Witamy na Forum Płaska Ziemia

Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Atlantyda
#1
Atlantyda - cz. I

   

Według tego co jest napisane w stworzonych przez nasz rząd podręcznikach w starożytnym świecie nikt przed Kolumbem nie przepłynął Atlantyku. Rejs Mayflowera trwał tylko 60 dni. Czy można wierzyć w to, że w całej historii ludzkości nikt wcześniej nie podjął się podróży trwającej 60 dni? Czy wielkie cywilizacje starożytnego Egiptu, Babilonu, Sumeru, Grecji, Rzymu i przodujący w morskich wojażach Fenicjanie nie zastanawiali się nigdy, co można odkryć po 59 dniach żeglugi na Zachód? 

   

Jeśli zgodzimy się  na tę niedorzeczność, musimy wraz z nią zaakceptować kolejne, gdyż rdzenno Amerykańska (Indiańska) kultura "Nowego Świata" i Eurazjatycka kultura "Starego Świata" były do siebie zbyt podobne, by móc naturalnie ewoluować oddzielnie. Porównajmy na przykład Peruwiańczyków i Egipcjan. Liczba złożonych porównań między tymi dwoma ludami to coś więcej niż zbieg okoliczności. Obie kultury wierzyły w niematerialną duszę, która podlega reinkarnacji i wciela się w kolejne byty. Oba ludy czciły Słońce, Księżyc i Gwiazdy i posiadły niesamowitą astronomiczną wiedzę, której duża część niedawno została ponownie odkryta. Oba wznosiły kamienne piramidy, często zbudowane z wydobytych z odległych miejsc głazów, niejednokrotnie zbyt ciężkich dla nowoczesnych żurawi. W obu kulturach balsamowano lub mumifikowano zwłoki. Peruwiańczycy i Egipcjanie owijali dzieciom głowy aby "wydłużyć czaszkę" by osiągnąć stan wyższej świadomości. W podobnym celu stosowano trepanację czaszki. Oba ludy dzieliły rok na dwanaście miesięcy. W obu dziewice-westalki ślubowały dochowanie celibatu, a karą za niedotrzymanie przyrzeczenia było spalenie ich żywcem. Oba plemiona składały ofiary ze zwierząt a z ich wnętrzności przepowiadały przyszłość. Oba ludy wznosiły ogromne łuki i obsypywały kwiatami drogę na powrót wojowników oraz bohaterów. Podczas uroczystej inauguracji każdego sezonu rolniczego, Król kładł swoje dłonie na pługu i orał pierwszą bruzdę w ziemi. Czy mamy wierzyć, że tak niewiarygodnie szczegółowe praktyki rozwijały się zupełnie niezależnie od siebie?

   

"Gdy w piętnastym wieku Hiszpańscy misjonarze postawili stopę na Amerykańskim lądzie, zaskoczył ich widok Krzyża czczonego pobożnie przez czerwonych Indian, czyniących zupełnie podobnie do nich samych.” -Ignatius Donnelly, “Atlantis: The Antediluvian World"
Starożytne symbole takie jak krzyż czy swastyka istniały w Ameryce na długo przed przybyciem Europejczyków. W świątyniach Omleków, pochodzących jeszcze z czasów starożytnego Meksyku, odkryto Egipskie hieroglify przedstawiające bóstwo „Akeru” (dwa odwrócone do siebie plecami lwy). Na terenie Egiptu odkryto sztukę i glify Majów. Nowożytni Majowie i rodowici Egipcjanie rozpoznają języki wynalezione w ich krajach przez starożytnych, i potrafią z nich wiele przeczytać. W Centralnej Ameryce odkryta została pochodząca sprzed 2-3000 lat grafika przedstawiająca Murzynów i mieszkańców Kaukazu. Establishment milczy na temat tych zagadnień.

   
 
Podobieństwa między Europejskimi i Amerykańskimi ludami Starego Świata są ogromne i trudno uznać je za zwykły zbieg okoliczności. Cement, cegły, łuki i zaawansowane murarstwo i architekturę znajdowano po obu stronach Atlantyku. Podobnie jak drogi i kamienne wiszące mosty; hutnictwo, wydobycie rud miedzi, cynku, brązu, złota, srebra; rzeźby i muzyka. Zarówno mieszkańcy Starego jak i Nowego Świata formowali takie same typy broni: łuki i strzały, włócznie, miecze, topory bitewne, rzutki i zwiesia: chrzest, spowiedź i pokuta przez cały czas istniały na obu kontynentach.
 
"Jeśli po obu stronach Atlantyku znajdujemy dokładnie taką samą sztukę, naukę, wierzenia religijne, przyzwyczajenia, obyczaje i tradycje, absurdem jest mówienie, że narody tych dwóch kontynentów pokonały osobno dokładnie te same kroki i osiągnęły takie same skutki. Kiedy porównujemy podobieństwo cywilizacji ludów Śródziemnomorskich do innych, nikt nie jest takim głupcem, by udawać, że Rzym, Grecja, Egipt, Asyria i Fenicja spontanicznie oraz samodzielnie wynalazły sztukę, naukę, zwyczaje i poglądy, co do których są tak zgodne. Przystąpmy do prześledzenia nici, która łączy jedno z drugim. Dlaczego mamy przyznawać pierwszeństwo regule, która zakłada, że pomiędzy obiema stronami Atlantyku nie mogły obowiązywać takie reguły jak w przypadku obu brzegów Morza Śródziemnego? Jeśli w jednym przypadku podobieństwo pochodzenia w niekwestionowany sposób wpłynęło na podobieństwo sztuki i obyczajów, to dlaczego w drugim przypadku podobieństwo sztuki i obyczajów nie ma być dowodem na wspólny rodowód? Czy istnieje na świecie przypadek dwojga ludzi, którzy bez wzajemnej znajomości czy możliwości obcowania ze sobą, odkrywają taki sam wynalazek? Takim wynalazkiem mógłby być choćby grot strzały czy też silnik parowy. Jeśli było konieczne, aby upłynęło co najmniej sześć tysięcy lat, zanim ludzkość wznowi pracę nad wynalazkami i podejmie wątek myśli oryginalnie zapoczątkowanych na Atlantydzie, jakie jest prawdopodobieństwo, że trzy lub cztery odrębne narody osiągnął postęp z taką samą szybkością by dojść dokładnie do tej samej sztuki i tych samych poglądów? Takie stwierdzenie jest nie do obronienia. Jeśli więc udowodnimy, że po obu stronach Atlantyku odkryto faktycznie identyczne cywilizacje, wykażemy tym samym, że muszą one wywodzić się od siebie lub pochodzić ze wspólnego źródła." -Ignatius Donnelly, “Atlantis: The Antediluvian World

Egiptolodzy, antropolodzy i rządowe podręczniki uporczywie twierdzą, że kultura starożytnych Egipcjan, Sumerów i Babilończyków w jakiś sposób zaczęła się od wysokiego poziomu cywilizacji i wraz z upadkiem imperiów gwałtownie się cofnęła. Standardowo akceptuje się to jako "fakt", ale jak to możliwe, by w magiczny sposób tak zaawansowane cywilizacje pojawiły się na pierwszych kartach notowanej historii?
 
   

"Region Mezopotamii (Sumeru), który, jak się wydaje, pojawił się znikąd (według środowiska Akademickiego), posiadał dużą wiedzę z astronomii, architektury, a dodatkowo cały panteon bogów, rolnictwo, wyśmienitą żywność i sądownictwo. Uważa się go za kolebkę cywilizacji. Północną część Mezopotamii obejmowały rzeki Tygrys i Eufrat, które zgodnie z historiami o początkach świata wypływały z Ogrodów Edenu. W źródłach historycznych pochodzących z Sumeru pojawiają się wzmianki o miejscach takich jak Atlantyda, Dilmun i Lemuria. To wskazuje wprost, że tamte miasta oraz społeczności poprzedzały erę Sumerów. Dlatego też cywilizacja Mezopotamska nie pojawiła się nagle znikąd. Ale najprawdopodobniej została przeniesioną starożytną ‘Zaginioną Cywilizacją’"  -James Arthur “Mushrooms and Mankind” (37)
 
   

"Jedną z wielkich tajemnic, których Egiptolodzy nie potrafią wyjaśnić, jest postępujący regres. Spójrzmy na dokonania starego królestwa: piramidy, rodzaj hieroglifów, typ biżuterii i sztuki, a potem na kolejny okres, kiedy królestwo zaczęło się cofać, stawało się coraz mniej zaawansowane - aż do czasów nowego królestwa, gdy  nie budowano już z granitu czy wapienia, a używano bardziej miękkiego, łatwiejszego do obróbki piaskowca" -Egiptolog, Stephen Mehler, "Egipt i Starożytność", wywiad Coast 2 Coast  (sierpień 2004r.)
 
Czy naprawdę powinniśmy wierzyć, że zaawansowana matematyka, medycyna, astronomia, architektura, sztuka, literatura i złożona duchowość były całkowicie rozwinięte od samego początku cywilizacji?

   

"W jaki sposób złożona cywilizacja mogła nagle rozkwitnąć w pełni? Popatrzmy na automobile z 1905 roku i porównajmy je z nowoczesnymi autami. W przypadku takiego procesu ‘rozwoju’ nie ma mowy o pomyłce. Takiej analogii nie znajdujemy jeśli chodzi o Egipt. Tam wszystko było na swoim miejscu już od samego początku."  -John Anthony West, Egiptolog.
 
   

"Starożytna cywilizacja terenu, który nazywamy Egiptem, już od początku została uznana przez archeologów jako nie mająca żadnej skazy. Nie ujawnia się żadnego z bolesnych kroków od pierwotnych początków przez Paleolit, Neolit i Epokę Brązu aż do czasów Epoki Żelaza. Idealna cywilizacja pojawiła się nagle niczym cud. Nauka niestety nie może przyznać takiemu stwierdzeniu racji, dlatego konieczne jest inne wyjaśnienie." -Comyns Beaumont
 
   

"To, co nazywamy 'Egiptem' trwało dłużej niż późniejsze epoki: Helleńska, Romańska, Bizantyjska, Średniowiecze, Renesans, Oświecenie, okres uprzemysłowienia i czasy współczesne razem wzięte i pomnożone przez trzy. Dlatego manipulanci historii starają się skoncentrować naszą uwagę na późniejszych epokach, tak, byśmy nie dociekali przeszłości Egiptu. Zrozumiałe, że robią tak, bo stracą wszystko, jeśli ludzkość powróci do zasobów wiedzy i mądrości, która była wspólna dla naszych przodków." -Michael Tsarion, "Asoheoloy and Sideral Mythology"

   
 
Dziś na całym świecie, od Indii aż po Peru, istnieją wciąż setki piramid. Oddzielone przez Atlantyk kultury, które rzekomo nigdy nie odkryły swojego wzajemnego istnienia, zbudowały te ogromne trójścienne struktury, ustawione zgodnie z głównymi kierunkami, wypełnione ich świętymi geometrycznymi/matematycznymi szyframi, które również używali jako grobowce.

"Jak mówi Keel w Disneylandzie Bogów: Wiemy, że budowanie piramid było swego czasu powszechną praktyka na całym świecie. Ponad sześć tysięcy lat temu nizenane ludy wznosiły wielkie piramidy w Meksyku. Ogromne mogiły budowano przez ludzi Chinach, WIelkiej Brytanii, Północnej Ameryce i na odległych wyspach Pacyfiku, gdy Eghipcjanie wciąż żyli w chatach postawionych z błota wzdłuż Nilu. Podczas II Wojny Światowej piloci biorący udział w akcji ‘The Hump’ donosili, że widzieli jedną lub kilka masywnych piramid stojących na uboczu, w dolinach Himalajów. O wszechobecności i podobieństwie piramid David Hatcher Childress stwierdza: Piramidy Majów znajdowano od Ameryki Środkowej aż po Indonezyjską wyspę Jawa. Piramida Sukuh, zbudowana na stokach góry Lawu niedaleko Surakarty, w centralnej części Jawy to niesamowita świątynia z kamiennymi obeliskami, o schodkowej budowie, która pasuje do każdej dżungli w Środkowej Ameryce. Ta piramida jest w rzeczywistości identyczna z piramidami znalezionymi w starożytnym miejscu Majów, Uaxactun, niedaleko Tikal. Mówiąc o cywilizacji globalnej, Keel wyjaśnia słabości obecnego archeologicznego paradygmatu: Wszystkie te rzeczy wydają się być ze sobą związane, jak gdyby były częścią jakiejś wielkiej cywilizacji - wspólnej kultury, która rozprzestrzeniła się po całym świecie a potem zamarła... Znamy więc całkiem sensowną historię ostatnich dwóch tysięcy lat i niezbyt przemyślaną archeologiczną rekonstrukcję poprzednich pięciu tysięcy lat. Nasza wiedza na ten temat jest jednak pełna tak wielu luk, że najbardziej rozpowszechnione teorie archeologii mają niewielką wartość. Wszak nie możemy być pewni nawet tego, czy Egipcjanie zbudowali Wielką Piramidę... W rzeczywistości, jak mówi Hotema, jest ona znacznie bardziej starożytna niż historia Egipcjan: Gdy najbardziej starożytni Egipcjanie po raz pierwszy ujrzeli tajemniczego Sfinksa i wielką Piramidę w Gizie, tylko ich wierzchołki wznosiły się ponad wietrznymi piaskami pustyni. Nie wiedzieli oni więcej o przeznaczeniu tych budowli, ich konstruktorach, ani o tym, kiedy zostały wzniesione, niż my wiemy." -Acharya S., "Spisek Chrystusa" (279)
 
Wielkie piramidy w Gizie, nawet według dzisiejszych standardów, są absolutnym cudem architektury, murarstwa/konstrukcji, matematyki i astronomii. Wymiary piramid są ekstremalnie dokładne a jej podstawa jest wzniesiona niezwykle równo, z dokładnością do ułamka cala. Taka dokładność może być porównana z tą, którą można uzyskać przy użyciu nowoczesnych metod konstrukcyjnych/pomiarowych i pomiarów laserowych.

   
 
"Pod usuniętą obecnie zewnętrzną warstwą konstrukcja piramid składa się z około 2 500 000 przebranych kamieni, głownie żółtych wapieni, ale także w głębi z twardego granitu w pewnych miejscach. Całkowita masa Wielkiej Piramidy szacowana jest na około 90 milionów stóp sześciennych, co daje wagę około 6-7 milionów ton. Aby odpowiednio to przedstawić, najwyższa katedralna nawa w Europie zmieściłaby się w całej jej wysokości trzykrotnie, a masa piramidy równa jest masie wszystkich katedr, kościołów i kaplic wybudowanych w Anglii od początku Chrześcijaństwa! Wielka Piramida jest często uznawana za największy budynek na Ziemi, o objętości dwukrotnie i masie trzydziestokrotnie większej od słynnego Nowojorskiego Empire State Building. Piramida spoczywa na sztucznie wypoziomowanej platformie, która ma grubość mniejszą niż 22 cale i nadal jest prawie idealnie wypoziomowana (z błędem mniejszym niż cal na całej powierzchni), mimo tego że podpiera tak ogromną wagę od tysięcy lat. Podstawa piramidy jest idealnie kwadratowa - żaden wielki wyczyn inżynierii samej w sobie." -Alan F. Alford, "Gods of the New Milennium – The Shattering Truth of Human Origins” (41)
 
Aż do ostatniego tysiąclecia piramidy były całkowicie obudowane gładkimi wypolerowanymi blokami wapienia. Innymi słowy, piramidy nie były nieregularną serią schodków z brakującymi kamieniami szczytowymi, jak jest to teraz. Były pokryte przez 115 000 dziesięcio-tonowych arkuszy wypolerowanego wapienia dopasowanego tak idealnie, że nawet żyletka cieńsza niż 1/50 cala nie mogłaby się między nie zmieścić. Egipcjanie opisywali że z każdej strony piramidy światło słoneczne odbijało się jak od lustra. Dziś pozostało jeszcze kilka wypolerowanych kamieni stanowiących obudowę u podstawy, po jednej stronie.

   

"Pierwszym naszym przykładem techniki dwudziestego wieku jest sześć bloków kamienia wapiennego, stanowiących osłonę piramid w Gizie, wyszlifowanych i  wyrzeźbionych tak precyzyjnie, by idealnie pasowały do siebie wzajemnie i do kamieni podstawy. Przerwy w miejscach łączenia mają mniej niż jedną pięćdziesiątą cala. Jakby tego było mało, wszystkie te kamienie okazały się być połączone niezwykle cienkim lecz mocnym cementem, który został równomiernie użyty na pół-pionowych ścianach, stanowiących łącznie 21 arów na samej tylko Wielkiej Piramidzie!...  Drugim przykładem są wewnętrzne korytarze Wielkiej Piramidy. Te przejścia były mierzone nieskończoną ilość razy i okazały się być idealnie proste, z odchyleniem mniejszym niż jedna pięćdziesiąta cala na całej długości muru w przypadku korytarza schodzącego w dół. Przy długości korytarza mającego 150 stóp jest to naprawdę niesamowite. Jeśli przejście wydrążone w litej skale ma kolejne 200 stop długości, błąd jest mniejszy niż jedna czwarta cala. To jest technika o największej dokładności, porównywalna z technologią dwudziestego wieku, lecz osiągana przypuszczalnie 4 500 lat temu: Trzeci przykład dotyczy obróbki granitu wewnątrz piramid. Jednym z pierwszych archeologów prowadzących dokładne badania piramid był Petrie, którego szczególnie zaskoczyła granitowa skrzynia w Komnacie Króla. Precyzja, z jaką skrzynia została wycięta z litego bloku bardzo twardego granitu, była nadzwyczajna. Petrie oszacował, że wiertła o diamentowych ostrzach musiałyby pracować pod naciskiem dwóch ton aby móc wydrążyć z granitu kamienny blok. To nie była poważna propozycja co do metody użytej w rzeczywistości, a jedynie ukazanie w prosty sposób niemożliwości stworzenia takiego artefaktu przy użyciu dziewiętnastowiecznej technologii. Nadal jest to trudne wyzwanie, nawet przy dostępie do technologii dwudziestego wieku. Ale nadal mamy wierzyć, że Cheops osiągnął coś takiego w czasie, gdy Egipcjanie posiadali jedynie najbardziej podstawowe miedziane narzędzia ręczne." -Alan F. Alford, „Gos of the New Milennium – The Shattering Truth of Human Origins" (43-4)

Pod piramidami w głębi wapiennego podłoża skalnego znajdują się ogromne tunele ciągnące się przez setki metrów, wydrążone przy zachowaniu niemal idealnych kątów prostych. Taki rodzaj technologii wiercenia istnieje (według naszego obecnego paradygmatu) od mniej niż jednego wieku, więc w jaki sposób wiercono, dłutowano i podnoszono te wszystkie megalityczne konstrukcje? Na słynne spotkanie z zespołem Egiptologów Christopher Dunn, autor "Elektrowni w Gizie", przyniósł płytę granitową, młot i miedziane dłuto i poprosił o zademonstrowanie sposobu, w jaki Egipcjanie mieli rzeźbić ważące tysiąc ton granitowe obeliski, używając prostych narzędzi ręcznych. Po kilku próbach miedziane dłuto miało głębokie wgniecenie, a granit pozostał nienaruszony.

"Chris Dunn odkrył, że wiele artefaktów nosi znamiona podobne do tych, będących wynikiem stosowania metod obróbki z dwudziestego wieku - sposoby cięcia, toczenia, frezowana. Był szczególnie zainteresowany oznakami współczesnej techniki, jaką jest drążenie. Proces ten jest stosowany do wykonywania w skale korytarzy poprzez wycięcie a następnie usunięcie powstałego "rdzenia". Petrie studiował zarówno korytarze jak i rdzenie. Zaskoczyły go spiralne rowki na rdzeniu, wskazujące na prędkość posuwu wiertła wynoszącą 0,100 cala na obrót. Początkowo wydawało się to niemożliwe. W 1983 roku Dunn stwierdził, że przemysłowe wiertła diamentowe tną granit z prędkością obrotową wiertła wynoszącą 900 obrotów na minutę i posuwem 0.0002 cala na obrót. Te dane techniczne wskazują, że Egipcjanie cięli granit z posuwem 500 razy większym niż pozwalała na to technologia z 1983 roku!" -Alan F. Alford, "Gods of the New Milennium - The Shattering Truth of Human Origins" (44)

   

"Na granitowym rdzeniu skok spiralnych śladów zmniejsza się o 1 cal na obwodzie wynoszącym 6 cali, a prędkość obróbki jest zadziwiająca... Powstające z taką prędkością spiralne rowki nie mogą być efektem żadnej innej technologii niż opuszczanie wiertła w granit przy ogromnym nacisku" –W.M. Flinders Petrie, "The Pyramids and Temples at Gizeh"

   

"Czyż to nie dziwne, że ponad 4500 lat temu, w okresie gdy rzekomo  ludzka cywilizacja dopiero budziła się do życia, starożytni Egipcjanie stosowali wiertła na poziomie tych używanych w epoce-industrializacji, mogące wytrzymać uderzenia powyżej tony i tnące twarde kamienie z łatwością gorącego noża wchodzącego w masło? " -Graham Hancock, “Fingerprints of the God "

"W pierwszej i drugiej piramidzie w Gizie w dolnych przejściach znajdują się granitowe kraty zasłaniające wejście, które wciąż zastanawiają specjalistów. Po pierwsze, ich przebieg jest zbyt skomplikowany, by miał jedynie powstrzymać złodziei (wyjaśnienie Egiptologów). Aby unieść płyty, z których wykonana jest krata, potrzeba 50 mężczyzn, jednak krata znajduje się w korytarzu tak wąskim, że może pomieścić tylko kilka osób na raz."   -W.M. Flinders Petrie, "The Pyramids and Temples at Gizeh" (36)

W piramidach zawarta jest także zaawansowana matematyka, rzekomo nieznana prostym starożytnym Egipcjanom. Począwszy od tego, że piramidy znajdują się dokładnie na 30-stym stopniu szerokości geograficznej i są ułożone wzdłuż kierunku północnego z dokładnością do 3 minut kątowych. To nie może być zbieg okoliczności, więc można uznać, że zarówno szerokość jak i długość geograficzna były wymierzone bardzo dokładnie. Stosunek wysokości wielkich piramid do obwodu ich podstawy wynosi dokładnie Pi (3.14). Komnata Króla i inne pomieszczenia tworzą idealne prostokąty, zgodnie ze złotą zasadą podziału i liczbą Fi (1.618). Stosunek kolejnych wyrazów należących do ciągu liczb Fibonacciego (0,1,1,2,3,5,8,13,21,34) coraz bardziej zbliża się do liczby Fi... co można przedstawić w postaci fraktala „złotej spirali” wyglądającej jak muszla. Establishment Egiptologów twierdzi, że takie matematyczne zbieżności to wynik przypadku, gdyż starożytni Egipcjanie nie znali takich pojęć. W rzeczywistości jednak starożytni Egipcjanie władali wyższą matematyką i celowo umieścili jej elementy w swoich budowlach.

"Niektóre algorytmy matematyczne były wykorzystane do ustalenia wymiarów sarkofagu. Na przykład, jego całkowita objętość wynosi 2332.8 litra, natomiast pojemność wnętrza sarkofagu to dokładnie połowa, 1166.4 litra. Taka precyzja to nie zbieg okoliczności: ściany skrzyni zostały wycięte z maszynową precyzją przez rzemieślników posiadających olbrzymie umiejętności i doświadczenie.” -Graham Hancock, “Fingerprints of the God"

W Komnacie Króla przekątna podłogi jest dokładnie dwukrotnością wysokości pomieszczenia. W.M.Flinders Petrie twierdzi, że udało się umieścić Komnatę Króla dokładnie „w miejscu połowy wysokości pionowej części piramidy, gdzie powierzchnia przekroju poziomego stanowiła połowę pola podstawy, gdzie przekątna naroży była równa długości podstawy i gdzie szerokość ściany była równa połowie przekątnej podstawy." Czy uważasz, że te zależności matematyczne były przypadkowe? 

   

Egiptolodzy twierdzą, że piramidy w Gizie zostały wybudowane dla trzech faraonów w przeciągu stu lat. Jest tam ponad 2.5 miliona kamieni, więc jeśli by budować przez 24 godziny, przez 100 lat, to należałoby umieszczać jeden kamień ( średnio 3.5 tony) co 8.5 minuty. Wykorzystując obecną technologię, wiele żurawi i zespołów roboczych nie jesteśmy w stanie zrobić tego w takim czasie, ani nawet porównać tego do możliwości rzemiosła. Sześć milionów ton kamienia, podziemne tunele, komory, korytarze, szyby usytuowane pod kątem 45 lub 90 stopni, stosunek pi i fi, złoty prostokąt i inne matematyczne wtrącenia, idealne wypoziomowanie do kierunków głównych, kąty proste, zagadnienia astrologiczne i kamieniarstwo bez skazy. Jak starożytne ludy na całym świecie wznosiły te ogromne, wspaniałe piramidy? Układali kamienie tak ciężkie, że wiele z nich nie mogłoby być przeniesione na miejsce przy użyciu technologii i maszyn dostępnych dzisiaj. Tymczasem kamienie były wydobywane kilometry od miejsc w których były układane i dopasowane tak ściśle, że nie można włożyć między nie ostrza noża. W Egipcie znaleziono również dziesiątki tysięcy diorytowych mis, na których wygrawerowane były hieroglify. Dioryt to jedna z najtwardszych skał na Ziemi, twardsza niż żelazo, a mimo to wykonywano w niej inskrypcje i to nie przy użyciu dłut czy technik zdrapywania, ale zastosowano nieznane starożytne technologie. Cokolwiek to było, umożliwiało sztych linii o grubości 1/50 cala, często jako zestawy równoległych linii oddzielonych zaledwie o 1/30 cala. Tego typu technika została zastosowana w przypadku waz, urn i innych wyrobów garncarskich odkrytych w Piramidzie Dżosera. Graham Hancock mówi: " Nie była tam znana technologia, która mogłaby być dostępna starożytnym Egipcjanom i umożliwiałaby uzyskiwanie takich rezultatów. Ani dziś, żaden z kamieniarzy nie potrafi ich doścignąć, nawet jeśli pracowałby przy użyciu najlepszych narzędzi z węglika-wolframu. Wynika z tego, że w starożytnym Egipcie wykorzystywano nieznaną lub tajną technologię."


.   spx10-–-The-head-of-the-Great-Sphinx-which-is-carved-from-a-harder-layer-of-limestone-than-the-body-shows-much-less-eros (Rozmiar: 631.68 KB / Pobrań: 0)


Wiek Sfinksa, który jak twierdzą Egiptolodzy ma mniej niż 5000 lat, można na podstawie samego wietrzenia skał określić jako co najmniej 10 000 lat. Geolodzy potwierdzają, że erozja następowała na skutek działania ogromnych ilości wody, których nie było na Saharze od 10 000 lat. Egiptolodzy twierdzą, że wietrzenie to jedynie wynik erozji pod wpływem wiatru lub piasku, jednak geolodzy, a wśród nich Robert Schoch, uważają, że takie tłumaczenie jest raczej trudne do zaakceptowania.

" W październiku 1991 roku doktor Robert Schoch, geolog z Uniwersytetu Bostońskiego, przedstawił szczegółowe dowody na to, że Sfinks był tysiące lat starszy niż powszechnie uważano (przyjęta data to 2500 r. p.n.e.). Jego wnioski opierały się na profilu wietrzeniowym skały wapienne, z której został wyrzeźbiony Sfinks. Odwiedzający mogą dziś wyraźnie zobaczyć pionowy profil wietrzenia w wapiennej bruździe otaczającej Sfinksa. Zgonie z geologią, ta erozja mogła być jedynie wynikiem długotrwałych opadów deszczu, w przeciwieństwie do suchego klimatu, który panował w Egipcie od 2500 r. p.n.e. Opierając się na dowodach klimatycznych, Schoch oszacował że Sfinks ma od 9000 do 12 000 lat, co odpowiada czasom, gdy w Egipcie panował znacznie wilgotniejszy klimat."  -Alan F. Alford, "Gods of the New Milennium – The Shattering Truth of Human Origins" (93-4)

   

"Prawdę mówiąc, choć często nazywa się Egipt kolebką cywilizacji, sami Egipcjanie przyznawali, że byli spadkobiercami wielkiej cywilizacji, która przybyła do nich skądś indziej. Rzeczywiście, kultura Egipcjan będąca na wysokim poziomie rozwoju,  pojawiła się znikąd, zupełnie podobnie jak kultura w Sumero-Mezopotamii i Południowej Ameryce. Ten fakt może być zrozumiały, jeśli cywilizatorzy wywodzili się z rozwiniętych grup przybywających skądś - z krajów które zostały zniszczone przez zmianę klimatu, wojnę lub inne Kataklizmy" -Acharya S., “The Christ Conspiracy” (280)

   

Piramida w Choluli, "stworzona przez człowieka góra" w Meksyku to ziggurat trzykrotnie większy od wielkiej piramidy.  Długość podstawy Piramidy Słońca w Teotihuacán jest niemalże równa długości podstawy Wielkiej Piramidy w Gizie. Gdzie są różnice? Teotihuacán oznacza "miejsce, w którym ludzie stają się bogami". Dokładnie tak jak w Egipcie wierzono, że piramidy i świątynie były narzędziem przemiany duszy po śmierci. Ten temat przewija się w całym starożytnym świecie. Starożytni Tybetańczycy, Egipcjanie i rodzimi Amerykanie wszyscy mieli złożone-systemy, wielo etapowe wyzwania dla niedawno zmarłych dusz, które mogą osiągnąć życie poza-grobowe. Określone etapy podróży po śmierci w różnych kulturach odpowiadają sobie. Majowie i Egipcjanie wierzyli w gwiazdowe odrodzenie, gdzie Królowie, Faraonowie i Bohaterowie umierali i rodzili się ponownie jako gwiazdy.

"Archeologowie na całym świecie zdali sobie sprawę z tego, że dużą część prehistorii opisano w istniejących podręcznikach niewłaściwie, a w niektórych po prostu źle... Zasugerowano... że zmiany które są obecnie opracowywane zwiastują przejście na ‘nowy paradygmat’... który stał się konieczny po całkowitym upadku pierwszego paradygmatu.” -Colin Renfrew, “Before Civilization”

Mit o wielkim potopie Noego z Biblii przypisywany Ziusudrze i Atra-hasis w kulturze Sumeryjskiej/Mezopotamskiej trzy tysiące lat wcześniej. W mitologii Azteckiej tylko Coxcoxtli i jego żona Xochiquetzal zostali uprzedzeni przez Boga o powodzi i przeżyli, budując ogromną łódź. Tułali się przez 104 lata zanim dotarli do Atlanty. Mieszkańcy regionu Michoacán w Ameryce Środowej mówią, że Tezpi wybudował wielką barkę, załadował ją zwierzętami, ziarnem, nasionami i uciekł przed powodzią ze swoją żoną i dziećmi. Majowie mówią - wielka matka i wielki ojciec przetrwali i zaludnili świat po powodzi. Chickasaw, rodzimi Amerykanie twierdzą, że tylko jedna rodzina i dwoje zwierząt z każdego rodzaju zostały uratowane przed powodzią. Ta sama podstawowa historia występuje w niemal 600 kulturach na całym świecie.
 
   

"Z prawie każdej kultury na całym świecie wyłania się ponad pięćset uderzająco podobnych legend o wielkim potopie? Wszystkie one mają wspólny temat - ludzkość zostaje zmieciona z powierzchni Ziemi, za wyjątkiem jednego mężczyzny i jego rodziny, którzy przeżyli. Na zachodzie na ogól znamy ocalałego jako Noego, ale dla Azteków był to Nene, podczas gdy na Bliskim Wschodzie był to Atra-Hasis, Utnapishtim lub Ziusudra. Jeśli chodzi o jego ucieczkę, w Biblii opisana została ‘arka’ lub łódź, w Mezopotamii odnotowano wzmianki o zanurzalnym statku, a wersja Aztecka dotyczy wydrążonek kłody. Według legendy Azteków, człowiek został uratowany zamieniając się w rybę, Starożytne teksty z Bliskiego Wschody mówią o powodzi jako o głównej katastrofie - nie wydarzeniu lokalnym, czy błahym, ale wielkim oddzieleniu czasów.” -Alan F. Alford, "Bogowie Nowego Tysiąclecia - Przygniatająca Prawda o Początkach Ludzkości" (74)

   
 
Mity o powodzi pojawiają się począwszy od Inuitów z Alaski aż po Kanaryjczyków z Ekwadowu, od Tupinamby w Brazylii i Araukanjów z Chile aż do Pehuenche i Yamanę z Tierra del Fuego; od Sumerów i wczesnych Mesopotamianów do Hopi, Iroquois i Siuksów z Ameryki Północnej. Tajlandia, Laos, Australia, Japonia, Chiny, Grecja, Egipt, Indie, Północna, Południowa i Środkowa Ameryka. Ta historia jest uznawana na całym świecie, jednak to stwierdzenie jest trudne do przęłknięcia. Czy powódź to tylko opowieść, mit o metaforycznym znaczeniu czy dosłowna relacja z ogólnoświatowego potopu? "Być może największym mitem, jest to, że mity są tylko mitami"  -Michael Tsarion

Megalit w Yonaguni niewątpliwie został stworzony przez człowieka, jednak co najmniej od 8000 r. p.n.e. znajduje się pod wodą. Ma 8 kondygnacji wysokości, 500 stóp długości, wewnętrzne i zewnętrzne kąty proste, schody, pomieszczenia i ołtarz-scenę przypominającą ogromne wielkie twarze i pióropusze wyryte w kamieniu. W Zatoce Kambajskiej w Północno-Zachodniej części Indii znajdują się dwa podmorskie miasta o długości i szerokości kilku mil, co daje łącznie powierzchnię równą Manhattanowi. Znaleziono tam około 2000 skamieniałych ludzkich szczątków, które datowane są węglowo na rok 7500 p.n.e. Wiele podwodnych ruin zostało odkrytych u wybrzeży Kuby na głębokości 2200 stóp p.p.m. W samym Morzu Śródziemnym odnaleziono ponad 200 zatopionych miast. Z prawdziwego potopu nie należy szydzić. Być może jedynie szczegóły tej historii są metaforyczne.

   

"Platon opowiada nam o zaawansowanej cywilizacji, która istniała 9000 lat przed nim samym, gdy jeszcze Atlantyk był żeglowny i przemierzany przez ludzi z całego świata... Jednym z najbardziej odkrywczych szczegółów Timajos jest wzmianka o przeciwnym kontynencie, co jest niewątpliwym nawiązaniem do Ameryki. To wtrącenie dowodzi, że nie tylko starożytni Grecy wiedzieli, co leży po drugiej stronie Atlantyku, 2000 lat zanim ponownie odkrył to Kolumb, ale podkreśla wiarygodność relacji Platona z Atlantydy"  -Frank Joseph, “The Atlantis Encyclopedia” (269)
 
   

Platon pisał o zaawansowanej cywilizacji która rozkwitła w Atlantydzie około 10 000 r. p.n.e. Podkreślał, że niektórzy uważają istnienie Atlantydy za mit, jednak jest to absolutna prawda. Określił nawet czas wystąpienia potopu (około 9600 r. p.n.e.). Historie podobne do mitu Atlantydy występują na każdym zamieszkałym lądzie o wysokiej technologii i rozwiniętej kulturze i zawsze obejmują zaawansowane byty czczone często jako bóstwa. Prawie w 600 kulturach na całym świecie jest mowa o spowodowanej przez gniew bogów światowej powodzi, która zgładziła zaawansowane cywilizacje.

   

 “Nie wiesz, że niegdyś waszą ziemię zamieszkiwała najczystsza i najszlachetniejsza rasa ludzi jaka kiedykolwiek istniała, i że ty i całe miasto (Ateny) pochodzicie z nasienia lub jego pozostałości które przetrwały. Potęga wyłoniła się z Oceanu Atlantyckiego, który w tamtych czasach był żeglowny; i była na nim wyspa leżąca naprzeciw Cieśniny Herkulesa: większa niż Libia i Azja razem wzięte, z drogą prowadzącą na inne wyspy… Wówczas na Atlantydzie znajdowało się wielkie i wspaniałe imperium które sprawowało władzę nad całą wyspą, kilkoma innymi oraz częścią kontynentu, a ponadto ludzie Atlantydy podbili część Libii włącznie ze słupami Herkulesa aż do Egiptu, a także Europę, po region Eturii we Włoszech” –Platon, “Timajos"
 
Ciekawe, że król „Atlas” miał rządzić „Atlantydą” – starożytnym zatopionym miastem na Oceanie “Atlantyckim”. W Maroko jest także góra Atlas a etymologia słowa Atlas/Atlantyk rzeczywiście związana jest z Atlantydą. Co dziwniejsze, jak napisał Comyns Beumont, “Słowo (Atlantyda) nie pochodzi z żadnego znanego języka starego świata ani nawet starożytnego czy też nowożytnego. Jednak wśród tak zwanych “rodzimych ras” Ameryki to słowo jest nadal żywe.” (“The Key to World History”, 19)

   

Toltekowie, Nauha i Aztekowie Ameryki Południowej i wszystkie ludy, które osiedliły się w Meksyku, śledziły losy swoich przodków aż do punktu początkowego na Atlantyku, zwanego „Atzlan” lub „Atlan”. Była to kraina którą opisywali jako zbyt czystą i piękną, by mogła zostać porzucona, a która została zatopiona podczas wielkiej powodzi. Azteckie świątynie są nazywane „Teocalli”, co w ciekawy sposób może być porównane do Greckich słów „theos” (Bóg) i „kalias” (dom/mieszkanie). Pierwsi Europejczycy osiedlający się w Delaware i Maryland znaleźli rzekę nazywaną przez miejscowych „Potomac”, co brzmi zupełnie jak Greckie słowo „Potomos”, oznaczające rzekę. Rdzenni Baskowie z Zachodniej Europy twierdzą również, że są potomkami ludów pochodzących z „Atlantydy”, lądu, który zatonął pośród fal. Język Basków nie wykazuje żadnego powinowactwa z jakimikolwiek językami Europejskimi, ale jest bardzo podobny do rodzimych języków Ameryki. Tubylcy z Mindanao na Filipinach nazywani są „Atas”, wierzę w takie same legendy dotyczące powodzi i twierdzą, że pochodzą od jasno-skórych najeźdźców, którzy zmieszali się z Aborygenami.

   

“Spójrzcie na to! Góra ‘Atlas’ u wybrzeży Afryki; miasto ‘Atlan’ na wybrzeżu Ameryki; ‘Atlantczycy’ żyjący wzdłuż północnego i zachodniego wybrzeża Afryki; Aztekowie z Aztlan w Ameryce Środkowej; ocean rozwijający się pomiędzy dwoma światami nazywany ‘Atlantyckim’; mitologiczne bóstwo nazywane ‘Atlas’ dzwigające świat na swoich ramionach; i odwieczną tradycję wyspy ‘Atlantydy.’ Czy to wszystko może być wynikiem przypadku?”  -Ignatius Donnelly, “Atlnatis: The Antediluvian World"

   

W przypadku Oceanu Atlantyckiego i gór Atlas w Maroko widzimy, że motyw wody i wzgórz/gór może być porównany do Atlasu – to się powtarza na całym świecie. W Japonii Atago to wzgórze w centrum Tokio, gdzie bogowie przynieśli cywilizację do Japonii. Atagi to Japońscy kapłani chroniący mądrość od czasów prehistorii. W Tongo znajdują się góra Ata i pomnik, poświęcone rudo-włosym, jasno-skórym bogom którzy przybyli dawno temu i pobłogosławili tubylców. Określenie Italia pochodzi od „Atalya”, słowa które oznacza „ziemię Atlasu”. Atalya to także nazwa starożytnego kopca ceremonialnego w Biarritz. Po drugiej stronie Atlantyku Aztekowie także czcili świętą górę o takiej nazwie. Atalaia to nazwa małego Indiańskiego miasteczka w Quechua a także miasto Pra-Inków odkryte przez archeologów i potwierdzone przez lokalną historię. W Gwatemali, gdzie kwtiła cywilizacja Majów, w pobliżu Jezior Atitlan znajduje się kamienna wieża Atalaya. Góry na Indonezyjskiej Sumatrze nazywają się Atjeh. Lokalni  Guanaczowie na Wyspach Kanaryjskich nazywają góry „Ataras” a postać Atlasa została nazwana „Ater”. Teneryjscy Guanczowie nazywają siebie “Atinach”, co oznacza “ludzi boga z nieba”. Herodot, Diodorus Siculus i inni klasyczni pisarze opisują lud “Atarantes”, który żył na brzegu Atlantyku w Maroko. “Atcha” jest starożytnym Egipskim rozwiniętym, lecz zatopionym miastem. Egipscy bogowie czy też bohaterowie nosili imiona Atum, A-tfih, At-hothes i inne rozpoczynające się na “At“ imiona. Atchafalaya oznacza “Długą Rzekę” dla Czoktawów, z którymi łączą się mity o potopie. Atea jest protoplastą dla mieszkańców Markizów, podobnie jak Atum w Egipcie. Atiamuri to miejsce ogromnych megalitycznych ruin w Nowej Zelandii, których częścią są At i Mu. Atiu to wygasły wulkan na Wyspach Cook. Paunisi Indianie, biegli w dziedzinie astrologii, wierzyłi powszechnie w historię powodzi i boga nieba “Atiusa”. Nahuatl to Aztecki język, w którym prawie wszystkie imiona bóstw kończą się przyrostkiem “atl”. Odpowiednikiem Atlasa jest Atlanteotl, a “Atlantika” oznacza “żyjemy nad morzem”. W języku Tauregów z Maroka woda to także “Atl”. Twierdzą oni, że pochodzą od “Atlantów”, starożytnych Marokańczyków, o których pisał Herodot, Diodor Siculus i inni. Atla to także wielkie bóstwo norweskie. Atlakvith (co oznacza “karę zesłaną przez Atlę”) to nazwa spisanego podania o Atlancie, które wcześniej przekazywane było ustnie.  Atlamal to nazwa kolejnego z mitów i oznacza „Historię Atla”. Atla to także miasto Indian Otomi w Meksyku. Mają oni rytualny taniec „Acatlaxqui”, w którym 10 tancerzy uosabia 10 królow Atlantydy, począwszy od pradawnych przodków. Aztecki bóg mórz to „Atlahua”, a wielki potop to „Atemoztli”. Dzisiejsza Alca nad Zatoką Uraba była nazywana Atlan jeszcze przed Hiszpańskimi podbojami. „Atlan” to nazwa Wenezuelskiej wioski Indian Paria. Indianie ci twierdzą, że ich ojczyzną była dostatnia wyspa na Oceanie Atlantyckim, zamieszkana przez zamożnych marynarzy, którzy w ucieczce przed powodzą musieli opuścić wyspę. Autlan to dom ludu Tarascan z Michoacan, który twierdził, że jest spadkobiercą zatopionej wyspiarskiej cywilizacji. Atland to Północno Europejska nazwa, tak jak pokazano w średniowiecznych Fryzyjskich rękopisach Oera Linda Bok. Atlanersa była w piątym wieku przed Chrystusem Królem Nubii, a jego imię oznaczało „Królewski potomek Atlan”. Atao był Minojskim bóstwem, utożsamianym z Atlasem. I później na Krecie, Atana była nazwą miejscowego dialektu. Aton był najstarszym bogiem Słońca w Egipcie, a Atonatiuh był starożytnym bóstwem Słońca Azteków. Innym imieniem Egipskiego boga Słońca było Ra, jak Rama dla Hindusów, Rayam w Jemenie i Ryami Peruwiańskie święto Słońca. (Frank Joseph, „Encyklopedia Atlantydy” 29-43) Czy ktoś jest gotowy zgodzić się na tę etymologię jako zbieg okoliczności? Czy naprawdę mogła istnieć zaawansowana starożytna cywilizacja Atlantydy? Czy mit o zatopionym kontynencie na wyspie mógłby być czymś więcej niż mitem? 

   

„Na tej części kontynentu Afrykańskiego, która jest najbliżej Atlantydy, znajduje się łańcuch górski, znany od najdawniejszych czasów jako Góry Atlas. Skąd nazwa Atlas, jeśli nie od imienia wielkiego króla Atlantydy? A jeśli nie takie jest jej pochodzenie, to skąd ta nazwa wzięła się na najbardziej wysuniętej na północny-zachód części Afryki? I jak to się stało, że w czasach Herodota, w pobliżu tych gór żył lud zwany ‘Atlandami’, prawdopodobnie pozostałość po kolonii z wyspy Solona? Jak to się stało, że ludzie z Berberii, a szczególnie mieszkańcy Fezu i Bilmy, znani byli Grekom, Rzymianom i Kartagińczykom jako ‘Atlandowie’? Skąd wzięła się ta nazwa? Na wschód od Oceanu Atlantyckiego nie znajdziemy jej etymologii.” -Francios Lenormant “Ancient History of the East” (253)

Naukowiec i znany lingwista Charles Berlitz, założyciel własnej szkoły językowej, mówił w 32 językach i napisał wiele książek o Atlantydzie. W swoich badaniach prześledził wszystkie języki świata, które jego zdaniem wywodzą się z jednego starożytnego dialektu. Wielu sławnych ludzi wierzyło w autentyczność Altantydy. Francis Bacon napisał “New Atlantis”, H.G. Wells napisał o Atlantydzie dzieło “Bogowie jak ludzie”. Dwaj najsłynniejsi prorocy w historii - Nostradamus i Edgar Cayce – obaj mówili o Atlantydzie. Ignatius Donnelly był gubernatorem Minnesoty, kongresmenem i senatorem, który o Atlatydzie napisał wiele. Szanowany, najsłynniejszy filozof w historii, Platon, pisał o Atlantydzie mówiąc, że to jednocześnie prawdziwa historia i mit. “Iamblichos był czwarto-wiecznym ważnym neo-Platońskim filozofem, który upierał się przy historycznej słuszności podania o Atlandzie autorstwa Platona, i akcentował, tak samo jak Platon, jego alegoryczne znaczenie” - Frank Joseph, "The Atlantis Encyclopedia" (143)

   

Silenus powiedział Midasowi, że oprócz powszechnie znanych istnieje jeszcze jeden kontynent. Twierdził, że jest tam “kraj tak obfity w złoto i srebro, że nie są one tam warte więcej niż u nas jest warte żelazo”. Św. Klemens, w swoim Liście do Koryntian, pisał, że za oceanem istnieją inne światy. Diodorus Siculus powiedział, że Fenicjanie odkryli “dużą wyspę na Oceanie Atlantyckim, za Słupami Herkulesa, odległą kilka dni żeglugi od wybrzeży Afryki. Wyspę obfitą we wszelkie bogactwa. Ziemia była wyjątkowo żyzna; krajobraz był urozmaicony rzekami, górami i lasami. Zwyczajem mieszkańców było odpoczywać latem we wspaniałych wiejskich domostwach, położonych pośród pięknych ogrodów. Ryby i dziczyzna występowały w ogromnych ilościach; klimat był wyśmienity a drzewa owocowały we wszystkich porach roku.”
 
   

Starożytny Grecki poeta Heslod opisywał świat sprzed „upadku”, mówiąc: „Ludzie żyli jak bogowie, bez nałogów i zaciekłości, utrapień i trudów. W radosnym towarzystwie bóstw przeżywali swoje dni w ciszy, szczęściu, żyjąc w idealnej równowadze, zjednoczeni wzajemnym zaufaniem i miłością. Ziemia była piękniejsza niż teraz i spontanicznie rodziła różnorodne owoce. Ludzie i zwierzęta mówili tym samym językiem i porozumiewali się ze sobą (telepatycznie). Mężczyźni byli uważani za chłopców w wieku stu lat. Nie mieli żadnych ułomności zaawansowanego wieku, a do lepszego świata przechodzili zapadając w drzemkę.”
 
“Religia Atlantów, jak mówi nam Platon, była czysta i prosta; nie składali normalnych ofiar, a jedynie owoce i warzywa; czcili słońce. W Peru czczono jedno bóstwo, a słońce, jako najszczersze dzieło, było tytułowane jego reprezentantem. Quetzalcoatl, założyciel Azteków, potępił całą ofiarę oprócz owoców i kwiatów. Pierwsza religia Egiptu była czysta i prosta; ofiarami były owoce i kwiaty; świątynie wznoszone były dla Słońca, ‘Ra’, w całym Egipcie. W Peru największe święto Słońca było nazywane ‘Ra’-mi. Fenicjanie czcili Baala i Molocha; pierwszy reprezentuje dobroczynne, a drugi szkodliwe moce Słońca.” –Ignatius Donnelly “Atlantis and Antediluvian World"

   

Homer, Plutarch i wielu innych starożytnych pisarzy wspomina o wyspach położonych na Atlantyku "kilka tysięcy stadiów od Słupów Herkulesa". Filary, obeliski i wieże - wszystkie okazały się mieć Masońskie znaczenie. Herkules wykonujący swoje 12 prac okazał się mieć związek ze Słońcem, grzybem i przytomnością umysłu, ogólnie rzecz biorąc. Więc czy Słupy Herkulesa są prawdziwe czy metaforyczne? Czy Atlantyda jest rzeczywista czy ma znaczenie przenośne? A może oba? Podczas przypadkowego spotkania ze strażnikiem mądrości rdzennych Amerykanów na pieszym szlaku w Nowym Meksyku, autor Gregg Braden usłyszał następującą historię:
 
   

"Dawno temu nasz świat wyglądał zupełnie inaczej od tego, w jaki sposób widzimy go dzisiaj. Było mniej ludzi i żyliśmy bliżej ziemi. Ludzie znali język deszczu, plonów i Wielkiego Stwórcy. Wiedzieli nawet jak rozmawiać z gwiazdami i ludźmi nieba. Wiedzieli że życie jest święte i pochodzi z małżeństwa między Matką Ziemią a Niebiańskim Ojcem. W tych czasach panowała równowaga i ludzie byli szczęśliwi. Potem coś się wydarzyło. Nikt naprawdę nie wie dlaczego, ale ludzi zaczęli zapominać, kim są. W tym zapomnieniu zaczęli czuć się odosobnieni - odosobnieni od ziemi, od siebie nawzajem, a nawet od tego, kto ich stworzył. Byli zagubieni i wędrowali przez całe życie bez żadnego celu. W swoim odosobnieniu wierzyli że muszą walczyć żeby przetrwać w tym świecie i bronili się przed tymi samymi siłami, które dały im życie, w którym nauczyli się żyć w zgodzie i zaufaniu. Wkrótce cała ich energia została wykorzystana by bronić ich samych przed otaczającym światem, zamiast by zawrzeć z nim pokój. Pomimo tego, że zapomnieli kim są, gdzieś w nich samych krył się dar ich przodków. Nadal istniało wspomnienie, które żyło wraz z nimi. W swoich snach w nocy wiedzieli, że noszą w sobie zdolność do uzdrawiania swoich ciał, wywoływania deszczu kiedy potrzebowali i do rozmowy ze swoimi przodkami. Wiedzieli, że w jakiś sposób mogą znaleźć swoje miejsce w naturalnym świecie raz jeszcze. Gdy próbowali przypomnieć sobie kim są, zaczynali poza swoimi ciałami budować rzeczy, które przypominały im kim są w środku. W miarę upływu czasu budowali maszyny, które miały ich uzdrawiać, tworzyli chemikalia do uprawy plonów i rozciągali przewody, aby komunikować się na długich dystansach. Im bardziej oddalili się od swojej wewnętrznej mocy, tym bardziej zaśmiecali swoje życie zewnętrzne rzeczami, które jak wierzyli, czyniły ich szczęśliwymi. Nikt nie wie jak historia się skończyła, bo jeszcze się nie skończyła. Ludzie, którzy się zagubili to nasi przodkowie a my jesteśmy tymi, którzy piszą zakończenie" -Gregg Braden, „The Divine Matrix" (5-8)
 
"Możliwe, że historia Atlantydy zachowała się na Wyspach Kanaryjskich o wiele bardziej szczegółowo niż nawet w podaniu Platona jeszcze przed narzuceniem Chrześcijaństwa, które wpłynęło na kulturę Gauczów jak zły urok. Być może najbardziej odkrywcze ze wszystkich zachowanych materiałów łączących Wyspy Kanaryjskie z Atlantydą zostały znalezione w Tois Aethiopikes autorstwa Marcellusa. W 45r. n.e. zauważył, że mieszkańcy wysp Atlantyku zachowują przekazane im przez przodków podania ludowe. Podania te dotyczyły istnienia wyspy o ogromnych rozmiarach, nie mniejszych niż tysiąc stadiów (około 115 mil), która naprawdę istniała na tych morzach i która przez długi czas sprawowała rządy nad wszystkimi wyspami na Oceanie Atlantyckim. Pliniusz Starszy popierał Marcellusa pisząc, że Gauczowie rzeczywiście byli bezpośrednimi spadkobiercami katastrofy, w której Atlantyda została zatopiona. Proclus informował, że historia Atlantydy nadal była opowiadana w jego czasach, około 410r. n.e. -Frank Joseph, „The Atlantis Encyclopedia” (130)
 
 „Marcellus, w pracy poświęconej Etiopczykom, mówi o siedmiu wyspach leżących na Oceanie Atlantydzkim - prawdopodobnie o Wyspach Kanaryjskich - i mieszkańcach tych wysp. Mówi, zachowując pamięć o znacznie większej wyspie, Atlantydzie, która przez długi czas miała dominację nad mniejszymi." -Didot Müller, "Fragmenta Historicorum Græcorum" vol. IV (443)
 
   

Wiele aspektów mitu Atlantydy musi mieć znaczenie dosłowne, ale inne muszą być alegoryczne. Idea jednej wyspy rządzącej siedmioma innymi brzmi raczej jak przenośnia. Na Wyspach Kanaryjskich istnieje kilka wysp i uznanie, że 7,8,9,20 czy tylko 1 jest wyspą główną, jest arbitralne. Być może Atlantyda, to jedno idealne miejsce, dominowało nad siedmioma czakrami, wyspami energii w oceanach naszych ciał.
 
"Majowie mają również wiele wspólnego z Hindusami. Jeśli chodzi o podobieństwa pomiędzy Majską i Hinduską religią i językiem, Hinduizm dzisiaj mówi: 'Chacla w języku Majów odnosi się do centralnej siły ciała, podobnej do czakr Hinduizmu. K‘ultanlilni w Majskim dotyczy mocy Boga w człowieku; moc ta jest kontrolowana przez oddech, co jest podobne w swoim znaczeniu do kundalini. W języku Majów chilambalam ma związek ze świętym miejscem, tak jak Tamil Chidambaran. Yok'hah w Majskim oznacza ‘na szczycie prawdy’, podobnie jak joga w sanskrycie. Majowie mają także tę samą boginię Mayę, matkę bogów i ludzi, tak jak w Indiach. Co więcej, legendarnym założycielem Majów był bóg Votan lub Wotan, o imieniu takim samym jak bóg Teutońskich plemion. Istnieje wiele takich odpowiedników między Starym a Nowym Światem." -Acharya S., "The Christ Conspiracy" (276)

   
 
Tak więc Majskie i Hinduskie słowa - czakra, kundalini i joga - mają identyczne brzmienie i znaczenie. Słowo „Maya” oznacza „iluzję” w obu językach i odnosi się do naszej materialnej egzystencji, która w obu tych kulturach jest uważana za iluzoryczną. Wierzą, tak jak wszystkie starożytne kultury, że jesteśmy materialnymi duszami posiadającymi fizyczne doświadczenie. W Sanskrycie „Atl” oznacza „wspierać lub 'podtrzymywać”, zupełnie tak jak wierzono, że Atlas dźwiga świat na swoich ramionach. Szesnastowieczny słownik języka Nahuatl, autorstwa Alonso de Molina, „Vocabulario En Lengua Mexicana y Castellana” ("Słownik języka meksykańskiego i kastylijskiego") mówi, że: "Słowa „Atlas” i „Atlantyk” nie mają zadowalającej etymologii w żadnym z języków znanych w Europie. Nie są to wyrazy Greckie i nie mogą stanowić odniesienia do żadnego ze znanych języków Starego Świata. Jednak w języku Nahuatl szybko znajdujemy rdzeń 'a', 'atl', który oznacza wodę, wojnę i czubek głowy." Dlaczego czubek głowy? Słowo '"atl" znajduje się w nazwie większości bóstw, a jednym z jego znaczeń jest "czubek głowy".
 
"Drzewo poświęcone Atlasowi; jego gałęzie, niczym ramiona, podpierały niebo. Skojarzenie dębu z Atlasem przywodzi na myśl pierwotny kult drzew lub filaru, pamięć o tym przetrwała w Kritias, podaniu Platona o Atlantydzie, gdzie opisywał ceremonialną kolumnę w samym środku Świątyni Posejdona, usytuowaną w centrum Atlantydy. Najstarsze i najświętsze prawa Atlantydy zostały spisane na jego fasadzie a ofiarna krew byków była po niej przelewana przez wszystkich 10 królów Atlantydy podczas tych premierowych rytuałów cywilizacji." - Frank Joseph, "Encyklopedia Atlantydy" (208)

   
 
Szyszynka (6-ta czakra, trzecie oko) leży w geometrycznym środku mózgu. Relacja o Atlantydzie autorstwa Platona opisuje "ceremonialną kolumnę w samym środku Świątyni Posejdona, usytuowaną w centrum Atlantydy." Ceremonialna kolumna (Drzewo Dębowe, Drzewo Życia, Laska Mojżesza itp.) to ludzki kręgosłup z 33 kręgami. Właściwą medyczną nazwą 33-ego kręgu, który dźwiga czaszkę, jest „Atlas”, tak samo jak Król Atlantów. W mitologii Atlantydy, Atlas podtrzymywał świat lub niebiosa, a w Twoim ciele Atlas podtrzymuje twoją głowę/umysł. W mitologii Atlantydy Atlas ma 7 córek które spędzają cały czas strzeżąc i tańcząc wokół Drzewa Życia; w Twoim organizmie jest 7 centrów energii (czakr) tańczących dookoła twojego kręgosłupa.

   

Platon opisał Atlantydę jako trzy koncentryczne kręgi lądu oddzielone współśrodkowymi okręgami wody. Innymi słowy, przypomina środek tarczy strzelniczej (ang. "bull's-eye" - „oko byka”). Dlaczego właściwie środek celu nazywamy „okiem byka”? Kręg Atlasa podtrzymuje twój mózg, twoje trzecie oko, gdyż jest to środek mózgu; także centrum Atlantydy określa się “bull‘s-eye.” W rzeczywistości, twoja czaszka, którą dźwiga Atlas, jest ukształtowana podobnie jak Atlantyda. W punkcie środkowym znajduje się twoje trzecie oko. Trzecie oko jest oddzielone i całkowicie otoczone wodą/cieczą. Dalej jest kora mózgowa, jądro mózgu. Następnie jest warstwa stale przepływającej/pompującej krwi. I na koniec dookoła tego jest czaszka. Platon mówił, że ofiarna krew byka została przelana na zewnątrz Świątyni Posejdona, która jest analogiczna do krwi przepływającej przez zewnętrzne części mózgu.
 
"Byki były związane z boskimi regentami w Sumerze, Egipcie, Asyrii, Minojskiej Krecie, Grecji, Rzymie, Iberii i Irlandii. Wszystkie te kultury zawierały tradycję potężnego potopu, z którego przybyli ich przodkowie wraz ze wszystkimi pozostałościami rozwiniętej cywilizacji, przede wszystkim, z kwestiami panowania. W każdym narodzie, król był rytualnie utożsamiany ze świętym bykiem, gdyż ważne było, aby przywódca był identyfikowany z ogromną siłą i agresywnością, uosabianymi przez to zwierze. W pra-Celtyckiej Irlandii nowy monarcha musiał poddawać się ceremonialnej kąpieli w rosole z byka, który to rosół następnie wypijał z podobnego do Atlantydzkiego złotego kubka. Egipski Hape, lepiej zapamiętany pod swoim Greckim imieniem Apis, był świętym bykiem Memfis. Tak jak byki w Świątyni Posejdona, miał prawo wędrować po dziedzińcu świątyni"  -Frank Joseph, “The Atlantis Encyclopedia" (78)
 
   

Jeśli Świątynia Posejdona (pomiędzy twoimi "świątyniami") jest twoim mózgiem, to "bull‘s-eye" ("oko byka") jest twoim trzecim okiem/szyszynką, która dosłownie "przechadza się po dziedzińcu świątyni", ponieważ jest otoczone przez płyn mózgowo-rdzeniowy. Oko byka zwykle jest czerwono-biało-czarne, tak jak kolory Mikołaja, Muchomora Czerwonego i flagi Egiptu.

   
 
"W Zachodnio Afrykańskiej wersji powodzi, Obatala jest Jorubańską wersją Grecko-Atlantyckiego Atlasa: Oba oznacza królestwo, natomiast atala znaczy ‘biały’. Czcząc go, kapłani Joruba noszą tylko białe szaty, a posągom boga ofiarowywane jest tylko białe jedzenie. Wśród ofiar są białe kola i kozy, co przypomina Atlantydzki kult kozic, znany starożytnym Kanaryjczykom u wybrzeży Afryki Północnej i basenu Iberyjskiego. Głównym tytułem Obatala jest 'Król Bieli', ponieważ jest czczony jako pochodzący z Oduduwa biało-skóry 'Starożytny Władca' i 'Ojciec' ludu Joruba. Tak jak Atlas, Obatala był olbrzymem pośrodku morza, a ‘siedem łańcuchów’, które mogą symbolizować koniec Potopu, mogą zbiegać się z siedmioma Plejadami mającymi z nimi związek poprzez mit o Powodzi. Dokładnie na zachodzie, w poprzek Oceanu Atlantyckiego, 'Biała Wyspa' odwołuje się do Azteckiej wersji Atlantydy - Aztlan. W przeciwnym kierunku, na wschód, Hinduskie tradycje w Indiach opisywały pochodzenie przodków od Attala, która znana jest także jako 'Biała Wyspa'” -Frank Joseph, “The Atlantis Encyclopedia" (209)
 
Czy to stamtąd wzięła się legenda o wieży z Kości Słoniowej na wyspie? Czy to była prawdziwa wieża na prawdziwiej wyspie czy też grzbiet naszego kręgosłupa na wyspach naszych ciał? A może jedno i drugie?
 
„'Biała Wyspa' opisana jest w wielkiej Indyjskiej epopei Mahabharata i w epickich poematach, Puranach, jako górska ojczyzna potężnej i wysoko roziwniętej rasy położonej na 'Morzu Zachodnim' po drugiej stronie świata od Indii...  Sam Atala zatonął podczas potężnego sztormu.”  -Frank Joseph, “The Atalntis Encyclopedia" (33)
 
Odpowiedz
#2
Atlantyda - cz. II

"Ludy na zachodnim wybrzeżu Atlantyku spoglądają na 'wschód' w poszukiwaniu swoich korzeni; podczas gdy ;ludzie ma wschodzie Atlantyku patrzą na 'zachód': tak więc wszystkie linie tradycji zbiegają się z Atlantydą. Ale tu pojawia się taki sam dowód jak w Ogrodzie Eden - cztery rzeki wypływające z jednego źródła. I te cztery rzeki, jak mogliśmy zobaczyć, można znaleźć w Skandynawskich tradycjach, legendach Chińczyków, Tatarów, Singhalańczyków, Tybetańczyków, Buddystów, Hebrajczyków i Brahmanów. I nie tylko my znajdujemy tę tradycję Ogrodu Eden w Starym Świecie, ale spotyka nas ona także pośród cywilizowanych ludów Ameryki. Starszy Montezuma powiedział do Corteza: "Nasi ojcowie mieszkali w tym szczęśliwym i zamożnym miejscu, które nazwali Aztlan, co oznacza 'biel.'" – Ignatius Donnelly “Atlantis: The Antediluvian World"
 
Biblijne historie o ogrodzie, drzewie, wężu i złotych jabłkach są znane na całym świecie i wywodzą się z legend Atlantydy.
 
"Historia ze starego testamentu to historia Atlantydy"  -Comyns Beaumont
 
   

"Amerykańskie Drzewo Życia – legendy Tolteków mówią o ogrodzie, drzewie, wężu i kobiecie, która była matką całej ludzkości. Mówią także o rasie olbrzymów, która istniała na świecie od najwcześniejszych czasów" –Ignatius Donnelly “Atlantis and the Antediluvian"
 
"Drzewo Życia to mityczna aluzja do kręgosłupa ludzkiego jako wspornika dla siedmiu głównych ośrodków energetycznych znanych jako czakry lub duchowych ‘kręgów’ w Indyjskiej jodze kundalini. Koncepcja wywodzi się z Atlantydy, od siedmiu Hesperyd, córek Atlasa i strzeżonych przez nie złotych jabłek wiecznego życia."  -Frank Joseph, “The Atlantis Encyclopedia" (272)
 
"Mitologia często zdaje się opisywać wrażenia ciała, gdy mówi o wężach, a także opisuje ludzki kręgosłup, który może być symbolizowany przez drzewo lub bliźniacze drzewa czy też węża lub bliźniacze węże. Obraz węża skojarzony z kręgosłupem ma swoją najlepiej znaną podobiznę w Indyjskiej mitologii Kundalini. Chetwynd (1982) opisuje symbolikę ciała, która jest kojarzona z wężem, związanym z kręgosłupem, co łączy naturę fizyczną (genitalia) z naturą duchową (głową)" -Gerry Anne Lenhart, "The Genesis Model"
 
Innymi słowy, "upadek" i "powódź" niezależnie czy faktycznie się wydarzyły, miały prawdopodobnie miejsce na poziomie indywidualnym lub też duchowym. I Atlantyda, czy też była prawdziwą wyspą zmierzającą do zaawansowanej globalnej cywilizacji czy też nie, prawdopodobnie odnosiła się do duszy, szyszynki i systemu czakr na poziomie indywidualnym. Najświętsze tajemnice Masonów i światowych rodów Królewskich odnoszą się do czakr/systemów energetycznych, muchomora czerwonego, DMT i aktywacji korony czakry w jodze Kundalini.
 
   

"Nowe centrum - obecnie uśpione u przeciętnego mężczyzny czy kobiety - musi zostać uaktywnione i silniejszy strumień energii psychicznej musi wznieść się od podstawy kręgosłupa w kierunku głowy, aby ludzka świadomość była w stanie przekroczyć normalne granice. Jest to ostatnia faza obecnego ewolucyjnego impulsu w człowieku. Ludzki system mózgowo-rdzeniowy musi przejść radykalną przemianę, pozwalającą przekraczać granice największego intelektu. Tutaj rozsądek poddaje się intuicji i olśnienie wydaje się kierować krokami ludzkości. Ten mechanizm, znany jako Kundalini, jest prawdziwą przyczyną tak zwanych duchowych i fizycznych fenomenów, biologiczną przyczyną ewolucji i rozwojem osobowości, tajemniczym źródłem wszystkich ezoterycznych i okultystycznych doktryn, kluczem do nierozwiązanej tajemnicy stworzenia, niewyczerpalnym źródłem filozofii, sztuki i nauki, a także źródłem wszystkich wierzeń religijnych, przeszłych, teraźniejszych i przyszłych.” -Dr. Lee Sanella, “The Kundalini Experience”
 
 "Co właściwie oznacza termin 'Doświadczenie Kundalini'? Kundalini to słowo ze Sanskrytu, które może być tłumaczone jako 'zwinięty'  (np. w spiralę). Kundalini jest przedstawiany w wielu tantrycznych ilustracjach jako śpiący wąż, zwinięty  3 ½ raza, u podstawy rdzenia kręgowego. Popularnym rozumieniem jest pojmowanie Kundalini jako uśpionej mocy, która czeka aż się ją rozwiąże przy pomocy różnorodnych praktyk. Zwinięta moc, gdy się ją obudzi, wstępuje spiralnie po kanale kręgosłupa ku górze, poprzez kolejne czakry (centra energii psychicznej), aż osiągnie czakrę Korony - a jogin osiągnie 'oświecenie'" -Phil Hine, “Kundalini, A Personal Approach"

   
 
"Kadeceuszowski symbol zwiniętego węża uznawany jest za starożytne umowne wyobrażenie fizjologii Kundalini. Koncept Kundalini wywodzi się z jogicznej filozofii starożytnych Indii i odnosi się do macierzyńskiej mądrości wyłaniającej się z jogicznego przebudzenia i duchowego dojrzewania. Przez joginów mógł być uznawany za rodzaj bóstwa, stąd czasem pisownia z wielkiej litery. Według zachodnich ram rozumienia często Kundalini kojarzy się z praktyką kontemplacyjną czy też religijną, które mogły wywoływać zmieniony stan świadomości, spontanicznie, poprzez rodzaj jogi, przez psychodeliczne leki lub przez doświadczenie bliskie śmierci... Według tradycji jogicznej Kundalini zwinięty jest w tylnej części czakry w trzech i pół obrotu wokół sacrum. Jogiczna fenomenologia stwierdza, że pobudzenie kundalini związane jest z pojawieniem się bio-energetycznych zjawisk, które mają być doświadczane przez jogina somatycznie. Taki wygląd jest też określany jako 'praniczne przebudzenie'. Prana jest interpretowana jako istotna, witalna siła organizmu. Podwyższona lub nasilona energia życiowa nazywana jest pranotthana i ma pochodzić z pozornego rezerwuaru subtelnej bio-energii u podstawy kręgosłupa. Energia ta jest również interpretowana jako zjawisko wibracyjne, które rozpoczyna okres, lub proces wibracyjnego rozwoju duchowego ... Kundalini jest głównie związane z Hinduizmem. Jednak uważa się, że Kundalini jako duchowe doświadczenie ma odpowiedniki w wielu mistycznych i Gnostyckich tradycjach wielkich religii na świecie. Wiele czynników wskazuje na powerzchność tego zjawiska. Wczesni Chrześcijanie mogli odwoływać się do tej koncepcji jako ‘pneuma’ i isnieją pewne analogie we współczesnych Chrześcijańskich charyzmatach fenomenu 'Ducha Świętego'. Badania nad religiami odnotowują także podobieństwa wśród Kwakrów, Szejkersów, kołyszących się podczas modlitwy Żydów, a także w praktykach Islamu (zikr czy wirujący Derwisze), Wschodnich Ortodoksów (hezychazm), w płynnych ruchach tai chi, w ekstatycznym tańcu szamanów, w tańcu Buszmenów w transie, w praktykowanej przez Milerapę jodze tummo pochodzącej od Tybetańskich Buddów i Indyjsko-pochodzącym Andaluzyjskim tańcu flamenco (Sovatsky, 1998). Praktyka Kundalini wchodzi w skład Japońskiej grupy Aum Shinrikyo, a Kundalini-joga jest także jednym z etapów, jaki praktykujący może osiągnąć.” -Crystalinks, "Kundalini "
 
   

"Starożytni jogini i mędrcy, którzy rozwinęli Jogę Kundalini mieli ogromny szacunek dla Stwórcy ludzkiego ciała. W głębokim oddaniu i uwielbieniu wierzyli, że tak doskonały Stwórca mógłby stworzyć jedynie perfekcję jeśli chodzi o zamysł, funkcjonowanie i potencjał. Mając to na względzie, poszukiwali wiedzy o całokształcie istoty ludzkiej. Badali ludzką zdolność do utrzymania dobrego stanu zdrowia, zwiększenia żywotności, otwartej świadomości i poszerzenia doświadczania doskonałości życia ludzkiego. Ich badania pozwoliły im dobrze zrozumieć układ nerwowy, układ hormonalny (gruczoły), system narządów, układ energetyczny i mózg. Nauczyli się, jak krew, nerwy, mięśnie, narządy i gruczoły działają razem. Badali widoczne i niewidoczne oraz wzajemne relacje pomiędzy fizycznością a tym, co ulotne. Z tych badań rozwinęli Jogę Kundalini. Joga Kundalini  jest wysoce rozwiniętą techniką opartą na dokładnym zrozumieniu bionomii organizmu ludzkiego, tego, jak oddech wpływa na myślenie, jak kąty między palcami wpływają na przysadkę mózgową.
Ta technika współpracuje z systemami ludzkiego ciała wykorzystując zasoby organizmu. Pozycja ręki, oddech, postawa, dźwięk i ruch są wykorzystywane na różne sposoby, aby stworzyć optymalną równowagę między wszystkimi elementami ciała... aż do niedawna te techniki były tajne, nauczane tylko wybranym osobom. "-Harijot Kaur Khalsa, "Kundalini Yoga, Physical Wisdom"
 
   

"Współczesna literatura duchowa często zauważa, że czakry, jak opisano w ezoterycznych dokumentach kundalini, wykazują silne podobieństwo w lokalizacji i liczbie do głównych gruczołów endokrynnych, a także wiązek nerwowych zwanych ganglionami. Jedno przypuszczenie polega na tym, że tradycyjne praktyki sformalizowały metodę pobudzenia gruczołów endokrynnych do pracy w innym trybie, który ma bezpośredni wpływ na świadomość, być może ostatecznie poprzez stymulację uwalniania DMT przez szyszynkę, co może być analogiczne do "Czakry szyszynkowej". Itzhak Bentov studiował Kundalini z perspektywy inżynierskiej. Według Bentova (1990) drgania mięśnia sercowego o częstotliwości 7,5 Hz  powodują mechaniczne drgania z w mózgu, które z kolei tworzą stały bodziec odpowiadający pętli prądowej. Końce nerwów w tej pętli odpowiadają trasie, przez którą Kundalini 'wzrasta'. Ten prąd polaryzuje część mózgu, przez którą przepływa w jednorodny sposób, skutecznie usuwając ogromne ilości stresu z organizmu. Następnie ciało staje się rzeczywistą anteną dla częstotliwości 7,5 Hz, która jest jedną z częstotliwości rezonansowych jonosfery. Mówiąc w prosty sposób, możesz następnie odbierać informacje z powietrza. Może to być spowodowane przez wyostrzone zmysły w wyniku wzrastającego Kundalini, np. Jak opisuje Yogananda: "Całe otoczenie było dla mnie jasne. Moje zwykłe patrzenie zostało zmienione na ogromny sferyczny wzrok, jednocześnie całkowicie percepcyjny.” -Crystalinks, "Kundalini" 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości