Witamy na Forum Płaska Ziemia

Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
SPISEK CHRZEŚCIJAŃSTWA
#1
SPISEK CHRZEŚCIJAŃSTWA - cz. 1
 
„Jesteśmy okłamywani przez każdą instytucję. Dlaczego więc myślisz, że instytucja Kościoła jest jedyną, której się to nie zdarzyło? Religijne zrzeszenia tego świata są dnem tego procederu. Zostały one utworzone przez tych samych ludzi, którzy dali ci rząd, twoją skorumpowaną edukację, międzynarodowe kartele bankowe.” -Jordan Maxwell, „Zeitgeist
 
   

 „Śledztwa dotyczące początków religii były prowadzone już od około pół-wieku. To jest tylko dzięki wielkim wysiłkom cenzury, dzięki sekciarskiej edukacji starannie chronionego sortu i tym podobnym, ignorancja została zachowana.” -H. G. Wells, „The Fate of Homo Sapiens
 
„Najbardziej haniebne i najokrutniejsze zbrodnie znane historii zostały popełnione pod przykrywką religii lub równie szlachetnych motywów.” –Gandhi

   

Bezpośrednia manipulacja historią, która odcięła nas od korzeni, rozpoczęła się wraz z Chrześcijańskimi kościołami promującymi czczenie Ojca/Syna oraz z wypieraniem religii opartych na Matce Naturze. Bractwo (zauważmy, że nie jest to “Siostrzeństwo”) bardzo dobrze wiedziało o patriarchalnej/braterskiej czci opisanej w Biblii oraz od zawsze używało jej w celu stłumienia kobiecości. Najważniejszymi postaciami w Biblii przeważnie są mężczyźni, księżmi mogą być jedynie mężczyźni, Bóg jest rodzaju męskiego i jest definiowany jako „Ojciec i Syn, oraz Duch Święty”. W religii oddanej całkowicie Synowi/Słońcu, nie ma miejsca na oddawanie czci żeńskiej energii Księżyca. Ponadto nie jest przypadkowym fakt, że wszystkie główne religie świata (chrześcijaństwo, judaizm, islam, buddyzm) są skoncentrowane na pierwiastku męskim, a wypierają żeński.
 
„Boecjusz, Chrześcijański filozof z szóstego wieku, napisał w swoim Traktacie o Filozofii, że ‘kobieta jest świątynią zbudowaną na kanale ściekowym’. Biskupi uczestniczący w VI wiecznym Synodzie w Macon, głosowali nad tym, czy kobiety mają dusze. W dziesiątym wieku Odon z Cluny zadeklarował, że ‘obejmowanie kobiety równe jest obejmowaniu wora z nawozem...’, a Tomasz z Akwinu w wieku trzynastym zasugerował, że Bóg tworząc kobietę popełnił błąd: ‘nic defektywnego nie powinno było narodzić się podczas pierwszego stworzenia; tak więc kobieta nie powinna była powstać’. Luteranie w Wittenbergi debatowali nad tym, czy kobiety na pewną są ludźmi. Ortodoksyjni Chrześcijanie winili kobiety za wszystkie grzechy. Jak mówi Biblijny apokryf ‘z kobiety pochodzą wszystkie grzechy i to dzięki niej wszyscy musimy umrzeć.’ -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History” (115)
 
   

W 312 roku n.e. członek Bractwa, psychopata o imieniu Konstantyn, który zamordował własnego syna, a żonę ugotował żywcem, został Cesarzem Imperium Rzymskiego. Resztę swego życia spędził na używaniu Chrześcijaństwa jako narzędzia do uzyskania dominacji politycznej. Konstantyn twierdził, że pewnego dnia, podczas bitwy przy moście Mulwijskim, doznał objawienia i nawrócił się na Chrześcijaństwo – zobaczył na niebie obraz krzyża oraz słowa „pod nim zwyciężaj”. W rzeczywistości czcił on Greckiego boga Apolla i Sol Invictus, nigdy nie przeszedł na Chrześcijaństwo i pozostał Najwyższym Kapłanem (Pontifex Maximus) Kościoła Pogańskiego aż do dnia swojej śmierci! Używał jednak Chrześcijaństwa i znaku krzyża do pokonywania wrogów, tak jak sugerowała rzekoma wizja. W książce zatytułowanej „The Heretics” Walter Nigg pisze: „Konstantyn, który odpowiadał na religijne pytania jedynie z politycznego punktu widzenia, zapewnił jednomyślność poprzez wygnanie tych biskupów, którzy nie chcieli podpisać nowego wyznania wiary. W ten sposób nastąpiła zgodność… Ani jeden z biskupów nie zaprotestował przeciwko temu okropieństwu.”

   

„W momencie, kiedy kończyło się jedno prześladowanie, zaczynało się drugie, ponieważ Kościół Rzymski terroryzował, spalał i torturował tych, którzy odmawiali przyjęcia wiary Chrześcijańskiej, czy raczej ich wersji wiary. Dziesiątki milionów ludzi zginęło w imię tak-zwanego „Księcia Pokoju”. Sam Konstantyn zamordował swoją żonę i starszego syna tuż przed wyruszeniem w 325 roku n.e. do swojego pałacu w Nicei (dzisiejszy Iznik w Turcji), aby zdecydować o tym, w co Chrześcijanie muszą wierzyć po dziś dzień.”
Po Konstantynie pałeczkę przejął cesarz Teodozjusz. W roku 380 wprowadził ustawę zakazującą komukolwiek odrzucania nauki Kościoła. W 388 roku zakazał jakichkolwiek publicznych dyskusji na tematy religijne. Następnie w 391 roku Chrześcijanie spalili wielką bibliotekę w Aleksandrii, tym samym skutecznie niszcząc całą historię świata przed-Chrześcijańskiego. 700 tysięcy zwojów papirusu zawierających starożytną wiedzę i historię, włącznie z 36 tomami dzieł Porfiriusza, zwojami dotyczącymi 27 Tajemnych Szkół, a także wszystkie Gnostyczne dzieła Bazylidesa zostały zniszczone w mgnieniu oka.
 
   

„Aby zatuszować niechlubny fakt, że nie istnieją żadne historyczne podstawy ich teologicznych fikcji, Chrześcijańscy księża popełnili okrutną zbrodnię zniszczenia niemal wszystkich śladów historii pierwszych dwóch stuleci naszej ery. Tę niewielką część, którą pozwolili nam poznać, zmienili i przeinaczyli tak bardzo, że zniszczyło to jej wartość historyczną… Od III do VI wieku n. e. spalono całe biblioteki, zniszczono szkoły i uniwersytety, a książki obywateli całego Rzymu skonfiskowano pod pretekstem obrony kościoła przed pogaństwem. Pod rządami wczesnych cesarzy Rzymu kościelni „detektywi” wrabiali ludzi, podrzucając im do domów ‘magiczne teksty’, a następnie konfiskowali całą ich własność. Po Soborze Nicejskim Chrześcijanie z rozkazu morderczego Konstantyna podkręcili cenzurę, prowadząc do trwającej-wieki orgii, która wymazała z kart historii miliony tomów. Jedną z największych zbrodni w historii ludzkości była destrukcja Biblioteki Aleksandryjskiej w roku 391, której dokonali Chrześcijańscy fanatycy pod wodzą Teofilusa, nastawieni na ukrycie prawdy o swojej religii i jej rzekomego założyciela. Z powodu tego łajdactwa utraciliśmy bezcenne informacje na temat prawdziwego stanu starożytnego świata, a także cofnęliśmy cywilizację o przynajmniej 1000 lat… W pewnym momencie za czytanie niezatwierdzonych tytułów groziła kara śmierci… Papieże jeden po drugim kontynuowali ten zamach na książki i naukę… Historia Chrześcijaństwa mogła zostać bezkarnie sfałszowana dzięki umieszczeniu najważniejszych dokumentów w klasztorach oraz uczynieniu większości społeczeństwa analfabetami.” -Acharya S., „The Christ Conspiracy” (250-1)
 
„Czwarty Synod w Kartaginie w roku 398 zakazał biskupom choćby czytania ksiąg innowierców. Ojciec Kościoła, jak również wczesny mnich z czwartego wieku Jeremiasz, radował się, że klasyczni autorzy pozostają w zapomnieniu. Współcześni mu, ale nieco młodsi mnisi znani byli z chwalenia się nieznajomością czegokolwiek poza literaturą Chrześcijańską. Po tym, jak Chrześcijanie spędzili lata niszcząc księgi i biblioteki, święty Jan Chryzostom, wybitny Grecki ojciec kościoła, z dumą oświadczył, że „każdy ślad dawnej filozofii i literatury starożytnego świata zniknął z powierzchni ziemi”. Biblioteki klasztorne – ostatnie istniejące biblioteki – składały się z ksiąg do nabożeństwa. Nawet jedne z najważniejszych takich bibliotek nie miały w swoich zbiorach nic innego oprócz ksiąg teologii Chrześcijańskiej.” -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History” (48)
W roku 392, rok po pożarze Aleksandrii, Imperium Rzymskie rozpoczęło prohibicję wszystkich „Pogańskich” wierzeń. Zauważmy, że „Pogański” to słowo Chrześcijańskie, oznaczające każdą religię poza Chrześcijaństwem. Tak więc w roku 392 wszystkie pozostałe wierzenia zostały zdelegalizowane. W roku 410 cesarz Honoriusz kontynuował to prawo, wydając dekret: „Niech wszyscy, którzy nie stosują się do świętego prawa wiedzą, że ich heretyckie przesądy i oddawanie czci w najbardziej oddalonych wyroczniach jest karane wygnaniem i krwią, gdyby jeszcze raz zechcieli gromadzić się w zakazanych celach.”

       
 
W przeciągu kilku dekad, Pogańskie świątynie na terenie Imperium zostały spalone i zrównane z ziemią. W 386 roku jeden z zachowanych pisemnych protestów przeciwko Chrześcijańskiemu plądrowaniu, adresowany do władz Rzymskich, stwierdzał: „Gdy tylko [Chrześcijanie] usłyszą o miejscu, w którym jest coś drogocennego, od razu twierdzą, że ktoś składa tam ofiary i popełnia obrzydlistwa, a następnie jadą tam z wizytą – zauważyć można strażników dobrego porządku (jak sami siebie nazywają) pędzących w tamtym kierunku; tych rozbójników, o ile „rozbójnik” nie jest zbyt łagodnym określeniem, gdyż ci przynajmniej starają się ukryć swoje uczynki, a gdy ich się tak nazwie, są oburzeni; ci ludzie natomiast wręcz przeciwnie, chwalą się swoimi wybrykami… wierzą, że zasługują na nagrodę!” -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History
 
Po tym, jak większość ich świątyń zostało zniszczonych, Rzymscy nie-Chrześcijanie nadal praktykowali swoje pogańskie religie i mocno trzymali się swoich przekonań. W odpowiedzi Cesarz zabronił praktykowania jakichkolwiek religii innych niż Judaizm/Chrześcijaństwo oraz oznajmił, że nieprzestrzeganie tego prawa będzie wiązało się ze śmiercią.

   

„Do roku 435, ustawa groziła śmiercią wszystkim heretykom na terenie Imperium Rzymskiego. Judaizm pozostał jedyną inną uznawaną przez prawo religią. Jednakże Żydzi byli odizolowywani na tyle, na ile było to możliwe; małżeństwa pomiędzy nimi, a Chrześcijanami karane były tak, jak cudzołóstwo: egzekucją kobiety. Kościół triumfował. Wiara w jedynego Boga doprowadziła do zalegalizowania tylko jednej religii. Ortodoksyjni Chrześcijanie kontynuowali swoją wiarę w Boga. Postrzegali Boga jako istotę kontrolującą wszystko w sposób autorytarny, tak więc próbowali znaleźć sposób na to, aby w imię tego Boga móc tak samo autorytarnie kontrolować innych. W tym celu założono organizację, która podobała się władzom Imperium Rzymskiego dlatego, że promowała jedność i posłuszeństwo.” -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History” (29)
 
Cesarz Konstatnyn oraz jego następcy używali Chrześcijaństwa jako ideologicznej i politycznej jednoczącej siły, aby zasymilować wszystkich do swojego ciągle-rozrastającego się Imperium albo ich zniszczyć. Kara śmierci wykonywana była dyktatorialnie i bezkrytycznie. Imperium Rzymskie rosło w siłę oraz wpływy, kiedy w roku 540 n.e. spadła na nie najgorsza plaga w dziejach, zabijając około 100 milionów ludzi. W samym Bizancjum każdego dnia umierało 10 tysięcy obywateli. Porównajmy te dane do niesławnej czternastowiecznej „Czarnej Śmierci”, która pochłonęła (jedynie) 27 milionów istnień. Nie trzeba więc tłumaczyć, że ta plaga zwiastowała katastrofę dla Imperium Rzymskiego, ale nie dla Chrześcijańskiego imperializmu.
 
„Katastrofa ta wywarła całkiem inny wpływa na Chrześcijaństwo. Ludzie ze strachu tłoczyli się w kościołach. Kościół natomiast głosił, że plaga jest dziełem Boga, a choroba – karą za grzech nieposłuszeństwa wobec Chrześcijańskich władz, następnie ogłosił Justyniana heretykiem. Zadeklarował także, że gałąź Rzymskiej i Greckiej medycyny, jest bezużyteczna w walce z zarazą, oraz także jest herezją. Plaga zapewniła upadek Cesarstwa Rzymskiego, w tym samym czasie umacniając Kościół. Po tych wydarzeniach, Kościół zdominował formalną dyscyplinę medyczną. Najpopularniejszą praktyką medyczną używaną pomiędzy VI a XVI wiekiem, polecaną na wszystkie choroby zostało ‘krwawienie’. Chrześcijańscy mnisi nauczali, jakoby „skrwawienie” miało zapobiegać zachwianiu równowagi toksycznej, pociągowi seksualnemu oraz przywracać humor. Do XVI wieku praktyka ta odbierała życie dziesiątkom tysięcy ludzi rocznie. Jednak w momencie, gdy ktoś umierał podczas upuszczania krwi, lamentowano jedynie, że należało rozpocząć leczenie wcześniej lub przeprowadzić je bardziej agresywnie.” -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History” (42)
 
Kościół Chrześcijański urósł w potęgę po przejściu zarazy i upadku Imperium Rzymskiego. Następnie zmarginalizowane zostały prawie wszystkie inne aspekty życia społecznego.
 
   

„Kościół wywarł niszczący wpływ na społeczeństwo. W czasie, gdy rozpoczął swe panowanie, aktywność na polu medycyny, technologii, nauki, historii, sztuki i handlu spadła niemal do zera. Europa weszła w Średniowiecze. Choć w tym czasie Kościół nagromadził wielkie bogactwa, zanikła większość z tego, co definiuje cywilizację… Technologia zniknęła, podczas gdy Kościół stał się najbardziej spójną władzą zachodniego społeczeństwa. Rozległe akwedukty i systemy kanalizacji zniknęły. Ortodoksyjni Chrześcijanie nauczali, że wszystkie aspekty ciała powinny być znieważane, dlatego bardzo mocno zniechęcali ludzi do mycia się. Zniknęły toalety oraz wewnętrzna hydraulika. Warunki sanitarne oraz higiena pogorszyły się tak, że choroby były na porządku dziennym. Przez tysiące lat miasta i wioski dziesiątkowane były przez epidemie. Porzucono także Rzymskie systemy centralnego ogrzewania. Według jednego z historyków ‘od około 500 roku n.e. nie uważano za męczące spania na podłodze czy na twardej desce ponad mokrą ziemią i szczurami. Wystarczającym luksusem było przebywanie w pomieszczeniu. Niesmacznym nie było również spanie stłoczonym po kilka osób naraz, ponieważ ciepło było warte więcej, niż prywatność.’ Ogromna sieć dróg umożliwiających komunikację i transport również popadła w zapomnienie aż do XIX wieku. Zacofanie w nauce było ogromne. W niektórych przypadkach palenie przez Kościół książek oraz represjonowanie inteligencji cofnęło ludzkość o około 2 tysiąclecia w naukowym rozumieniu… Historia została napisana na nowo tak, aby stała się potwierdzeniem wierzeń Chrześcijańskich. Ortodoksyjni Chrześcijanie uważali historię za istotną jedynie po to, aby uporządkować przeszłe wydarzenia w kontekście Biblijnym.” -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History” (41-45)
 
Podczas Średniowiecza Kościół nadal gromadził bogactwa i władzę, szybko stając się bezpieczną przystanią „zalegalizowanej” korupcji i przestępstwa. Podczas tego najbardziej posępnego okresu w historii świata około 40 papieży objęło ten urząd za pieniądze. Władza była non stop zmieniana z powodu ciągłego ujawniania popełnianych przesz nią przestępstw. W okresie od 891 do 903 roku n.e. zmieniano papieża ponad 10 razy.

   

„Kościół zgromadził nadmiar bogactw w okresie Średniowiecza. Dziedziczył własność, posiadał ziemie kościelne wolne od podatków albo militarne zobowiązania króla, obejmujące od jednej-czwartej do jednej-trzeciej całej zachodniej Europy. Co więcej, biskupi często mieli terytorium w posiadaniu feudalnym, zobowiązując je, jak każdy hrabia czy baron, do służenia królowi i zaopatrywania go w żołnierzy w razie potrzeby. Kościół zarabiał pieniądze, zabierając dochody imperialnym władcom, konfiskując własność jako wynik wyroku sądowego, sprzedając odpuszczenie grzechów (nazywane ‘odpustem’), sprzedając urzędy kościelne (nazywane ‘świętokupstwem’) oraz czasem po prostu biorąc dany teren siłą… Niemożliwie bogaty Kościół był bardziej zainteresowany zarabianiem pieniędzy niż zajmowaniem się jego członkami. Zaabsorbowanie średniowiecznego Kościoła bogactwem było tak wielkie, że jego jedynym przykazaniem zdawało się być ‘przynieście tu pieniądze’. Księży wybierano pod względem ich pieniędzy, a nie dzięki innym ich cechom. Nastąpiły ogromne różnice nie tylko pomiędzy klerem a ludźmi świeckimi, ale także pośród samego kleru.” -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History” (51-57)
 
   

W latach 1095-1291 odbyło się siedem krucjat, które były serią religijnych/militarnych konfliktów przeciwko Muzułmanom, Poganom, Mongołom, Katarom, Husytom – wszystkim wrogom politycznym Papieży. Dzięki krucjatom odzyskali Jeruzalem i Ziemię Świętą spod władzy Muzułmańskiej oraz udało im się zwiększyć dominację kościołów Chrześcijańskich w Europie. Po nich nastąpiła Święta Inkwizycja, trwająca od XIII aż do XIX wieku, zabijająca na swej drodze niezliczone miliony ludzi. Ideologia z nią związana była prosta – nawracasz się albo umierasz. Papież Grzegorz IX w roku 1231 zadeklarował, że wszyscy heretycy będą spaleni żywcem, tak jak przewidziano w Ewangelii św. Jana, 15:6, jako usprawiedliwienie brutalnej ideologii Inkwizycji: „Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak gałąź i uschnie; ludzie ją zbiorą oraz wrzucą w ogień, i ona spłonie.”
 
„W 1231 roku Papież Grzegorz IX ustanowił Inkwizycję jako oddzielny trybunał, niezależny od biskupów i prałatów. Jego zarządcy – inkwizytorzy – odpowiadali jedynie przed Papieżem. Prawo inkwizycyjne zastąpiło aktualną do tamtej pory tradycję ‘domniemania niewinności zanim nie udowowni się winy’, nową – ‘domniemaniem winy zainm nie udowodni się niewinności’. Pomimo pozornych procesów, inkwizycyjna procedura nie zostawiała żadnej możliwości udowodnienia swojej niewinności; tak więc kończyło się to potępieniem każdego, kto był choćby podejrzewany o herezję. Oskarżonemu odmawiano prawa do adwokata. Nie podawano żadnych szczegółów dotyczących czasu i miejsca domniemanych herezji ani nawet ich rodzaju. Przestępstwem było także podejrzenie przyjaźni ze skazanym heretykiem, aczkolwiek nigdy nie podawano dokładnych informacji na temat ‘przyjaciela’ oskarżonego. Nazwiska oskarżających go świadków były tajne. Jedyną deską ratunku była apelacja do samego papieża w Rzymie, która okazywała się tak bezsensowna, że aż śmieszna. Zakonnik Bernard Delicieux zadeklarował, że: jeśli św. Piotr i św. Paweł zostaliby oskarżeni o ‘adorowanie’ heretyków, a proces byłby prowadzony w stylu Inkwizycji, to nie mieliby żadnej drogi ucieczki.” -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History” (78)
 
   

Inkwizytorów wybierano głównie ze względu na to, jak skutecznie skazywali heretyków. Byli oskarżycielami, sędziami oraz czasem nawet katami w jednym, bez żadnej kontroli ze strony jakichkolwiek innych władz. Mieli swoich własnych szpiegów, posłańców i asystentów, którzy podlegali jedynie pod nich, a oni tylko pod papieża. W roku 1244 synod w Narbonne oznajmił, że żadna małżonka heretyka nie zostanie oszczędzona (i vice versa), żaden wyrok odroczony z powodu choroby, młodego lub starczego wieku, a także że każdy z nich zawiera biczowanie. Dzięki sankcjom nadanym przez Papieża Innocentego IV używanie tortur w celu uzyskania zeznań było legalną opcją dla kościoła od roku 1252 aż do 1917. Ubrani w czarne szaty inkwizytorzy z czarnymi kapturami na głowach używali wielu makabrycznych maszyn i metod aby oskarżeni przyznawali się do winy, takich jak łamanie kołem, podtapianie oraz powolne pieczenie oskarżonego pokrytego tłuszczem.

   

„Inkwizytorzy stali się bardzo bogaci. Otrzymywali łapówki i coroczne grzywny od bogaczy, którzy płacili, aby uniknąć oskarżenia. Inkwizycja zabierała wszystkie pieniądze i własności domniemanych heretyków. Z powodu tego, że istniała jedynie niewielka szansa, aby oskarżony udowodnił swą niewinność, nie musiano czekać na skazanie zanim skonfiskowano mienie. Inaczej niż w prawie Rzymskim, według którego rezerwowano niewielką część majątku dla najbliższej rodziny skazańca, prawo kanoniczne i inkwizycyjne nie zostawiało niczego.  Papież Innocenty III tłumaczył to faktem, że Bóg karze dzieci za grzechy ich rodziców, tak więc jeżeli nie zgłoszą się same i nie wydadzą swych matek i ojców, zostaną bez grosza. Inkwizytorzy oskarżali o herezję nawet zmarłych, czasem nawet aż 70 lat po ich śmierci. Ekshumowali i spalali kości domniemanych grzeszników, a następnie konfiskowali całe majątki od ich spadkobierców. Rzadko dzielili się pieniędzmi, jedynie z Episkopalnymi sądami, władzami świeckimi lub wydawali je budując kościoły, tak jak zakładał pierwotny plan. Jeden z historyków opisał, w jaki sposób Inkwizytorzy byli w stanie ‘zachować wszystko dla siebie, nie posyłając nawet części oficjelom Inkwizycyjnym w Rzymie’. Inkwizytorzy niechętnie płacili nawet za jedzenie dla swoich ofiar, przekonując rodziny oraz społeczność do zapłaty.” -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History” (80)
 
Niezliczone miliony ludzi w Europie torturowano i wymordowano jedynie z powodu wiary lub praktykowania innej religii niż Chrześcijaństwo. Gdy tylko Kolumb i kolonizatorzy przybyli do Ameryki, Inkwizycja rozprzestrzeniła się aż na Meksyk i Peru. Chrześcijańska ideologia mściwego, kontrolującego, ojco-podobnego, jednego Boga zapewniała idealną duchową propagandę potrzebną, aby militarnie podbić tych, którzy sprzeciwiają się nawróceniu. Po rzezi w Noc św. Bartłomieja w roku 1572, w której zginęło 10 tysięcy ludzi, Papież Grzegorz XIII napisał do króla Francji, Karola IX: „Radujemy się, że z Bożą pomocą uwolniłeś świat od tych wstrętnych heretyków”. Inkwizytor Francesco Pena w roku 1578 powiedział, że „musimy pamiętać o tym, że głównym celem procesów i egzekucji nie jest uratowanie duszy skazańca, a dobro publiczne oraz zastraszenie innych.”
 
   

Inkwizycja była nadal w pewnym stopniu aktywna aż do roku 1834. Wojny Reformacyjne, prowadzone podczas i po zakończeniu Inkwizycji, doprowadziły do śmierci tysięcy Chrześcijan z rąk ich pobratymców, jak również skazanie wielu niewinnych Pogańskich kobiet za czarodziejstwo. To właśnie dlatego „Święty” Watykan i Papież nie zrobili nic, aby zatrzymać I i II Wojnę Światową. Właśnie dlatego po wojnie pomagał Nazistowskim naukowcom otrzymać Amerykańskie paszporty. Pod osłoną życzliwości, Watykan okazuje się być nie tylko współwinnym, ale także główną siłą odpowiadającą za światową konspirację.
 
   

„Ciemna strona Chrześcijańskiej historii zawsze związana była z dominacją i kontrolą ludzkiej duchowości i wolności. Ortodoksyjni Chrześcijanie zbudowali organizację, która od początku swego istnienia zachęcała nie do wolności czy samostanowienia, ale do posłuszeństwa i konformizmu. Ten cel uświęcał wszystkie środki. Zakorzenieni w wierze w pojedynczego, autorytatywnego i wymierzającego karę Boga ortodoksyjni Chrześcijanie stworzyli kościół narzucający jedyną władzę oraz karzący tych, którzy nie byli mu posłuszni. Podczas Średniowiecza, gdy kościół przejął kontrolę nad edukacją, nauką, medycyną, technologią i sztuką, upadła cywilizacja. Krucjaty wkroczyły na Bliski Wschód, zabijając i niszcząc w imię jedynego Chrześcijańskiego Boga. W czasach Średniowiecznych Inkwizycja ugruntowała precedens systematycznych patroli i terroryzowania społeczeństwa. Protestancka oraz katolicka kontrreformacja wywołała wojny, podczas których Chrześcijanie mordowali innych Chrześcijan, przekonani, że to właśnie ich ścieżka była tą właściwą. Natomiast masakra związana z polowaniami na czarownice stała się najgorszym horrorem, ponieważ zgładziła miliony kobiet i mężczyzn, a także wiarę w boskość pochodzącą z ziemi.” -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History” (185-6)
 
   

„Od samego początku naszego zadania, polegającego na rozwikłaniu Chrystusowej konspiracji, wchodzimy na podejrzane terytorium, cofając się po to, by odkryć, że prawdziwe podwaliny Chrześcijaństwa nie są w niczym podobne do obrazu przedstawianego nam przez kler i władze. Wizja namalowana przez samych zainteresowanych jest dużo bardziej radosna i kolorowa niż rzeczywistość: według nich, założyciel czyniący-cuda, zainspirował apostołów, którzy zgodnie z prawdą oraz nieomylnie opisali jego słowa i czyny niedługo po jego nadejściu, a następnie z wielkim zapałem i sukcesem zaczęli szerzyć jego wiarę ‘ratowania dusz’. Wbrew temu powszechnemu złudzeniu, w rzeczywistości historia Chrześcijaństwa pełna jest fałszerstw i oszustw, a dodatkowo od założenia tej religi towarzyszył jej ogromny rozlew krwi. Jest to religia tak nieokiełznana w swoich zdradach i szykanach, ze każdy poważny badacz natychmiast musiałby zastanowić się nad samą jej historaią. Tak naprawdę bajeczka o Chrześcijaństwie od zawsze była tak ciężka do strawienia, jak mity i baśnie innych kultur; nadal jednak ogromna liczba ludzi jest w stanie zignorować podpowiedzi racjonalnego umysłu i z własnej woli w to uwierzyć, lekceważąc z łatwością prawie identyczne historie pochodzące z innych kultur.” -Acharya S., „The Christ Conspiracy” (21)
 
„Kler przekonwertował proste nauki Jezusa w narzędzie podboju świata oraz zafałszował je sztucznymi konstrukcjami tak, że powstał mechanizm, dzięki któremu księża bogacili się i rośli w siłę… to właśnie oni są prawdziwymi Anty-Chrystami.” -Thomas Jefferson)
 
„Kościół Chrześcijański jest encyklopedią prehistorycznych kultów.” -Fredrich Nietzsche)

   
 
Początki historii Chrześcijan zupełnie nie zgadzają się z tym, co propaguje duchowieństwo. Chrześcijanstwo w rzeczywistości zaczynało jako mieszanka wielu starożytnych wierzeń i pierwotnie zostało odłączone od Gnostycyzmu. Gnostycyzm był (i nadal jest) szkołą religijnego egzystencjalizmu, szukającą intuicyjnego zrozumienia Boga poprzez osiągnięcie Gnozy lub „wiedzy o wewnętrznym bóstwie”. 

„Gnostycy twierdzili, że posiadają intuicyjne zrozumienie tajemnic Boga i Ziemi. Było ono rezultatem rygorystycznych treningów, inicjacji oraz doświadczeń intuicyjnych, a nie tylko badań naukowych. Kościół uważał ich za wyjątkowo niebezpiecznych, ponieważ odrzucali potrzebę tworzenia hierarchii złożonej z kapłańskich urzędników w celu odczytania słowa Bożego. Odmiennie od niebezpiecznych heretyków, ci pasywni Chrześcijanie twierdzili, że są w posiadaniu wiedzy tajemnej, jak opisano w Gnostycznych papirusowych księgach znalezionych w roku 1945 w Nag Hammadi. To właśnie to odkrycie było pierwszym, które pozwoliło spojrzeć na Gnostycyzm w inny sposób niż przedstawiała to potępiająca retoryka kościoła. Gnostycy poszukują informacji na temat ‘sekretów’ Boga, wypatrując odpowiedzi w świętych księgach każdej z akceptowanej przez nich religii. Szukają zrozumienia egzystencji poprzez interpretację tego, co postrzegają jako głębszy sens wśród symboliki literatury religijnej. Gnostycyzm rósł w siłę dopóty, dopóki rada biskupów kościoła Rzymskiego nie nazwała go herezją w 325 roku n.e. Był on integralną częścią Starożytnych Tajemnic, ponieważ zawierał ten sam pogląd, że jedynie osobiste, wewnętrzne oświecenie może przynieść zrozumienie.” -Jim Marrs, „Rule by Secrecy” (346-7)

Cesarz Konstantyn publicznie zakazał Gnostycyzmu w roku 325 i od tamtej pory Bractwo trzymało swe sekrety w tajemnicy, dostępne jedynie dla niewielu członków. W ideologii Wolnomularstwa, Gnostycyzm jest trzecim „G”, zaraz po „Bogu” (ang. „God”) oraz „Geometrii”, reprezentowanym przez ich symbol, którym jest litera „G” wewnątrz kompasu/węgielnicy. Według Masońskiego filozofa, Manly’ego P. Halla, „wiedza o tym, jak wielorakie ludzkie konstytucje mogą być szybko i całkowicie przetransformowane w duchowe oświecenie stanowiła sekretną lub ezoteryczną doktrynę starożytności.”

   

Gnostycy twierdzili, że są oryginalnymi Chrześcijanami oraz bytami nie-materialnymi, wierzącymi w „świadomość Chrystusa” oraz Wewnętrzne Królestwo Boże. Skupiali się na osiągnięciu „gnozy”, albo duchowej wiedzy. Obalali twierdzenia o bluźnierstwie, o które oskarżali ich ortodoksyjni Chrześcijanie, twierdząc, że to właśnie oni są bluźniercami. Uważali, że ortodoksyjni „nie wiedzą, kim jest Chrystus”, a także biorą Biblię (zwłaszcza Księgę Rodzaju) zbyt dosłownie, nie zauważając drugiego dna. Ortodoksyjni Chrześcijanie zaś nalegali na fakt, że Jezus Chrystus był postacią historyczną, która przybyła w ciele, miał 12 apostołów, czynił cuda, umarł na krzyżu i zmartwychwstał. Gnostycy twierdzili, że ich Zbawiciel nie przyjąłby nigdy ludzkiej formy.
 
   

„Chrześcijaństwo zaczęło się jako Gnostycyzm, odnowione kłamstwami, serią faktów uważanych za historyczne, ale które tak naprawdę są mitami. Mówiąc „mitami” nie mam na myśli czegoś, co jest wyolbrzymieniem lub przeinaczeniem prawdy historycznej, ale coś należącego do prehistorycznego Mythosa… Oczywistym jest, że Kościół Rzymski pozostał Gnostycznym do początku drugiego wieku, a być może jeszcze trochę dłużej. Wielki Gnostyk Marcion nie odseparował się od Rzymu aż do roku 136 n.e., a następnie Tatian zerwał z nim całkowicie dopiero wiele lat później. W każdym z tych przypadków przyczyna niezgody była taka sama – opuścili kościół, który zaczął oszukiwać na temat historii Chrześcijaństwa.” -Gerald Massey, „Gnostic and Historic Christianity
 
   

"Tak więc Gnostycyzm znany był na długo przed tak-zwanym Ortodoksyjnym Chrześcijaństwem. Konspiratorzy używali terminu Doketyzm w odniesieniu do tych, którzy odmawiali wiary w inkarnację Jezusa. Najwcześniejsi Gnostyko-Chrześcijanie nie byli nawet świadomi twierdzeń, jakoby Chrystus wcielił się w Jezusa.” -Acharya S., „The Christ Conspiracy” (48)
 
Tak zwani Ortodoksyjni Chrześcijanie, tacy jak Pliniusz Młodszy czy Rzymska rodzina Piso bez wiedzy Gnostyków rozpoczęli propagowanie idei Jezusa Chrystusa jako prawdziwej osoby. Niedługo potem w prawie Rzymskim największą herezją stał się brak akceptacji Jezusa jako postaci historycznej. Św. Atanazy, Biskup i patriarcha Aleksandrii napisał: „jeśli zrozumielibyśmy święte rozkazy co do litery, popełnilibyśmy najogromniejsze bluźnierstwo”. Innymi słowy – największym z grzechów jest dosłowne czytanie Biblii!
 
„,Na przykład, Doketyckie sekty rzekomo utrzymywały że manipulacje w opowiadaniach ewangelicznych naprawdę się zdarzyły, jednakże w nierealnej fantasmagorii. Jest to nic innego jak fałszywy sposób opisania sytuacji tych, którzy zaprzeczają temu, że Chrystus mógł przejść inkarnację i zostać człowiekiem, który przyszedł na ziemię aby cierpieć i umrzeć na krzyżu. Chrześcijanie, którzy raportowali wierzenia Gnostyków, Doketów i innych zakładali zawsze swoją wersję historii, a następnie starali się wyjaśnić nie-człowieczą interpretację jako heretyckie zaprzeczenie prawdziwych faktów. Doketycka interpretacja jednak była pierwsza, prehistoryczna.” -Gerald Massey, „Gnostic and Historic Christianity

   

Jaką dokładnie „nierealną fantasmagorię” owi Doketycy mieli na myśli omówimy dokładniej w rozdziale Magiczny Grzyb. Braterstwo wymyśliło termin „Doketyzm” po to, aby jakoś zaszufladkować Gnostyków oraz Pogan na terenie królestwa. Historie Starego Testamentu istniały już dawno w starożytnym świecie, jednak traktowano je metaforycznie. Dla przykładu pierwszym Biblijnym człowiekiem był Adam, podczas gdy pierwszym Egipcjaninem był „Atum”, w Babilonie był to „Adamu”, w Indiach „Adima” i każdy z nich został tak samo ostrzeżony przez zjedzeniem owocu nieśmiertelności z Drzewa Życia. Tak jak Biblijna „Ewa”, pierwsza kobieta na Tahiti „Ivi”, została stworzona z kości mężczyzny. Natomiast historia powstania plemienia Tonga opowiada o tym, że „syn pierwszego z ludzi zamordował swojego brata” - tak jak Biblijni Kain i Abel.
 
„Hinduską wersją pierwszej pary ludzi byli Adima i Heva, setki, a nawet i tysiące lat przed wersją Hebrajską, co Hindusi zdecydowanie podkreślali Chrześcijańskim misjonarzom przez wieki.” -Acharya S., „The Christ Conspiracy” (131)
 
Na wyspie Fidżi znajduje się miejsce odpowiadające Wieży Babel, gdzie jej mieszkańcy, jak twierdzą, zbudowali wieżę sięgającą aż do księżyca, aby zobaczyć, czy jest on zamieszkany. Inne wersje tej opowieści znajdziemy na całym świecie, od Meksyku po Indie. Mit stworzenia, znany ludności Markizów w Polinezji, odzwierciedla Biblijną wersję z wężem, Drzewem Życia, upadkiem i wszystkim innym. Choć mieszkańcy Polinezji byli odcięci od świata przez ponad 12 tysięcy lat, ich historia jest niemal identyczna.
 
   

Bohater Hinduskiej księgi Somadeva Bhatta, Saktideva, został połknięty przez ogromną rybę, jednak wyszedł z tego cało. W mitologii Greckiej wieloryb połknął Herkulesa, który pozostał przez trzy dni w jego wnętrzu, a następnie się wydostał. Czy nie przypomina wam to historii o Jonaszu? Czy wiedzieliście, że Sumeryjskie tablice mówią o miejscu o nazwie EDIN, jako o „Siedzibie Ludzi Moralnych”, zupełnie jakBbiblijny Raj, Eden? Król Sumerii, Sargon, podobno został jako dziecko umieszczony przez swoją matkę w koszu na rzece, około 4500 lat temu. Jest to ta sama historia, którą Biblia opowiada o Mojżeszu, jednakże mimo niewiedzy większości Chrześcijan, to samo zdarzyło się odpowiednio Misesowi w Syrii, Minosowi na Krecie, Manou w Indiach i wielu innym.
 
„’Mises’ jest postacią znaną w Syrii, gdzie został on wyciągnięty z kosza pływającego po rzece. On również otrzymał tablice z kamienia, na których rozpisano prawa oraz kij, dzięki któremu czynił cuda, włącznie z rozstąpieniem morza i przeprowadzeniem przez nie armii. Ponadto ‘Manes prawodawca’ istniał w Egipcie, a ‘Minos’ był Kreteńskim reformatorem. Jacolliot powiązał oryginalnego Mojżesza z Hinduskim Manou: ‘To imię, Manou lub Manes… nie jest niezależne, nie należy tylko do jednego człowieka; jego znaczeniem sanskrytycznym jest „człowiek”, par excellence, prawodawca. Jest to tytuł, do którego aspirują wszyscy antyczni władcy.’” -Acharya S., „The Christ Conspiracy” (169)
 
„Nie ma żadnych historycznych dowodów na istnienie człowieka o imieniu Mojżesz poza tekstami napisanymi przez Lewitów oraz innymi księgami czy opiniami zainspirowanymi tymi tekstami… Oficjalna przeszłość ‘Mojżesza’ i jego imienia nie ma żadnych podstaw historycznych. Nie wiedziano nic o jego losach, ani o ‘plagach’ zesłanych na Egipcjan dopóki Lewici z Babilonu nie napisali Księgi Wyjścia, kilka stuleci po tym domniemanym wydarzeniu. Według tej historii, wszystkie Egipskie zwierzęta zginęły trzykrotnie! Jak to się stało, pozdychały i natychmiast pojawiły się znów? Nie było żadnej rzezi pierworodnych, tak więc uczta paschalna nie ma żadnego historycznego sensu; stworzono ją jako rezultat opowieści wymyślonej przez Lewitów. Nawiązania do krwi jagnięcej na drzwiach są kodem, mówiącym o starożytnej symbolice tego zwierzęcia. Nie istnieje żadna oficjalna Hebrajska książka wspominająca o Pięcioksięgu (prawa Mojżeszowe) napisana przed przybyciem do Babilonu Lewitów. Jeśli zaś chodzi o Izraelitów uwięzionych w Egipcie, nawet Księga Powtórzonego Prawa opisuje ich w tamtym czasie jako ‘obcych’, a nie niewolników. Skąd więc wzięło się imię ‘Mojżesz’? Każdy, kto przeszedł inicjację i zdobył najwyższą rangę w Egipskich szkołach tajemnych, nazywany był Muzą, Mose lub… Moses (Mojżeszem). Egipski historyk z trzeciego wieku przed naszą erą, Manetho, cytowany przez Żydowskiego historyka Józefa Flawiusza, mówi, że został on księdzem w Heliopolis lub ON (Miejsce Słońca), po czym przyjął imię Mojżesza. Słowo to oznacza: ten, który został zabrany, który został wyciągnięty z wody i ogłoszony misjonarzem, ambasadorem, apostołem. Główny Kapłan Egipskich świątyń nazywany był EOVE lub EOVA, skąd wywodzi się imię Jehowa, a język Hebrajski jest tak naprawdę świętym językiem używanym w Egipskich tajemnych szkołach.” -David Icke,”The Biggest Secret|” (83-84)

   

Długo przed erą Chrześcijaństwa, Greckiemu bogu Dionizosowi przypisywano umiejętność zamiany wody w wino. Skandynawski bóg Odyn, a także Marsjasz z Mindanao zostali powieszeni na drzewie i zabici za pomocą włóczni, dokładnie tak jak Jezus, którego ukrzyżowano i przebito włócznią Longinusa. Wisznu, Wittoba oraz Adonis – wszyscy oni byli ukrzyżowanymi zbawicielami, również przybitymi do boków. Chrystus, w znaczeniu „pomazaniec” był terminem używanym do określenia Attisa, Adonisa, Tammuza, Ozyrysa, Kriszny oraz wielu innych przed-Chrześcijańskich bogów. Imię to jest wariacją imienia KRST (Horus, Pomazaniec) lub Kriszna (często pisanym jako „Chrisztna” lub „Christos” po Bengalsku), znanym tysiące lat przed domniemanym zejściem Jezusa na ziemię.
 
„Słowo „Kristo” oraz jego odmiany Krst, Krist, Kristo, Khyst czy Kriszna pojawiają się we wszystkich starożytnych systemach religijnych, ukazując, że oryginalny koncept „Chrystusa” był osobistym i niewidzialnym mediatorem, oraz przewodnikiem pomiędzy Bogiem a wszystkim, co w człowieku duchowe. Był on starożytną tradycją religijną, przez wieki zduszaną przez kościół Katolicki.” -Tony Bushby, „The Bible Fraud
 
   

„Na Soborze w Nicei zjawili się nie tylko Chrześcijańscy władcy z Aleksandrii, Antiochii, Aten, Jerozolimy i Rzymu, ale także liderzy wielu innych kultów, sekt i religii, w tym przedstawiciele kultu Apollina, Demeter/Ceres, Dionizosa/Bachusa/Iasiosa, Janusa, Jowisza/Zeusa, Oannesa/Dagona, Ozyrysa i Isis, oraz ‘Sol Invictus’ - Niezwycięzone Słońce, obiekt wiary Cesarza Konstantyna. Celem soboru było zjednoczenie rozmaitych rywalizujących kultów pod szyldem jednego uniwersalnego albo ‘katolickiego’ kościoła, który oczywiście miał być kontrolowany przez Konstantyna i Rzym. Jak wspomniano, Rzym rościł sobie prawo do całkowitej władzy, ponieważ twierdzono, że jest on założony na ‘skale Piotrowej’. Dlatego też posąg Jowisza w Rzymie został przemieniony w posąg św. Piotra, którego sztuczne kości umieszczono w Watykanie. Co typowe dla ruchu tworzącego nową religię, bogów czczonych przez pozostałe wyznania poddano ‘nowemu’ bóstwu i przemieniono w ‘apostołów’ oraz ‘świętych’… Podczas Soboru Nicejskiego imiona ‘Jezus’ i ‘Chrystus’ (Jesus Christ) zostały po raz pierwszy użyte we frazie ‘Jezus Chrystus’ ('[i]Jesus Christ'), łączącej oba główne odłamy, gdzie ‘Jezus’ reprezentuje Hesusa Druidów, Jozuego/Jezusa Izraelitów, Horusa/Iusa Egipcjan i IES/Iesiosa Dionizjan/Samotrakian, oraz „Christ” reprezentującego Krisznę/Christosa z Indii, Pomazańca Żydowskiego i KRST Egipcjan, wraz z innymi. Jest słusznym domniemywać, że fraza ta, która nigdy nie była imieniem, nie pojawiła się nigdy wcześniej w Greckim ani Łacinie przed pierwszym Soborem Nicejskim.” [/i]-Acharya S., „The Christ Conspiracy” (236-237)

   

Dziesiątki historyków zamieszkiwały tereny wokół Morza Śródziemnego w czasie domniemanego życia Jezusa, Maryi i Józefa: Aulusz Perseusz, Columella, Justus z Tybieriady, Tytus Liwiusz, Lucarus, Lucjusz Florus, Petroniusz, Fedrus, Filon z Aleksandrii, Flegon, Plutarch, Pomponiusz Mela, Kwintus Kurcjusz Rufus, Kwintylian, Seneka, Silius Italicus, Teon ze Smyrny, Waleriusz Flakkus, Waleriusz Maksymus – żaden z nich nawet nie wspomniał o Jezusie, jego rodzinie lub wyznawcach. Czy nie pomyślelibyście, że ktoś, kto był niepokalanie poczęty, czynił cuda, był uwielbiany przez tysiące i nienawidzony przez kolejne tysiące, ktoś, kto został ukrzyżowany za wszystkie nasze grzechy, po czym zmartwychwstał, powinien być wspomniany choćby jeden raz w księdze innej niż Biblia?
 
   

„Nie ma żadnych wiarygodnych dowodów na istnienie Jezusa. Żadnych poszlak archeologicznych, dowodów piśmiennych, niczego. Podobnie z Salomonem, Mojżeszem, Dawidem, Abrahamem, Samsonem i wieloma innymi Biblijnymi ‘gwiazdami’. Wszystko, co mamy, to teksty Lewitów oraz różne wersje Ewangelii. Religijni manipulatorzy byli tak zdesperowani, że wtrącili żałośnie oczywistą wzmiankę o Jezusie w prace Żydowskiego historyka, Józefa Flawiusza, aby poprzeć rzecz, której poprzeć się nie da. Ponad 40 pisarzy zachowało kroniki na temat wydarzeń tamtego regionu podczas czasów, w których podobno żył Jezus, jednak żaden z nich o nim nie wspomina. O człowieku, który dokonał tych wszystkich rzeczy? W czasie życia Jezusa żył także Filon Żyd, historyk, który opisał dzieje swojego narodu, obejmujące cały tamten okres. Mieszkał on nawet blisko Jerozolimy w czasie, gdy miał urodzić się Jezus, a Herod miał wymordować wszystkie dzieci; nic z tego nie znalazło się jednak w jego zapiskach. Był tam również wtedy, kiedy Jezus miał wjechać triumfalnie do Jerozolimy, a także gdy był ukrzyżowany i powstał z martwych trzeciego dnia po śmierci. Co więc Filon miał do powiedzenia na temat tych fantastycznych wydarzeń? Nic.” -David Icke, „The Biggest Secret” (100)

   

„Nie chcemy być niemili, ale chcemy znać fakty. Nie chcemy ranić uczuć, ale chcemy być naukowo poprawni w tym, co rozumiemy i co uważamy za prawdziwe. Chrześcijaństwo nie jest oparte na prawdzie. Uważamy, że nie było niczym więcej niż politycznie rozbudowaną Rzymską opowieścią.” -Jordan Maxwell, „Zeitgeist
 
„Żaden naukowiec nie wierzy w to, że Ozyrys, Jowisz czy Dionizos byli postaciami historycznymi wzniesionymi do rangi boga, jednakże dla Jezusa robi się wyjątek.” -Edouard Dujardin, „Ancient History of the God Jesus
 
Justyn Męczennik (100–165 r. n.e.) był pierwszym, najbardziej znanym Rzymsko Katolickim ‘apologetą’ Chrześcijaństwa. Na samym początku istnienia nowej religii, jej doktryny były tak nielubiane i tak im się opierano, że apologeci starali się uspokoić te wzburzone fale. W swej „Pierwszej Apologii Justyn” twierdził, że Chrześcijaństwo powinno zostać zaakceptowane, ponieważ jest bardzo zbliżone do już istniejących religii.
 
„Kiedy mówimy, że Jezus Chrystus, nasz nauczyciel, zrodził się bez sexualnego poczęcia, został ukrzyzonwany, umarł i powstał ponownie oraz wstąpił do nieba, to przedkładamy nic innego niż to w co wierzysz odnośnie syna Jowisza." – Justyn Męczennik, „Pierwsza Apologia Justyna”
 
Chrześcijanie napisali wiele ksiąg i tomów, porównujących ich wierzenia z innymi, Pogańskimi religiami. W tym wypadku Justyn Męczennik przyznaje, że metaforyczna (niedosłowna) historia Jezusa Chrystusa jest analogiczna do istniejących wcześniej wierzeń dotyczących Jowisza/Zeusa.
 
„Gdy zaś mówimy, że On narodził się z dziewicy, musicie przyznać, iż chodzi tu o to samo, co przypisujecie Perseuszowi. I dlatego mówimy, że uzdrawiał chromych, paralityków, ślepych, twierdzimy, że jest to bardzo podobne do uczynków o których się mówi że dokonywał ich wasz Asklepiosem.” –Justyn Męczennik, „Pierwsza Apologia Justyna”

   

W całej swej książce, Justyn przyznaje, że Jezus jest analogiem synów Jupitera (Zeusa), Merkurego, Eskulapa, Bachusa, Herkulesa, Dioskurów, Perseusza oraz Bellerofonta. Zgadza się z ich niepokalanym poczęciem, cudami, przedwczesnymi zgonami oraz wstąpieniem do nieba jako symbolicznymi, domniemanymi, analogicznymi wydarzeniami. Potwierdza również fakt, że Chrześcijaństwo naucza tego samego, co poeci i filozofowie, cytując Platona, Menandera, Sybillę, Wisztaspę oraz Stoicyzm. Od swojego samego początku Chrześcijaństwo nie twierdziło, że jest historyczne, biograficzne czy choćby oryginalne.

   

„Doktryna boskości Jezusa jest wygodną przykrywką dla absurdu.” -Prezydent USA, John Adams
 
„Ten mit Chrystusa służył nam dobrze.” -Papież Leon X
 
„Cała ta sprawa, o której mówimy i nauczamy, która zwie się Ewangelią, nie ma żadnego związku z żadnym prawdziwym człowiekiem ani wydarzeniem, które faktycznie miało miejsce na Ziemi.” -Wielebny Robert Taylor, „The Devil’s Pulpit
 
„Tradycyjna historia Chrześcijaństwa jest beznadziejnie nieadekwatna wobec faktów. Dzięki naszym badaniom antycznej duchowości oczywistym stało się, że musimy całkowicie, w najbardziej szokujący sposób zmienić nasze postrzeganie korzeni Chrześcijaństwa. Nasza konkluzja, poparta znaczną liczbą dowodów zawartych w książce The Jesus Mysteries, brzmi – Chrześcijaństwo nie było nowością. Było kontynuacją Pogaństwa pod inną nazwą. Ewangelia o życiu Jezusa jest nie biografią historycznego Mesjasza, a Żydowską przeróbką starożytnych Pogańskich mitów o umierającym i odradzającym się bogu Ozyrysie-Dionizosie, który był popularny przez długie stulecia w całym starożytnym basenie Morza Śródziemnego.” -Timothy Freke i Peter Gandy, „The Original Jesus
 
Postacie wymieniają się często nawet w samej Biblii. Józef ze Starego Testamentu jest analogiczny do Jezusa w Nowym Testamencie. Józef narodził się cudem, miał 12 braci, z których jeden – Juda – zasugerował sprzedaż Józefa za 20 sztuk złota. Jezus również urodził się cudem, miał 12 uczniów, z których jeden – Judasz – zaproponował sprzedaż Jezusa za 30 sztuk złota. Obaj rozpoczęli swoją działalność w 30 roku życia. Czy naprawdę mamy uwierzyć, że są to prawdziwi ludzie, których losy całkowicie przypadkowo są analogiczne? Czy może są oni personifikacjami, symbolami, metaforami reprezentującymi bogactwo wiedzy astrologicznej starożytnych?
 
   

„Żydzi nie akceptowali Jezusa jako Chrystusa czy Mesjasza. To oni mieszkali na Bliskim Wschodzie, to był ich kraj, ich język i ich księga. Jeśli oni nie akceptują tej historii, musi być tego jakiś powód.” -Jordan Maxwell, „Matrix of Power”
 
„Mało tego, nie tylko nie ma żadnych dowodów na istnienie 12 plemion Izraela, ale do tego Herodot, najdokładniejszy z historyków, który mieszkał w Asyrii, gdy działał tam Ezra, nie wspomina Izraelitów ani razu… Jak to możliwe? -Helena P. Bławatska, „Doktryna Tajemna”, tom 3
 
„Nawiasem mówiąc, to całkiem ekscytujące wiedzieć, że opis stworzenia ludzkości od Adama i Ewy, zawarty w Księdze Rodzaju, pochodzi od pierwszego symbolicznego opisu Egipcjan.” -Alvin Boyd Kuhn, „Ultimate Canon of Knowledge
 
Genesis było starożytnym, gwiezdnym mitem, o którym nauczano nowicjuszy w świątyni Nilu. Samo słowo „genesis” oznacza „geny Isis”, gdzie Isis oznacza Egipską wersję Maryi. Słowo „Biblia” pochodzi od „Buka”, trzciny używanej do wytwarzania papirusu (papieru), rosnącej na brzegach Nilu w Egipcie. Inną nazwą Buki był Biblos – stąd też pochodzi etymologia słowa Biblia. Podobieństwa między Chrześcijańską i Egipską religią są właściwie nieskończone.
 
Wcielona trójca Ozyrys, Horus i Ra są Ojcem, Synem i Duchem Świętym Chrześcijaństwa. Ziemska trójca Seba, Isis-Meri oraz Horusa jest analogiczna do Józefa, Maryi i Jezusa. Isis i Maryja były obie matkami-dziewicami, którym nakazano zabrać synów do Egiptu dla ich bezpieczeństwa. Seb i Józef byli z zawodu cieślami. Seb był opiekunem zmumifikowanych zmarłych, podczas gdy Józef z Arymatei został opiekunem Corpus Christi. Horus urodził się w Annu, mieście chleba; Jezus natomiast w Betlejem, również mieście słynącym z chleba. Horus jest miłościwym dzieckiem, jednym z pięciu braci, bratem Seta-zdrajcy; Jezus jest dzieckiem pełnym miłosierdzia, jednym z pięciu braci, w tym bratem Judasza-zdrajcy. Anna przybyła z S’menem, który trzymał Horusa w ramionach; prorokini Anna przybyła z Symeonem, który trzymał w ramionach małego Jezusa. Prekursorem Horusa był Anup chrzciciel, natomiast Jezusa – Jan Chrzciciel. Obaj: Horus i Jezus, zostali ochrzczeni w wieku 30 lat; obu nazywano Dobrymi Pasterzami, obaj chodzili po wodzie i leczyli niewidomych. Siedem Hathor (Egipskich bogiń nieba) pielęgnowało Horusa, podczas gdy Jezusa – siedem kobiet. Horus wstępuje do nieba z Bakhu, Góry Drzewa Oliwnego, natomiast Jezus z Góry Oliwnej. Horus to słowo, które stało-się-ciałem oraz dało światłość poprzez znaczenie swojego własnego ciała, a Jezus to Słowo, które stało-się-ciałem oraz Światłością Świata.
 
   

Set i Horus byli wrogami, tak jak Szatan i Jezus. Set i Horus rywalizowali na pustyni Piramidionu Ben-Ben, a Jezus i Szatan w dziczy na szczycie góry. Horus został zaciągnięty przez Seta na szczyt Góry Hetep, Jezus natomiast został wysłany w wysokie góry. Ozyrys, którego Horus miłował, modlił się o szybki pochówek, po czym kładzie się i wstaje z grobu w Annu; Łazarz, którego Jezus miłował, błaga o prędką śmierć, po czym kładzie się i wstaje z grobu w Betanii. Następnie zmumifikowany Ozyrys wywoływany jest, by wyjść naprzód przez Horusa tak, jak zabandażowany Łazarz przez Jezusa. Petar lub Petra, był tym, który ujawnił Horusa, Piotr natomiast – Jezusa. Mamy również skrybę Hermesa i skrybę Hermasa, rejestratora o imieniu Mati i urzędnika Mateusza, Herruta rzeźnika niewiniątek i Heroda mordującego niewinnych. Symbolem obydwu religii jest gołębica oznaczająca Ducha Świętego. Egipskie Tajemnice to cuda. Rytualna księga rezurekcji to Apokalipsa św. Jana. I tak dalej, i tak dalej; podobieństwa pomiędzy obiema religiami są niezliczone: Chrzest, zaświaty, sąd, niepokalane poczęcie, zmartwychwstanie, ukrzyżowanie, arka przymierza, obrzezanie, zbawiciele, komunia, powódź, Wielkanoc, Boże Narodzenie, Pascha.
 
„Egipska kultura była bardzo ważnym źródłem inspiracji podczas tworzenia Judaizmu i Chrześcijaństwa, które w swoich zapiskach ucieleśniły i uhistoryczniły większość mitów i rytuałów. W rzeczy samej, wielu uczonych twierdziło, że Biblia jest całkowicie Egipska… Dowiedziono, że całość Chrześcijańskiej Biblii – legenda o powstaniu, przybycie i opuszczenie Egiptu, alegoria arki i powodzi, historia Izraelitów, poezja i przepowiednie Hebrajskie, Ewangelie, Epistoły i Apokalipsa – jest tak naprawdę przeniesieniem starożytnych Egipskich zwojów i papirusów w ręce młodszych pokoleń.” -Acharya S., „The Christ Conspiracy” (266)
 
„W rzeczywistości Chrześcijaństwo to produkt wielonarodowościowej kabały, złożonej z członków wielu bractw, tajnych stowarzyszeń i sekretnych szkół, i było zaprojektowane po to, aby dać im władzę i bogactwo oraz zjednoczyć ich imperium. Aby to uczynić, konspiratorzy ci wybrali ogrom mitów i rytuałów z dosłownie wszystkich znanych kultur, a następnie złączyli je w jedno, tworząc coś, co przebiło je wszystkie.” -Acharya S., „The Christ Conspiracy” (289-290)

 
Odpowiedz
#2
SPISEK CHRZEŚCIJAŃSTWA - cz. 2

Chrześcijaństwo, tak jak prawie każda znana przed nim religia, oryginalnie trzymało się doktryny nieśmiertelnej duszy, która odradza się w wielu życiach i ciałach. Cała religia Egipska bazowała na pośmiertnych podróżach świadomości pomiędzy materialnymi egzystencjami. Jednakże z czasem idea reinkarnacji była coraz częściej umyślnie pomijana i zduszana przez liderów współczesnych religii (np. przez Bractwo).

     

„W roku 553, podczas drugiego Synodu w Konstantynopolu, z rozkazu Cesarza Justyniana wiara w reinkarnację została uznana za przestępstwo. Rada zadecydowała, bez udziału Papieża, że ‘jeśli ktokolwiek uzna wspaniałą preegzystencję dusz i podda się okropnej doktrynie z niej płynącej, zostanie uznany za ekskomunikowanego’. Ta ‘okropna doktryna’ głosiła, że możemy żyć wiecznie w nieskończonej podróży ewolucyjnej poprzez doświadczenie oraz że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za nasze czyny w tym, a także w przyszłym świecie fizycznym. Akceptacja reinkarnacji odebrałaby mafii „niebo-lub-piekło” moc zastraszania ludzi, aby robili to co oni, bo sorry ale ‘Bóg’ tak powiedział. Kontynuowano wysysanie wiedzy ze sfery publicznej. Po Konstantynie Wielkim nadeszli inni cesarze, którzy wywierali wpływ na szybko tworzące się Chrześcijańskie credo… Ktokolwiek odstawał choćby marginalnie od oficjalnych wierzeń, był brutalnie mordowany, a jego dokumenty niszczone – dokładnie jak po wydaniu doktryny Nimroda w Babilonie. Nie była to grupka szalonych na punkcie władzy psychopatów, torujących sobie do niej drogę poprzez tę groteskową rzeź – nie, był to chłodno wykalkulowany plan rządów terroru… chcieli stworzyć mentalną i emocjonalną celę więzienną, poza którą nie można było się poruszać pod groźbą śmierci.” -David Icke, „The Biggest Secret” (117)

„Ortodoksyjni Chrześcijanie myśleli również, że teoria reinkarnacji umniejszała rolę Jezusa Chrystusa, umniejszała potrzebę zbawienia w obecnym życiu oraz unikalną naturę zmartwychwstania Chrystusa. W ortodoksyjnych oczach, ludzkie zbawienie zależało nie od samo-determinacji i wolnej woli, jak sugerowała teoria Origena, a od przyjęcia Jezusa Chrystusa. Co więcej, jeśli człowiek mógłby decydować o swoim złączeniu z Bogiem w którejkolwiek z wielu jego egzystencji, nie byłoby więcej strachu przed wiecznym potępieniem, który był uważany przez ortodoksyjnych za niezbędny. Pomysł Origena, jakoby dusza była oddzielna od ciała, również wydawał się umniejszać wyjątkowość Chrystusowego zmartwychwstania. Ten cud oferował możliwość przezwyciężenia śmierci fizycznej. Jeśli jednak każda dusza czasowo pokonuje śmierć dzięki separacji od jednego ciała i wchodzenia w następne, czyn Jezusa nie jest unikalny… Choć Origen zmarł w roku 284, debata na temat jego teorii nie ustawała aż do roku 553, kiedy to został oficjalnie przeklęty przez drugi Synod Konstantynopolski. Poprzez wyklęcie Origena, kościół pośrednio poradził sobie z problemem reinkarnacji. Chrześcijanie mieli przestać wierzyć w preegzystencję dusz, istnienie bezcielesnych świadomości oraz w to, że człowiek ma więcej niż jedno życie, aby nawrócić się do Chrześcijańskiego Boga i nie popaść w wieczne potępienie.” -Helen Ellerbe, „The Dark Side of Christian History” (35-37)

     

 Innymi słowy, prawie 300 lat dezinformacji, propagandy i legislacji zajęło Kościołowi całkowite usunięcie reinkarnacji z Chrześcijaństwa. Podróż nieśmiertelnych dusz księża zastąpili ideą nieba i piekła oraz wszechwiedzącego, decydującego Boga, który osądza wartość waszego życia. Jeśli, i tylko jeśli zaakceptujecie Jezusa jako swego osobistego zbawcę, będziecie mogli dostać się do nieba. W innym wypadku będziecie potępieni i wrzuceni w ogień piekielny razem z resztą grzeszników i heretyków. 

„To, co tyczy się Chrześcijaństwa, tyczy się również Judaizmu, Islamu i całej reszty. Religie te stworzono tą samą siłą w celu wykreowania tego samego efektu, dlatego też mity o bogu-zbawicielu pojawiające się na całym antycznym świecie miały identyczny plan gry: 1. rodzisz się z grzechem pierwotnym, dlatego jesteś nic nie wartą kupą gówna od momentu, kiedy przybywasz na tę planetę, 2. możesz być uratowany jedynie poprzez wiarę w „zbawiciela”, co oznacza robienie dokładnie tego, co każe kler, 3. jeśli nie zastosujesz się do tego, zostaniesz przeklęty i zrzucony w ognie piekielne na wieczność… Cała ta sprawa była jedną wielką ustawką w celu stworzenia kolejnej religii, by uwięzić ludzki umysł, a wszyscy dzisiejsi hierarchowie Chrześcijańskiego Kościoła dobrze o tym wiedzą! Elity kościelne od zawsze zdawały sobie z tego sprawę, ponieważ są częścią tajnego stowarzyszenia, które wykreowało mit znany jako Chrześcijaństwo.” -David Icke, „The Biggest Secret” (103-106)

   

„Powinniśmy kwestionować logikę tej opowieści, istnienie wszystko-wiedzącego, wszech-mogącego Boga, który stworzył niedoskonałych ludzi, a potem obarczył ich winą za swoje własne błędy.” -Gede Roddenberry

     

Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam – wszystkie te religie zostały stworzone oraz pozostają kontrolowane przez Bractwo. Żydzi czytają Stary Testament, Nowego jednak nie, Chrześcijanie czytają całą Biblię, ale nie Koran, a Muzułmanie znają wszystkie z powyższych ksiąg. Muzułmanie uznają Jezusa, jednak wierzą, że to Mahomet był ostatnim prorokiem, a więc to jego przesłanie jest najbardziej prawdziwe. Chrześcijanie natomiast uznają Jezusa, a o Mahomecie mówią jako o fałszywym proroku. Żydzi za to odrzucają obu z nich, a na swojego proroka nadal czekają. Bractwo forsowało w kręgach tych trzech religii ideę, jakoby boski Mesjasz miał przyjść pewnego dnia na ziemię, by na niej Królować i zaprowadzić pokój na ziemi. Jednakże Gnostyczna interpretacja Apokalipsy nawiązuje nie do jakiegoś okropnego scenariusza końca świata, a do końca twojego osobistego, fizycznego życia i przejścia twej duszy do nie-materialnego wymiaru.

     

„Muzułmanie widzą Islam jako zaktualizowaną kontynuację nurtu Judeizmo-Chrześcijańskiego; oni również kupili pomysł, że Mojżesz, król Dawid i Jezus byli boskimi prorokami, zesłanymi przez Jedynego Boga Wszechmogącego, kiedy tak naprawdę byli oni wynalazkami Bractwa. Ich święta księga, Koran, która jak wierzą została zainspirowana przez Boga, wspomina o Jezusie w 93 wersetach i traktuje go jak żywego człowieka. Islam został stworzony przez tę samą sieć Bractwa, która stworzyła religie Chrześcijańskie, w celu dalszego zniewalania, podziału i władzy. Mahomet był ostatnim z proroków, tak więc (według Muzułmanów) najbardziej słusznym. Zatem ci ortodoksyjni domagają się, aby wszyscy Chrześcijanie i Żydzi przeszli na Islam. Termin - dżihad - oznacza tyle co ‘święta wojna’, którą Muzułmanie zobowiązani są wywoływać wobec wszystkich, którzy nie akceptują nauk Mahometa. Jak trafnym wydaje się fakt, że ‘Islam’ oznacza ‘poddać się’, a ‘Muzułmanin’ to ‘ten, który się poddaje’. Wiele z najbardziej krwawych konfliktów w historii było rezultatem tego, że każda z trzech religii starała się wymusić akceptację swoich nauk na pozostałych, podczas gdy pochodzą one z tego samego źródła i tej samej manipulacji! Przepraszam bardzo, czy spóźniłem się i coś przeoczyłem? Teleportuj mnie, Scotty, zabierzcie mnie stąd… Islamski bóg, Allah, to według samych jego wyznawców ten sam ‘bóg’, co Judeizmo-Chrześcijański Jehowa. Koran jest świętą księgą Islamu, jednak Muzułmanie uznają także Pięcioksiąg – pierwsze 5 ksiąg Starego Testamentu, przypisywane samemu Mojżeszowi. Tak naprawdę zostały one napisane przez Lewitów z Babilonu, a nie ‘Mojżesza’, który to był po prostu tytułem nadawanym w kręgach Egipskich szkół tajemnych. Czy faktycznie zbiegiem okoliczności jest fakt, że te trzy ogromne więzienia umysłów, pogromcy kobiet i kreatorzy krwawych konfliktów pochodzą z tego samego rejonu świata? Islam nie jest w opozycji do Chrześcijaństwa i Judaizmu, są one wszystkie ‘opozycyjno-te same’: identyczne stany umysłu nazwane różnymi imionami, kontrolowane przez tych samych ludzi… W dzisiejszych czasach częścią planu Bractwa jest stymulowanie konfliktów z narodami Islamskimi poprzez kreowanie podziału pomiędzy Muzułmańskim i Chrześcijańsko-Żydowskim światem.” -David Icke, „The Biggest Secret” (117-119) 

„W celu zdeterminowania struktury, na której Chrześcijańscy konspiratorzy zbudowali swoje mity, musimy zwrócić się do tego starożytnego odłamu wiedzy, który był uznawany za święty w prawie każdej kulturze i którego księża próbowali zatrzymać tylko dla siebie: astrologii. Oczywiście, Chrześcijańskie masy są cały czas nauczane aby odrzucać wszelkie formy „astrologii” czy „wpatrywania się w gwiazdy” jako ‘dzieła Szatana’, a wszelkie Biblijne teksty potwierdzają jedynie tezę, jakoby astrologia była „złem”, którego należy się wystrzegać za wszelką cenę. Ta wrogość wobec nauki o ciałach niebieskich oraz ich oddziaływaniach jest tak naprawdę propagandą stworzoną, aby uchronić ludzi przed odkryciem prawdy o Biblii. Pomimo jawnego oczerniania jej przez kler, astrologia używana była przez wielu królów i przywódców, którzy znali astrologiczną, przeciwną do tej dosłownej, naturę Biblii. Biblijni fundamentaliści, nie będąc wtajemniczonymi, twierdzili, że wszystko w świętej księdze zdarzyło się dosłownie i prawdziwie na ziemi, włączając w to mówiącego węża, arkę Noego, rozstąpienie się Morza Czerwonego, zmartwychwstanie oraz wiele, wiele innych niesamowitych cudów, które najwyraźniej wydarzyły się jedynie ludziom opisanym w Biblii, w dokładnie tamtej części świata, w dokładnie określonym momencie. Jednakże cudowne i nieprawdopodobne wyczyny spotykane w innych kulturach, mają zostać odrzucone jako niezgodne z historią, mitologiczne czy po prostu niedorzeczne.” -Acharya S., „The Christ Conspiracy” (92-93)

Wiele z tych rzeczy jak np dosłowny historyczny pomysł Jezusa Chrystusa jako żyjącego człowieka, jest branych jako dosłowne historyczne rzeczy, kiedy w prawdzie są one mitami, są personalizacjami. Jezus nigdy nie miał być postrzegany jako prawdziwa historyczna postać, Gnostycy którzy opuścili ortodoksyjny kościół jak się kształtował, mówili że ich Jezus nigdy nie mógłby przybrać fizycznej ludzkiej formy. Próbowali osiągnąć świadomość Chrystusa, tak jak Hindusi starają się osiągnąć świadomość Krishna. Fakt że słowa, Krishna i Christus są podobne nie jest przypadkiem. Ludzie którzy właściwie napisali te historie i stworzyły te mity, robili to jako personalizację naturalnego fenomenu, jak np było pokazane w filmie Zeitgeist, gdzie Jezus jest reprezentowany jako Słońce i umiera na krzyżu, konstelacji krzyża, jak co roku. Następnie wznosi się 1 stopień po 3 dniach. To są tylko personalizacje naturalnych fenomenów i jeśli spojrzysz na to w ten sposób to już więcej to nie jest religia a prawda. Zmienili religie w tą rzeczy która potrzebuje wiary i powinna być i wierzona, kiedy wcześniej była baśnią i była znana jako baśń, bardzo inteligentna baśń którą mógłbyś powiedzieć dzieciom, a jak dorośniesz to ta baśń staje się tezą dla zrozumienia świata dookoła ciebie w bardzo pozytywnym kontekście. Chrześcijaństwo mogło by być pozytywne gdyby nie było sterowane przez tych Watykańskich Masonów którzy utrzymują oficjalną interpretację tego co czytamy w tych książkach, tak samo jak i inne religie, które też dopuszczają wyłącznie wybrane interpretacje. 
Odpowiedz
#3
Witam, jestem tu nowy, i to mój pierwszy komentarz, także witam wszystkich Smile. Chciałbym się odnieść do tekstu powyżej, gdyż jestem zwolennikiem prawdy na temat naszej religii i wierzę w to, że chrześcijanizm to całkiem inna religia, niż nam się wmawia. Ale chciałbym się dowiedzieć od autora, skąd ma informacje na temat Dionizosa, Horusa, czy innych bogów, którzy byli ukrzyżowani, bo gdy rozmawiam z ludźmi na ten temat to Ci bardziej ciekawscy sprawdzają czy rzeczywiście tak było, i niestety nie mogą nic takiego znaleźć, a wtedy ja wychodzę na niewiarygodnego. Są jakieś źródła, które mógłbym im podesłać, lub książki z tą tematyką? Byłbym wdzięczny za odpowiedź.

I jeszcze jedno, czy jest jakaś książka o astrologii, warta uwagi? Pozdrawiam. Damian.
Odpowiedz
#4
(01-07-2018, 10:35 AM)00damian89 napisał(a): Są jakieś źródła, które mógłbym im podesłać, lub książki z tą tematyką? Byłbym wdzięczny za odpowiedź.

I jeszcze jedno, czy jest jakaś książka o astrologii, warta uwagi? Pozdrawiam. Damian.

Witaj Damian,


U góry masz cytaty z jakich książek pochodzą te opisy, więc chociażby tam je możesz znaleźć, jak również w wielu innych opisach jak wpiszesz te hasła w google. Np Geddes Macgregor "Reincarnation in Christianity".

Odnośnie Astrologii, zostawiam link na dole:
http://forumplaskaziemia.pl/showthread.php?tid=124

Przedsiębiorstwo Kosmiczne (Scjentyzm) jest nową religią.

Lekcja Historii
Zaczęło się od Starego Światowego Porządku (Old World Order - OWO), który domagał się posłuszeństwa od analfabetyzmu poprzez religię i wojnę opartą na strachu; Zgromadził się w Nowym Porządku Świata (New World Order - NWO), który opodatkowuje pracę wykształconych nawiniaków, którzy płacą za naukę teorii i wojny; To jest rzeczywistość propagowana wzdłuż Ziemi:
*Teista
 Bóg mówi, że stworzył Drzewo, z którego nie powinieneś jeść, ale ty to zrobiłeś, więc teraz musisz gotować mięso i nabiał, wymieniać przepisy kulinarne i czcić Wiarę.
*Ateista
Naukowiec mówi, zszedłeś z Drzew jako małpa, aby gotować mięso i nabiał, wymieniać przepisy kulinarne i czcić Teorię.
    
Obydwoje, przeciwległe strony tej samej Monety.    
Obydwoje, kontrolowani i postawieni przeciwko sobie w Dialekcie Heglowskim.    

Obydwoje uwielbiają tego samego Mistrza, tego który pisze książki i wychowuje dzieci.
Odpowiedz
#5
(01-07-2018, 03:23 PM)Real World napisał(a):
(01-07-2018, 10:35 AM)00damian89 napisał(a): Są jakieś źródła, które mógłbym im podesłać, lub książki z tą tematyką? Byłbym wdzięczny za odpowiedź.

I jeszcze jedno, czy jest jakaś książka o astrologii, warta uwagi? Pozdrawiam. Damian.

Witaj Damian,


U góry masz cytaty z jakich książek pochodzą te opisy, więc chociażby tam je możesz znaleźć, jak również w wielu innych opisach jak wpiszesz te hasła w google. Np Geddes Macgregor "Reincarnation in Christianity".

Odnośnie Astrologii, zostawiam link na dole:
http://forumplaskaziemia.pl/showthread.php?tid=124

Przedsiębiorstwo Kosmiczne (Scjentyzm) jest nową religią.

Lekcja Historii
Zaczęło się od Starego Światowego Porządku (Old World Order - OWO), który domagał się posłuszeństwa od analfabetyzmu poprzez religię i wojnę opartą na strachu; Zgromadził się w Nowym Porządku Świata (New World Order - NWO), który opodatkowuje pracę wykształconych nawiniaków, którzy płacą za naukę teorii i wojny; To jest rzeczywistość propagowana wzdłuż Ziemi:
*Teista
 Bóg mówi, że stworzył Drzewo, z którego nie powinieneś jeść, ale ty to zrobiłeś, więc teraz musisz gotować mięso i nabiał, wymieniać przepisy kulinarne i czcić Wiarę.
*Ateista
Naukowiec mówi, zszedłeś z Drzew jako małpa, aby gotować mięso i nabiał, wymieniać przepisy kulinarne i czcić Teorię.
    
Obydwoje, przeciwległe strony tej samej Monety.    
Obydwoje, kontrolowani i postawieni przeciwko sobie w Dialekcie Heglowskim.    

Obydwoje uwielbiają tego samego Mistrza, tego który pisze książki i wychowuje dzieci.

Zgadza się. Popatrzę jeszcze raz na spokójnie na wszystkie cytaty tak jak trzeba. Dzięki za odpowiedź i polecenie książki. Pozdrawiam Smile
Odpowiedz
#6
Tutaj jeszcze jedna lektura w razie czego:
   
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości