jakby zrobić rocznego timelapse'a na biegunie, to chyba będzie to wyglądać jak taka zamknięta spirala, jeśli można użyć takiego określenia. Dodatkowo mamy jeszcze ruch Słońca między zwrotnikami, więc musimy dołożyć zmiany promienia zgodnie z porami roku. Trochę to złożone, ale chyba do przełknięcia. Miałem gdzieś w bookmarkach schemat z zaznaczonymi porami roku, zwrotnikami. Jak odnajdę, to podeślę. Zaznaczam, że to był uproszczony obrazek. Jakbyśmy narysowali cały ruch roczny Słońca, to mielibyśmy spiralę zwinięta 365 razy. Raczej nic by nie było widać.

To nie jest dział dotyczący słońca, także prosiłbym o powstrzymanie się od ciągnięcia tego wątku w dziale który jest poświęcony scifunowi. 
Poza tym nie mamy dostępu do bieguna, także póki co pozostaje to tylko w gestii dywagacji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości